Dodaj do ulubionych

Problem z bakłażanem

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.05, 16:21
Witam!
Właśnie pierwszy raz w życiu zakupiłam bakłażany, w celu napchania ich czymś
smacznym i zapieczenia. Mam tylko taki problem - nie umiem ocenić, czy te
bakłażany są takie jakie być powinny. Po rozkrojeniu są w środku blade, a
przy skórce w kolorze kawy z mlekiem, pełno w nich ciemnych pestek czy też
nasionek, a miąższ jest dosyć suchy i odrywa się warstwami. To tak
wygląda "prawilny" bakłażan?
Obserwuj wątek
    • camomille Re: Problem z bakłażanem 30.05.05, 16:29
      no coz, wg mnie ten baklazan jest juz przerosniety i niewiele z niego uzyskasz.
      mozesz li tylko pokroic go w plasterki, omaczyc i obsmazyc w oliwie lub oleju i
      uzywac do np zapiekanek. nie polecam do faszerowanai
    • jacek1f nie, tak wyglada przerosniety baklazan:-( 30.05.05, 16:29
      Ale jesli chcesz nadziewac, to nie placz. Usun srodek - te biale papierowe z
      pestkami. Zostaw przy skorce - takie lodeczki Ci wyjda.
      I dzialaj.
      • jacek1f to sie zbilismy nawzajem:-) 30.05.05, 16:30
        IMHO do nadziwania scianki sie nadaja, a smazony to powinien byc malutki i caly
        swiezutki:-))
    • Gość: antycyponek Re: Problem z bakłażanem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.05, 16:34
      Buuuuuu!
      Tyle powiem :-(
      • Gość: antycyponek Re: Problem z bakłażanem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.05, 16:59
        Dodam, że bakłażan powędrował do kosza - jakoś nie przekonywał mnie ten kolor
        pod skórką, nie powiem co mi przypominał. A farsz posłuży za sos do spaghetti.

        Zapytam jeszcze: jak kupować bakłażany? Na co zwrócić uwagę?
        • jacek1f Re: Problem z bakłażanem 30.05.05, 17:05
          to troche jak z cukiniami - im wieksze tym bardziej tego tam - wieksze:-)
          Musi miec odpowiednia wage do swego wymiaru - te duze jak wezmiesz, to takie
          puste jakies...to te zdrewniale papierkowe wnetrze i pestki.
          O skorce lsniacej niczym w lśnieniu nie wspominam. Jędrna i opięta:-)
          Pukac lekko tez można (z cukinia podobnie), gluchy puczek dyskwalifikuje
          zawodnika.
          • camomille do jacka i nie tylko, pozwole sie wtracic 30.05.05, 17:13
            jacku, taki baklazan wydarty ze swojego miazszu i tylko zostawiona skorka to,
            chyba zgodzisz sie ze mna, tak jakby starego szczupaka oskurowac i mieso
            wyrzucic a zostawic skore i zastapic farsz czyms innym, to juz nigdy nie bedzie
            szczupak. i tak samo z bakalzanami, te o ktorych pisze nasza kolezanka, sa
            przerosniete o tej porze roku notabene?
            • jacek1f Re: do jacka i nie tylko, pozwole sie wtracic 30.05.05, 17:17
              Chyba masz racje...
              Ja tylko w ocenie sie pomylilem starosci tego czegos:-( Ale wierze
              Antycyponkowi, jesli wyrzucila, to musial byc dziadkiem.
              Generalnie mozna tak podzielic czas i rozmiar:
              1. male, nowiutkie i takie baby baklazany - tylko oliwa i smazenie lub grill;
              2. jesli uroslu pieknie - do nadzien, nadziewan, duszenin itp
              3. najstarsze - ale mam tu na mysli "najstarsze" zjadliwe i ok w sumie - do
              nadziewan.
              czyz nie? :-)
              • camomille Re: do jacka i nie tylko, pozwole sie wtracic 30.05.05, 17:26
                ja te stare, po sezonie, uzywam tylko jak trzeba do zapiekanek lub
                jako "spody" do pizzy, pycha,sprobuj.
                a z mlodymi i tymi pozniejszymi po mlodym sezonie to wiadomo jak postepowac, 6
                na 9 tzn kazda opcja jest dobra, pod warunkiem, ze uwielbia sie baklazany tak
                jak ja
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka