Dodaj do ulubionych

Złoto do ciastek... - do ekspertów od pieczenia

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.06, 11:35
Trafiłem przy tłumaczeniu książki na taki przepis na ciasteczka, w ktorym jako jedna z ingrediencji pojawiają się "2 łyżki złotego pyłu". Chodzi o autentyczne, 24 karatowe złoto w proszku, którym posypuje się ciasteczka, żeby efektownie wyglądały. Czy ktoś z Was wie może, jak się takie przybranie po polsku nazywa? "Złoty pył do przybrania"? Brzmi banalnie... Pomóżcie, proszę
Obserwuj wątek
    • Gość: Puchatek Re: Złoto do ciastek... - do ekspertów od pieczen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.06, 11:44
      A, jeszcze jedno - tam jest, że zamiast tego złota można opcjonalnie użyć "metallic luster dust". Ja wiem, co to jest - natomiast nie wiem, jak to się w kuchni nazywa po polsku... Byłbym wdzięczny... :)
    • sylwia.g21 Re: Złoto do ciastek... - do ekspertów od pieczen 14.01.06, 13:03
      no po polsku też..24 karatowe złoto..naprawdę nie masz?musisz kupić,koniecznie
      • Gość: Puchatek Re: Złoto do ciastek... - do ekspertów od pieczen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.06, 13:08
        Dzięi. Już lecę ;-)

        Ale jak piszesz: "POsypać 24 karatowym złotem"? Czy "...złotym proszkiem"? Czy "Proszkiem z 24 karatowego złota"?... ?
        • sylwia.g21 Re: Złoto do ciastek... - do ekspertów od pieczen 14.01.06, 13:14
          wszystko jedno...musi tylko być 24 karatowe
          • Gość: Puchatek Re: Złoto do ciastek... - do ekspertów od pieczen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.06, 13:24
            Dzięki za pomoc :)
            • linn_linn Re: Złoto do ciastek... - do ekspertów od pieczen 14.01.06, 15:41
              Dokladne tlumaczenie z wloskiego: zloty proszek do uzytku spozywczego /
              ostatnia czesc jest bardzo wazna /.
              • Gość: baba Re: Złoto do ciastek... - do ekspertów od pieczen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.06, 15:56
                Ewentualnie można zmielić np.obrączkę,pierścionek zaręczynowy i "przez żołądek
                do serca"- smacznego!
                • linn_linn Re: Złoto do ciastek... - do ekspertów od pieczen 14.01.06, 22:05
                  Nie wiem dlaczego na powazne pytanie dostaje sie takie odpowiedzi...
    • izabelski Re: Złoto do ciastek... - do ekspertów od pieczen 14.01.06, 22:36
      w kuchni hinduskiej uzywa sie srebra do dekoracjii niektorych slodyczy
      zapytam znajomych, czy slyszeli o takim zlotym pyle i dam ci znac
    • e_katt To zloto 14.01.06, 22:46
      to na smak znaczaco nie wplynie (wiec spokojnie mozesz je sobie darowac).
      Taki troche pic z tym pylem..
      Ciekawostka jak kto woli.
      Raczej wizualnosc polepszyloby (gdyby uzyte w platkach bylo, na wierzch).
      Tylko nie wiem, czy tak bardzo jest ono powszechne i dotepne.
      No, jesli juz gdzies, to w sklepach dla cukiernikow.
      Ciekawa jestem ceny.. ;))


      Poza tym zlotu spozywczemu nie ma co sie dziwic.
      A Goldwasser?
      ;))
      • linn_linn Re: To zloto 14.01.06, 23:22
        Moze wygladac tak:
        www.mangiarebene.com/accademia/dessert/torte/torta_dobos1.html
    • illiterate Re: Złoto do ciastek... - do ekspertów od pieczen 14.01.06, 23:58
      Do dekoracji deserow mozesz uzyc prawdziwego zlota. Mozesz je kupic w sklepach
      dla artystow - cieniutenkie platki zlotej folii (- np produkcji Talentsa).
      Prawdziwe zloto nie jest toksyczne a w dodatku efektowne wizualnie - w mojej
      opinii jednak koszmarnie nowobogackie.

      W Polsce mozna tez kupic barwniki metaliczne - w roznych kolorach teczy. Chyba
      np w PAMie.
      • e_katt Re: Złoto do ciastek... - do ekspertów od pieczen 15.01.06, 00:02
        illiterate napisała:

        > w mojej
        > opinii jednak koszmarnie nowobogackie.


        zgadzam się!
        prestiżu nabywać przez podanie ciastek w złocie?
        eee...
        ;))
      • Gość: stef Co to jest PAM? n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.06, 18:00
    • natka404 Re: jakbyś Ci na lekkim 15.01.06, 13:11
      Czy to zloto jest nieszkodliwe? Co sie z nim dzieje w organizmie? Cos mam
      opory, ale moze ono jest zdrowe. Przepraszam, czy potem sa moze zlote...hm ze
      tak powiem?
      • e_katt Natko, nie wydaje mi się, żeby 15.01.06, 13:44
        to złoto spożywcze szkodliwe było.
        Właśnie dlatego "spożywcze" jest, że jakoś specjalnie spreparowane.
        Jubilerem nie jestem, ale może to złoto jeszcze w niespożywczym stanie trzeba
        jakoś oczyścić (z czego? nie wiem, tak sobie to próbuję tłumaczyć;), żeby stało
        się spożywcze.
        ;))
    • Gość: Puchatek Re: Złoto do ciastek... - do ekspertów od pieczen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.06, 13:35
      Bardzo dziękuję wszystkim, szczególnie - linn-linn!

      Co do "nowobnogackości" i tego, że "to nie ma znaczenia" - jak napisałem w pytaniu, ja nie mam najmniejszego zamiaru robić takich ciastek! Jestem tłumaczem, w książce, którą tłumaczę, pojawia się taki przepis. W mojej kuchni złota na ciastkach raczej nie zobaczycie :)

      Dzięki raz jeszcze
    • Gość: Puchatek Re: Złoto do ciastek... - do ekspertów od pieczen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.06, 14:46
      To ja się jeszcze wypowiem na temat "...czy to złoto nie jest szkodliwe".

      Nie, nie jest - złoto to metal szlachetny, nie wchodzi w reakcję (prawie) z niczym. Na pewno nie są w stanie go "ruszyć" nasze kwasy żołądkowe. Co do oczyszczania etc. - to określenie "złoto 24 karatowe" oznacza właśnie, że jest to czyste złoto, bez żadnych domieszek (karat to nie tylko jednostka wagi kamieni szlachetnych, ok. 0.2 g - to także "jednostka czystości złota". 1 karat to 1/24 część. Czyli złoto 14 karatowe (używane np. w różnych elektrotechnicznych zawiera de facto 14 części złota na 24 części stopu; Stop "pierwszej pórby" to złoto 23 karatowe, natomiast "24 karatowe" to czyste złoto bez domieszek).

      Czyli - jedyną konsekwencją stosowania go (w postaci pyłu, oczywiście) do celów kulinarnych (poza szybkim opróżnianiem portfela ;-) może być właśnie, jak ktoś napisał, złocona zawartość sedesu ;-)
      • e_katt Puchatku, a wiesz, ja całkiem 15.01.06, 14:55
        przypadkowo;)) dysponuję takimi płatkami złota 24-karat.
        Cieniuchne toto, nieszkodliwie wygląda.
        Różnica tylko taka, że na opakowaniu napisane jest "złoto dekoracyjne".
        Zdobnicze takie, noo.. ale kto by się przejmował szczegółami.

        Mogę w naukowych celach poświęcić się dla ludzkości i machnąć sobie taki płatek
        na jakieś ciastko.

        Nie wiem tylko, czy mnie ojciec nie rozliczy potem z tego eksperymentu.
        Chyba, że jakąś zrzutę zrobicie, ludzie, forumowicze mili?
        No, ja dla ludzkości poświęcać się będę - będziecie mi złotówki żałować?
        ;))
        • Gość: Puchatek Re: Puchatku, a wiesz, ja całkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.06, 14:57
          e_katt, lepiej nie! W przepisach mowa jest o "złotym proszku", czy raczej "pyle". Z tego, co rozumiem, to jest coś o konsystencji mąki. Natomiast jak zjesz złoty płatek, to nie widomo - jeszcze Ci wlezie w jaki wyrostek robaczkowy ;-)
          • e_katt Kurka, nie przewidziałam.. 15.01.06, 15:01
            Ale płatek delikatny jest.
            Przerabialny łatwo na pył (faktycznie.. jakby mi taki płatek do żołądka się
            przykleił.. ukhmm, noc z głowy!).
            Może bym go zmełła, co?

            Pojawia się problem: w czym: moździerz, młynek do kawy czy w ścierkę go i
            młotkiem?
            Doprawdy, rozbija mnie ten problem...
            ;))
        • illiterate Re: Puchatku, a wiesz, ja całkiem 15.01.06, 15:07
          Spokojnie mozesz sobie machnac taki platek - na surowo i saute (chociaz na
          czarnej czekoladzie wyglada fantastycznie). Dekorowalam takimi wlasnie platkami
          (wlasnie wspomnianym Talentsem, ktory produkuje tez farby olejne i akrylowe np)
          ciastka, jadlam takie ciastka. Zloto mozna konsumowac spokojnie i do woli,
          jesli taka ochota - pod warunkiem, ze nie ma jakis toksycznych domieszek (nie
          wiem, czy daloby sie zrobic stop olowiu ze zlotem?)

          Jesli patrzysz na swoje zloto lakomie, mozesz takim platkiem udekorowac co
          tylko. Np. talerz risotto Milanese (taka byla moda pare lat temu we Wloszech -
          w restauracjach dla snobow).
          • e_katt Dzięki, illiterate ;)) 15.01.06, 15:10
            Fajna dekorasją.
            Tylko troszku kosztowna jednak.
            ;))
            • natka404 Re: Dzięki, illiterate ;)) 15.01.06, 15:43
              Zaczyna mi sie to zloto podobac:)))) Nie wiem jednak czy zloto jest koszerne.
              Ciekawe co mi specjalisci powiedza.Chyba ich zastrzele pytaniem :-)))))
              Moze by zrobic jakas zlota nalewke? Widzialam szampan ze zlotymi platkami. Nie
              kupilam, a teraz zaluje.
              Gdzies czytalam, ze robilo sie kiedys zastrzyki ze zlota, ale nie pamietam na
              co i kiedy.
              • e_katt Natko - koniecznie 15.01.06, 15:49
                daj znać co oni na to.. ;))

                A tu masz ten likier ze złotem - www.goldwasser.com.pl/
                • natka404 Re: Natko - koniecznie 15.01.06, 15:56
                  :)))))
                  Nie wiem kiedy zapytam, bo ja to nie z tych takich bardzo przestrzegajacych...
                  Ten watek zrobil mi dobrze na duszy. Jak sie napije tej nalewki, to bede mogla
                  powiedziec, ze jestem ozlocona?
                  Pozdrawiam serdecznie.
                  e_katt napisała:

                  > daj znać co oni na to.. ;))
                  >
                  > A tu masz ten likier ze złotem - www.goldwasser.com.pl/
                  • e_katt Czy ozłocona, to nie wiem ;)) 15.01.06, 15:59
                    ale trochę ogołocona, to pewnie tak.
                    Portfel schudnie nieco..

                    I pozdrawiam też.
                    ;))
    • Gość: beta Re: Złoto do ciastek... - do ekspertów od pieczen IP: 212.160.207.* 16.01.06, 17:36
      No, to się dowiedziałeś co to jest????
      • e_katt Beto, a przeczytaj 16.01.06, 19:12
        cały wątek.
        Między żartami coś o tych złotych płatkach zostało napisane.
        ;))
    • mikams75 Re: Złoto do ciastek... - do ekspertów od pieczen 16.01.06, 21:50
      dostalam kiedys ciasteczka ze srebrem przywiezione z Indii. Od hindusow
      dowiedzialam sie tez, ze sa ciasteczka z miedzia, srebem lub zlotem i w
      zaleznosci od zasobnosci i przynaleznosci do kasty ludzie kupuje okreslone
      ciasteczka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka