Gość: kluba1
IP: *.we.client2.attbi.com
13.12.02, 00:13
Karp faszerowany po żydowsku
Ta potrawa jest niesamowita. Niestety bardzo trudna w wykonaniu a właściwie
może nie trudna a pracochłonna. Przestrzegam przed dodawaniem nadmiernej
ilości bułki.
Składniki: 1 karp ok 1kg, 1 jajo ugotowane na twardo, 1 jajo surowe, tarta
bułka, kawałek masła, średnia cebula, cukier, sól, pieprz.
Karpia należy oprawić trochę inaczej niż zwykle tzn.obciąć łeb i przez otwór
wyciągnąć wnętrzności ( nie przecinać brzucha !!!). Należy zrobić to bardzo
ostrożnie aby nie rozlała się żółć. Wybrać wątrobę, tłuszcz ( przyda się do
faszerowania ). Tak oprawionego karpia należy umyć i pokroić w paski ok 1,5
centymetrowej grubości. Z takiego karpia wychodzi 5 - 6 pasków. Teraz zaczyna
się najtrudniejsza część. Mianowicie należy wyciąć mięso z pokrojonych pasków
tak aby nie przeciąć w żadnym miejscu skóry. Potem właśnie w te skórki
będziemy wkładać farsz. Jeśli przetniesz skórkę to trudno. Można ją jeszcze
zszyć ale to już nie to (chodzi oczywiście o wygląd). Teraz pozostałe z
wydrążenia mięso oddzielamy od ości i mielimy w maszynce razem z cebulą,
ugotowanym jajkiem i oddzieloną wcześniej wątrobą i tłuszczem. Mieszamy
wszystko dokładnie dodając surowe jajo oraz przyprawy do smaku w
następujących proporcjach: na 1 krążek ryby należy przeznaczyć szczyptę soli,
szczyptę pieprzu i na czubek łyżeczki cukier. Także na krążek przeznaczany
łyżkę stołową tartej bułki (nie bardzo czubatą). Do całości dajemy trochę
masła. Całość jeszcze raz dobrze wymieszać i przystępujemy do napychania
skórek. Należy formować w miarę płaskie kotleciki na grubość skóry czyli ok
1,5 cm. Na włoszczyźnie i łbach ryb gotujemy wywar a gdy jest już gotowy
bardzo ostrożnie np. na płaskiej łyżce cedzakowej wkładamy przygotowaną rybę.
Po ugotowaniu wykładamy na półmisek i ewentualnie przybieramy pietruszką,
marchewką i cytryną. Do rosołu, w którym gotowaliśmy ryby dodajemy żelatynę
(oczywiście jeżeli to konieczne ponieważ często wywar sam się zsiada) i
ochłodzonym zalewamy ryby na półmisku. Po zastygnięciu spożywamy ze smakiem.
Należy jeszcze dodać, że jest różnica w smaku karpia zimowego oraz złowionego
np. w lecie.
P.S> wszystkie rybne skopiowalam