Dodaj do ulubionych

kuchnia dla zdesperowanych

15.10.05, 18:05
Pewnego dnia cierpiac na straszliwy brak gotowki
( kasa miala przyjsc nastepnego dnia) zdesperowana i glodna tak ze mi zoladek
przysechl do trzewi, otworzylam .... kocia puszke. zastanawialam sie czy
lepsza bedzie ona z chrzanem czy z keczupem. dostrzeglam w lodowce reszte
musztardy.posmarowalam chleb cienko whiskasem, grubo musztarda, dalam
jakiegos ostatniego ogorka konserwowego i ...zjadlam. O zgrozo! Co wam sie
zdarzylo zjesc najstraszniejszego na swiecie?
Obserwuj wątek
    • marianna.rokita Re: kuchnia dla zdesperowanych 15.10.05, 18:07
      Ja natomiast poczestowalam kumpla bedacego pod wplywem puszka...chappi. Podpadl
      byl nieco. Zasrewowalam z chrzanem i ryzem.
      Stwierdzil potem,ze bylo....pyszne:)
      • jottka eno 15.10.05, 18:17
        puszka dla kota czy psa trucizną nie jest:) tyle że dla człowieka to ona
        nieprzyprawiona i dlatego niedobra, ale już np. takie kocie fryski całkiem
        nieźle pachną, no szkoda że twarde

        • Gość: aga Re: eno IP: *.internet.radom.pl 15.10.05, 18:32
          > puszka dla kota
          to pewnie białe myszki w galaretce.
    • pierozek_monika Re: kuchnia dla zdesperowanych 15.10.05, 19:38
      najstraszliszwsza rzecz zjedzona przeze mnie nie jest zbyt szokująca - dla mnie
      najstraszliwsza jest mortadela (oczywiście polska nie prawdziwa włoska).

      Kiedyś w pracy ugosciłyśmy z koleżanką naszego kolegę kawą. Po wypiciu kilku
      łyków mówi nam, że dość dziwna ta kawa, gdzie kupiłyśmy taką o miętowym smaku.
      No właściwie to nigdzie. Lekka konsternacja.......
      a no tak nie umyłyśmy do końca szklanki z duralexu po ostatniej herbacie, i
      koleś pił kawę z ludwikiem :/
    • kakui Re: kuchnia dla zdesperowanych 15.10.05, 21:38
      juz sie boje konca miesiaca... znow whiskas ! niee
      • Gość: baba Re: kuchnia dla zdesperowanych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 23:39
        Przepraszam ale nie rozumiem,przecież Whiskas'y są droższe od wielu części
        kurczaka.Nie taniej karmić kota np.wątróbką-wtedy podkradasz kotu i jesz bez
        wstrętu.Oczywiście zanim kot napocznie!
    • Gość: ja w chińskim bistro to normalka, IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 16.10.05, 02:08
      zobaczcie na zapleczu ile puszek otwartych tam leży! :))) Kiedyś widziałem
      film, chyba z Barbrą Streissand i Nickem Nolte, też tyran rodziny wpieprzał
      gulasz dla psa i smakowało jemu! :)
      • kakui babo, 16.10.05, 15:50
        ale wtedy w domu to byla bida cholerna! oczywiscie ze bym kupila sobie cos ale
        za co? akurat sie puszka ostala no i sru zjadlam ja! chleb byl czerstwy ale
        namoczylam go troche w kranowce i byla kanapka.

        a co do watrobki
        kot nie moze jesc jej codziennie, jest dla niego szkodliwa w nadmiarze.
        watrobke powinno sie dawac najwyzej raz na 2 tygodnie.

        pozdro

        kakuiowa
        • Gość: myszz mojej koleżanki siostra .. IP: 213.17.144.* 16.10.05, 16:52
          zjadła psie żarcie z puszki ale ona jest gruba i ma wieczny apetyt i podobno
          się zgapiła...
          • fridolino Re: mojej koleżanki siostra .. 16.10.05, 19:59
            ja jeszcze za czasow studenckich pamietam dwa tygodnie przezyte o kisielu straszne to nie jest ale po dwoch tygodniach to kisiel mi bokiem wychodzil :/
    • kakui up up 17.10.05, 16:24
      dobijamy do setki :P
    • zazdrosny_maz Re: kuchnia dla zdesperowanych 18.10.05, 09:09
      mogłaś zjeść kota - taka chińszczyzna:)
      żartuję....
      ja jadłam kanapki z ketchupem i grzybami w occie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka