Dodaj do ulubionych

zaczynam odchudzanie - chcę smacznie, bez bólu....

IP: 82.139.45.* 25.03.06, 07:30
witam,
dochtory zalecili mi schudnąc, sama tez widzę, że powinnam. Czy macie może
jakieś sprawdzone przepisy niskokaloryczne (ale SMACZNE!!!!), łatwe...
interesuje mnie ile mają kalorii.
Dla łatwiejszego korzystania prosze w tytule pisac nazwe potrawy.
Mam nadzieję, że wiecej osób chętnie skorzysta z propozycji, bo przeciez
czesto trudno wbic się w garderobę po zimie.
Obserwuj wątek
    • Gość: enry1 Re: Nie to forum - Tłuściutka.n/txt IP: *.ip.fastwebnet.it 25.03.06, 10:04
      KAMA, zobacz w kuchni wegetarianskiej.
      • Gość: enry1 Re: Nie to forum - Tłuściutka.n/txt IP: *.ip.fastwebnet.it 25.03.06, 10:29
        ja polecam przedewszystkim sporo ruchu polaczone z niedrastyczna dieta.
        Owoce, warzywa, jogurty, mleko malo kaloryczne, mieso z indyka lub kury z
        rusztu pokropione cytryna i ciut oleju surowego, ryby z rysztu lyb z
        piekarnika, lekkie zupy warzywne.
        Sery, slodycze, makarony z tlustymi sosami, alkohol, wszystkie potrawy smazone
        odpadaja.
        Z moderacja chleb .Woda najlepiej niegazowana.
        Jesli miedzy posilkami jestes glodna : owoc lub jogurt.
        Wciagu dnia postaraj sie wypic przynajmniej 1,2 litra wody. Dobrze dziala na
        nerki, oczyszczanie organizmu, no i oczywiscie na cere :)

        Zycze udanej diety.
        • nimeska Re: Nie to forum - Tłuściutka.n/txt 25.03.06, 10:32
          albo zajrzec na fora o dietach i o odchudzaniu, pelne tego na portalu gazety


          ---
          ***Poszukiwany poszukiwana, Alternatywy 4, Zmienniny ***
          ma ktos ? chetnie bym obejzala
    • linn_linn Re: zaczynam odchudzanie - chcę smacznie, bez ból 25.03.06, 11:10
      Kazda potrawa jest niskokaloryczna, jesli zjesz jej polowe. Poza tym ogranicz
      tluszcze, slodycze, pojadanie miedzy posilkami i wtedy sie zroientujesz co i
      jak.
      • Gość: Tessa Re: zaczynam odchudzanie - chcę smacznie, bez ból IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.06, 11:22
        Polecam stronkę www.diety.pl
        Są tam przepisy, możesz takze stworzyć własny dizennik kaloryczny.
        U mnie zadziałała dieta niełaczenia białek z węglowodanami. Jadłam sporo, nigdy
        nie byłam głodna tak, ze skrecało :) a schudłam w ciagu roku 14 kg.
        • Gość: leda10 www.dieta.pl n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.06, 13:33
      • enry1 Re: zaczynam odchudzanie - chcę smacznie, bez ból 25.03.06, 11:26
        No troche sie z tym nie zgadzam. Jesli sie robi diete, to uwaza sie na kalorie,
        a wiadomo co jest wysoko kaloryczne a co nie. Nawet mala ilosc lasagni ma sporo
        kalori. Np w diecie pizza margherita jest radzona tylko raz w tygodniu,jako
        najbardziej malo kaloryczna z pizz.
        • enry1 Re: zaczynam odchudzanie - chcę smacznie, bez ból 25.03.06, 11:30
          OK..... jestem zdania ze dieta polaczona z ruchem , jest najbardziej skuteczna.
          • Gość: Kuchareczka Re: zaczynam odchudzanie - chcę smacznie, bez ból IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.06, 12:34
            Przez całe swoje dorosłe życie walczyłam z dużą nadwagą. Stosowałam nawet dietę
            prawie głodową, ale stanowczo nie polecam choć zrzuciłam wtedy w ciągu roku
            31kg. Kiedy po 2.latach moja otyłość wróciła szlag mnie trafił i prawie się z
            nią pogodziłam. Trzy lata temu jednak postanowiłam spróbować ostatni raz.
            Zapomniałam o białym pieczywie, ziemniakach, makaronach, kaszach, cukrze.
            Jadłam to, co do tej pory, ale bez tych rzeczy. Nie liczyłam kalorii. Kotlety,
            kurczaki z rożna i gotowane, mięsa duszone i gotowane, wędliny wszelakie,
            podroby, twarogi, jajka, ryby smażone, jarzyny, owoce - oto, co jadłam. I nigdy
            nie byłam głodna. Kiedy miałam ochotę, zjadałam nawet dwa kotlety czy dużą
            porcję smażonej ryby z surówkami. Zdarzało się, że miałam nieposkromiony apetyt
            na moje ulubione spaghetti carbonara i bez wyrzutów sumienia ją sobie zjadałam.
            A waga spadała i po 16. miesiącach wskazywała 24 kg mniej. A wspomnę jeszcze,
            że jeździłam na rowerze stacjonarnym, ale tak rzadko, że właściwie nie ma o
            czym mówić. Od tamtej pory minęło już 1,5 roku i efekt jojo dodał mi tylko 2 kg
            choć na mój talerz wróciły ziemniaki, kasze, makarony. W mniejszych wprawdzie
            ilościach niż dawniej, ale są. Zdrowa jestem - robiłam badania. Podsumowując,
            nie ma diety uniwersalnej dla wszystkich. Mam ich za sobą kilka i wiem, co
            mówię. Dla mnie ta opisana powyżej okazała się najlepsza, ale daleka jestem od
            polecania jej, bo innym może się nie przysłużyć.
            W każdym razie życzę powodzenia:)
            • poughkeepsie Re: zaczynam odchudzanie - chcę smacznie, bez ból 25.03.06, 13:13
              kasze, makarony i ziemniaki są bardzo zdrowe i mają to do siebie, że podnoszą
              poziom cukru we krwi na długo hamując łaknienie i potrzebę jedzenia rzeczy
              słodkich. Nigdy w życiu nie zjadłam dwóch kotletów. Klucz leży w tym, żeby jeść
              a nie, przepraszam za wyrażenie, żreć. W pełni zgadzam się z Linn. Można jeść
              wszystko, tylko z umiarem. Ja mam zbilansowaną dietę wegetariańską, nie jem
              mięsa i ryb, jem żółte sery, słodycze, itp. Nie chudnę nie tyję, trenuję tai
              chi. Waże 55kg przy 165cm wzrostu. Przede wszystkim zdrowy rozsądek.
              Jeżeli chcesz schudnąć dużo koniecznie idź do dietetyka, który na dzień dobry
              przez miesiąc każe Ci spisywać wszyskto co jesz.
              • Gość: Kuchareczka. Re: zaczynam odchudzanie - chcę smacznie, bez ból IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.06, 18:02
                Kasze, makarony i ziemniaki mają wysoką wartość w tzw.indeksie glikemicznym.
                Oznacza to, że po ich zjedzeniu szybko wzrasta poziom cukru we krwi, co z
                kolei powoduje gwałtowny wyrzut dużej ilości insuliny, która robi z tym cukrem
                porządek. W efekcie poziom cukru szybko spada, a mózg wysyła sygnał-brak
                paliwa, jestem głodny. Niektórzy z nas, a ja z pewnością, działają na poziomie
                pierwotnym:) i sięgają wtedy po coś do jedzenia. Wiem, rozum, rozsądek i te
                rzeczy.
                A te dwa kotlety, o których pisałam... Przed tą dietą ilościowo nie jadłam
                pewnie dużo więcej niż szczuplejsi ode mnie, ale jadałam nieregularnie,
                przeważnie tylko wieczorami, kiedy miałam już tzw.święty spokój. Porcje były
                duże, nie powiem, że nie. Wydawałoby się, że skoro 1 czy 2 posiłki dziennie
                mają tyle kalorii, co u innych 3 czy 4 posiłki dziennie to wszystko jest w
                porządku. Ale nie było. Tak więc zgadza się, byłam obżartuchem. Jednak
                zjedzenie dwóch kotletów z surówką w czasie tej ostatniej "diety", raz na 2-3
                tygodnie obżarstwem chyba nie jest:) No, i kotlety nie były wielkości talerza.
                To raczej kotleciki były.
                • linn_linn Re: sos miesny do makaronu 25.03.06, 18:32
                  No to troche doswiadczen juz masz: pewne zaleznosci sama zauwazylas.
                  Z makaronu nie mozna rezygnowac: to blad. Tym bardziej, ze po wyrzeczeniach do
                  niego wrocilas, wiec po co? Nie mozna z niego zrezygnowac do konca zycia. Skoro
                  tak, nalezy go ograniczyc.

                  Podam Ci proporcje przekazane przez lekarza dietologa / skopiowalam z netu /:

                  Ragù diet
                  MartinaP www.coquinaria.it
                  Na 80 g makaronu
                  30 g mielonego miesa wolowego
                  20 g marchwi
                  20 g selera
                  40 g cebuli
                  2 lyzki przecieru pomidorowego / nie koncentratu /
                  2 lyzeczki / 2 x 5 ml / oliwy extravergine
                  Wszystko mnozysz przez 10, robiss sos, dzielisz na 10 porcji, przekladasz do
                  plastikowych kubeczkow, mrozisz.
                  Oczywiscie odgrzewajac moze sz dodac bazylie, oregano. Ja sypnelabym minimalna
                  ilosc tartego sera.



                  • Gość: marcepanna makarony IP: *.lama.pl 25.03.06, 19:57
                    linnlinn kiedys tu byla dyskusja ze wasze makarony sa z jakiejs innej maki,
                    ktora nie jest tak przyswajalna jak nasza

                    nasza maka jest b.tuczaca i szkodliwa, wasza nie
                    blagam nie jesc nic na naszej polskiej mace, ona ma jakis inny przemial a ta
                    wasza jest u nas koszmarnie droga
        • Gość: Tessa Re: zaczynam odchudzanie - chcę smacznie, bez ból IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.06, 11:39
          Wszystko w ramach rozsądku i pod kontrola :) Temu własnie słuzy mój osobisty
          dziennik kalorii. Tym razem nie zaczynałam od drastycznej głodówki. Powoli
          ograniczałam kalorycznosc posiłków i tak doszłam do około 1300. Jadłam wszystko
          z wyjadkiem obzerania sie słodkosciami, bez sosów, zasmazek i białego świezego
          pieczywa. Nauczyłam sie żyć bez tego i co najważniejsze zeszczuplałam i nie
          tyje.
          • enry1 Re: zaczynam odchudzanie - chcę smacznie, bez ból 25.03.06, 12:46
            to bardzo zalezy od metabolizmu osoby. Powazne diety powinno sie robic za
            decyzja powaznego dietologa, a nie na wlasna reke. Diety SAM NA SAM....maja
            ogromne komplikacje zdrowotne. Mowa nie o straceniu 4, 5 kg.
        • linn_linn Re: zaczynam odchudzanie - chcę smacznie, bez ból 25.03.06, 11:40
          Pizza margherita moze byc zjedzona cala albo cwierc. Nie widze powodu, aby nie
          zjesc 4 cwiartek w tygodniu. Wlasnie dlatego, ze patrzy sie na kalorie, mozna w
          ogolny bilans wkalkulowac mala porcje lasagni. Kazda dieta spartanska ma
          krotkie nogi i prowadzi do yo-yo.
          • Gość: Tessa Re: zaczynam odchudzanie - chcę smacznie, bez ból IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.06, 11:45
            Zgadzam sie. Moza i nalezy wkalkulowac schabowego w panierce, kostkę
            czekolady , porcje lodów. I co najwazniejsze, nie zmuszac sie do jedzenia
            czegoś, czego sie nie lubi, ale to akurat jest w "diecie cud".
    • alunaglo Sałatka z tuńczyka z oliwą z oliwek 25.03.06, 11:59
      Tuńczyk w puszce (w sosie własnym), sałata, pomidor, cebula czerwona, czosnek
      (niekoniecznie), ogórek, bardzo dużo pieprzu (wzmaga krążenie i co za tym idzie
      przemianę materii - najlepiej różne rodzaje), można dodać zioła (zlielona
      pietruszka np.), nie dawać soli (jedzenie może być trochę jałowe, ale korzyści
      dla odchudzania nieocenione), dwie łyżki oliwy z oliwek - polać po samym
      tuńczyku, przed zmieszaniem z warzywami. Jeść bez pieczywa - zawartość
      kaloryczna ok. 200 kcal. Gdyby jeść z bułką przenną, byłoby dwa razy więcej
      • linn_linn Re: Sałatka z tuńczyka z oliwą z oliwek 25.03.06, 12:06
        Odchudzjac sie oliwe mierzymy na lyzeczki, nie na lyzki / tym bardziej do
        jednego posilku /. 1 lyzka to 90 kalorii.
        • enry1 Re: Sałatka z tuńczyka z oliwą z oliwek 25.03.06, 12:09
          a jedna mala porcja lasagni....to ile kalori?
          • linn_linn Re: Sałatka z tuńczyka z oliwą z oliwek 25.03.06, 12:18
            Ale jestes dociekliwy... Zalezy jak mala i z czego te lasagne sa zrobione. Po
            co polewac 2 lyzkami, jesli wystraczy duzo mniej? Reszte oliwy zostawia sie do
            innych posilkow. Jesli chcemy sie odchudzic, to lepiej wybrac tunczyka w
            zalewie wlasnej, a nie zalewac go 2 lyzkami oliwy.
            • enry1 Re: Sałatka z tuńczyka z oliwą z oliwek 25.03.06, 12:34
              LASAGNE JAK LASAGNE, jest olej, sol, pasta jakis ser musi byc,a sery sa
              kaloryczne. Sery niekaloryczne nie istnieja. Sa mniej i wiecej kaloryczne. Ale
              dajmy spokuj tym biednym LASAGNOM. wOLE TUNCZYKA W SALACIE. nIE BEDE MIAL POTEM
              SENSO DI COLPA ze zjadlem za kalorycznie, a i ten posilek jest smaczny, lekki i
              zdrowy. :)
              • linn_linn Re: Sałatka z tuńczyka z oliwą z oliwek 25.03.06, 14:18
                Lasgne moga byc miesne lub warzywne: podliczasz kalorie wszystkich skaldnikow,
                dzielisz na ilosc porcji i juz wiesz. A co kto woli, to juz odrebny rozdzial...
    • linn_linn Re: Sałatka z tuńczyka z oliwą z oliwek 25.03.06, 19:06
      Sluchaj, czy Ty masz cos wspolnego z Desi45?
      • Gość: marcepanna galaretka z kurczaka IP: *.lama.pl 25.03.06, 19:17
        gotuje sie piersi kurczaka w pzreroznych warzywach, potem to rozdrabniasz, do
        zelatyny koniecznie dodac soku z cytryny i zalac do szklanych salaterek
        naprawde oki doki i sprawdzony gwarantowany spadek ciala
        poza tym ja z tego forum wzielam przepis na chlebek z otrab owsianych wg olgii
        bonczak- naprawde swietny i ja juz nie jadam innego pieczywa jak to wlasnie ,
        jest sycace, zdrowe (hmmmm te 4 jaja w srodku...no ale za to otreby a nie maka)
        przerozne salatki

        generalnie trzeba odrzucic biale maki a najlepiej nic mazcnego przez pare
        miescy i nic slodkiego- po pol roku nie poznasz sie w lusterku

        • Gość: kama Re: galaretka z kurczaka IP: 82.139.45.* 25.03.06, 19:42
          czy mozesz podac przepis na ten chleb z otrąb? Prosze tak łopatologicznie...
          jak przygotować, czas pieczenia, temperatura, blaszki...itp...
          • Gość: marcepanna dietetyczny chlebek olgii bonczak czy bonczyk IP: *.lama.pl 25.03.06, 20:06
            wzielam go jakies 2 lata temu z tego foruma
            otoz:
            400 g otrab owsianych (nie pszennych z tych nic nie da sie upiec) - sa do
            kupienia w delikatesach alma w krakowku -firmy kupiec albo ania
            1 paczka drozdzy w proszku (musza byc w proszku)
            pol lyzeczki cukru
            1 lyzeczka soli
            3 lyzki maki
            ja dodaje jeszcze 1 lyzeczke czarnuszki-takie ziola uzywane w staropolskiej
            kuchni
            mieszasz skladniki sypkie, dolewasz 3/4 szklanki mleka i 1 lyzke masla (ja
            masla nie daje i jest lepszy niz z maslem)+ dodajesz 4 zoltka
            wyrabiasz dokladnie na pape
            wyrabia sie b.ladnie notabene

            potem z 4 bialek piane i do foremki

            z tego wychodzi 1 foremka, piecze sie 45 min w temp 180 st C

            ja pieke hurtowo 6 foremek i do folii i do lodowki

            wychodzi gliniasty ale uwazam ma niezwykle walory smakowe jednak, zwlaszcza z
            zcarnuszka )))

            mnie smakuje , tylko na pozc wydaje sie bardzo MALO slony potem sie
            przyzwyczajasz

            • Gość: marcepanna kasza jaglana zamiast ziemniakow IP: *.lama.pl 25.03.06, 20:13
              i odzruc wszelkie ryze (tez brazowe) i ziemniaki
              kasza jaglana jest super dietetyczna, ciezko ja kupic ale mozna wyszukac w
              duzych sklepach
              to jest jedyny weglowodan zlozony zalecany przez dietetykow z Polskiego Inst
              Zywnosci (Zywienia? nie wiem jak dokladnie sie nazywa ta szacowna instytucja)

              kasza jaglana ma specyficzna goryczke w smaku , ja sie pzryzwyczailam i mnie
              tak juz smakuje ale poczatkowo bylam lekko zdumiona tym smakiem

              podobno trzeba te kasze gotowac w mleku i wtedy ma neutralny nie gorzki smak

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka