Dodaj do ulubionych

musaka....mmmm

05.08.02, 11:26
Wróciałm właśnie z wakacji w Grecji, gdzie dokonałam odkrycia kulinarnego o
nazwie musaka. Przywiozłam nawet odpowiednią mieszanke przypraw - ale co z
resztą?
Nie dręczcie, podzielcie sie przepisem....
Obserwuj wątek
    • Gość: Kasia Mussaka - sprawdzone i ulubione!!! IP: 2.3.STABLE* / 172.20.6.* 05.08.02, 12:28
      Podziele sie z przyjemnoscia, bo wlasnie wczoraj zrobilam goooooore mussaki i
      padam sama przed soba z zachwytu (nie ma to jak skromnosc ;-)))
      A wiec:
      2 srednie baklazany kroimy w plastry grubosci ok. 1 - 1.5cm, solimy z obu stron
      i odkladamy na talerzu na jakies pol godzinki, zeby goryczka z nich "wyszla".
      Na oliwie przesmazamy czosnek (2 zabki) z posiekana (nie za drobno!) cebula (1
      lub 2 male). Gdy sie to ladnie zeszkli, dodajemy mieso mielone (zazwyczaj
      dodaje wieprzowine, bo jakos do baraniny nie moge sie przekonac... Acha, ok. 25-
      30 dkg tego mieska) i podsmazam, doprawione pieprzem i sola, okolo 10-15 minut.
      W miedzyczasie obieram ze cztery wieksze ziemniaki i kroje je w mniej-wiecej
      centymetrowe plastry, po czym obgotowuje ok. 5 min w osolonej wodzie.
      Gdy mieso juz sie podsmazy, dodaje posiekane w kostke (tez nie za mala) 4
      pomidory bez skorki (moga byc tez z puszki) i znowu dusze czas jakis, aby
      odparowac nadmiar soku pomidorowego. Pod koniec dodaje pol peczka posiekanej
      natki.
      W kolejnym miedzyczasie oplukuje baklazany chlodna woda, osaczam na reczniku
      papierowym i obsmazam na bardzo umiarkowanej ilosci oliwy z obu stron (tak po 3
      min z kazdej).
      A teraz zwienczenie, czyli sos (w wersji greckiej jest chyba taki puszysty
      beszamel, ale ja szaleje z bomba kaloryczna, ktora z czystym sumieniem
      polecam): w rondelku rozpuscic spora lyzke masla, przesmazyc na nim na zloto
      tyle samo maki i zalac 1/4 szklanki mleka. Nalezy uwazac, aby nie zrobily sie
      grudki - do mieszania polecam taka sprezynkowa trzepaczke. Zdjac z ognia, lekko
      przestudzic. 2 jajka roztrzepac z 200 ml jogutu naturalnego bez cukru,
      wymieszac z maslo-mako-mlekiem i do tego wszytskiego dodac starty na malych
      oczkach zolty ostry ser. Energicznie wymieszac na jednolita (w miare) mase,
      doprawic sola i pieprzem.
      I teraz finito - zaroodporne naczynie (lub wyzsza, kwadratowa blache) lekko
      smarujemy oliwka i ukladamy: ziemniaki - baklazan - mieso - sos. Mnie zazwyczaj
      wychodza z tego dwie porcje (bo mam, niestety, dosc plytkie naczynia), ale
      mozna warstwy powtorzyc (oczywiscie, sos serowy dajemy tylko raz, na sama
      gore). Baklazany polecam ukladac bardzo scislo, aby sos miesny nie powpadal na
      sam spod, bo tak samo stanie sie z sosem serowym, i nici z ladnej "przykrywki".
      Mussake teraz do piekarnika na 160-180 stopni piec przez 45-50 min. I teraz
      mamy czas na zmywanie tych wszytskich garow, ktore sie jakims dziwnym trafem
      ubrudzily... Ech...
      Czerwoen winko do tego - aaaach.... Dobrze, ze mussaka mi jeszcze zostala z
      wczoraj!
      Pracochlonne to-to, ale naprawde warte zachodu!
      Smacznego zycze
      • Gość: kluba1 Re: Mussaka - sprawdzone i ulubione!!! IP: *.we.client2.attbi.com 05.08.02, 17:13
        Gość portalu: Kasia napisał(a):

        > Podziele sie z przyjemnoscia, bo wlasnie wczoraj zrobilam goooooore mussaki i
        > padam sama przed soba z zachwytu (nie ma to jak skromnosc ;-)))
        > A wiec:
        > 2 srednie baklazany kroimy w plastry grubosci ok. 1 - 1.5cm, solimy z obu
        stron
        >
        > i odkladamy na talerzu na jakies pol godzinki, zeby goryczka z nich "wyszla".
        > Na oliwie przesmazamy czosnek (2 zabki) z posiekana (nie za drobno!) cebula
        (1
        > lub 2 male). Gdy sie to ladnie zeszkli, dodajemy mieso mielone (zazwyczaj
        > dodaje wieprzowine, bo jakos do baraniny nie moge sie przekonac... Acha, ok.
        25
        > -
        > 30 dkg tego mieska) i podsmazam, doprawione pieprzem i sola, okolo 10-15
        minut.
        >
        > W miedzyczasie obieram ze cztery wieksze ziemniaki i kroje je w mniej-wiecej
        > centymetrowe plastry, po czym obgotowuje ok. 5 min w osolonej wodzie.
        > Gdy mieso juz sie podsmazy, dodaje posiekane w kostke (tez nie za mala) 4
        > pomidory bez skorki (moga byc tez z puszki) i znowu dusze czas jakis, aby
        > odparowac nadmiar soku pomidorowego. Pod koniec dodaje pol peczka posiekanej
        > natki.
        > W kolejnym miedzyczasie oplukuje baklazany chlodna woda, osaczam na reczniku
        > papierowym i obsmazam na bardzo umiarkowanej ilosci oliwy z obu stron (tak po
        3
        >
        > min z kazdej).
        > A teraz zwienczenie, czyli sos (w wersji greckiej jest chyba taki puszysty
        > beszamel, ale ja szaleje z bomba kaloryczna, ktora z czystym sumieniem
        > polecam): w rondelku rozpuscic spora lyzke masla, przesmazyc na nim na zloto
        > tyle samo maki i zalac 1/4 szklanki mleka. Nalezy uwazac, aby nie zrobily sie
        > grudki - do mieszania polecam taka sprezynkowa trzepaczke. Zdjac z ognia,
        lekko
        >
        > przestudzic. 2 jajka roztrzepac z 200 ml jogutu naturalnego bez cukru,
        > wymieszac z maslo-mako-mlekiem i do tego wszytskiego dodac starty na malych
        > oczkach zolty ostry ser. Energicznie wymieszac na jednolita (w miare) mase,
        > doprawic sola i pieprzem.
        > I teraz finito - zaroodporne naczynie (lub wyzsza, kwadratowa blache) lekko
        > smarujemy oliwka i ukladamy: ziemniaki - baklazan - mieso - sos. Mnie
        zazwyczaj
        >
        > wychodza z tego dwie porcje (bo mam, niestety, dosc plytkie naczynia), ale
        > mozna warstwy powtorzyc (oczywiscie, sos serowy dajemy tylko raz, na sama
        > gore). Baklazany polecam ukladac bardzo scislo, aby sos miesny nie powpadal
        na
        > sam spod, bo tak samo stanie sie z sosem serowym, i nici z
        ladnej "przykrywki".
        >
        > Mussake teraz do piekarnika na 160-180 stopni piec przez 45-50 min. I teraz
        > mamy czas na zmywanie tych wszytskich garow, ktore sie jakims dziwnym trafem
        > ubrudzily... Ech...
        > Czerwoen winko do tego - aaaach.... Dobrze, ze mussaka mi jeszcze zostala z
        > wczoraj!
        > Pracochlonne to-to, ale naprawde warte zachodu!
        > Smacznego zycze
        Zachowam przepis na czas, gdy sie zar przestanie lac z nieba i bedzie mozna
        piec wlaczyc. A jakiego rodzaju przyprawy dodajesz - Vanilja wspomina, ze
        przywiozla z Grecji ?
        • Gość: Kasia Przyprawa do mussaki IP: 2.3.STABLE* / 172.20.6.* 06.08.02, 11:22
          Ja dodaje tylko sol i pieprz, choc uwielbiam wszelkie ziolka i sypie, gdzie sie
          da. Jednak w mussace najlepiej sprawdzaja sie te dwa classiki (no i natka),
          choc podejrzewam, ze doprawienie wedle uznania doda temu daniu swojskiego,
          domowego i indywidualnego wyrazu. Sama jestem ciekawa, co to za przyprawy
          vanilja przywiozla... Hej, vanilja, cozes tam przywiozla?
          • momi Re: Przyprawa do mussaki 06.08.02, 17:36
            Ja też uważam by nie "zabić"smaku bakłażanów,ale daję oregano.Kiedyś dodałam
            tymianku i przedobrzyłam ( tymianek lepszy do lasagne).A greckie aromaty to
            oregano właśnie, cebula ,czosnek, rozmaryn i kolendra.
            • vanilja Re: Przyprawa do mussaki 07.08.02, 11:20
              Kasia, wielkie dzięki za przepis - zrobiłam mussakę wczoraj i naprawdę - nic
              dodać nic ująć (no, może mikroklimat mógłby być bardziej śródziemnomorski)!
              Pracochłonne to to jest, ale 4 osoby się zażerały na masę.
              Jeśli chodzi o słynną przywleczoną przyprawę do mussaki, to składa się ona z 4
              składników. Dwa z nich zidentyfikowałam - to oregano i cynamon (!), pozostałe
              dwa strzegą zazdrośnie tajemnicy ingrediencji: na opakowaniu jest
              napisane "gloves" -może to anyżek, a czwarty zupełnie zamazany - obiecuję
              posiedzieć dziś z lupą...
              pozdrowionka!
          • vanilja MAM skład przyprawy! 22.08.02, 14:19
            Przyprawa do musaki składa sie z:
            Oregano
            cynamonu
            goździków (sproszkowanych)
            gałki muszkatołowej
            Smacznego!!

      • hania_76 Re: Mussaka - sprawdzone i ulubione!!! 07.08.02, 11:43
        Mięso do mussaki można w trakcie smażenia podlać wytrawnym czerwonym winem (ok.
        pół szklanki). Wino szybciutko wyparuje, a mięso będzie miało lepszy smak i
        tłuszcz z niego się "wytrawi", jak to nazywam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka