Dodaj do ulubionych

gotowanie ryzu na sypko po filipinsku

IP: 58.185.126.* 01.03.06, 05:18
nie istnieje

ryz jak w kazdym kraju azjatyckim podawany tam na polklejko
ale nie o tym mialo byc...

ryz powszedni u nich szary w kolorze
a w smaku?
zakochliwy
bo
niesamowicie jagly przypominajacy
lekko metaliczny
lekko slony
choc przecie bez soli gotowany
bardziej sprezysty i nieulegly
sam w sobie
bez dodatkow
nieprzescigniony

zwierzylem sie z odkrycia swego
filipinskiej znajomce
spiorunowala mnie

ten najpodlejszy ci sie podoba?
poczulem sie jak turysta z dowcipu o owieczkach i bacy
wybralista se panocku
najuobzydliwsom

mam gust plebejski wiecej
czas rozgladnac sie za srebrnymi talerzami...
Obserwuj wątek
    • Gość: senin srebrne talerze to moze przesada ... IP: *.156.240.220.dsl.comindico.com.au 01.03.06, 05:39
      ale chociaz wykwintnie tyn ryz moglbys potraktowac

      przynajmnien wody nie zalowac, ani do gotowania, ani do przelewania, :)))
      czy przynajmniej jakies prawdziwie arystokratyczne sposoby na ryz podgladnij -
      pierzyne chyba masz ?

      • Gość: n0str0m0 a skad mam miec tu pierzyne? IP: 58.185.126.* 01.03.06, 06:05
        :)))

        chamidlo ze mnie i czesc
        ryzu na sypko nie rozumiem

        na jakies kursa sie zapisac czy co?

        jak myslisz
        moze jest dyplom do zrobienia...
        KORDON BLE BLE?
        • Gość: senin Re: a skad mam miec tu pierzyne? IP: *.156.240.220.dsl.comindico.com.au 01.03.06, 06:23
          po co placic - ja praktyczna kobieta jestem, polecam kabarecik - internecik :)
          a "w tym temacie" specjalistow duuuzo


          a vice wersal Twojego pierwszego wpisu: czy czego innego kulinarnego u tych
          filipinczykow nie podpatrzyles??

          mowia ze filipinskie zarcie piekne w wygladzie ... ale smakuje troche... po
          angielsku , znaczy sie bez smaku

          jakie sa Twoje wrazenia
          • Gość: n0str0m0 sfetera tez nie mam IP: 58.185.126.* 01.03.06, 06:55
            co do zarcia
            szczerze
            kiepskie

            najlepsze bylo lechhon czyli miecho z rozna
            taki szaszlyk calokurny i caloprosiency
            dobre lecz kuda tu egzotyka?

            wiekszosc jadla przeslodzna
            keczap z bananow pocukrzom
            ciasta pocukrzom
            miod tez
            pocukrzom
            standard taki

            rudo wodke na myszach maja
            tres cepes sie nazywa
            tania
            kupilem flaszke tych cepow
            ale sie nie odwazylem jeszcze

            rum maja domowy
            zupelnie zupelnie

            mnie oprocz tego ryzu jeszcze tylko serca bananowca sie udaly
            (kwiaty bananowca?)
            tylko ze i te podaja w zupelnie bezplciowej zupce

            ocet maja ulubiony
            spirytusowy jak w PRLu
            ale dodaja do niego zabki czosnku, czili padi i cebule
            tudziez jest ichnia wersja sosu rybnego do zaakceptowania zupelnie

            ciasta
            ciasta
            ciasta

            tudziez nowe na rynku ale to nie tylko filipinskim
            wafle pieczone dookola jak bulka do hatdoga
            z kielbaska
            ze serem
            z czekoladom

            posypane cukrem

            no i balut

            wszedzie jest tego pelno
            sprzedawcy uliczni wrzeszcza na cale gardlo
            balut, baluut
            ale nie bylem w stanie
            kurczaka w jajku niewylenglego z octem czy bez...
            na trzezwo

            ryby kwasnej szukalem
            nieznalazlem
            a specjal pono...

        • allexamina W sweter 01.03.06, 06:23
          Moj dziadek opowiadal ze wojne przechodzil wydlubujac ryz z rekawow. Twierdzil
          ze to mu uratowalo zycie, bo wydlubywal i jadl a starczalo za obiad bo ryz byl
          niedogotowany i pecznial w zoladku. :o) (Ten sam dziadek mowil ze jak ruski
          front sie zblizal to prababka zakopala w ogrodzie fortepian. Na wszelki wypadek.)

          A nie ma przypadkiem na rynku tych niesamowicie fantastycznych urzadzen
          azjatyckich do gotowania ryzu? Sasiadka amerykanska Japonka - nastawia i
          wychodzi z domu. Zapytam przy okazji o dyplom...
          • Gość: n0str0m0 przyrzad do ryzu IP: 58.185.126.* 01.03.06, 07:04
            posiadam

            nie roznie sie w tym od zadnego azjaty wcale
            co troche mnie martwi
            bo to moze byc ten rzemyczek od ktorego sie zacznie
            za lat pare bede kalmukiem na calego
            a wowczas co?

            biada

            tu sie wytlumacze z naszego prywatnego dowcipu
            co z seninom dzielimy
            azja NIE gotuje ryzu na sypko

            cotygodniowy wiec watek
            "jak ugotowac ryz na sypko po chinsku"
            doprowadza nas do lez
            a
            czasem tylko rozsmiesza

            • Gość: senin ale coby sie znowu w narodowe kompleksy nie IP: *.156.240.220.dsl.comindico.com.au 01.03.06, 07:27
              wpedzac, to powiem ci n)str0m0, ze ogladam czasami "ready steady cook" i te
              kucharze celebrity z podobnymi kwiatkami wyskakuja ( gotowanie w duzej ilosci
              wody itd.)

              przestalam plakac i miec kompleksy... narodowe :)
            • allexamina Re: przyrzad do ryzu 01.03.06, 22:15
              > cotygodniowy wiec watek
              > "jak ugotowac ryz na sypko po chinsku"
              > doprowadza nas do lez

              A tyle to i ja wiem, ino, ze jak sama gotuje to mi wychodza czasami nie kulki na
              sushi ale jedna wielka kula rozmiaru caly garnek.

              Pozdrawiam mocno przyszlego kalmuka. Tak trzymac. :o)
              • Gość: senin Re: przyrzad do ryzu IP: *.156.240.220.dsl.comindico.com.au 02.03.06, 07:20
                ja podawalam chyba ze dwadziescia razy na forum przepis na dobry ryz w stylu
                azjatyckim (nie napisze "na sypko" bo jak rzekl Nostromo ten ryz na sypko
                tylko nazywa sie na sypko, i nic wspolnego z pojedynczymi ziarenkami nie ma)

                jedna wielka maziasta kula to tez wstyd -
                przeczytaj to co napisala johanna ponizej
                to dobry sposob, dobrze jest tez troche wyplukac przed gotowaniem i,
                oczywiscie, szczelnie przykryc, NIE ODKRYWAC- NIE MIESZAC w trakcie gotowania i
                po zmniejszeniu ognia

                po ugotowaniu rozpulchnic widelcem

                ziarenka powinny byc jedrne ale nie twarde w srodku, znaczy maja sie dac latwo
                rozgniesc w palcach

                to tyle

                INNE METODY GOTOWANIA RYZU To NIE SA METODY LECZ "BACK YARD OPERATION"

                wyjatki OK: dodanie troche tluszczu
                dodanie przypraw
                gotowanie w mleku kokosowym
                smazenie przed gotowaniem (na pilaw, byriani i inne pulau)

                inna inszosc stanowi risotto - tu eksperci od risotta sie wypowiedziec moga
                • myszz ryżowa papka 02.03.06, 07:36
                  mi wyszła raz papka jak chciałam pooszczędzać i kupiłam ryż w biedronce.
                  • Gość: n0str0m0 ryżowa papka sie nazywa congee lub chok IP: 58.185.126.* 02.03.06, 08:08
                    dobra ryzowa papke tez mozna zrobic tak oto

                    na jedna czesc ryzu daj dwanascie czesci wody
                    mozesz dodac pol lyzki posiekanego swiezo imbiru
                    lub kosci kurczacze
                    nie solic

                    gotowac na KLEIK na ogniu malutkim godzin pare cirka cztery
                    ma byc JEDWABNIE SLISKI i GESTY
                    podawac z czym kto lubi
                    tradycyjnie wkladka do kleiku jest

                    porwane na strzepy gotowane na parze lub hartowane mieso kurczaka
                    (15 minut na parze - mieso rozowe, hartowanie podawalem wczesniej przy kurczaku
                    po hainansku)
                    jajka solone
                    jajka stuletnie
                    surowa watroba swinska w cienkich plasterkach
                    cynaderki w plasterkach
                    solona ryba
                    surowe jajko

                    te rzeczy wrzuca sie do WRZACEJ congee
                    natychmiast zdejmuje z ognia
                    posypuje sie kolendra obficie
                    bialym pieprzem
                    do tego miseczke posiekanej w plasterki papryczki chili padi z sosem sojowym
                    a jak kto chce byc wykwintny to do tej miseczki jeszcze wkreci pare kropel limonki

                    jest to chinskie sniadanie, obiad i kolacja
                    jedzenie na grype, koklusz, egzeme
                    i jak komu zle na swiecie
                • allexamina Re: przyrzad do ryzu 02.03.06, 18:46
                  Eee tam, tez sobie kupilam Japanese rice cooker, nastawiam i, jak sasiadka,
                  wychodze z domu. :o) (What's wrong with back yard operations? I love those.
                  Where do you think we have bbqs? ;o) )

                  A powaznie - bardzo ladne instrukcje.

                  Pilawy, biryani i risotta mam opanowane dobrze. Co do chinskiego ryzu to bez
                  znakomitego urzadzenia do gotowania ryzu, jest to troche ruletka. Ale zauwazylam
                  na przyklad ze mycie amerykanskiego ryzu do sushi przed gotowaniem ma efekt
                  odwrotny od planowanego. Zupelnie nie tak jak z importowanym japonskim. (One
                  wygladaja identycznie po wyjeciu z opakowania i przesypaniu do pojemnika, wiec
                  czasami nie wiem ktory gotuje.) Bardzo mnie to fascynuje. No bo niby dlaczego?
                  • jo.hanna z tymi ryzami to jest w ogole dziwna sprawa 02.03.06, 19:03
                    bo jak Allexamina pisze, nie ma uniwersalnej metody. Podobno eksperci z
                    Tajlandii potrafia ocenic, czy ryz jest z tegorocznych zbiorow czy tez z
                    ubieglorocznych zapasow. Gotuje czesto basmati i ten mam opanowany, ale z ryzem
                    jasminowym mam juz problemy, bo jeden potrzebuje poltora objetosci wody i 20
                    minut gotowania, a drugi tylko 1,3 objetosci i 12 minut. Tylko gdy na opakowaniu
                    jest napisane w krzaczkach tajskich to i tak sie nie rozeznam ile czasu/wody
                    potrzeba. Wiec przezornie robie ryz z mlekiem kokosowym lub zajadam sie ryzem
                    kleistym.
                    • allexamina Re: z tymi ryzami to jest w ogole dziwna sprawa 02.03.06, 19:54
                      Jo.hanna - ta filipinska metoda ktora opisalas uzywam do gotowania ryzu
                      jasminowego i swietnie dziala na prawie 100% (;o) 'prawie' zeby nie zapeszyc)!
                      Natomiast nigdy mi nie wychodzi jasminowy z rice-cookera. Za nic nie i koniec.
                      (Uwielbiam jasminowy to 'fried rice'.)

                      Nie trafilam jeszcze na chinski czarny ryz. Jak on smakuje? Drodzy eksperci?
                      • jo.hanna czy ten czarny chinski ryz to to samo co 02.03.06, 21:06
                        klejacy sie czarny ryz? Jesli tak to relacje zdam po weekendzie bo na niedziele
                        chce zrobic deser z tegoz ryzu.
                        • allexamina Re: czy ten czarny chinski ryz to to samo co 02.03.06, 22:54
                          Taki: tinyurl.com/dhvt8

                          To nie jest to samo co tajski czarny ryz, ktory jest klejacy. Tak mi sie wydaje
                          bo tego chinskiego nigdy nie probowalam.

                      • Gość: senin Re: z tymi ryzami to jest w ogole dziwna sprawa IP: *.156.240.220.dsl.comindico.com.au 02.03.06, 21:40
                        ja wszystkie rodzaje ryzu gotuje w rice cookerze
                        (choc przez wiele lat gotowalam w garnku zwyklym, ta sama metoda i tez zawsze
                        mi wychodzil)

                        mam dwa sposoby na sytuacje awaryjne: tuz przed koncem gotowania (a wlasciwie
                        po ugotowaniu) zprawdzam widelcem czy dobry, jesli mial za duzo wody, to
                        rozpulchniam porzadnie widelcem i odkrywam. Zostawiam tak na ok 10 mniut,
                        zwykle sie trpche "osuszy"
                        jesli wody za malo, ryz za suchy "skrapiam" wrzatkiem (ok pol szklanki)
                        przykrywam i pozostawiam na 10 minut dluzej na plycie (na chwile wlaczam rice
                        cooker)


                        takiego do suszi, plukac nie trzeba, wiadomo dlaczego
                        ale ja ostatnio oszukuje - robie suszi ze zwyklego jasminowego pozostalego z
                        poprzedniego obiadu - skrapianie octem jest wtedy elementem dekoracyjnym ale co
                        tam
                        suszi staje sie lekka szybka przekaska - na codzienne jedzenie jak znalazl,

                        od swieta robie prawidlowo :)))

    • Gość: myszz ryż spod poduchy IP: 213.17.144.* 01.03.06, 07:52
      najlepiej z dzieciństwa wspominam ryż który babcia chowała pod kołderkę aby potem podać powracającym z pracy rodzicom na ciepło hehehehehehehehe
      • jo.hanna mozna tez ryz gotowac inaczej 01.03.06, 08:10
        tzn. nasypac tyle ryzu do garnka, zeby siegal do pierwszego zgiecia wskazujacego
        palca. A potem dolewa sie tyle wody, zeby siegala do nastepnego. Tak robily ryz
        kolezanki Azjatki (notabene z Filipin). A kuchnia filipinska jest smaczna,
        chociaz lagodniejsza w smaku. Bardzo lubilam adobo. No i grejpfruta z sola.
        • Gość: n0str0m0 Re: mozna tez ryz gotowac inaczej IP: 58.185.126.* 01.03.06, 08:27
          "Tak robily ryz kolezanki Azjatki"

          i dobrze robily
          a co do tego ze kuchnia filipinska jest zjadliwa
          to sie zgozic moge
          tyle ze my sie tu snobujemy
          co niemiara

          :)

          od lat mamy sztame z seninom
          ze najlepsze kasztany sa na newton circle w singapurze
          ale o tym moznaby poezje spiewana tomow cztery napisac...
          • szopen_cn Gusta plebejskie 03.03.06, 05:31
            Tez mam.

            Z wszelakich ryzow najbardziej mi pasuje ten z Dong Bei czyli drobne perelki.
            Taki co 70 yuanow za worek kosztuje.

            Tu na poludniu ciezko to dostac, w sklepach ryzu gatunkow 50 albo i wiecej a
            tego nie uswiadczy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka