Dodaj do ulubionych

Dobry przepis.

IP: *.leczna.dialup.inetia.pl 19.08.05, 22:16
W stylu włoskim:Podsmażyć trzeba cebulę i czosnek na oleju.Następnie dodać
wołowinę z puszki pokrojoną w kostkę i np. warzywa pokrojone w
plasterki.Dodać pomidory pokrojone jak kto uważa.Przyprawić solą, pieprzem i
np.przyprawą grillową.Dusić jakieś pół godziny.Następnie makaron np. kokardki
ugotować, odcedzić. Wymieszać wszystko razem tzn. makaron i to co było
duszone.Palce lizać.
Obserwuj wątek
    • Gość: j Re: Dobry przepis. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.05, 17:39
      Wolowina z puszki? a co to takiego? Kojarzy mi sie z kitekatem z miesem
      wolowym .Kot za tym nie przepada.
      • Gość: aga Re: Dobry przepis. IP: *.leczna.dialup.inetia.pl 20.08.05, 23:04
        Przecież wołowina w sosie własnym jest znana od dawna. Żarcie dla kotów?Nie
        próbowałam.
    • Gość: bodri Re: Dobry przepis. IP: *.retsat1.com.pl 21.08.05, 19:28
      Od lat nie widziałam konserw wołowych, a lubiłam mieć taką puszkę jako awaryjne
      jedzonko. Powiedz , proszę, gdzie je można dostać?
      Pozdrawiam.
    • Gość: marghe_72 Re: Dobry przepis. IP: *.acn.waw.pl 21.08.05, 22:59
      błagam tylko nie w stylu włoskim
      mieso z puszki + przyprawa grilowa
      ?????

      • e_katt Marghe, ale posłuchaj 21.08.05, 23:02
        "dobry przepis we WŁOSKIM stylu".. To brzmi dumnie!
        ;-)


        .......to ta mielonka ma dodawać potrawie włoskiego sznytu?!
        • Gość: marghe_72 Re: Marghe, ale posłuchaj IP: *.acn.waw.pl 22.08.05, 14:00
          to ja poprosze o definicję "włoskiego stylu"
    • bazylia7 Re: Dobry przepis. 22.08.05, 14:51
      calkiem niezly pomysl na niedrogie tudziez awaryjne jedzenie

      ja tez mam taki awaryjny makaron z tunczykiem (czy inna makrela) z puszki
      tylko najpierw troche boczku podsmazam i cebule, potem kolorowa pappryke (nie
      zbyt wiele) potem wrzucam rybke(jaka tam mam) dodaje pomidora i ziolko
      (bazyliae np) i mieszam z makaronem - parmezan na koncu, lub inny ser
      z przypraw: sol i pieprz jedynie
      • Gość: aga Re: Dobry przepis. IP: *.leczna.dialup.inetia.pl 26.08.05, 19:37
        Przepis jest z książki "Najlepsze makarony" Małgorzaty Caprari.Można jeść bez
        wkładki mięsnej.Jeśli chodzi o puszki czy słoiki z wołowiną to na
        lubelszczyznie są one wszechobecne.Pozdrawiam.
        • Gość: elask Re: Dobry przepis. IP: 217.79.147.* 26.08.05, 22:07
          Ten przepis przypomina mi moje odległe ( niestety) studenckie czasy.Do sosu
          zamiast tej przyprawy - chili lub ostra papryka. Sos jadało sie z makaronem
          spagetti albo z plackami ziemniaczanymi - wtedy to było po węgiersku. Do dziś
          mam sentyment do wołowiny w sosie własnym i czasami kupuję :)
          • cynamoon6 Re: Dobry przepis. 26.08.05, 22:20
            Jezeli chodzi o dzisiejsze puszki-konserwy, to jest tam wszytsko tylko nie mieso :-)

            Ale przypomina mi sie cos co rzeczywiscie jadlam we wloszech.
            Byly to malutenkie puszeczki- wielkosci malej puszki koncentratu pomidorowego,
            ty w ktorych byla wolowina, nie przerobiona jak w zwyklej konserwie, tylko taki
            kawalek miesa raczej i w kawalku. W smaku bylo pyszne, bardzo delikatne i kruche.
            Moze o cos takiego chodzilo autorce ksiazki?
        • Gość: bodri Re: Dobry przepis. IP: *.retsat1.com.pl 02.09.05, 01:41
          Dzięki. Szkoda, że ode mnie ta Lubelszczyza bardzo daleko...
    • Gość: Xena Re: Dobry przepis. IP: *.access.telenet.be 27.08.05, 03:27
      Moj facet tez kiedys wspominal wolowine z puszki ( mielonke ) z makaronem jaka
      to dobra potarwa na studiach jadal
      Zrobilam mu przyjemnosc ze wspomnien ale przy odgrzewaniu tej konserwy az
      cofalo mi sie od samego zapachu ( goracy whiskas lepiej pachnie )
      a jemu tez te spaghetti stanelo w gardle :-)
      Ot co studenckie wspomnienia - wszystko dobre bylo -czlowiek zagoniony ,
      zakochany lub nie mial czasu na nic i wszystko smakowalo ...

      • Gość: senin tak sie zastanawiam, po co niektore wpisy.. IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 27.08.05, 10:10
        autorka z pewnoscia zdaje sobie juz sprawe, ze sa na swiecie lepsze rzeczy niz
        wolowina z puszki

        moze nawet sobie uswiadomi, ze sa w PL ludzie ktorzy takich swinstw do ust nie
        biora

        na pewno poczula sie jak milion bucks ;))) dzieki niektorym komentarzom
        • Gość: genowefapigwa Re: .....na luz prosze!!! IP: *.adsl.net.t-com.hr 27.08.05, 10:38
          Mam nadzieje, ze jestescie dumni z siebie po tym jak zajechaliscie biedna
          autorke! Kobieta chciala podsunac tylko pomysl na szybciutkie danie dla tych,
          ktorzy nie stoja calymi dniami przy garach ( nie dla kur domowych!!!) i dla
          tych, ktorzy wolowina z puszki nie karmia kotow!!!!, moze jeszcze maja w
          dorobku dziecko (jedno lub wiecej) i przychodza pozno z pracy. Wy, ktorzy dzien
          zaczynacie o 10-tej, potem pijecie kawe i gotujecie OBIAD do 15-tej, nie
          musicie korzystać z takich przepisow!!!
    • Gość: dor skąd ta ironia u komentujących? IP: *.ynet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.05, 15:55
      Dla mnie określenie ‘we włoskim stylu’ jest jak najbardziej klarowne. Po
      wstępie autorki , nie oczekiwałabym tu przepisu na typowe włoskie danie, tylko
      na takie, które bazuje na pewnych podstawowych zasadach włoskiej kuchni.
      Zupełnie nie rozumiem ironicznych komentarzy forumowiczek lubiących i być może
      znających się na kuchni włoskiej. Pozdrawiam i życzę więcej wyrozumiałości dla
      osób, które chcą podzielić się dobrym i sprawdzonym przez siebie przepisem.
      • tamitka Re: skąd ta ironia u komentujących? 28.08.05, 08:59
        Sam pobyt, stały lub inny w danym kraju nie czyni z nas ekspertów w dziedzinie
        kulinarnej tubylców. Włochy to piękny kraj ze wspaniałą jak dla mnie kuchnią,
        ale by móc się wypowiedzieć, a już dopuścić się ironicznej krytyki należałoby
        poznać jej smak w każdym zakątku. Ja sama nie znam regionalnej kuchni w naszej
        ojczystej ziemi, a co dopiero poza jej granicami. Ot co!
        • e_katt Zgadza się, 28.08.05, 09:53
          ale...

          Przyznasz sama, że potrawa, w której przepisie stoi jak wół 'mielonka z puszki'
          nie należy do najbardziej reprezentatywnych dań kuchni włoskiej (czyt.:
          powszechnie znanych albo takich, o których choć trochę się słyszało). Stąd
          kąśliwe komentarze, będące reakcją na to 'we włoskim stylu' (wg mnie ta
          włoskość trochę jednak zobowiązuje, a jeśli zamiarem autorki wpisu było, żeby
          nie spodziewać się po przepisie włoskości - to po co na wstępie zaznaczać 'we
          włoskim stylu'? równie dobrze mogłoby być 'w amerykańskim stylu' - w końcu nie
          o nazewnictwo i proweniencję potrawy, ale o jej dobry smak chodzi...).
          To po pierwsze.

          Po drugie: nie uważam się za znawczynię kuchni włoskiej (choć to, co na
          italiańską modłę zrobione, nie jest nieprzyjemne memu żołądkowi;-) i nie znam
          wszystkich tajników tejże. W związku z tym dla osób podobnych do mnie (i nie
          tylko) przydałoby się, obok przepisu, zamieszczenie źródła, skąd owa 'potrawa
          we włoskim stylu' się wywodzi. Faktem jest, że nie musi od razu oznaczać "przez
          Włoszkę polecane/robione = we włoskim stylu", ale jednak.. trochę mogłoby to
          wyjaśniać.

          I wreszcie, abstrahując od (nie)włoskości potrawy, w dobrym stylu jest w ogóle
          zamieszczanie obok przepisu źródła (jeśli się nie jest autorem dania): jego
          pominięcie poza tym, że wprowadza (jak widać) zamieszanie, to jest cokolwiek
          nieładne..





          I na koniec: jestem w stanie uwierzyć (ciężko, bo ciężko, ale jednak...) w tę
          puszkową wołowinę. No OK, niech będzie, że gdzieś we Włoszech używają jakiegoś
          prima sort mięsa z konserwy..

          Ale do tej przypawy grillowej to nikt mnie nie przekona!!!





          PS Nie, nie sprawia mi najmniejszej przyjemności pastwienie się nad biednymi
          forumowiczami, którzy chcą podzielić się jakimś tam przepisem. Naprawdę: NIE
          SPRAWIA!
    • Gość: Edyta PYCHOTA!!! DZIĘKI AGA!! IP: *.nowiny.net 01.09.05, 18:07
      moja rodzinka wylizywała talerze!
    • annarea Re: miesa w puszce 02.09.05, 10:59
      chcialabym wyjasnic jedna tylko rzecz:
      w Polsce majac na mysli mieso w puszce skojarzenia biegna ku mielonce
      we Wloszech natomiast istnieje tzw.carne in scatola ( mieso w puszce )
      np. simmenthal albo manzotin, ktore jest wysokiej jakosci miesem
      wolowym zapakowanym w puszke i faktycznie z tym miesem mozna przyrzadzac
      makaron.
      Ja kilka razy w sytuacji awaryjnej i braku czasu zrobilam taki makaron
      a tutaj przpis ( dla wyjasnienia otrzymany od wloszki):
      dla dwoch osob:
      na oliwie z oliwek podsmazyc cebulke na zloto nastepnie dodac
      dwie ( ew.3) puszki miesa ( sa bardzo malutkie)
      kiedy sie troszke podsmazy dodac rozmaryn.
      Ugotowac makaron (lepiej smakuje ugotowany al dente )
      odcedzic i wymieszac z miesem.
      Wszystko ma smak zblizony do pierogow z miesem.
      • Gość: aga Re: miesa w puszce IP: *.leczna.dialup.inetia.pl 09.09.05, 21:40
        Uważam, że przydałoby się trochę dystansu do samych siebie tym, które tak
        namiętnie piętnują innych. Przecież ja nikomu nie każe jeść tej
        potrawy.Myślałam, że kobiety powinny się wspierać a nie zajadle atakować.
        Za słowa sympatii serdecznie dziękuję.
        Kiedyś mówiono "nerwy w konserwy i na eksport" - to odniesienie do nieszczęsnej
        konserwy.
      • Gość: Cynamoon Re: miesa w puszce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.05, 09:20
        O wlasnie!
        To co ja jadlam nazywalo sie simmenthal!
        I bylo pyszne.
        Dzieki za przypomnienie, mialam ta nazwe na koncu jezyka.
        • Gość: Yutek_niezalogowan Re: miesa w puszce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.05, 23:07
          hmmmmmmmm przypomnialy mi sie odlegle czasy jak to ze szwagrem w wojsku
          bylem :):):) heheh no z tym szwagrem to zart ale reszta jak nabardziej serio.
          Do rzeczy: Najlepsza wolowine konserwowana jaka mialem sposobnosc probowac
          pochodzila wlasnie z magazynow "ZN" w jednostce w ktorej odbywalem zaszczytna
          sluzbe piastujac odpowiedzialna funkcje kucharza :):) Sprawa wygladala mniej
          wiecej tak ze jak tylko na asygnacie widniala pozycja "wolowina konserwowa" to
          od razu wiadomym bylo ze biedni zolnierze niezwiazani z kuchania nawet tego
          rarytasu nie powachaja bo wszystko rozdrapia: a)kierownik stolowki i jego
          zastepca b)szef kuchni i jego przydupas c)kucharze sluzby zasadniczej (czyli ja
          i moi koledzy)(dodam tylko ze jednostka w ktorej sluzylem miala tylko ok. 100
          geb do wyzywienia i nieraz sie zdazalo ze dany produkt nie ladowal zgodnie z
          przeznaczeniam np. w zupie tylko w kieszeni jednego z w/w)

          jeszcze raz hmmmmmm! przepraszam za cokolwiek dlugawy wywod ale az mi sie
          lezka w oku zakrecila a kiszki marsza (a jakze!) zagraly na wspomnienie TEJ
          wolowiny. PYCHOTA!! i bron Boze nie mylic z mielonka! to sa dwa rozne swiaty.W
          moim przypadku jedno z niewielu przyjemnych wspomnien z pobytu w armi :)
          Jak ktos ma dostep to prosze na priv pisac chetnie zakupie kilka sztuk :)
          Pozdrawiam

          Yutek

          ps. aha! przypomnialo mi sie jak mowilismy na te konserwy: Wchiskas :) a
          jakze :). Ale ten smak....
    • Gość: Xena Re: Dobry przepis. IP: *.access.telenet.be 11.09.05, 04:40
      Moj chlop czesto wspominal z czasow studenckich cos takiego jak cornbeef nie
      pamietam w kazdym razie znalazlam to w sklepie to byla mielonka wolowa w
      puszce. "Przyrzadzilam " to cudo z makaronem i pomidorowym sosem ot studencka
      kuchnia i wspomnienia bo nikt tego nie chcial jesc smierdzialo na cale
      mieszkanie kocia/psia puszka podgrzana a wiadomo , ze te rzczy pachna ladniej
      na zimno . Jak smakuja kocie specjaly na goraco i mielonka wolowa nie wiem do
      dzisiaj
      • aka6 Re: Dobry przepis. 18.09.05, 08:24
        Chcę powiedzieć, że są różne mielonki .Niektóre są faktycznie paskudne ale ta z
        Łukowa jest na naszym rynku naprawdę dobra -o ile ktoś jada takie rzeczy.Znam
        ludzi którzy pasztetu z puszki nie zjedzą bo sami pieką.Napewno jest to
        zdrowsze jedzenie ale nie każdy ma zacięcie kulinarne.
    • Gość: Nena Re: Dobry przepis. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.05, 11:27
      Jaka wołowina? Czy ma być to konserwa turystyczna wołowa?
    • marghe_72 Re: Dobry przepis. 18.09.05, 23:01
      chyba sie domysliłam o jaką wołowinę z puszki chodzi. Simmenthal albo
      Manzotin.. ew. montana

      u nas takiej nie ma
      ale przyprawy grilowej nadal nie rozumiem
      • marghe_72 Re: Dobry przepis. 18.09.05, 23:03
        ups, powtórzyłam to, co napisała Annarea
        przepraszam
    • Gość: Salt Re: Dobry przepis. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.13, 23:28
      I jeszcze kilka słów. Włosi też jedzą konserwy!!! Stwierdzam absolutnie autorytatywnie, chociaż są one na polskie podniebienia "nieco inne". wg mojej oceny bardziej finenzyjne.
    • Gość: rozana Wykopalisko IP: *.adsl.inetia.pl 01.05.13, 18:41
      Myślałam, ze takie stare wątki dawno archiwizowane.
      Kto to wykopał i w jakim celu?
    • mhr2 Re: Dobry przepis. 02.05.13, 11:23
      tutaj chodzi o ten specyficzny smak potrawy i taki mam tylko dodajac wolowine z takiej puszki:)
    • znana.jako.ggigus hehee przyprawa grillowa 02.05.13, 19:01
      zjedza cie za to na forum i slusznie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka