Gość: maja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.06, 15:22 Proszę o sprawdzony i niebanalny przepis na schab Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marghot Re: pomóżcie... 12.04.06, 15:26 poszukaj proszę schab makłowicza lub na jego stronce; pycha i inaczje podany Odpowiedz Link Zgłoś
milady66 schab duszony. 12.04.06, 15:34 ja chciałam ci zaproponować tylko jedną uwagę co do schabu,obojętnie czy zrobisz go ze śliwkami czy z pomarańczami czy wogóle z czymkolwiek innym,to zrób sobie duszony a nie pieczony a gwarantuję że nawet niewprawnej kucharce wyjdzie mięciutki ,a nie suchy jak wior,po prostu przed pieczeniem proszę go obtaczyć w mące i obsmażyć,a potem dusić na kucvhence i podlewać wodą lub rosołem. Odpowiedz Link Zgłoś
b_a_l_b_i_n_k_a Re: pomóżcie... 12.04.06, 16:14 schab w mleku, przepis w Galerii Potraw Odpowiedz Link Zgłoś
enry1 Re: pomóżcie... 12.04.06, 16:28 Kiedys zrobilem schab w foli obtoczony w soli ( ostroznie ), pieprzu, kminku i suszonymi sliwkami. Folia natluszczona olejem i ciut mieso. Mnie smakowalo na zimno w cieniutkie plasterki i nie bylo suche. Zawsze mozna zrobic experyment. Zycze udanego schabu. Odpowiedz Link Zgłoś
osika4 Re: pomóżcie... 13.04.06, 01:00 Nie wiem czy znasz ten przepis: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=28696022&a=28696022 Ja już robiłam schab i karczek, mięsa były bardzo dobre, bardziej soczyste niż pieczone ale trochę dłużej gotowałam. Odpowiedz Link Zgłoś
jarek_zielona_pietruszka Re: pomóżcie... 13.04.06, 02:19 Dzień wcześniej przyprawiam schab czosnek utarty z solą, pieprz, ziele i liść i kilka ziaren jałowca utarte w moździeżu, majeranek, trochę rozmarynu . następnego dnia układam na stolnicy szchab stroną gdzie były wycięte kości do góry i ostrym nożem nacinam wzdłuż na głębokość ok. 1/3 grubości mięsa, ale nie zaczynam od początku tylko2-3 cm dalej (porównując do pociągu nie rozcinam lokomotywy tylko zaczynam od pierwszego wagonu) i kończę nie na samym końcu tylk0o 2-3 cm wcześniej (czyli nie przecinam ostatniego wagonu tylko przedostatni0 w tak powstałą kieszeń wkładam kolejno wagoniki pierwszy to morele suszone, jeżeli zbyt suche to trzeba trochę namoczyć, tak aby miały twardość gumy do żucia. Następny wagonik śliwki suszone ja używam tylko góralskich i żadnych innych, skrupulatnie wybieram z nich pestki i wkładam do schabu (kiedyś zrobiłem schab z e śliwkami i nie miałem góralskich, kupiłem na szybko ( w końcu śliwki to śliwki) w takim różowym okrągłym tekturowym rulonie chyba amerykańskie to zmarnowałem cały schab, (ze środka wypłynęła taka brązowa mazia a schab był w środku prawie pusty, tylko z takimi jakimiś brązowymi wiórkami). Następny wagonik to grzyby. Biorę główki borowików lub czerwonych kozaków, ostatecznie mogą być ładne podgrzybki. Moczę je i gotuję w tej samej wodzie lekko soląc ale tak, żeby były półtwarde. Odsączam je i kroję na paski ok. 1cm szerokie. Upycham zaraz za śliwkami dość ścisło, żeby nie było bąbli powietrza. Grzyby skrapiam lekko maggi, ale jeżeli ktoś nie lubi to nie musi dawać. Teraz schab zwijam wzdłuż w rulon tak, żeby z nadzienia powstało jakby serce, czyli znalazło się w środku. Teraz sznuruję dość ścisło. W garnku gotuję wywar z wody włoszczyzny – bez pora – trochę soli musi być niedosolone kilka ziaren pieprzu ziela liść . gdy wywar jest ugotowany na wrzący wkładam schab i parzę , aż zetnie się białko na zewnątrz. Trudno podać dokładny czas ze względu na wielkość schabu musi zrobić się biały. Ale za długo taż niezbyt dobrze bo zagotowany traci smak. Do gęsiarki wkładam na dno smalec wytopiomy ze słoniny lub podgardla tak, żeby pokrył dno gęsiarki. Wkładam schab i obok układam kawałki boczku dzień wcześnie przyprawione Czosnkiem roztartym z solą, majerankiem pieprzem zielem liściem kolendrą wszystko utłuczone w moździeżu, można dać inne przyprawy jakie kto lubi. Wkładam do nagrzanego piekarnika. Teraz podlewka robię ją ze smaku od grzybów trochę wywaru od parzenia schabu ( gdy kupuję schab z niepewnego źródła czasami mi się to zdarza i gdy mięso ma ciemną barwę to do podlewki dodaję ½ szklani piwa lub czerwonego wina. Piekę jak napisałem wcześniej ok. 1godz. Ale gdy kawałek jest duży ok. 2kg czas trzeba wydłużyć. Jeżeli macie jakieś pytania chętnie odpowiem. Pozdrawiam po upieczeniu tak do 9/10 wyłączam piekarnik i trochę go otwieram, wkładam pudełko po zapałkach aby drzwiczki się nie zamknęły tak do końca. a rano kroję ostrym nożem na cienkie plasterki i układam na półmisku kolorami do wierzchu (przepraszam za siermiężne określenie ale dzisiaj to nie jest mój dzień) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=21550651&a=21578093 Odpowiedz Link Zgłoś