30.12.02, 23:34
mam zamiar zaszalec jutro
mam juz ryz
mam wodorosty
ziarno sezamowe
przyprawy

sprzet odpowiedni tez


czy ktos z was robil i ma jakies wiazace wskazowki
Obserwuj wątek
    • Gość: kluba1 Re: sushi IP: *.we.client2.attbi.com 01.01.03, 03:26
      roseanne napisała:

      > mam zamiar zaszalec jutro
      > mam juz ryz
      > mam wodorosty
      > ziarno sezamowe
      > przyprawy
      >
      > sprzet odpowiedni tez
      >
      >
      > czy ktos z was robil i ma jakies wiazace wskazowki
      Jak wyszlo Roseanne? Lubie te z awocado. Szczesliwego Nowego Roku!!
      • roseanne Re: sushi 01.01.03, 04:41
        wyszlo
        jak ,to sie okaze ,czy obudze ise bez klopotow rano :)

        Szczesliwego

    • roseanne przezylam 02.01.03, 00:19
      dobre bylo, cale zniknelo

      zeby jeszcze miec pewnosc, ze ryba w sklepie odpowiednio swieza to bym
      poszalala jeszcze, ale i z wedzonym lososiem ok
    • Gość: AST Re: sushi IP: 62.246.2.* 02.01.03, 19:11
      A jak ci poszlo formowanie porcyjek? Zwijanie w rolki i ciecie?
      Nigdy nie odwazylam sie robic sushi wlasnie dlatego, ze boje sie, ze mi sie
      rozleci.
      • roseanne Re: sushi 02.01.03, 19:31
        stopien trudnosci robienia/rolowania porownalabym do robienia golabkow
        krojenie - noz musi byc ostry i przed kazdym cieciem zanurzony w wodzie
        masa ryzowa jest naprawde bardzo kleista
        • Gość: Senin Re: sushi IP: *.prem.tmns.net.au 02.01.03, 21:32
          roseanne napisała:

          > stopien trudnosci robienia/rolowania porownalabym do robienia golabkow
          > krojenie - noz musi byc ostry i przed kazdym cieciem zanurzony w wodzie
          > masa ryzowa jest naprawde bardzo kleista


          Ja zwijalam sushi raz jeden i to pod okiem rodowitej Japonki. Nie bylo wcale
          takie trudne, bo mialam do tego mate ( wiecie, te specjalna) Teraz uzylabym
          pewnie moich bambusowych "place mats" , zawijanie wtedy bedzie chyba pestka,
          ale jeszcze nie probowalam. Maty o ktorych mowie (tzn. Place mats) mozna kupic
          w sklepach z tandeta za 2-3 dolary (komplet 4 maty) chyba wszedzie.

          Ot moje piec groszy.

          Roseane, czy dodawalas do ryzu mieszanki octu z cukrem ????
          • roseanne Re: sushi 02.01.03, 21:58
            tak
            ocet ,cukier i sol

            jak znajde to podam adres strony z doskonalym opisem
            • koko8 Re: sushi 03.01.03, 13:19
              roseanne napisała:

              > tak
              > ocet ,cukier i sol
              >
              > jak znajde to podam adres strony z doskonalym opisem

              roseanne - tak - link by sie przydal, bo te przepisy, ktora ja czytalam
              wydawaly mi sie malo przejrzyste, i jak mi sie wydawalo - samodzielne wykonanie
              sushi mnie przeroslo :-D
              • roseanne sushi - linki 03.01.03, 16:01
                www.kuchnia.com.pl/Did/kolacjaLA.html
                www.rain.org/~hutch/hints.html
                www.foodtv.com

                pierwsze po polsku
                • roseanne Re: sushi - linki 03.01.03, 16:06
                  roseanne napisała:

                  > <a
                  href="http://www.kuchnia.com.pl/Did/kolacjaLA.html"target="_blank">www.kuchn
                  > ia.com.pl/DiD/kolacjaLA.html</a>
                  > <a
                  href="http://www.rain.org/~hutch/hints.html"target="_blank">www.rain.org/~hu
                  > tch/hints.html</a>
                  > <a href="http://www.foodtv.com"target="_blank">www.foodtv.com</a>
                  >
                  > pierwsze po polsku


                  troszke poprawione


                  w foodtv trzeba wpisac w okienko sushi, robilam wersje"vegetarian hand rolled
                  sushi (temaki)

                  • roseanne Re: sushi - linki 03.01.03, 16:08
                    ciagle zgrzyty, buuu
                    www.kuchnia.com.pl/DiD/kolacjaLA.html

                    teraz powinno byc ok
    • Gość: Aga Re: sushi IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.03, 10:22
      Ja ubostwiam wprost sushi, robilam juz jak Roseanne z wedzonym lososiem,
      surowym, surowym grenadierem, krewetkami, rakami, ale najbardziej lubie te z
      kawiorem, a najlepiej czarnym. Zwijam tek "po polsku" troche, tzn. na lnianej
      sciereczce i tez jest dobrze, nic sie nie rozlatuje, wodorosty nori bardzo
      dobrze trzymaja ten ryz.
      Probowalam wielu roznych przepisow i w zasadzie wszystkie sa dobre. W kazdym
      powtarza sie syropek ocyowo-cukrowo-solny, chrzan wasabi i czesto ogorek
      surowy, ale spotkalam sie tez z dodawaniem takich dlugich lisci szczypioru i
      akurat to malo mi odpowiadalo.
      • Gość: Senin Re: sushi IP: *.prem.tmns.net.au 03.01.03, 22:16
        Sushi jest czyms bardzo "nieortodoksyjnym" mozna zawijac, co sie chce - wedlug
        smaku. Ciekawe jest rowniez to, ze nie zawsze zawijane jest w nori-wodorosty,
        czasami w "nalesnika", a czasami formowane bez zawijania w cos tam (tak
        ostatnio czytalam)
        • Gość: kluba1 Re: sushi IP: *.we.client2.attbi.com 03.01.03, 22:49
          Gość portalu: Senin napisał(a):

          > Sushi jest czyms bardzo "nieortodoksyjnym" mozna zawijac, co sie chce -
          wedlug
          > smaku. Ciekawe jest rowniez to, ze nie zawsze zawijane jest w nori-wodorosty,
          > czasami w "nalesnika", a czasami formowane bez zawijania w cos tam (tak
          > ostatnio czytalam)
          Senin, sushi lubie ale ze wzgledu na duza dawke ryzu nie moge duzo jesc,
          czasami sie po prostu przygladam !! :-)) napisz o tym zawijaniu " w
          nalesnika" bo nie klapuje !!:-)))
          • ziula Re: sushi 03.01.03, 23:14
            Gość portalu: kluba1 napisał(a):

            >> Senin, sushi lubie ale ze wzgledu na duza dawke ryzu nie moge duzo jesc,
            > czasami sie po prostu przygladam !! :-)) napisz o tym zawijaniu " w
            > nalesnika" bo nie klapuje !!:-)))

            Dobrze, ale jutro, bo ksiazke na temat sushi (susuhi i tylko sushi) maja moi
            znajomi. Poczytam jeszcze raz, coby z prawda w zgodzie byc ;)

            W mojej malej ksiazce podaja nalesnika zawinietego w rulon jako jeden z "semi-
            dodatkow" do sushi.
            Dokladniej jutro..

            Senin
    • Gość: Misty Re: sushi IP: 195.150.100.* 06.01.03, 09:57
      Mam pytanie jak jeść sushi?
      czy można jeść palcami? niezbyt dobrze radzę sobie z pałeczkami. Jeśli się je
      paleczkami to czy: oddzielac małe kawałki i maczać w wasabi czy całe sushi
      trzymać pałeczkami i maczać?
      Dziwne mam problemy ale jestem początkującym "miłośnikiem" sushi.

      • hania_76 Re: sushi 06.01.03, 11:05
        Gość portalu: Misty napisał(a):

        > Mam pytanie jak jeść sushi?
        > czy można jeść palcami? niezbyt dobrze radzę sobie z pałeczkami. Jeśli się je
        > paleczkami to czy: oddzielac małe kawałki i maczać w wasabi czy całe sushi
        > trzymać pałeczkami i maczać?
        > Dziwne mam problemy ale jestem początkującym "miłośnikiem" sushi.
        >

        Biorę sushi paleczkami i zanurzam je w całości w sosie sojowym z wasabi a
        następnie w całości zjadam ;) Moja koleżanka nie potrafi jeść pałeczkami i nie
        idzie jej nauka, więc spokojnie zajada sushi trzymając je palcami jak ciastko.
        Smakuje pewnie tak samo :)
    • the_ladybird Re: sushi 06.01.03, 14:28
      roseanne napisała:
      > czy ktos z was robil i ma jakies wiazace wskazowki

      Cóż za smakowity wątek :)

      Wielbicielem sushi jestem, szczególnie tego robionego w domu, więc pozwolę
      sobie wtrącić trzy grosze ;)

      Zacznę może od tego, że sushi to nazwa potrawy, której podstawowym składnikiem
      jest odpowiednio przyrządzony ryż. Wszystkie panie, które tu pisały o tym
      wiedzą, ale wiem też na pewno, że dla większości naszych rodaków to
      niespodzianka :)
      Surowa ryba jest tylko jednym z dodatków, z jakimi można przyrządzić sushi
      (natomiast surowa ryba jako potrawa to sashimi, o ile się nie mylę)

      Wracając do ryżu:
      Powinien być krótkoziarnisty i przeźroczysty - kupuje się go jako "ryż do
      sushi" - przed gotowaniem trzeba go bardzo dokładnie wypłukać - z niektórych
      przepisów wynika, że to niekonieczne, ale... z lenistwa raz tego nie zrobiłam
      (bo skoro nie trzeba... etc) i strodze się zawiodłam - wyszła ohydna, kleista
      masa, w niczym nie przypominająca ryżu.... może to zależy od samego ryżu? nie
      wiem, ale więcej ryzykować nie będę.

      po ugotowaniu (2 minuty pod przykryciem, 15-20 odkryty, aż do wchłonięcia całej
      wody, 10 zostawiamy opatulony w ręcznik - oj, kto jeszcze pamięta, że tak się
      kiedyś ryż gotowało....) ryż przekładamy do drewnianej albo plastikowej
      miseczki i szpatułką, też najlepiej plastikową rozklejamy ryż
      (nie mam pojęcia dlaczego, ale nie może to być nic metalowego, ani miska, ani
      szpatułka, to bardzo ważne)

      Ten ryż trzeba mieszać aż ostygnie. Japończycy mają takie specjalne naczynie do
      studzenia ryżu (hangiri?), ale zwykły wiatraczek też świetnie się nada.

      Ważne! nie wolno ryżu wkładać do lodówki i można go zrobić nawet 24 godziny
      przed podaniem.

      A! jeszcze sos do ryżu, którym polewamy gorący jeszcze ryż (w proporcji jedna
      łyżka sosu na filiżankę ryżu, a tak naprawdę to ile ryż zabierze)

      proporcje są takie:
      8 łyżeczek octu ryżowego (jeśli nie mamy, może być inny dobry, biały ocet)
      4-6 łyżeczek cukru (ja preferuję raczej cztery niż sześć)
      2 łyżeczki soli
      trzeba to zmieszać w czasie, gdy ryż się gotuje, w emaliowanym garnuszku i
      ogrzewać wolno, ciągle mieszając, aż się cukier rozpuści. Ostudzić, najlepiej w
      kąpieli (woda + kostki lodu), będzie szybciej.


      Wiem, dużo na temat pozornie prostej sprawy, jaką jest gotowanie ryżu. na swoje
      usprawiedliwienie mogę tylko dodać, że po pierwsze ten ryż jest naprawdę ważny,
      a po drugie, to już bardziej jako ciekawostkę - w japońskich restauracjach
      często są mistrzowie kuchni, których JEDYNYM obowiązkiem jest przyrządzanie
      ryżu... :)
      • the_ladybird Re: sushi - jeśli z surową rybą... 06.01.03, 15:15
        ... to ta ryba musi być naprawdę, naprawdę świeża.

        Jak rozpoznać, czy ryba jest naprawdę, ekstremalnie świeża?

        - po pierwsze oczy: prawie wszystkie świeże ryby mają czyste oczy.
        - po drugie ogon: nie może być wysuszony ani zwinięty na końcu.
        - po trzecie skóra: powinna być połyskliwa i przyjemna w dotyku. bez śluzu.
        - po czwarte mięso: powinno być zwarte, czyli ryba powinna być taka dość
        sztywna - nie poddawać się, kiedy ją dotykamy
        - po piąte łuski: powinny mocno przylegać
        - po szóste skrzela: mocno czerwone i bez białego śluzu
        - po siódme zapach: ryby nie może być czuć rybą - powinna pachnieć (morzem czy
        innym stawem), w każdym razie przyjemnie

        Rybę kupujemy zawsze jako ostatnią (czyli sklep z rybami na końcu)
        Nigdy nie widziałam świeżej ryby w supermarkecie - nie wiem, czy specjalnie
        trzymają je na zapleczu, aż się zestarzeją? ;)

        w domu: rybę natychmiast trzeba wyjąć z wszelakich otaczających ją woreczków,
        opłukać pod bieżącą, zimną wodą i włożyć do lodówki
        Try to make the fishmonger your last stop when shopping so you can rush home
        Najlepiej kupić rybę najpóźniej godzinę przed podaniem, a jeśli się nie da, to
        to trzeba ją obłożyć kostkami lodu, ale tak, żeby topiąca się woda miała gdzie
        spływać.

        Mówią też, że najlepiej rybę przemrozić (likwiduje zagrożenie pasożytami), inni
        mówią, że owszem, ale to tylko słodkowodne ryby, morskie ponoć pasożytów nie
        miewają...
      • the_ladybird Re: sushi - maki sushi 06.01.03, 15:44
        To chyba najpopularniejsze :)

        Kładziemy Nori na macie bambusowej, błyszczącą stroną do dołu. Niektórzy
        podobno opiekają ją przedtem, żeby była bardziej chrupiąca, ale ja nie mam do
        tego warunków, więc nie wiem, jak to dokładnie się robi.

        Bierzemy w rękę (mokrą, najlepiej mieć miseczkę z wodą i octem) trochę ryżu i
        rozkładamy na arkuszu nori, tak, żeby przykryć trochę więcej niż połowę -
        zostawiamy margines na mniej niż jedną czwartą z przeciwległych końców.
        tzn. od brzegu do brzegu na całą szerokość ale nie na długość. grubość tej
        warstwy to mniej więcej 1 cm.

        wzdłuż tego pasa ryżu, na jego środku rozsmarowujemy pasek wasabi. właściwie
        trudno to nazwać rozsmarowywaniem, jeśli z tubki, to po prosu wyciskamy taki
        pasek.

        Na tym pasku wasabi układamy kawałki ryby, ogórka etc.

        No i zostało zawijanie. Tak jak mówi Senin to nietrudne, jak się ma matę. Można
        je już bez problemu kupić, a przy zwijaniu jest jedna zasada - każde następne
        jest lepsze.

        podnosimy jeden z pustych (bez ryżu) fragmentów nori, zawijamy na górę (na ryż
        i całą tą resztę)... i zwijamy, lekko można dociskać ryż.

        Pozostaje tylko pokroić. tu trzeba idealnie ostrego noża. ja najlepiej lubię
        bardzo długi i dość cienki, swieżo naostrzony - inaczej nic mi z tego nie
        wychodzi :(


        Podawać natychmiast, naprawdę natychmiast, inaczej nori rozmięknie, a chodzi o
        to, żeby była odrobinę chrupiąca.


        ufff... to chyba wszystko co potrafię wycisnąć z siebie i z przepisu. :D
      • the_ladybird Re: sushi - jeśli się boimy zwijania 06.01.03, 16:08
        a jednak nie :) nie wszystko :)

        W Tokio często jadałam takie coś, co to nie wiem, czy się sushi nazywa, ale
        wszystkie składniki ma jak trzeba, więc opowiem.

        Porcję ryżu umieszczamy w miseczce, na tym układamy drobniuteńkie paseczki
        wodorostów - nie wiem, czy u nas takie można kupić, bo samemu kroić na
        szerokość dwóch - trzech milimetrów to się na pewno nie da, tak, żeby przykryć
        ryż.

        Na tym układamy kawałki ryby - pocięte w bardzo płaskie kwadraty (może trzy na
        trzy centymetry?), tak w rozetkę, ślicznie to wygląda.

        No i osobno podajemy sos sojowy i wasabi.
        • isis! Spójrzcie tutaj: 06.01.03, 22:56

          www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=10298&w=3786225
          Pzdr. dla miłosników japońskiego amcia :)
    • Gość: kluba1 Re: sushi IP: *.we.client2.attbi.com 07.01.03, 00:18
      A co to sa takie wyporcjowane, chyba obsmazone w czyms takim jak ciasto( tak ja
      to widze, moze to tez zawijane ale ani konca ani poczatku nie widac! :-)) i
      wyglada to jak cienkie ciasto nalesnikowe juz zimne kilkudniowe, pomarszczone
      z letka???
      • Gość: koralik Re: sushi IP: POZNANNT* / 195.95.19.* 07.01.03, 09:27
        Gość portalu: kluba1 napisał(a):

        > A co to sa takie wyporcjowane, chyba obsmazone w czyms takim jak ciasto( tak
        ja
        >
        > to widze, moze to tez zawijane ale ani konca ani poczatku nie widac! :-)) i
        > wyglada to jak cienkie ciasto nalesnikowe juz zimne kilkudniowe,
        pomarszczone
        > z letka???

        to akurat moze byc tempura (czesto podawane jako dodatek do zupy z makaronem
        np. tempura-udon), albo jakikolwiek "frai" (z ang. fry) np. ebi-frai czyli
        smazone w glebokim tluszczu krewetki
        bardzo smaczne, ale na dluzsza mete tuczace :-)))
        albo po prostu omlet - jedzony czesto na zimno - pycha!

        Koralik
        • Gość: kluba1 Re: sushi IP: *.we.client2.attbi.com 07.01.03, 17:53
          Gość portalu: koralik napisał(a):

          > Gość portalu: kluba1 napisał(a):
          >
          > > A co to sa takie wyporcjowane, chyba obsmazone w czyms takim jak ciasto( t
          > ak
          > ja
          > >
          > > to widze, moze to tez zawijane ale ani konca ani poczatku nie widac! :-))
          > i
          > > wyglada to jak cienkie ciasto nalesnikowe juz zimne kilkudniowe,
          > pomarszczone
          > > z letka???
          >
          > to akurat moze byc tempura (czesto podawane jako dodatek do zupy z makaronem
          > np. tempura-udon), albo jakikolwiek "frai" (z ang. fry) np. ebi-frai czyli
          > smazone w glebokim tluszczu krewetki
          > bardzo smaczne, ale na dluzsza mete tuczace :-)))
          > albo po prostu omlet - jedzony czesto na zimno - pycha!
          >
          > Koralik
          Tempura jest chrupka a to raczej takie wlasnie jak zimny omlet a w srodku jest
          ryz. Wlasnie znalazlam menu z fajnego miejsca TODAY i tak mysle, ze mozliwe,
          ze TO nazywa sie Sashimi ale glowy sobie uciac nie dam !!
          • koralik27 Re: sushi 08.01.03, 09:18
            Gość portalu: kluba1 napisał(a):

            > Tempura jest chrupka a to raczej takie wlasnie jak zimny omlet a w srodku
            jest
            > ryz. Wlasnie znalazlam menu z fajnego miejsca TODAY i tak mysle, ze mozliwe,
            > ze TO nazywa sie Sashimi ale glowy sobie uciac nie dam !!

            no no Ty :-)))
            sashimi to surowa (najczesciej) ryba pokrojona w plasterki - je sie to z sosem
            sojowym i wasabi, ale moze byc tez sashimi z osmiornicy, kalmara czy innych
            morskich stworow, albo z poledwicy wolowej - wtedy to jest bardzo drogie, ale
            ja jadlam tez sashimi z konia (surowa konina pokrojona na dosc cienkie platerki)

            jesli to cos, o czym piszesz, przypomina omlet a w srodku jest ryz (tzn. ze ten
            ryz jest zawiniety w omlet?) to jest to "omu-raisu" a robi sie to tak, ze
            podsmazasz cebulke drobno pokrojona, szynke, wrzucasz ryz, doprawiasz do smaku
            (najczesciej keczupem), a potem to sprytnie owijasz cienkim omletem
            mozna jesc na cieplo i na zimno np. pasuje do lunch-boxu
            generelnie lubiane przez dzieci, tanie, bo robi sie to "z niczego" :-)))

            pozdrowienia,
            Koralik (japonistka z wyksztalcenia i zamilowania :-)))

            PS. Jak tempura polezy w zupie, to wcale nie jest chrupka :-)
            • Gość: kluba1 Re: sushi IP: *.we.client2.attbi.com 08.01.03, 17:14
              koralik27 napisała:

              > Gość portalu: kluba1 napisał(a):
              >
              > > Tempura jest chrupka a to raczej takie wlasnie jak zimny omlet a w srodku
              > jest
              > > ryz. Wlasnie znalazlam menu z fajnego miejsca TODAY i tak mysle, ze mozli
              > we,
              > > ze TO nazywa sie Sashimi ale glowy sobie uciac nie dam !!
              >
              > no no Ty :-)))
              > sashimi to surowa (najczesciej) ryba pokrojona w plasterki - je sie to z
              sosem
              > sojowym i wasabi, ale moze byc tez sashimi z osmiornicy, kalmara czy innych
              > morskich stworow, albo z poledwicy wolowej - wtedy to jest bardzo drogie, ale
              > ja jadlam tez sashimi z konia (surowa konina pokrojona na dosc cienkie
              platerki
              > )
              >
              > jesli to cos, o czym piszesz, przypomina omlet a w srodku jest ryz (tzn. ze
              ten
              >
              > ryz jest zawiniety w omlet?) to jest to "omu-raisu" a robi sie to tak, ze
              > podsmazasz cebulke drobno pokrojona, szynke, wrzucasz ryz, doprawiasz do
              smaku
              > (najczesciej keczupem), a potem to sprytnie owijasz cienkim omletem
              > mozna jesc na cieplo i na zimno np. pasuje do lunch-boxu
              > generelnie lubiane przez dzieci, tanie, bo robi sie to "z niczego" :-)))
              >
              > pozdrowienia,
              > Koralik (japonistka z wyksztalcenia i zamilowania :-)))
              >
              > PS. Jak tempura polezy w zupie, to wcale nie jest chrupka :-)
              Masz racje, chrupka nie jest !! :-)) Dziekuje ci bardzo koraliku!!!
    • roseanne Re: sushi 30.10.22, 17:42
      Tylko 20 lat po ...
    • erikaschneider77777 Re: sushi 01.11.22, 08:34
      Tutaj znajdziesz kilka wskazówek!
      pl.menulist.menu/blogpost/456311/sushi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka