Dodaj do ulubionych

szparagi pewnie znów gorzkie :(

21.05.05, 10:45
Tak jak już kiedyś pisałam nie przepadam za szparagami, niestety mój niemąż
je uwielbia. Zawsze jak je gotuję to albo całe są gorzkie albo tylko łebki,
potem postanowiłam ugotować zupę szparagową, którą też musiałam wylać do
kibelka bo gorycz strasznie mordkę wykrzywiła mojemu ukochanemu :))
Szczerze mówiąc zawsze wmawiałam sobie, że poprostu takie mi sprzedali :)
a dziś naszło mnie olsnienie, że pewnie nie umiem ich gotować. Kupiłam dziś
piękne, zielone szparagi (po raz pierwszy) jutro robię na obiad chłodnik
litewski, tego kurczaka w cieście francuskim z galerii, młode ziemniaczki i
owe szparagi. Proszę powiedzcie mi jak je ugotować, żeby znów nie nadawały
się tylko do wyrzucenia :(
Pozdrawiam serdecznie
Paula
Obserwuj wątek
    • el_padre Re: szparagi pewnie znów gorzkie :( 21.05.05, 10:55
      Obierz je delikatnie i cienko ze skórki zaczynając od 3/4 wysokości (w dół,
      łepek zostaw w spokoju) Włóż do wody (no wiem, jest wyższa szkoła gotowania na parze)
      garnek może być wąski wtedy końcówkami w dół, na głębokość 3/4. Dodaj
      soli i cukru. To bardzo ważne. Soli trochę, cukru łyżeczkę. Przykryj i gotuj.
      Zielone są delikatniejsze. Od zagotowania tak ze 6 minut. Muszą być sprężyste.
      Jak będziesz wyjmowała je np. widelcem to nie mogą smutno zwisać
      jak zedchła dżdżownica, tylko być jeszcze sprężyste. W nich jest dużo wody
      Ona się jeszcze gotuje i one dojdą. A potem rób z nimi co chcesz. Musi się udać.
      Powodzenia. Pamiętaj o cukrze.
      PS. jak nie masz wąskiego garnka to trudno. Kładż na plask:)))
      • pauluchna Re: szparagi pewnie znów gorzkie :( 21.05.05, 11:00
        Niestety nie mam takiego garnka :(
        Zawsze je układam poziomo i dodaję cukier i sól... kurczę coś muszę źle robić :(
        Czy te zielone nalezy też obierać? bo babcinka na rynku mówiła, że zielonych
        sie nie obiera.
        Pozdrawiam i dziękuję za rady
        • jswm Re: szparagi pewnie znów gorzkie :( 21.05.05, 11:06
          jo zawsze trochę obieram i b. dokładnie płuczę (w łebkach zawsze piasek)
          • jswm Re: szparagi pewnie znów gorzkie :( 21.05.05, 11:07
            El.P czy ja zawsze muszę po Tobie :)))
    • jswm Re: szparagi pewnie znów gorzkie :( 21.05.05, 10:57
      ja wkładam je do wrzątku, osolonego i lekko posłodzonego. w garnku leżą na
      skos, tak że łebki dochodzą na parze a nie są zanużone w wodzie
    • el_padre Zielone też się obiera 21.05.05, 11:05
      A może ty masz jakiś stary aluminiowy garnek? Nie obraż się, ale taki
      czasem może dawać taką reakcję. Metaliczny posmak.
      • pauluchna Re: Zielone też się obiera 21.05.05, 11:28
        nie, garnek napewno jest ok :)
        nie wiem, może na za dużym ogniu gotuję albo co :(
      • hania55 Nie, zielonych się nie obiera 08.06.05, 10:32
        tylko odłamuje końcówki.
    • Gość: ja Zielone szparagi: IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 21.05.05, 12:02
      bez obierania!!! Jedynie zdrewniałe końcówki usunąć. Umyć, podzielić na porcje,
      każdą porcję związać lekko nitką.
      Zagotować wodę z solą i cukrem, włożyć szparagi, przykryć garnek i zagotować
      ponownie, następnie trzymać na małym ogniu 10 - 15 min. Osączyć i podawać wg
      uznania.
      Można też gotować na stojąco (Ty możesz siedzieć przy tym), przy czym czubki
      powinny wystawać z wody (też pod przykryciem, czubki się ugotują pod wpływem
      pary). Jeżeli masz małą porcję, to potrzebny jest "wąski" i b.wysoki garnek
      (nadaje się taki do spaghetti), coby się szparagi nie obaliły! :-)))
      • nnike Re: Zielone szparagi: 23.05.05, 00:36
        W tych zdrewniałych końcówkach jest goryczka, podobnie jak w ciemnej końcówce
        ogórka, którą też zawsze należy odciąć przed obieraniem (jeśli ktoś obiera :))
    • el_padre Nie wierzysz mi, uwierz francuzom:))) 21.05.05, 12:32
      www.chefsimon.com/asperge.htm
      • pauluchna ja wierzę :) 21.05.05, 12:52
        Te fotki takie sliczne, że aż nabrałam ochoty na te szparagi :)
        Pozdrawiam słonecznie i dziękuję :)
      • Gość: juni Re: Francuzi to bedka. IP: 5.5.* / *.proxycache.rima-tde.net 22.05.05, 23:47
        Tak się dziwnie składa, że Zagłębie szparagowe to nie Francja a między
        innymiFreiburg i okolice /Niemcy więc Francuzów można spokojnie olać, za dużo
        do powiedzenia za wyjątkiem niewielkiej ilości potraw, nie mają. Po za tym, aby
        zachować najlepsze walory smakowe szparagów należy je dusić na mieszance masła
        z oliwą. Gotowanie w wodzie powoduje, że sole mineralne i witaminy zawarte w
        szparagach przechodzą do wody,a zasada mówi,że warzywa posiadające w składzie
        witaminy rozpuszczalne w wodzie należy dusić na tłuszczach a rozpuszczalne w
        tłuszczach - gotować w wodzie. Ktoś zresztą już kilka razy na tym forum o tym
        wspomniał, ale jak sądzę starych nawyków trudno się pozbyć. Radzę jednak
        spróbować, na dwa gary - w jednym zrobić według podanego przeze mnie sposobu, w
        drugim ugotować i porównać sobie potem smaki. Myślę, że nikt kto nie ma
        wypalonych kubeczków smakowych więcej szparagó do wody nie włoży - chyba, że
        będzie gotował zupę właśnie.
    • el_padre Paula! I jak wyszły? n/t 22.05.05, 20:46
      • pauluchna Ano wyszły :)) 27.05.05, 17:25
        aż sama się zdziwiłam :)
        Obrałam, ugotowałam i wyszły pyszne :)
        Dziękuję za rady
    • gratiss Re: szparagi pewnie znów gorzkie :( 22.05.05, 22:56
      Hej!Nikt nie wspomnial o sosie holenderskim.Moze byc Knorra.Wedlug mnie jest
      KONIECZNY!!!I do tego podsmazona cebulka z odrobina wegety,papryki ,kurkumy lub
      szafranu(zeby cebulka miala ladny kolor).Do wody trzeba dodac troche masla-moj
      sasiad jest specjalista,nauczylam sie od niego.Na koniec posypac wszystko
      odrobina pieprzu,pycha!!!
    • mazia Re: szparagi pewnie znów gorzkie :( 22.05.05, 23:59
      A ja gotuje w zaleznosci od tego gdzie jestem albo w garze do szparagow na
      bacznosc (mam w jednym mieszkaniu) albo w normalnym garze na plasko. Zawsze
      dodaje soli odrobine i cukru sporo wiecej niz soli i wychodza doskonale. I
      zawsze obieram, a z obierek robir wywar - pychota.
      Tylko waruje przy garze, zeby nie przegotowac i wyjmuje takie sprezyste jakby
      al dente. Wtedy sa najpyszniejsze:)
      A tak mi sie cos swita, ze gorzkie byly na poczatkach mego eksperymetowania ze
      szparagami, gdzie zal mi bylo kazdej ich czesci i bardzo sie oszczedzalam w
      odcinaniu zdrewnialych koncowek:) Teraz nie mam takich skrupolow i tne bez
      litosci, ale za to nigdy sie nie zawodze;)
    • Gość: Lolla Re: szparagi pewnie znów gorzkie :( IP: *.chello.pl 23.05.05, 00:18
      Niestety ale to nie twoja wina tylko jakosci szparagów:(.. Szparagi ktore za
      dlugo rosly albo w niewlasciwych warunkach albo poprostu za dlugo lezaly w
      sklepie sa wlasnie gorzkie..
      Kupujac szparagi zwroc uwage na to by nie byly zbyt biale, nie daj boze
      fioletowe, glowki powinny byc bardziej biale niz reszta ale absolutnie żółte, a
      na calosci nie powinno byc zadnych brazowawych "ranek"!
      Przy zielonych nie powinny byc bardzo ciemno zielone i nie powinny byc
      wyrosniete, im wieksze tym wieksze prawdopodobienstwo ze beda twarde i gorzkie.

      Ja uwielbiam szparagi podsmazane na maselku bez uprzedniego gotowania, ale
      musza byc naprawde swieze i mlode.
      • edavenpo Re: Masz racje Lolla 23.05.05, 08:24
        Szparagi psuja sie b. szybko.
        Ostatnio widzialam program gdzie w super restauracji w Anglii, szparagi byly zrywane i przywozone do
        restauracji 30 minut przed serwowaniem. My tak zrobic nie mozemy ;-) ale moja rada, jak kupisz,
        przynies do domu i gotuj od razu.
    • Gość: zadumana Re: szparagi pewnie znów gorzkie :( IP: 213.17.230.* 23.05.05, 08:51
      Szparagi lubię od 100 lat. Wielokrotnie tłumaczyłam co się z nimi robi (również
      na FK) i uważam, że link znaleziony przez El Padre objaśnie wszystko super
      dokładnie.
      Ja natomiast muszę spróbować z tym duszeniem na maśle. Jak to zrobić, żeby
      masło się nie paliło? Mam zwykle taki rozpęd, że tak mi wychodzi z masłem i
      stąd niczego na nim nie smażę.
      • Gość: Lolla By sie nie przypaliło.... IP: *.chello.pl 23.05.05, 11:39
        Dodaje sie 1/3 oliwki/oleju na 2/3masła - na patelnie wpierw olej a potem
        maslo, wtedy sie nie przypali, a pozatym na niskim ogniu bo w sumie to one sie
        mają dusić w tym maselku. I powinno wyjsc ok;)
        • Gość: zadumana Re: By sie nie przypaliło.... IP: 213.17.230.* 23.05.05, 11:57
          Dzięki:) Mam "zadanie" na długi weekend. Będę próbować.
          Ja natomiast polecam również szparagi pod beszamelem (gałka
          mukzkatołowa,parmezan) i posypane parmezanem. Robiłam dwa razy i są całkiem
          fajne. W tej postaci to danie bardzo syte.
        • Gość: Danka 57 Re: By sie nie przypaliło.... IP: *.acn.waw.pl 24.05.05, 11:27
          Przeczytałam wszystkie Wasze uwagi na temat szparagów.WRESZCIE MI WYJDĄ!!!!!
          Dzięki serdeczne.
          Wdzięczna Emerytka
          • izadabek Re: By sie nie przypaliło.... 24.05.05, 12:24
            Rozumiem Cię doskonale Pauluchana. "Moje" szparagi po ugotowanie taskże są
            zazwyczaj gorzkie. Z czego to wynika? Nie mam pojęcia. Obiram dosyć grubo,
            przyprawiam tak, jak radzą (sól, cukier), a one i tak gorzkawe. I chociaż
            bardzo bym chciała - nie potrafie przekonać się do tego, pieszczącego
            podniebienie, dania...
            • Gość: zadumana Re: By sie nie przypaliło.... IP: 213.17.230.* 24.05.05, 13:01
              Gorzkawa jest również cykoria. Grejpfrut. A kawa czarna...:)
              Taka ich wszystkich uroda...
              • Gość: zadumana Re: By sie nie przypaliło.... IP: 213.17.230.* 25.05.05, 09:44
                Kupiłam, udusiłam, zjadłam. Się nie przypaliło. Potwierdzam - są świetne:)
                • Gość: Lolla No to dobrze:) IP: *.chello.pl 25.05.05, 12:53
                  .
      • Gość: werpa Re: szparagi pewnie znów gorzkie :( IP: *.dynamic.chello.pl 29.05.15, 13:32
        żeby masło się nie paliło należy użyć sklarowanego - najlepiej sklarować własnoręcznie
    • giezik Re: szparagi pewnie znów gorzkie :( 25.05.05, 09:52
      białe bywają gorzkawe.
      zielonych nie obieram, tylko dość wysoko odłamuję końcówkę (na której zreszta zupe mozna spokojnie gotować)
      nie mam pojecia dlaeczgo moga byc gorzkie> moze po prostu cos z gatunkie nie tak
      • Gość: siwa Re: szparagi pewnie znów gorzkie :( IP: *.adsl.solnet.ch 27.05.05, 22:41
        zielone jeszcze nie trafily mi sie gorzkie. zawsze obieram dzies od 2/3
        wysokosci i odlamuje zdrewniala koncowke. odlamac nalezy tyle, ile samo sie
        ulamie, bo to, co twarde nie jest smaczne. do gotowania dodaje tez, oprocz soli
        i cukru, lyzeczke masla, a zjadac uwielbiam z sosem holenderskim. dla mnie w
        takiej postaci sa bezkonkurencyjne.
        • Gość: pietnacha40 Re: szparagi pewnie znów gorzkie :( IP: *.tsi.tychy.pl / 80.55.186.* 27.05.05, 23:02
          A ja je lubie z wody,z zimnym,bialym winem
          • agamk Re: szparagi pewnie znów gorzkie :( 08.06.05, 10:31
    • hania55 Re: szparagi pewnie znów gorzkie :( 08.06.05, 10:32
      Odłamać końcówki, szparagi opłukać i ugotować na parze "al dente". Podać z
      oliwą i z solą, albo z samą oliwą. Albo z oliwą i parmezanem.
      • ba_nita Re: szparagi pewnie znów gorzkie :( 08.06.05, 12:12
        hania55 napisała:

        > Odłamać końcówki, szparagi opłukać i ugotować na parze "al dente". Podać z
        > oliwą i z solą, albo z samą oliwą. Albo z oliwą i parmezanem.
        >
        Odłamać? W szparagach? Nie da się.
    • mmagi Re: szparagi pewnie znów gorzkie :( 29.05.15, 14:47
      nie wiem, może na za dużym ogniu gotuję albo co .....................mam jakies wrazenie ,ze robi sobie jaja załozycielka wątka :/
      • Gość: miki202 Re: szparagi pewnie znów gorzkie :( IP: *.dynamic.chello.pl 29.05.15, 15:53
        Można obierać zielone, ale po co? Żeby wywalić cenne minerały? Też polewałam masłem, roztopionym serem, zapiekałam z tłustą śmietaną. Plus oczywiście inne sosy, zapiekanki, gulasze, zupy, jarzynki z boczkiem, kalafior z tartą bułka i masłem. Masło, śmietana, masło, śmietana... Rzetelnie zapracowałam sobie na chorobę... Nadwaga, cukrzyca. Dieta! Zero cukru, zero (no, prawie zero) tłuszczu. Szparagi jem codziennie. Bez cukru (co to w ogóle za pomysł?). Duszone na minimalnej ilości masła i oliwy, plus niewielka ilość wody. Są pyszne i zdrowe.
    • beata19735 Re: szparagi pewnie znów gorzkie :( 02.06.15, 14:30
      zielonych sie nie obiera,a biale zawsze przed ugotowaniem musis oswobodzic z koncowek,zeby nie byly gorzkie. Okolo (nawet jak swierze) 1 cm. obetnij i nie maja prawa byc gorzkie!!!!! :)
      • beata19735 Re: szparagi pewnie znów gorzkie :( 02.06.15, 14:37
        teraz dopiero przeczytalam inne wpisy. Jak pisalam wczesniej nie ulamywac,a obciac koncowki nawet jakby sie nie widzialo tych zdrewnialych koncowek (zdrewniale maja takie chyba 2 dniowe juz szparagi) ugotowac w osolonej wodzie z odrobina cukru tak ajk ktos napisal al dente i ja uwoelbiam z roztopionym maslem na zloty kolor i buka tarta rowniez zrumieniona na patelni bez tluszczu tak jak kalafior. Sos holenderski TYLKO jak sie samemu zrobi te gotowe mnie osobiscie nie podchodza i moim zdaniem psuja smak szparagow
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka