Dodaj do ulubionych

Podpalanie jedzenia

26.01.06, 12:39
Witajcie! Znalazłam przepis, który mnie zaciekawił, mianowicie kurczak w
calvadosie... włożyć warzywa do mięsa, skropić kilkoma kroplami sosu tabasco,
zalać podgrzanym calvadosem, zapalić, natychmiast przykryć pokrywką, dusić na
słabym ogniu 30-40 minut (pełna wersja: www.dobrakuchnia.com/index.php?
option=com_content&task=view&id=57&Itemid=86).

Moje pytanie: czy ktoś z Was ma doświadczenie w podpalaniu jedzenia? ;-)
Nigdy tego nie robiłam i nie wiem, jak się do tego zabrać - na co uważać?
Proszę u sugestie :-)

Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • Gość: g Re: Podpalanie jedzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 12:49
      Uwazac na płomienie:)
      Raczej nie rób tego pod włączonym okapem/wyciągiem kuchennym.
    • jacek1f flambirowanie, to jest nadawanie aromatu 26.01.06, 12:49
      z alkoholu. Podczas spalania znika alkohol :-) niestety, ale zostawia aromat
      głównego pnia: koniak, cydr, rum itp itd.

      Alkohol powinien miec powyzej 40%.
      Zaraz po wlaniu/skropieniu podpalasz - lepiej zapałką-szybkik ruchem niż od
      gazu na kuchence (jesli to Twoj pierwszy raz).
      A UWAGA na jedna rzecz !!!!!!!!!!! Nie wolno tego robic przy właczonym -
      najlepiej w ogole NIE - przy wyciagu kuchennym.
      • brunosch flambirowanie, to jest nadawanie aromatu 26.01.06, 15:15

        Spirytus pali się prawie niewidocznym, niebieskim ogniem, więc też lepiej się
        nie pochylać, żeby popatrzeć czy się pali, bo można stracić brwi i włosy.
        • dziuunia Re: flambirowanie, to jest nadawanie aromatu 26.01.06, 15:29
          Tutaj jeden pan ładnie to pokazuje:
          www.foodnetwork.com/food/ck_dm_cooking_techniques zjedź na dół i
          zaznacz 'flambe'
    • Gość: zadumana Re: w restauracji na pytanie kelnera, czy jeszcze IP: 213.17.230.* 27.01.06, 13:30
      Podoba mi się:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka