pauluchna
21.05.05, 10:45
Tak jak już kiedyś pisałam nie przepadam za szparagami, niestety mój niemąż
je uwielbia. Zawsze jak je gotuję to albo całe są gorzkie albo tylko łebki,
potem postanowiłam ugotować zupę szparagową, którą też musiałam wylać do
kibelka bo gorycz strasznie mordkę wykrzywiła mojemu ukochanemu :))
Szczerze mówiąc zawsze wmawiałam sobie, że poprostu takie mi sprzedali :)
a dziś naszło mnie olsnienie, że pewnie nie umiem ich gotować. Kupiłam dziś
piękne, zielone szparagi (po raz pierwszy) jutro robię na obiad chłodnik
litewski, tego kurczaka w cieście francuskim z galerii, młode ziemniaczki i
owe szparagi. Proszę powiedzcie mi jak je ugotować, żeby znów nie nadawały
się tylko do wyrzucenia :(
Pozdrawiam serdecznie
Paula