Dodaj do ulubionych

nie potrafie gotować buuuuu

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.05, 11:46
nie potrafie gotowac a tak bardzo chce :( nalesniki rozwalały mi sie na
patelni,kurczak surwoy w środku ,nawet jajko sadzone mi sie rozwaliło na
patelni..nie umiem nic zrobić nawet najprostszych rzeczy a tak bardzo
chiałabym gotować :( tylko spagetii,jajecznica,ryż,makaron,zupa pomidorowa
to wszystko co mi wychodzi ;(
Obserwuj wątek
    • wadera3 Re: nie potrafie gotować buuuuu 01.12.05, 11:48
      poćwicz - każdy z nas nie potrafił kiedyś...:)
      to nie takie trudne
    • kasitza ale to jest dobry poczatek! 01.12.05, 11:52
      nalesniki wcale nie sa takie latwe, bo trzeba wyczuc ciasto, a kurczak tez jest
      kwestia wlasciwego przepisu. Mi na poczatku studiow jajko na miekko nie
      wychodzilo, dzis uwazam sie za dobra kucharke.
      • sylwia.g21 Re: ale to jest dobry poczatek! 01.12.05, 12:31
        jak chcesz coś zrobić to pisz....pomożemy!!!ale nie rezygnuj,dobre domowe
        jedzenie to radość życia!!!!
        • Gość: zła Re: ale to jest dobry poczatek! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.05, 12:34
          dzieki ;) będe sie radzić
          • kasitza Re: ale to jest dobry poczatek! 01.12.05, 12:36
            i pamietaj, nie placz w budyn, bo wyjdzie slony ;)
    • catalinka Re: nie potrafie gotować buuuuu 01.12.05, 12:43
      Trzeba ćwiczyć. Moja mama pierwszy krupnik zrobiła taki że łyżka stawała w
      kaszy. Ja też musiałam się dużo nauczyć Pozdrawiam
      Kasia
    • Gość: Bernadetta Re: trening czyni mistrza! - do złej IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.05, 13:24
      Służę pierwszą radą. Żeby jajko sadzone się nie rozwaliło najlepiej smażyć na
      małej patelni, w większej ilości tłuszczu i mieć szeroką łopatkę do zdejmowania
      albo przekładania na druga stronę jeśli lubisz takie bardziej stabilne.
      Naleśniki: najlepiej wziąć mleko i wode w równych proporcjach (wtedy będą
      chrupiące) jakieś pół litra razem. Rozmieszać to najpierw z dwoma całymi
      jajkami. Jajka zlepiają wszystko, gdyby naleśniki były zbyt twarde to też zjesz
      a na drugi raz weżmiesz jedno. Do mleka z jajkami wsypywać DOBRĄ mąkę. To
      bardzo ważne, czasami naleśnik nie wychodzi z powodu mąki. Ja używam
      Szymanowską. Mąki ma być tyle, żeby ciasto miało konsystencję średnio gęstej
      śmietany, nie może być zbyt gęste, musi się swobodnie rozlewać na patelni.
      Wszystko najlepiej zmiksować ale można też mieszać dużą łyżką uważając, żeby
      nie powstały grudki. Nie powstaną jeśli będziesz ucierać w jedną stronę. Do
      tego wszystkiego dodaj 2-3 łyżki oleju. Wtedy już nie będziesz musiała niczym
      natłuszczać patelni. Patelnia musi być płaska. Nie tak jak sprzedawane w
      sklepach rondle o tej nazwie. Musisz mieć łopatkę do odwracania. Nagrzej
      patelnię i dopiero na gorącą wylewaj ciasto kręcąc energicznie, żeby pokryło
      dno patelni. Postaw na ogniu. Gdy zobaczysz, że brzegi zaczynają odstawać
      spróbuj podłożyć łopatkę, jeśli wchodzi łatwo to znaczy, że pod spodem naleśnik
      jest już gotowy. Odwróć na drugą stronę. Możesz potrenować wcześniej na kartce
      papieru przyciętej do wielkości patelni. Jak kartka ci nie spadnie to naleśnik
      tym bardziej. Usmażone odkładaj jeden na drugi na głęboki talerz przewrócony do
      góry dnem. Jak Ci tak zależy na tych naleśnikach to do roboty. Nie załamuj się,
      czytać też nie umiałaś od urodzenia. Gdyby moje rady przydały Ci się to pytaj o
      wszystko. Mogę tłumaczyć drobiazgowo, jestem cierpliwa.
      Ps. kurczak chyba zbyt krótko przebywał w piekarniku albo temperatura była zbyt
      wysoka. Spiekł się za szybko na wierzchu a surowy został w środku. pozdrawiam
      • Gość: zła Re: trening czyni mistrza! - do złej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.05, 14:04
        DO BERNADETTY dzieki serdezne :) kurczaka robiłam na patelce bu okropny
        był ;) ale dzieki jak cos to będe sie do ciebie odzywac ulżyło mi
      • Gość: zadumana Re: trening czyni mistrza! - do złej IP: 213.17.230.* 01.12.05, 14:14
        A w większości książek kucharskich przepis na naleśniki zajmuje najwyżej 4
        linijki.
        :)
        • Gość: Bernadetta Re: zdumiona IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.05, 11:52
          Bo książka kucharska jest zbiorem przepisów (proporcji składników i
          kolejności ich dodawania) a nie podręcznikiem do nauki gotowania.
          Na przykładzie tych nieszczęsnych naleśników...wymieszać mąkę z wodą wydaje
          się proste. Założę się, że ośmiu babom na dziesięć zrobią się grudki, mnie też
          robiły się do czasu aż ktoś litościwy powiedział mi, że trzeba mieszać w jedną
          stronę i po problemie. A czy można z całą pewnością powiedzieć, że potrzeba 20
          deko mąki na pół litra mleka? Najlepiej pomacać ręką i oczami jak ktoś robi.
          Jeśli nie można komuś pokazać to trzeba opisać szczegółowo aż do znudzenia.
    • Gość: saxifraga Glowa do góry! Bon courage! IP: *.sec.osceint / 193.201.41.* 01.12.05, 18:04
      Glowa do góry - zóltko, jesli ma zbyt delikatna blonke, to sie kazdemu moze
      rozlac.

      Moja metoda na sadzone:
      > najpierw rozbijam jajko nozem (moja patelnia ma okragly brzeg i by rozkruszyl
      skorupke na drobne)
      > tluszcz nie moze byc zbyt goracy.
      > smaze dalej - nie na ostrym ogniu - pod przykryciem. W ten sposób mam zawsze
      sciete bialko (nie cierpie surowego!) a zóltko jest plynne.

      Jesli chodzi o samo gotowanie, to moge Ci tylko poradzic – cwicz!
      Bon courage!

      Pozdrawiam,
      Saxifraga
      • ha14 Re: Glowa do góry! Bon courage! 01.12.05, 23:02
        Spokojnie. Każdy kiedyś zaczynał. Pamietam jakim problemem było kupienie mięsa.
        Za skarby świata nie wiedziałam co jak się nazywa, ktore jest wołowe a ktore
        wieprzowe.
    • leda10 Re: nie potrafie gotować buuuuu 01.12.05, 23:24
      nie łam się :) ze mną było tak samo. Jakby rok temu ktos mi pokazał mnie na
      fotce przy garach, umarlabym ze smiechu. A od prawie roku nie wyłaze z kuchni i
      mam coraz wieksze sukcesy. Najważniejsze, to nie zrażac się niepowodzeniami !!
    • fettinia Re: nie potrafie gotować buuuuu 02.12.05, 09:35
      Spokojnie:)Kazdy kiedys zaczynal-przypalal mieso,przesalal lub rozgotowywal
      ziemniaki itp:)Praktyka czyni mistrza:)Po to to forum miedzy innymi jest,zeby
      sluzyc radami i pomoc:)Glowa do gory-jeszcze olsnisz rodzine swymi specjalami
      tylko cierpliwosci:))Pozdrawiam:)
      • fettinia A tu masz linka 02.12.05, 09:37
        poczytaj-duzo przepisow krok po kroku jak co zrobic:)
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24121
    • jestem-tu Re: nie potrafie gotować buuuuu 02.12.05, 18:16
      Witam
      Bardzo dawno, za czasow Gomulki byla wydana ksiazka kucharska inna niz wszystkie
      "Ksiazka Kucharska dla Samotnych i Zakochanych". Przepisy byly, jak sugeruje
      tytul na jedna osobe albo dwie i pisana jak dla glupiego tlumaczyli jak
      zagotowac wode, jak ugotowac jajko (zeby nie bylo gotuje juz pol godziny a ono
      ciagle twarde...hihihi )
      • fettinia Re: nie potrafie gotować buuuuu 02.12.05, 18:27
        O taak-moja ulubiona:))))Tylko nie wiadomo czy wznowienia sa:))Moja
        "zaczytana"do granic niemozliwosci:Trzy pokolenia sie wychowaly:)
    • brynia2 Re: Zła, już chyba nie złościsz się tak bardzo? 02.12.05, 18:43
      Tyle osób jest z Tobą, każdy z nas miewa różne problemy w kuchni. Nie martw się,
      z tym Forum dasz sobie radę. Jak będzie trzeba, to zawsze Ci pomożemy (tylko bez
      skojarzeń proszę) :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka