Dodaj do ulubionych

Makaron z borowikami w śmietanie - RATUNKU!!!

10.12.05, 15:06
Jutro ważna uroczystość, a mnie zginął przepis! Miał być makaron z borowikami
w sosie śmietanowym. Bez przepisu nie dam rady, boję się, że coś pomylę,
wyjdzie nie tak.

Składniki są mniej więcej takie: boczek, pieczarki, borowiki, śmietana,
zielony groszek, makaron. Jak to wszystko i w jakiej kolejności połączyć, żeby
wyszło to co powinno? Jeśli ktoś może mi pomóc, bardzo proszę!

Pozdrawiam,
Magda
Obserwuj wątek
    • mmagi Re: Makaron z borowikami w śmietanie - RATUNKU!!! 10.12.05, 15:15
      kuchnia.o2.pl/przepisy/obiekt_int.php?id_p=8029
      • Gość: mija Re: Makaron z borowikami w śmietanie - RATUNKU!!! IP: *.adsl.inetia.pl 10.12.05, 15:27
        dusisz grzyby najpierw potem zalewasz tłusta smietana i do tego dodjesz groszek
        i polewasz na makaron albo makaron dajesz do srodka
        • paczka111 Re: Makaron z borowikami w śmietanie - RATUNKU!!! 10.12.05, 15:42
          Dziś możesz ugotować grzyby. Porządnie je umyj, do wody dodaj jedną cebulę,
          gotuj ze 20 min. i zostaw wywar. Jutro cebulę, proporcjonalną ilość, nie wiem
          ile tych grzybów, zeszklij, póżniej podsmaż boczek, dodaj wywar, groszek, sól i
          pieprz, grzyby pokrojone w paseczki i podduś z 15 min.Na końcu ostrożnie
          śmietanę, żeby się ten cały bałagan nie zwarzył, najpier do śmietany dodawaj po
          parę łyźek wywaru z patelni i mieszaj.Są dwie szkoły, albo się jeszcze dusi
          chwilę ześmietaną, dobre, ale niezdrowe, albo tylko podgrzewa. Zielona
          pietruszka do tego aż się prosi. I na końcu do tego wszystkiego makaran.Mniam,
          mniam
          • alcantra A boczek jaki? Surowy czy parzony/wędzony? 10.12.05, 18:52
            Dziękuję bardzo. O zielonej pietruszce jak najbardziej pamiętałam. :) Tylko czy
            boczek ma być surowy czy wędzony?
          • alcantra Borowiki... 10.12.05, 18:54
            Acha, borowiki mam suszone. Ile trzeba je namaczać przed gotowaniem?
            • Gość: iś Re: Borowiki... IP: *.kolonianet.pl 10.12.05, 20:58
              Boczek jak dla mnie surowy, wędzony, a borowiki namocz, aż będą miękkie, długo
              to nie trwa. Pomacaj. Sukcesów życzę
    • alcantra JEST! :-) 27.03.06, 21:59
      Przepis się odnalazł, więc go tu umieszczam, bo jedzenie rewelacyjne! :)

      Na 4 porcje potrzebne będą:
      => 50 dag świeżych borowików lub 5 dag suszonych,
      => 12 dag wędzonego boczku,
      => 20 dag pieczarek,
      => 4 ząbki czosnku,
      => 4 łyżki oleju,
      => sól, pieprz,
      => 25 dag śmietany kremówki,
      => 40 dag makaronu (np. wstążki),
      => 20 dag mrożonego groszku,
      => 8 dag parmezanu,
      => 10 gałązek natki pietruszki,
      => świeże zioła do dekoracji.

      Przygotowanie:
      => borowiki oczyścić, pokroić (suszone namoczyć najpierw w zimnej wodzie i
      pokroić w cienkie paski). Boczek pokroić w cienkie plasterki. Pieczarki
      oczyścić, opłukać, pokroić w plastry. Czosnek obrać, przecisnąć przez praskę lub
      drobno posiekać.

      => na patelni mocno rozgrzać olej, wysmażyć boczek. Dodać czosnek i pieczarki,
      krótko razem podsmażyć. Dodać borowiki (suszone grzyby razem z wodą, w której
      były namoczone). Przyprawić pieprzem, dolać śmietanę, wymieszać, gotować, nie
      przerywając mieszania, aż sos zgęstnieje. Przyprawić solą i pieprzem.

      => zagotować wodę, posolić. Do wrzątku wrzucić makaron, gotować ok. 10 min. Od
      czasu do czasu zamieszać. Na 5 min przed końcem gotowania wrzucić mrożony
      groszek. Makaron odcedzić, dobrze osączyć na sicie, wymieszać z sosem. Przełożyć
      na talerze.

      => Gdy makaron będzie się gotował, opłukać natkę pietruszki, odłożyć gałązkę do
      dekoracji, resztę posiekać. Zetrzeć parmezan na tarce o dużych oczkach. Posypać
      makaron. Udekorować natką pietruszki i świeżymi ziołami.

      => zajadać i cieszyć podniebienie. Pycha! :)


      PS. Przepis polecony przez Włodzimierza Lubańskiego.
      • ba_nita Re: Coś mi tutaj nie pasuje... 27.03.06, 22:46
        Jeśli 50 dag (PÓŁ kilograma) świeżego borowika szlachetnego - to zlituj się i
        nie dodawaj pieczarek! Szkoda smaku borowika. Z kolei jeśli pieczarki to niech
        one będą te pieczarki. Nie ma sensu dodawać suszonego, leśnego grzyba. No i ten
        groszek nie bardzo mi pasuje ale tutaj upierać się nie będę. To, że przepis
        poleca Lubański to jeszcze o niczym nie świadczy. To raczej dobry piłkarz był -
        nie kucharz.)))
        • hyacinth.bucket Re: Coś mi tutaj nie pasuje... 28.03.06, 01:39
          To Lubanski teraz zabral sie za gotowanie ? Kazimierz Lubanski ?
          No no ... jakie to ludzie maja talenty .
          Ja bym zrezygnowala z tego boczku on ma bardzo dominujacy smak i zabije
          borowiki ale swiezy groszek i pietruszka jak najbardziej pasuja chociaz z
          groszkiem jeszcze nie robilam .
          Grzybki po namoczeniu ladnie pokroj , zeby byly rowne wielkoscia .
          Pol kilo grzybow to ogromna ilosc one sa bardzo lekkie - chyba , ze na
          ogromne przyjecie :-)
          • ich11 piłkę kopał Włodzimierz Lubański ;)) 28.03.06, 07:15
            • alcantra jak najbardziej ;-D 28.03.06, 09:43

              Jak najbardziej Włodzimierz - a jego nazwisko podałam tylko dlatego, coby o
              jakiś plagiat nie być posądzoną. ;)

              A kto to był Kazimierz Lubański? ;)

              Danie zrobiłam wg przepisu: gości było ok. 10 osób, więc porcję podwoiłam.
              Borowików faktycznie poszła olbrzymia ilość i serce mi drgnęło, ale po
              przemyśleniu nie było mi żal, bo:

              1) były to pierwsze urodziny mojej Małej, :D
              2) akurat w ostatnie wakacje trafiliśmy na wysyp borowików i mam (miałam) w
              zapasach 1 kg suszonych ("niestety" samych borowików)! :)

              Pieczarki dodałam i bynajmniej nie zabiły smaku prawdziwków. Rzekłabym, że to
              borowiki zdominowały smak pieczarek (który notabene jak dla mnie nie jest
              trudny do zdominowania ;)).

              Wędzonego boczku też się obawiałam (swego czasu jadłam w naleśnikarn naleśniki
              z nadzieniem grzybowym w sosie śmietanowym z dodatkiem boczku wędzonego i nie
              przypadło mi to za bardzo do smaku) i o ile pamiętam dałam surowy, niewędzony
              (ale głowy uciąć sobie nie dam). W każdym razie boczek był, ale smaku potrawy
              nie zepsuł - przynajmniej nie była mdła.

              Groszek miał dość neutralny smak w tym wszystkim i nic nie schrzanił - za to
              dodał urody dość burej pod względem kolorystycznym potrawie. Natka pietruszki
              obowiązkowo - świetnie podkreśla całość, i to nie tylko smak, ale i zapach. Ja
              chyba nawet za mało jej dałam.

              No i nie wymieszałam całości na patelni, tylko nakładałam sos na kupkę
              makaronu, posypywałam parmezanem i dokładałam listek natki - wyglądało bardziej
              elegancko, ale następnym razem tego nie powtórzę. Makaron wprawdzie się nie
              sklejał, bo do gotowania dodałam oliwy, ale jak potem wtrząchnęłam resztki
              wymieszane na patelni, coby jak najmniej się zmarnowało cennego sosu - mmmmm...
              (tu wywracam oczami na wspomnienie).

              Goście daniem się zajadali i był tylko jeden problem: dokładki nie starczyło
              dla wszystkich. ;)
              • hyacinth.bucket Re: jak najbardziej ;-D 28.03.06, 13:02
                Wlodzimierz Lubanski od Kazimierza Gorskiego
                Kazimierz Deyna tez od Kazimierza Gorskiego
                Myla sie Wlodki i Kaziki , ale jak latali po zielonej trawie to umieli
                nawarzyc piwa przeciwnikom ... ach co to byly za czasy !!!

                alcantro widze , ze bardzo udane przyjecie ci wyszlo z tymi borowikami to sie
                nazywa prawdziwa uczta :-)
                • alcantra Re: jak najbardziej ;-D 28.03.06, 13:35

                  Szkoda tylko, że jeszcze z tego wszystkiego nie powstał Włodzimierz Górski ;)

                  A uczta... Ech.. Jak sobie przypomnę to mi ślina wisi u brody. ;) Przyznam się
                  bez bicia, że zachowałam się wtedy jak najgorsza odmiana gospodyni. Wprawdzie
                  zostawiłam porcyjkę dla spóźnionego gościa, drugą resztkową oddałam jednemu z
                  dziadków, ale resztki ostateczne zeżarłam sama dzieląc się ze ślubnym JEDNĄ
                  ŁYŻKĄ, na którą i tak tęsknym wzrokiem patrzyłam. ;) Widziałam, że on ma chęć,
                  ale ja mam bzika na punkcie grzybów, zwłaszcza w śmietanie i nie dałam rady. ;)

        • alcantra Pieczarki 28.03.06, 13:29
          Powiem tak, też się zastanawiałam nad mieszaniem pieczarek z borowikami, ale
          dostrzegłam pewną logikę, jak danie było już gotowe (i zjedzone).

          Jak się zrobi sos z samych pieczarek to nie będzie to. Pieczarki nigdy nie będą
          miały takiego aromatu jak borowik, czy chociażby podgrzybek.

          Pól kg borowików to wcale nie jest dużo - przecież tracą wodę, a danie ma być
          na 4 osoby. Pieczarki są chyba po to, żeby wizualnie ilość grzybów w potrawie
          była większa, hi hi, i przy okazji zmniejszyły jej koszt ;) Jeśli kg suszonych
          borowików kosztuje ok. 330 zł w supermarkecie, to za kg świeżych będzie trzeba
          zapłacić co najmniej 35 zł, jeśli nie więcej. Zapewniam Cię, że dodatek
          pieczarek potrawie nie zaszkodził. :)

          A że Lubański poleca? Hmmm... Podejrzewam, że sam tego nie wymyślił ;)

          • ba_nita Re:Jakaś logika niewątpliwie w tym jest.))) n/t 28.03.06, 13:37

          • hyacinth.bucket Re: Pieczarki 28.03.06, 13:55
            Zalozylam , ze pol kg grzybow suszonych z 5 kg swiezych - one nie traca wody
            wrecz pecznieja . Z kg wychodzi 100 g suszonych .
            Jak dla mnie to duzo bo do potraw dorzucam po kilka grzybkow suszonych
            czy moze ty mowilas o mrozonych ?
            Na 10 porcji wypada 50 g na osobe i nie mam wagi . Moge tylko porownac z
            listakmi laurowymi mam opakowanie 20 g i jest tego duzo
            to jak 2,5 opakowania listkow na sucho na osobe :-)
            • alcantra Re: Pieczarki 28.03.06, 14:34
              hyacinth.bucket napisała:

              > Zalozylam , ze pol kg grzybow suszonych z 5 kg swiezych - one nie traca wody
              > wrecz pecznieja . Z kg wychodzi 100 g suszonych .
              > Jak dla mnie to duzo bo do potraw dorzucam po kilka grzybkow suszonych
              > czy moze ty mowilas o mrozonych ?

              nie, nie mrożone: albo suszone albo świeże. Robiłam z suszonych, więc odnośnie
              świeżych nie mam doświadczenia w tej akurat potrawie. Ale jak robię duszonkę ze
              świeżych grzybów, to nigdy nie mam tak, ze jak dam pół garnka krajanki, to po
              uduszeniu robi mi się cały garnek. Zauważ, że w grzybach 90% to woda. Nie da
              rady, żeby po uduszeniu na patelni borowiki napęczniały.

              > Na 10 porcji wypada 50 g na osobe i nie mam wagi . Moge tylko porownac z
              > listakmi laurowymi mam opakowanie 20 g i jest tego duzo
              > to jak 2,5 opakowania listkow na sucho na osobe :-)

              Z listkami laurowymi to jeszcze nie porównywałam. Normalnie, jak robię potrawy
              z dodatkiem grzybów, to daję suszonych "na oko", zwykle jest to garść, dwie w
              zależności od rodzaju potrawy i jej ilości. Np do kaszy jaglanej zapiekanej z
              grzybami daję objętościowo niecałą miseczkę o pojemności ok. 200-220 ml. Jak
              zaleję je wodą, to po napęcznieniu w miseczce się mieszczą.

              Do makaronu z borowikami faktycznie grzybów poszło bardzo dużo, ale to chyba o
              to chodzi; innych dodatków jest mniej i są to raczej dodatki podkreślające
              smak. Właściwie to można sobie obrazowo wyobrazić to w ten sposób: mamy
              duszonkę z borowików i dorzucamy do niej makaron ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka