kanapki do pracy???

IP: *.chello.pl 26.07.02, 17:31
Cześć wszystkim!!!!!!!!
Od niedawna mieszkam z narzeczonym. On pracuje, ja nie. Do pracy wychodzi ok.
8 wraca po 19. Zgodnie z tradycją z mojego domu rodzinnego i za namową
bardziej-doświadczonych-w-tym-temacie-koleżanek, postanowiłam codziennie rano
przygotowywac mu kanapki do pracy. I tu klops - ja nie jem mięsa, one je, ale
za wędliną nie przepada. Kanapki z żółtym serem i jajkiem szybko mu się
znudziły. Czy macie jakieś pomysły na kanapki - tak, aby po 3,4 godzinach nie
wypłynęło wszystko ze środka? :)
Pozdrawiam,
Ada
    • rosey Re: kanapki do pracy??? 26.07.02, 17:57
      Można jeszcze zrobić kanapki z:
      - tuńczykiem wymieszanym z niewielką ilością majonezu + liść sałaty i papryka
      - serkiem topionym wymieszanym z wędzonym łososiem + liść sałaty i plasterek
      pomidora
      Mam jeszcze inne pomysły, ale muszę lecieć...
      pzdr
      • Gość: gaga Re: kanapki do pracy??? IP: *.tin.it 26.07.02, 17:58
        Rosey, telepatia czy co? Wlasnie mialam to napisac.
        • Gość: ecia Re: kanapki do pracy??? IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 26.07.02, 21:07
          Radzę nie rozpieszczać nadmiernie, niech robi sobie sam
          • Gość: kasiulek Re: kanapki do pracy??? IP: 195.145.215.* 27.07.02, 01:34
            Z pomidorem nie radze, bo sie ohydnie chleb rozciapuje...
            • Gość: alissa19 Re: kanapki do pracy??? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.07.02, 23:10
              moze byc kanapka z salami[zytni chleb,maslo,salami,salata],nowojorska[z
              twarozkiem,wedzonym lososiem i czerwona cebulka],z pasztetem[chleb
              tostowy,pasztet z watrobki,plaster szynki,rzodkiewki],z bekonem
              [salata,pomidor,szczypior,bekon],mleczna[chrupki chleb,maslo,ser plesniowy]albo
              solidna bula z jajkiem,wolowinka,ogorkiem marynowanym i topionym serem.wariacji
              na temat jest mnostwo.
    • Gość: LadyX Re: kanapki do pracy??? IP: *.sympatico.ca 28.07.02, 03:20
      Nie musisz mu tylko kanapek do pracy dawac.
      Czasami jak robie jakies danie ryzowe na obiad, jak zostaje to na nastepny
      dzien biore sobie resztki (leftovers) na lunch do pracy. Wlozyc do
      mikrofalowki, i jest gotowe w kilka minut.

      Inne propozycje:
      * Salatka z jajek + chleb pita
      * Bagielka z serem do smarowania (takim jak Philladelphia) i kilka plasterkow
      wedzonego lososia (mozna go kupic w plasterkach)
      * BLT (Bacon, Lettuce, Tomato) Kanapka z Bakonem, Salata i Pomidorem
      * wymieszac jakas ryba w konserwie z majonezem, posmarowac tym chleb i dac
      kilka plasterkow pomidora
    • ika26 Re: kanapki do pracy??? 28.07.02, 15:28
      Mozna zrobic zwykla kanapke z serkiem zoltym, a w pojemniku dac jakies dodatki
      typu pomidorki, ogorek itp. Ja tak najczesciej sobie szykuje. Robie np. salatke
      z tunczyka, czy z pora ni biore do pojemnika, zeby mi sie na chlebku to nie
      rozciapalo.
      • Gość: ktostam Re: kanapki do pracy??? IP: 195.205.250.* 28.07.02, 19:48
        ..albo kielbase "mysliwska", bulke i ogorka --> potocznie zwane walowka ;)
        lubie ;)
    • aagnes Re: kanapki do pracy??? 23.08.02, 13:37
      Tak sobie mysle, ze kanapki dopracy, to jeden z wazniejszych posilkow,
      zwlaszcza jak spedzamy tam wiekszosc dnia.
      Z wieloletniego doswiadczenia wiem, ze b. wazne jest pieczywo, bo kombinacje w
      srodku i tak zaczynaja sie powtarzac, ale pieczywo musi byc najlepsze (tzn,
      takie jakie kto lubi). I jeszcze jedno, o czym juz chyba byla mowa, pomidor w
      kanapce, nie jest najlepszym pomyslem, ale pokrojony w czastki i jedzony tak do
      kanapki jest 100 razy lepszy.
      Jak ktos ma fajne pomysly na kanapki "pracowe" to dzielcie sie, wszak mnostwo
      ludzi zmuszonych jest je jadac.
      • Gość: bef Re: kanapki do pracy??? IP: *.chello.pl 19.10.02, 11:52
        aagnes napisała:
        > Jak ktos ma fajne pomysly na kanapki "pracowe" to dzielcie sie, wszak mnostwo
        > ludzi zmuszonych jest je jadac.

        Odgrzewam, za co przepraszam, przeczytałam właśnie. Zaś aagnes dobrze mówi.

        Nie bylo:
        1. pieczone mięsko jako wędlina - nie będzie tak szybko niejadalne i oślizłe
        2. warstwy kanapek mięsnych należy przekładać sałatą, liśćmi szpinaku, kapusty
        pekińskiej albo papryką, co czyni je pysznymi i trwalszymi
        3. łatwo bierze się jabłko, pokrojoną paprykę czy umyte winogrona - np w jakimś
        pudełeczku
        • damona Re: kanapki do pracy??? 19.10.02, 14:20
          najbardziej lubie kanapki, ktore nie sa suche.
          Do tego najlepiej nadaja sie rozne pasty - ja najbardziej lubie jajeczne.

          np. posiekane jajka, kielki, sol, pieprz, maslo lub majonez. (zamiast kielkow
          moze byc inna zielenina - byleby bylo jej duzo)
          lub posiekane: jajka, tunczyk, kukurydza, pomidor, ogorki kiszone + majonez.

          pasta z makreli (taka, ktora sie kupuje wedzona w calosci) z dodatkiem cebulki,
          szczypiorku.

          Paste mozna przygotowac dzien wczesniej dzieki czemu rano kanapki robi sie
          blyskawicznie. Dobre jest do tego ciemne, pelnoziarniste pieczywo (takie
          ciezkie i mokre), lub zwykle kajzerki. Na paste mozna polozyc kawalek salaty,
          kapusty pekinskiej, salaty lodowej.
    • brave-blonde Re: kanapki do pracy??? 19.10.02, 14:22
      Złe posunięcie strategiczne! Co mu będziesz robić np. za
      4 lata?
      • Gość: mika_nice Re: kanapki do pracy??? IP: *.tele2.pl 22.10.02, 11:39
        To milo, ze robisz ukochanemu kanapki. A jak sie Tobie znudzi i narzeczony i
        kanapki, to on bedzie najwyzej tkliwie te czasy wspominal.

        Przyszlo mi do glowy np. na poniedzialkowa kanapke. Po niedzielnym obiadku
        zostaje jakis schabowy lub sznycelek. Zaladowac z salata i ogorkiem kiszonym do
        chlebka i zobaczysz jaki zadowolony bedzie Twoj chlop.

        Co tam jeszcze, skoro jest miesozerny to mozesz jeszcze mu np. dawac chlebek
        posmarowany maselkiem z jakims szczypiorem, albo nawet posmarowany samym
        chrzanem i np. kabanoski lub kielbaske dolaczyc, zeby sobie chrupal.

        Hmmm, mozesz tez np. fileta smazonej ryby z majonezem i salata wsadzic w dobra
        bule np. z sezamem lub nasionkami i bedzie pychowa piatkowa kanapka.

        No i zgadzam sie, ze pomidor rozmoknie w chlebie. Aha, a jak narzeczony ma
        mikrofale w pracy, to sa takie pojemniki plastikowe do mikrofali i mozesz mu
        normalne obiady tam pakowac. U mnie w biurze wszyscy tak jedza, i to jest nawet
        fajne bo sobie czasem podjadamy i wymieniamy sie przepisami.

        Pozdrawiam,
        Mika
    • Gość: Piort Re: kanapki do pracy??? IP: *.ppi / 192.168.1.* 22.10.02, 12:19
      Nie słuchaj wrażych podszeptów, aby nie dbać o narzeczonego. Tak radzą Ci te,
      które nie mają komu robić kanapek do pracy. Ja jestem żonaty od 26 lat i zawsze
      żona robi mi kanapki do pracy, tak jak moja Mama robiła mojemu Ojcu i jeszcze
      pare pokoleń wstecz. Gdy ustaną miłosne uniesienia, to właśnie dobre jedzenie
      trzyma faceta przy Tobie. Słyszałem historie, pono autentyczną, o górniku który
      był strasznie zaniedbany przez żonę, aż mu koledzy współczuli. Koszule miał
      niedopranie i pomięte, wałówke na szychtę dostawał mikrą i byle jaką, a poza
      tym awanturnica, brudas i bałaganiara była, tak że wstydził się zaprosić
      kogokolwiek do domu. Koledzy uchwalili, że trzeba się jej pozbyć. Najlepiej
      zamordować. Ale żeby nie pójść siedzieć, to najlepiej zamęczyć ją seksem.
      Towarzysze pracy przynosili mu dodatkowe wałówki z domu i po kilku dniach
      biedny małżonek podkarmiony śmietaną, kiełbasami poszedł mordować swoją ślubną.
      Rano przychodzi do roboty i relacjonuje - leży bezwładna, cicho rzęzi, jeszcze
      jedna taka nocka i jestem wdowcem. Następnego dnia relacjonuje - tętno leniwe,
      źrenice słabo reagują na światło, mięśnie zwiotczałe, nie reaguje na dźwieki,
      po prostu kona. Gdy wrócę z roboty będzie trupem. Następnego dnia przychodzi na
      szychtę - koszula wykrochmalona, odprasowana, spodnie w kancik, paka z wałówką
      taka, jakby buty z cholewami niósł do szewca, uśmiechniety - nie do poznania.
      Już umarła - pytają koledzy - nie - mówi nasz bohater. Wyobraźcie sobie wracam
      ja wczoraj do domu, a tu już z podwórka widzę okna umyte, firanki wyprane i
      wykrochmalone, na schodach zapach pieczeni, drzwi mi otwiera żona nie w
      szlafroku i przydeptanych kapciach, ale uczesana i w ładnej sukience,
      mieszkanie lśni czystością, stół nakryty białym obrusem. Myślałem żem nie do
      swojego mieszkania wszedł i pytam co się stało, czyżby teście przyjechali, a
      ona na to - zacząłeś mnie traktować jak człowieka, to ja ciebie też.
    • patrynia Re: kanapki do pracy??? 09.12.02, 20:53
      Sorry ze odgrzebuje stary watek ale sie usmialam jak czytalam wypowiedz piotra.
      Ja tez robie chlopu kanapki codziennie i uwazazam ze jak zona nie pracuje to
      jesli ma czas nie ma problemu podopieszczac meza. Ja tak robie......
Inne wątki na temat:
Pełna wersja