ziemiomorze
17.12.05, 11:43
Bardziej chyba popularne w krajach anglosaskich, a szkoda.
W mojej rodzinie od paru lat w ramach bojkotu drapieznego bozonarodzenio-
komercjalizmu dajemy sobie rozne rzeczy, ktore sami zrobilismy (stalam sie w
ten sposob wlascicielka kilku pieknych akwareli np). Ja zwykle wytwarzam
domowe kosmetyki, a w tym roku zrobie dla wszystkich domowy likier (mam juz
pierwsza partie - swietny!):
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=28597517&v=2&s=0
A Wy? Robicie cos takiego, macie jakies pomysly? Rodzynki w winiaku,
konfitura z pomaranczy, nadziewane daktyle?
Jesli macie dosc dzikich tlumow w sklepach, koszmarnych wydatkow i koled w
wykonaniu gwiazd piosenki chodnikowej w kazdym nawet kiosku ruchu, moze
warto, co?