Dodaj do ulubionych

Problem - stary ser i kotlety...

IP: 81.6.128.* 24.09.05, 18:24
Słuchajcie, mam taki problem..
Nasza lodówka ma już ponad 20 lat. Bez mycia i odmrażania nie wytrzymuje
tygodnia. Ale nie zawsze mam czas by ją umyć co tydzień. Kupiłam kilka dni
temu boczek wędzony. Po trzech dniach się zepsuł (miał na sobie biały nalot -
to chyba pleśń?!). To samo było z kiełbasą kupioną tego samego dnia.
Wyrzuciłam je i nie umyłam lodówki (nie było czasu). Dziś wyjęłam z lodówki
wczorajsze kotlety. Stały dosłownie jeden dzień. Miały okropny zapach. Jakiś
taki..hmmm.. zepsutej, schłodzonej cytryny i domieszki czegoś czego nie
potrafię opisać. Wydaje mi się, że to pleśń (chociaż jej nie widać). Kotlety
ugotowałam, ale teraz mam dylemat - czy je zjeść.. Przyznam, że trochę się
boję. Chociaż smażyłam w głębokim, wrzącym oleju.
Jakby tego było mało, kupiłam ser żółty. Otworzyłam wczoraj - jest cały w
plamki, jakby lekko wypłowiał. I leżał otwarty, do dziś, w lodówce. Jego
zapach jest podobny do sera, który długo przebywał bez lodówki. Ważny jest
jeszcze przez ponad tydzień. Szkoda mi go wyrzucać, bo stale muszę wyrzucać
jakieś jedzenie. Może da się go jeszcze spożyć w jakiejś postaci?!

Nie mam już nerwów do tej lodówki. Aż mi się odechciewa gotować i ogólnie
przebywać w kuchni. Może coś poradzicie/podpowiecie sensownego?
Obserwuj wątek
    • ba_nita Re:Jedynym sensownym rozwiązaniem 24.09.05, 18:28
      jest wszystko wywalić z lodówką na czele. Przecież ona już nie mrozi.
      • linn_linn Re:Jedynym sensownym rozwiązaniem 24.09.05, 18:34
        Wlosi mowia: na ekstremalne bole ekstremalne rozwiazania. Musisz kupic nowa:
        wydasz, ale zaoszczedzisz na jedzeniu i rachunkach za prad.
        • Gość: Kotek Re:Jedynym sensownym rozwiązaniem IP: 81.6.128.* 24.09.05, 18:39
          Macie absolutną rację. :) Problem w tym, że nie mamy takiej kwoty na nowy zakup.

          Co byście poradzili na ten ser i kotlety..?
          • glasscraft Re:Jedynym sensownym rozwiązaniem 24.09.05, 18:49
            Zignoruj ser i kotlety - burza mozgow jak zdobyc kase na nowa lodowke bo
            naprawde to nie stac Cie na zatrucie zepsutym zarelkiem. Pewnie nic nowego nie
            dodalam (niestety nie znam za bardzo aktualnych realiow w Polsce, - kupno na
            kredyt, uzywanej itp?).
            Trzymam kciuki i pozdrawiam
            Ania
          • wedrowiec2 Re:Jedynym sensownym rozwiązaniem 24.09.05, 18:56
            Gość portalu: Kotek napisał(a):

            > Macie absolutną rację. :) Problem w tym, że nie mamy takiej kwoty na nowy
            zakup
            > .
            >
            > Co byście poradzili na ten ser i kotlety..?

            Wyrzuć całość. Bez lodówki tez mozna zyć. Znam to z autopsji;)
            Kupuj małe porcje jedzenia. Mięso gotowane (smażone, pieczone itd) można
            trzymać w temperaturze pokojowej do następnego dnia. Suche wędliny, sery też.
            W Twojej lodówce zalęgły się jakieś bakterie, których nie masz poza jej
            wnętrzem;) Przechowywane w kuchni wiktuały będą bezpieczniejsze leżąc na
            parapecie, balkonie, a nawet w szafce niż w starej lodówce.
            • roxanna1336 Re:Jedynym sensownym rozwiązaniem 24.09.05, 19:02
              Możesz kupić uzywaną lodówkę , czasami można za niewielką sumkę kupić fajną. Ja
              ostatnio kupiłam sobie za 100zł od znajomych i działa doskonale.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka