Dodaj do ulubionych

MAGGI w plynie

IP: *.access.telenet.be 27.03.06, 18:50
Rzucam temat dla moich cichych przesladowcow zeby nie zasmiecac
forum glupimi dopiskami w innych watkach .
Wypowiadajcie sie o szkodliwosci , dawajcie argumenty i dyskutujcie
chetnie poslucham .
Moze komus uda sie mnie zniechecic ?
Tylko prosze o rozsadne argumenty bo takie podgryzanie przy kazdej okazji
zajezdza tchorzostwem .
Obserwuj wątek
    • costa26 Re: MAGGI - skład 27.03.06, 19:01
      Skład kostek:
      sól, substancja wzmacniająca smak i zapach:glutaminian sodu, olej palmowy
      utwardzony, preparaty smakowe(???), maltodekstryna,
      karmel, kwas cytrynowy, aromat. Produkt może zawierać śladowe ilości
      selera,glutenu, soi oraz SO2.
      Maggi w płynie (Oryginalna od 1886 r.):
      woda, sól, substancje wzmacniające smak i zapach ( glutaminian sodu, E635),
      ocet, glukoza, ekstrakt drożdżowy, aromat (?)
      E 635 - mieszanina E 627 i E 631 / E 627 - wodzian guanylanu sodu (guanylan
      sodu); E 631 - dwuwodzian inozynianu sodu (inozynian sodu)/
      Wystarczy przeczytać.
      • ba_nita Re: Trochę innych E tutaj: 27.03.06, 19:05
        www.chemia.px.pl/roznosci/zywnosc_dodatki.html
      • Gość: Xena Re: MAGGI - skład IP: *.access.telenet.be 27.03.06, 19:10
        Na moim jest tylko E621 i E631 jako substancje smakowe .
        W ogole to jest robione z soi a sos sojowy wszyscy uzywaja .
        No ale co w zwiazku z tymi E ? Oslepne od nich czy wyjda mi wlosy ?
        Chce wiedziec co mi dokladnie grozi bo lista E i rozne nazwy niewiele
        mi mowia .
        • ba_nita Re: Maggi akurat z soją ma tyle wspólnego, że być 27.03.06, 19:17
          może stały na jednej półce w sklepie i to małym. Po za tym nic, ale jeśli
          chodzi o mnie to używaj sobie na zdrowie (lub nie) w każdej ilości. Nic mi do
          tego co kto sobie do zupy wlewa.)))
          • ba_nita Re: I jeszcze: 27.03.06, 19:26
            Inozynian sodu, dwuwodny. Otrzymywany między innymi z ekstraktów mięsnych i
            suszonych sardynek lub metodami biotechnologicznymi przez fermentację przy
            udziale zmutowanego szczepu bakterii Miicrococcus glutamicus. Dopuszczony jako
            substancja wzmacniająca smak i zapach produktów, często jako kompozycja
            przyprawowa z E621.

            Guanylan sodu, jednowodzian. Sól sodowa nukleotydu rozpowszechnionego w
            przyrodzie, znalezionego w hydrolizatach RNA, o charakterystycznym smaku mięsa.
            Wzmaga smak potraw (podobno lepiej niż E621 i E631). Dopuszczony przez MZiOS
            jako substancja wzmacniająca smak i zapach, stosowany między innymi w
            konserwach mięsnych, przyprawach obiadowych, przyprawach sypkich i wędlinach
            bez ograniczeń.

            Te opisy wystarczą mi chyba za wszystko. Niekiedy dodawałem maggi do zup
            fasolowych i na bazie grochu - ale w tym momencie skutecznie mnie odstręcza
            używanie tejże "przyprawy"
            • amikeo Re: I jeszcze: 27.03.06, 19:39
              Do zup wystarczy lubczyk, efekt zapachowo-smakowy ten sam a dodatkowe
              walory...:) Gdzies kiedys czytałam, że jak robia maggi to gotują kosci mięsne w
              roztworze kwasu jakiegoś tam i to strasznie cuchnie. Sama w domu nie posiadam,
              ale czasem w restauracji sobie tym dosmaczam szczególnie tatara.
            • Gość: Xena Re: I jeszcze: IP: *.access.telenet.be 27.03.06, 19:59
              Banito sol i jakies bakterie wzmacniajace smak , produkt dopuszczony
              do spozycia .
              Oczywiescie nikt ci nie kaze uzywac bo widze , ze lubisz wszystko naturalne
              a ja jak napisalam pod spodem jestem miejski wytwor
              i jakos zyje tyle lat jak ten karaluch , ktorego nawet chemia trudno
              wytruc :-)
            • Gość: dewa Re: I jeszcze: IP: *.pronet.lublin.pl 27.03.06, 20:32
              widzę banito, że jak pies warujesz oczekując, że ktoś gdzieś jakąś kostkę wrzuci
              • ba_nita Re:Do Dewy - potrafisz odróżnić odpowiedź na zadan 27.03.06, 20:37
                e pytanie czy Ci się całkowicie pomieszało? Potrafisz czytac ze zrozumieniem
                tekst? Wyraźnie napisałem, że też używałem ale po wygrzebaniu składu przestaję.
                Niektóre trolle przechodzą juz samych siebie z tego co widać. Dla mojej
                przyjemności w innych garach niż moje moga lądować tylko kostki. Mam to
                delikatnie powiedziawszy w głębokim poważaniu.
    • Gość: Xena Re: MAGGI w plynie IP: *.access.telenet.be 27.03.06, 19:55
      O to chodzi , ze ja nie do zupy tylko do salatek i surowek ( na etykietce
      stoi jak byk ze do zup sosow i salatek )
      a takze do pierogow i makaronu - wtedy nie musze robic ciezkich sosow
      rowniez pokropie kalafiora lub inna jarzyne z wody zamiast bulki tartej z
      maslem czy beszamelu wiec na pewno nie przytyje i cholesterol nie zablokuje
      mi zyl :-)
      Pisze o zaletach bo wad nadal nie znam ani na chemii , zalety smakowe sa
      rowniez ogromne ale polskie maggi nie jest takie dobre jak nasze
      dlatego zawsze przywoze ze soba flaszeczke bo moj ojciec tez uwielbia
      sobie kropnac a trzyma sie swietnie na stare lata :-)
      Kupilam raz sos sojowy ciemny grzybowy i mial podobny smak jak maggi
      nawet byl tanszy bo u Chinczykow tylko nie pamietam juz butelki
      i ciagle o nim zapominam jak jestem tam na zakupach .
      Normalny sos sojowy nie odpowiada mi chyba pachnie karmelem .
      Zawsze gdy podaje przepis na salatke czy surowke pisze pokropic maggi
      jesli ktos nie chce to przeciez nie musi uzywac inni lubia octy , oliwe
      majonezy , ketchupy ,smietane itp
      W ogole mysle , ze ta odrobina chemii mi nie zaszkodzi bo jestem wychowana
      w miescie co znaczy , ze wszystkie produkty pochodza ze sklepow .
      Nawet nie mialam rodziny na wsi , zeby korzystac z roznych domowych
      przetworow a bialy ser z targu pamietam , ze zawsze smierdzial mi szmata
      czy roztrzepanym kozuchem brrr . Tylko sklepowy lubie .






      • amikeo Re: MAGGI w plynie 27.03.06, 20:01
        No mnie do tego tatara strasznie pasuje, i do ryzu z sosem mi kiedys pasowało
        strasznie i do surówki z pekińskiej. Ale teraz tylko do tatara. Może
        te "chemiczne" składy mi nie obrzydziły tylko smak mi sie zmienił. Możesz sobie
        kropnąć pare razy, na pewno nie zaszkodzi. O ile nie bedziesz piła tego
        szklankami:)
    • Gość: Xena Re: MAGGI w plynie IP: *.access.telenet.be 27.03.06, 20:13
      Szklankami na pewno nie bo to jest bardzo slone
      a jednak pare kropel i wymieszanie z nimi surowki czy makaronu bardzo
      poprawia smak . Lubie tez do smazonej cebuli ale to znowu ten smak i zapach
      ruskich pierogow mi sie kojarzy .
      Maggi uzywam od kilkunastu lat i to jakos przez przypadek bo zawsze
      mi smierdzialo na odleglosc jeszcze w Polsce i trzymalam sie z daleka nie
      wiem jaka wtedy to byla przyprawa do zup ale tu na miejscu trafil mi sie
      Knorr a teraz jest tylko z czerwona- zolta etykietka (wurze ?) nie wiem czy to
      oryginal ale zly nie jest . Kiedys sprobowalam Winiary i to sie nie
      nadaje do spozycia tak psuje smak .
    • Gość: gość Re: MAGGI w plynie IP: *.jastkow.net 27.03.06, 21:55
      Serdecznie witam wszystkich. O zaletach i wadach można dyskutować. Ja choć
      potrawy dobrze doprawione wegetą czy maggi lubię nie mogę ich jeść (zaburzenia
      hormonalne). Początkowo bardzo to doskwierało (szczególni szanownemu
      małżonkowi), ale sos sojowy, lubczyk, pieprz ziołowy ("dary natury") dały radę.
      Teraz idąc na obiad do jednych czy drugich rodziców, mój M stwierdza, że
      wszystko jest sztuczne! Ja niestety specjałów magowych nawet nie mogę próbować
      (wyobraźcie sobie reakcję Teściowej, gdy pierwszy raz podziękowałam za zupkę, ha
      ha). Nie jem kupowanych wędlin, żółtego sera i całej masy innych specyfików, ale
      dla kolejnej ciąży warto!
      Jak komuś smakuje niech je, daję gwarancję, że z czasem "bezwegetowe" istnienie
      staje się fantastyczne!!!
      • Gość: Matylda Re: MAGGI w plynie IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.06, 17:28
        Powiedz mi co mają zaburzenia hormonalne do Maggi i vegety? Pytam poważnie bo
        moja "bezmięsna" córka jada zupki tylko na kostkach "knorr" a z hormonami ma
        problemy. Może to ma jakiś związek?
    • Gość: kate Re: MAGGI w plynie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.06, 19:40
      Xeno- to ja kiedyś zdziwiłam sie, ze proponujesz maggi do surówki. Bo o ile nie
      mogę wyobrazić sobie tatara bez maggi, to saladki umiem przyrządzić smacznie
      bez tego dodatku. Wiem , że chemii nie da się wyeliminować z naszego życia
      całkowicie. Ale można spróbować przynajmniej ja ograniczyć i... dosmaczyc
      surówkę np. sokiem z cytryny.:)
    • reniatoja Re: MAGGI w plynie 28.03.06, 19:55
      A co z autentycznym oryginalnym sosem sojowym? CZy to tez jest be? Ja nie
      uzywam specjalnie ani maggi ani sosu sojowego, ale z ciekawości pytam, czy w
      sosie sojowym tez sa te wszystkie chemikalia, czy mozna go uzywac bezpiecznie?
      • Gość: sosjerka Re: Zależy od wytwórcy.n/txt IP: *.gdynia.mm.pl 28.03.06, 19:58
    • Gość: Xena Re: MAGGI w plynie IP: *.access.telenet.be 29.03.06, 13:32
      Tak sokiem z cytryny mozna rowniez przyprawiac najlepiej salate lodowa .
      Sprobujcie maggi do ogorkow . Wystarczy posmarowac plasterek i zjesc
      tylko dla proby .
      Ogorki , koperek , kropla maggi i nie potrzeba cukru ani tlustej smietany .
      Do ogorkow mozna dolozyc inne rzeczy .

      Matyldo co do zaburzen hormonalnych twojej corki powinien sie wypowiedziec
      lekarz i nie wiem jakie ma zaburzenia .
      Moga byc od tabletek koncepcyjnych , od miesa z hormonami ale ona miesa nie
      jada lub od kapusty i wielu innych rzeczy np stressow .
    • mmagi a ja tam lubie maggi i mam to gdzies:P 29.03.06, 15:53

    • martuuha Re: MAGGI w plynie 30.03.06, 02:10
      nie wszystko co ma E na początku szkodzi. jest to przeciez lista dodatków do
      żywności zatwierdzonych i uznanyc za bezpieczne, po naprawdę licznych badaniach.
      Jako dodatek stosowana jest tez np. vitamina C, i ma swój numer identyfikacyjny
      z literka E na początku (nie chce mi sie teraz szukać jaki, ale to na
      opakowaniach mozna znaleźć).
      maggi to hydrolizaty białkowe. powstają z białek zwierzęcych,lub roslinnych na
      drodze przekształceń chemicznych. ale nie jest to związek syntetyczny.

      widze tu wielu zwolennikow "naturalnego zywienia". dla nich przypomnę,
      powtarzając za niejednym z moich wykładowców:
      "nie wszystko co naturalne jest dobre. a czasem wręcz szkodliwe, choć podobno
      bardzo smaczne. szkoda, że tylko jeden raz(muchomor sromotnikowy)"
      jst cała lista tokyn występujących naturalnie w wielu roslinach. Toksyn
      występujących NATURALNIE.
      dlatego też radziłabym ostrożność w ostrych sądach typu:naturalne-ok, dodatek do
      żywności - be.
      • costa26 Re: Bardzo to mądre nawet przemądrzałe 30.03.06, 11:37
        tylko może byś się wczytała w jeden z artykułów podanych przez przedmówców. Na
        przykład ten:
        "...Wbrew szeroko rozpowszechnionej opinii (patrz poprzedni punkt), "naturalny"
        nie oznacza lepszy - często jest wręcz odwrotnie. Określenie "substancja
        identyczna z naturalną" nie oznacza substytutu produktu naturalnego, tylko
        związek o identycznym składzie jak występujący w przyrodzie, a otrzymany inną
        metodą niż z surowca naturalnego.

        Niektóre podane tu nazwy systematyczne dodatków znajdują się w powszechnym
        użytku, mimo tego że nie są zgodne z aktualnie zalecanym przez IUPAC sposobem
        nazewnictwa związków chemicznych (standardy istnieją, a chemicy i tak wiedzą
        lepiej co być powinno :-))..."
        www.chemia.px.pl/roznosci/zywnosc_dodatki.html
        Ucałuj swojego Pana Profesora. Mam nadzieję, że jest lepszy od mojego
        promotora, który miał postępujacego Altzheimera i nie za bardzo kojarzył gdzie
        jest i co robi. No...ale Profesor.
        • martuuha Re: Bardzo to mądre nawet przemądrzałe 30.03.06, 22:31
          "...Wbrew szeroko rozpowszechnionej opinii (patrz poprzedni punkt), "naturalny"
          nie oznacza lepszy - często jest wręcz odwrotnie. "

          a cóz innego powiedziałam od fragmentu cytowanego przez Ciebie tekstu?
          ten sam sens, choc w inne słowa ubrany. tylko nie poparty "artykułem" (troche
          zbyt szumna nazwa na listę dodatków do zywności opatrzonych króciutkim opisem),
          a opinią niejednokrotnie powtarzaną przez niejednego z wykładowców. ale jak
          widac, słowo pisane, ma wieksza moc argumentu..hmm
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka