IP: *.csk.pl / *.csk.pl 05.11.02, 08:55
No właśnie jak zrobić domowym sposobem pyszny pasztet z wieprzowiny. Gdyby
ktoś miał dobre doświadczenia to proszę o odzew.
Obserwuj wątek
    • Gość: Aga Re: pasztet IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.02, 09:32
      Pasztet najlepiej robić z różnych gatunków mięsa np. część wieprzowiny,
      wołowiny i drobiu - w równych lub różnych proporcjach ugotować razem z wędzonym
      boczkiem (bardzo ważne aby był dosyć tłusty bo inacze pasztet będzie suchy),
      jarzynami (ja daję zawsze sporo): marchewką, pietruszką, selerem, cebulą i
      czosnkiem, dodać ziele angielskie i listki laurowe. Gotować, aż mięso będzie
      dość miękkie. Ostudzić. Zmielić mięso i jarzyny oraz namoczone i przegotowane
      suszone grzybki. Doprawić solą, pieprzem, majerankiem, ziołami jakie kto lubi,
      można dodać 2 jajka gdyby masa była nie dość zwarta, wyrobić masę, wyłożyć do
      wysmarowanej i wysypanej tartą bułką formy, można przyozdobić np. plastrami
      słoninki. Upiec aż się zrubieni tj. ok.45-60 min w temperaturze 180 st.

      A teraz proporcje - można oczywiście modyfikować, w zależności od potrzeb i
      posiadanych składników:
      po 50 dag różnych gatunków mięs
      40 dag wędzonego boczku lub słoniny
      3 spore marchewki
      2 pietruszki z nacią
      1 średni seler
      2 cebule
      4 ząbki czosnku
      garść suszonych grzybów
      2 jajka (lub nie)
      bułka tarta
      przyprawy

      smacznego
    • the_ladybird Re: pasztet 05.11.02, 10:25
      dla mnie w prawdziwym pasztecie musi być wątróbka.
      Prawdziwy mięsny pasztet ma w sobie (z warzyw) tylko cebulę i przede wszystkim
      ani grama czosnku. :)

      I tak, gotujemy razem:
      dużo cebuli (cztery duże)
      mięso wołowe - 0,5 kg
      wieprzowina - 0,5 kg
      boczek (surowy!!!) - 1 kg
      z dodatkiem kminku, ziela angielskiego, liścia laurowego...

      Gotujemy długo, mięso ma być zupełnie miękkie. Absolutnie nie wolno dolewać
      wody.
      Dodajemy
      wątrobę wieprzową - 0,5kg
      wątróbkę z indyka - 0,5 kg
      i gotujemy jeszcze chwilę, aż mięso będzie zupełnie, zupełnie miękkie, a wody
      (rozołu) zostanie bardzo niedużo.

      mięso trzeba wyjąć, a w tym co zostanie namoczyć dwie czerstwe bułki.
      Zmielić wszystko razem, dodać jajka (sekretem mojej teściowej jest to, że
      dodaje ze cztery żółtka i jedno, jedyne białko, ubite wcześniej na sztywną
      pianę) majeranku, gałki muszkatołowej, pieprze (biały, czarny i ziołowy), sól
      lub wegetę i trochę soku z cytryny.

      no i piec w rondelku (nie zapominając o tym, by go wysmarować tłuszczem i
      wysypać tartą bułką) aż będzie śliczny i chrupiący z wierzchu :)
      • Gość: m Re: pasztet- dietetyczny, ale bardzo smaczny IP: *.bm.cm-uj.krakow.pl 05.11.02, 11:37
        robię go tak: gotuję całego kurczaka (1,6-1,8 kg)przez ok. 2 godz z jarzynami
        (marchewka, seler, pietruszka, cebula, por), listkiem, zielem angielskim i
        solą. Wody jak najmniej, ale bez przesady, musi byc przykryty. pol godziny
        przed koncem gotowania dodaje ok. 40 dag wyplukanych watrobek drobiowych. jak
        przestygnie trzeba wyjac kosci (najmniej przyjemna czynnosc)i zmielic mieso
        wraz z watróbka w maszynce. Wywar przecedzic, mozna troche zagescic i dodac do
        zmielonego miesa. Ma to miec konsystencje niezbyt gestej smietany. Teraz
        najwazniejsze: sprobowac i doprawic solą, pieprzem i swiezo startą galka
        muszkatolową. Dobrze jest probowac nie na cieplo, bo przeciez jesc bedziemy na
        zimno, a wrazliwosc smaku na przyprawy bardzo zalezy od temperatury. Mozna
        dodac 1-2 jajka (niekoniecznie), wymieszac i przelac do jednorazowych foremek
        aluminiowych (natluszczonych) do 2/3-3/4 wysokosci. W tej postaci pasztet
        zamrazam, gdy potrzeba wyciagam foremke i wkladam do piekarnika (ok. 200o)na 1-
        1,5 godz w zaleznosci od wielkosci foremki i od tego, czy rozmrozilam go przed
        pieczeniem. Po upieczeniu i ostudzeniu gotowy do jedzenia. Nie dodaję jarzyn
        ani bulki, bo nie poprawiaja one smaku, a pasztet z nimi latwiej sie psuje.
        Pasztet po oziebieniu jest sztywny dzieki zawartosci galarety wygotowanej z
        kosci kurczaka, nie potrzeba wtenczas tyle tluszczu co w pasztetach
        tradycyjnych (w zupelnosci wystarczy tluszcz zawarty w skorze), jednoczesnie
        jest lekki. Robie go raz na kwartal, zamrazam 4 foremki i pieke raz na jakis
        czas zeby sie nie znudzil. Smacznego!
        • Gość: maria Re: pasztet- dietetyczny, ale bardzo smaczny IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.11.02, 13:43
          Witam
          Im więcej gatunków mięsa, tym bardziej smaczny pasztet. Mięsa dodaję w równych
          proporcjach [mięso wołowe, cielęcina, wieprzowe, kura, boczek plus trochę
          więcej wątróbki]. Koniecznie do gotowania potrzebna jest cała włoszczyzna plus
          3-4 cebule, około 3-4 dag grzybów. Całe mięso z włoszczyzną i przyprawami
          gotuję do miękkości. Pod koniec gotowania dodaję wątróbkę. Po wyjęciu mięsa i
          i lekkim przestudzeniu wywaru [ok. 1 szklanki] moczę czerstwą bułkę. Do
          mielenia mięsa nie dodaję włoszczyzny. Po zmieleniu mięsa dodaję 3-4 żółtka
          plus jedno białko, sól, pieprz, paprykę i gałkę muszkatołową. Piekę ok. 1
          godziny. Pasztet ma być mazisty, nie kruszyć się.
          Zyczę udanych wypieków i pozdrawiam - Maria
      • Gość: Ewa Re: pasztet IP: *.csk.pl / *.csk.pl 12.11.02, 12:26
        Dzięki za wszystkie przepisy ale przyznaję się iż skorzystałam z Twojego.
        Wyszedł pyszny.
    • Gość: kluba1 Re: pasztet IP: *.we.client2.attbi.com 05.11.02, 21:34
      Nie wiem, jak wyjdzie z samej wieprzowiny . Moj najlepszy jest zawsze po
      Swiecie Dziekczynienia, gdy "szkielet" indyka i pozostalosci na szkielecie
      najpierw obgotowuje az mieso odpadnie, dodaje wszystkie rodzaje miesa jakie sa
      akurat dostepne, jajka, bulke( namoczona w tym gestym, kleistym wywarze z
      indyka), jarzyny, grzyby, przyprawy, boczek gotowany, watrobka, i do pieca !!
      Boczek jest moin zdaniem konieczny aby pasztet byl tlusty, " maziowaty".
      Wszystko jest "na oko".
    • Gość: bef Re: pasztet IP: *.chello.pl 06.11.02, 00:04
      Identiko jak the_ladybird (sporo cebuli, zero czosnku i wloszczyzny, gotowanie
      do super-miękkości,...),ale
      1 daję raczej sporo białek (i to jest mój sekret), tj oprócz całych jajek
      jeszcze białka zalegające w lodówce, jeśli akurat mam
      2 MIELENIE KONIECZNIE DWA RAZY !!
      3 MIELENIE KONIECZNIE DWA RAZY !!
      4 Mielę wszystko, z czym gotowalo się mięso, tzn też przyprawy (i dodaję poza
      tym jeszcze dużo przypraw -kminek, majeranek, pieprze, sól, jarzynkę itp)
      Na ogół zamiast bułki daję kleik ryżowy dla niemowląt, taka maniera. Lepiej
      wybierać bardziej "kleiste" mięso, czyli z wołowiny np pręga lepsza od
      antrykotu.
      Już zrobić i zamrozić na Święta ?!
      • Gość: kluba1 Re: pasztet/do bef IP: *.we.client2.attbi.com 06.11.02, 00:20
        Gość portalu: bef napisał(a):

        > Identiko jak the_ladybird (sporo cebuli, zero czosnku i wloszczyzny,
        gotowanie
        > do super-miękkości,...),ale
        > 1 daję raczej sporo białek (i to jest mój sekret), tj oprócz całych jajek
        > jeszcze białka zalegające w lodówce, jeśli akurat mam
        > 2 MIELENIE KONIECZNIE DWA RAZY !!
        > 3 MIELENIE KONIECZNIE DWA RAZY !!
        > 4 Mielę wszystko, z czym gotowalo się mięso, tzn też przyprawy (i dodaję poza
        > tym jeszcze dużo przypraw -kminek, majeranek, pieprze, sól, jarzynkę itp)
        > Na ogół zamiast bułki daję kleik ryżowy dla niemowląt, taka maniera. Lepiej
        > wybierać bardziej "kleiste" mięso, czyli z wołowiny np pręga lepsza od
        > antrykotu.
        > Już zrobić i zamrozić na Święta ?!
        O rany!! Jasne !! Bardzo istotne : u mnie mielilo sie 3-4 razy , az nie
        chcialo przez maszynke sie wyciskac. Teraz w zasadzie " siekam " w food
        processor na zupelna miazge !! Musi byc takie jak smarujace sie maslo !!
        A dlaczego uwazasz, ze ten kleik jest lepszy ? Na czym polega roznica?
        • Gość: bef Re: pasztet/do bef IP: *.chello.pl 06.11.02, 08:47
          Różnica jest w fatydze. Kleik sie sypie z torebki. Przez dluższy czas gotowałam
          bezglutenowo i poczyniłam takie "wynalazki" z konieczności, ale niektóre są dla
          mnie wygodne. Technologicznie do pasztetu bardzo dobra jest mąka kukurydziana
          (bo świetnie puchnie), ale potem czuje się lekką goryczkę, więc w sumie nie
          warto (teraz myślę, że może wina jest nie w mące kukukrydz, ale w soi, którą
          też dodawałam wtedy). Nie sądzę, by bułka miała jakieś nadzwyczajne walory
          smakowe, a kleik jest dość neutralny.
          Pozdrawiam
      • Gość: bef Re: pasztet IP: *.chello.pl 06.11.02, 09:11
        No i jeszcze coś. Chyba nie da sie zrobic przyzwoitego (tradycyjnego) pasztetu
        bez wymiętoszenia, wymiętoszenia, wymiętoszenia wszystkiego ręką.

        Smakowo - chcę podkreślic rolę grzybków suszonych

        Pieke w papierze do ciast, bo nie lubie smarowania form (może zresztą dlatego,
        kluba1, nie wracam do rozmiękniętej bułki?)
        • Gość: Nina1 Re: pasztet IP: 213.76.128.* 06.11.02, 11:04
          A w czym mielicie, to znaczy czy konieczny jest malaxer? Ja nie mam ani
          malaxera ani maszynki, ale chyba kupie malaxer, własnie ze względu na
          pasztet,tylko ze nie moge sie zdecydowac, który - więc pytanie, jaka to funkcja
          musi byc zeby pasztecik dobrze mieliło?
          • Gość: bef Re: pasztet IP: *.chello.pl 06.11.02, 14:46
            Ja akurat pasztet robię za pomocą maszynki do mielenia (ilość!! raz a dobrze, a
            potem zamrażam w kawałakch). Pojemniki malakserów są niezbyt duże. A zatem w
            sprawie "malakser - pasztet" nie mogę Ci pomóc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka