Dodaj do ulubionych

Super miękka wołowina u Chińczyków

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 06:02
Czy ktoś z forumowiczów może wie co powoduje miękkość mięsa wołowego w
daniach serwowanych w restauracjach z kuchnią chińską. Mięso jest smażone w
oleju, chyba bardzo krótko i rozpływa się w ustach. I biorąc pod uwagę cenę
dań nie jest to polędwica wołowa ani wołowina z importu. W jaki więc sposób
osiąga sie taką miękkość (marynata? zmiękczacze?).
Obserwuj wątek
    • Gość: senin Re: Super miękka wołowina u Chińczyków IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 13.11.05, 06:20
      przede wszystkim krojona jest bardzo cieniutko w poprzek wlokien (najpierw
      lekko zmrozona)

      marynata tez ma swoj wplyw - cukier jak wiadomo zmiekcza, a chinczycy
      przewaznie go dodaja do marynat
      dodaja tez zwykle sherry, albo wina ryzowego
      i smaza bardzo krotko, zaledwie kilka minut, az mieso zmieni kolor
      w marynacie najczesciej jest tez skrobia kukurydziana pozwala na szybkie
      zetniecie sie miesa
      • Gość: Bini hey senin:) IP: 220.224.21.* 13.11.05, 07:10
        przenioslam sie do Indii - tutejsza wolowina to dopiero podeszwa... tesknota za
        chinska kuchnia jest nie do opisania:)))
        moze wiesz jak ja przygotowac pomijajac stosowanie masali, bo nie bardzo nam
        odpowiada jej smak...
        Ty wciaz na wyspie?
        serdecznie pozdrawiam:)))
        • Gość: senin Re: hey senin:) IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 13.11.05, 09:36
          dobrze Cie znow widziec, Bini

          jedyne, co moge zaproponowac to kuchnie Tajska
          tez uzywaja sporo wolowiny, ale obrobka troche inna i mozna uzywac jako
          zmiekczacza zielonej papai (w Indiach zapewne dostepna w postaci proszku)

          sama nigdy nie stosowalam
          nie wiem tez, czy nada sie do chinskich potraw

          sadze jednak ze kompromis w rodzaju kuchni tajskiej nie jest taki zly :)

          a z innej beczki - czytalam w innym watku, ze uzywasz polaczenia przez telefon
          komorkowy, jastem tym bardzo zainteresowana, ale pojecia nie mam jak sie zabrac
          do tego (jak dziala polaczenie, jakie firmy to zalatwiaja itp)Czy moglabys mi
          to troche przyblizyc?

          z MI wyprowadzilam sie jakies 3 lata temu - dostalam dosc dobra prace bardziej
          na poludniu, male miasteczko, ale idzie wytzrymac :)
          Ciebie jak widac tez "nosi"
          w jakiej czesci Indii jestes?
          • Gość: Bini Re: hey senin:) IP: 220.224.89.* 15.11.05, 18:04
            na Ciebie zawsze mozna liczyc:) dzieki za wskazowke, papaje tu tez rosna, wiec
            sprobuje podkrasc gospodyni taka zielona poki nie mam swojej...

            w in jest to najpopularniejszy i najtanszy sposob polaczenia z internetem.
            rynek okupuje firma 'reliance' - warunek to to, ze trzeba tez miec ich telefon.
            system pre-paid, czyli karta, ktora mozna kupic prawie wszedzie (supermarket,
            drogeria, itp.) albo recharging w ich punktach. jest to o tyle wygodne, ze
            mozna wziac laptop i telefon na plaze i tez pukac w klawisze... niestety mamy
            tu nieregularne pokrycie z powodu bliskosci baz militarnych i lotniska, wiec
            jak sygnal slabnie to sie polaczenie przerywa, ale gdy jest ok to dziala jak
            burza. w miejscach gdzie sygnal jest stabilny nie powinno byc zadnych
            problemow. tyle co na ten temat wiem...

            moje miejsce, tym razem na stale, to goa – slonce, morze i palmy, czyli to, co
            tygrysy lubia najbardziej:)
            aha, nie moglam wczesniej odpisac, bo mi sie zepsul kabel laczacy telefon z
            kompem;))

            fajnie, ze masz nowa, ciekawa prace-male miasteczka maja swoj urok.
            serdecznosci
        • ampolion Re: hey senin:) 13.11.05, 15:01
          Wołowina w Indiach to jak wieprzowina w Izraelu - święte krowy. Brak im
          tradycji kulinarnych w tej dziedzinie. Jeśli coś jest w menu to
          pod "europejskie" (western) gusty, imitacje.
          A co do podziału tuszy wołowej (ale nie w Polsce):
          www.gourmetsleuth.com/beefcuts.htm
      • Gość: atek Re: Super miękka wołowina u Chińczyków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 08:04
        Serdeczne dzięki. A jaka częśc naszej krówki będzie najlepsza do tego celu -
        oprócz polędwicy (z racji ceny)
        • Gość: senin Re: Super miękka wołowina u Chińczyków IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 13.11.05, 09:39
          nie bede Ci chyba mogla pomoc - nie znam sie na polskim nazewnictwie - po
          angielsku zas: dobrym kawalkiem bylby chyba rump (rumpsteak), albo T-bone
          (kzyzowa?)

          moze ktos inny Ci podpowie :)
          • Gość: Kajala Re: Super miękka wołowina u Chińczyków IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.11.05, 18:23
            rumpsteak tu rumsztyk:-)
      • j-lee dokładnie, marynowanie 15.11.05, 18:52
        w sosie sojowym
        wino ryżowe/sherry
        cukier, sól
        mąka kukurydziana lub ziemniaczana

        wszystko to ma wpływ
    • jackk3 Re: Super miękka wołowina u Chińczyków 13.11.05, 20:37
      Nie zapomnij o MSG. W tanich i gorszych restauracjach dodaja go do wszystkiego.
      Pzdr
      Oto link: www.msgfacts.com/facts/msgfacts.html
    • amelie68 Re: Super miękka wołowina u Chińczyków 14.11.05, 14:03
      Sprobuj posypac maka kartoflana przed smazeniem. Obejdzie sie bez niezdrowegeo
      glutamatu.

      Jest jeszcze inna metoda, sprawdza sie tez wysmienicie przy miesie z kury.
      Wklada sie mieso do roztworu solno-wodnego (w 1 litrze wody rozpuscic 120 g
      soli i lyzeczke brazowego cukru, woda powinna byc zimna/lodowata a naczynie
      plastykowe lub szklane, nigdy z metalu). Mieso mozna marynowac w tym roztworze
      do 3 godzin. Jezeli chcesz je marynowac dluzej (3 do 36 godzin), wez na 3 litry
      wody 200 g soli i 1/2 lyzeczki brazowego cukru.


      Pozdrawiam.
    • ampolion Re: Super miękka wołowina u Chińczyków 15.11.05, 04:47
      A może leżakuje ona razem ze stuletnimi jajkami?
      • kwiatek_leona Re: Super miękka wołowina u Chińczyków 15.11.05, 05:23
        Tfuj, tfuj...stuletnie jajka, tfuj :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka