Dodaj do ulubionych

kobietki pomóżcie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 08:01
w sobote bedzie u mnie na obiedzie moj były mąż, nie widzielismy sie pare
miesiecy a teraz przypomnialo mu sie że ma dziecko i postanowił odwiedzic
synka. no i zje u nas obiad. potrezbuje wiec jakis dobry przepis zeby zrobic
na nim wrażenie, chyba jak wiekszosc kobiet chce "pokazać" mu co stracił,
chce zeby choc przez chwile zrobilo mu sie żal. wiem że to nieladnie z mojej
strony ale choc w taki sposob chce sobie ulzyc, jego nowa panna watpie zeby
potrafila cos ugotowac wiec musze sie wykazac czyms rewelacyjnym ;-)
macie jakies pomysly?
Obserwuj wątek
    • bagatella golabki z mlodej kapusty 24.05.06, 08:16
      bardzo ci wspolczuje, takiego chlopa to najlepiej zajzajerem i srutem
      poczestowac, tak zeby dlugo cierpial ))))
      ale do rzeczy, nie znam takiego menszczyzny, ktory by nie lubil golabkow, a te
      z mlodej kapusty sa taakie pyszne. i jeszcze polane sosikiem z prawdziwkow
      suszonych czy od biedy pieczarek to czysta rozpusta.
      jest duzo kobet ktorym nie chce sie babrac przy golabkach i tu mozesz zrobic na
      nim duze wrazenie, powodzenia
      --
      zeby mi sie tak chcialo jak mi sie nie chce
    • nchyb Re: kobietki pomóżcie 24.05.06, 08:26
      nie będzie kulinarnie...

      >>ale choc w taki sposob chce sobie ulzyc, jego nowa panna watpie zeby
      >>potrafila cos ugotowac wiec musze sie wykazac czyms rewelacyjnym ;-)
      Ja bym olała. On i tak nie doceni. Jeżeli panna w miarę nowa, nie zachwycisz go
      żarciem i żałować nie będzie. Wpadnie, naje się, dziecko odwiedzi i wróci w
      ramiona stęsknionej panienki, nawet przesadnie nie pamiętając co jadł.
      Na Twoim miejscu więcej uwagi poświęciłabym wypoczęciu, dobremu wyglądowi,
      radosnemu uśmiechowi na twarzy. Może przydałby się telefon od twojego nowego
      wielbiciela, któremy przy mężu odpowiesz - Nie kochanie, teraz nie mogę. Synka
      odwiedził jego ojciec, jak tylko wyjdzie, to się spotkamy, pa, ja też się nie
      mogę doczekać... :-)

      Marto, on już odszedł i nie wróci. Teraz myśl o sobie i o dziecku, a nie o tym,
      co byłemu ugotować na obiadek...
      Naprawdę, sobie wcale nie ulżysz a jeszcze dla byłego się napracujesz. Na
      cholerę Ci to...

      --
      Archeologia
      • bagatella Re: gołąbki z sosem grzybowym - moge dostać przep 24.05.06, 15:17
        bardzo prosze: zagotuj wode w duzym garze, wlej kieliszek octu bialego, liscie
        beda wtedy ladnie same odchodzily i wloz kapuste, niech sie pogotuje tak jakies
        15 minut, wyciagnij i ostudz. delikatnie sciagaj liscie. na farsz miesny
        bedziesz potrzebowala mieso wolowe, wieprzowe i kawalek niezbyt chudego boczku.
        wszystko oczywiscie zmielone. poddus 2 cebule, dodaj do miesa, duuzo soli i
        pieprzu, ja bardzo lubie dodac jeszcze pieprz ziolowy i mala puszke koncentratu
        pomidorowego. ugotuj na sypko ryz i kasze mazurska czy krakowska, osobno
        oczywiscie. wymieszac wszystko razem i dodaj 1 jajko aby wszystko sie ladnie
        skleilo. nakladaj farsz na liscie i skladaj jak koperte, ale bardzo scisle.
        na dno duzego gara uloz te brzydsze liscie i ukladaj scisle obok siebie
        golabki, poupychaj gdzieniegdzie osemki cebuli, one nadadza charakteru golabkom
        i wodzie, ktorej pozniesz uzyjesz do zrobienia sosu. zalej posolona woda i
        gotuj min godzine na wolnym ogniu. smacznego i powodzenia
        --
        zeby mi sie tak chcialo jak mi sie nie chce
    • Gość: Xena Re: kobietki pomóżcie IP: *.access.telenet.be 24.05.06, 17:19
      Golabki to dosyc pracochlonne zajecie moge ci uproscic .
      Gotujesz ryz na sypko ale nie dogotuj go do konca ( poltwardy )
      Smazysz pokrojone pieczarki na zloto i mieszasz z ryzem i natka
      Ryz powinnas przyprawic wczesniej , pieczarki posolic farszu powinno byc pol
      na pol lub z wiekszoscia pieczarek .
      Mozesz robic na kapuscie pekinskiej wtedy wyjda ci male lub na zwyklej
      i ukladaj scisle w garnku z woda , dodaj listek , kostke grzybowa do plynu .

      Jesli bedziesz robila na kapuscie bialej nie musisz wczesniej gotowac ryzu
      bo on sam napecznieje podczas gotowania kapusty wtedy nie dawaj go duzo .

      Dusisz az kapusta bedzie miekka ok 30-40 minut .

      Odlej wode z golabkow i wrzuc do niej usmazone pieczarki zaprawiajac sos
      maka rozrobiona z woda , dodaj smietane i natke , przypraw do smaku i pieprz
      Gotujac golabki mozesz do sossu dorzucic grzybow suszonych , bedzie lepszy
      Sos wlej z powrotem do golabkow albo polewaj nim podgrzane lub podpieczone .

      Mieso moze byc kazde np mielony kotlet lub schabowy smazony saute i polany
      sosem .
      Mezczyzni wola kawalek miesa niz mielone w golabkach no i potrawa bedzie
      wygladala efektowniej lub zrob male golabki z samym ryzem a wszystkie
      smazone pieczarki zuzyj na sos grzybowy do miesa .
      Mozesz zrobic tez zeberka w sosie grzybowym np z kasza gryczana lub
      makaronem
      lub ugotowac golonke w kapuscie i piwo :-)

      Nie bedziecie tylko jesc , zorganizuj jakas rozrywke np zabawe z dzieckiem
      w gre , ktora go wciagnie moga to byc karty , bierki , plansza
      na pewno swietnie sie ubawicie i poczuje rodzinna atmosfere .





    • Gość: magda Re: kobietki pomóżcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.06, 19:30
      Zlituj sie, babo! Ja bym takiego niczym nie uraczyla, moze ewentualnie szklanka
      wody. Chce odwiedzic dziecko - ok, ale Ty masz sie dla niego starac i w kuchni
      sterczec? A niech przyjdzie po obiedzie, albo dziecko do McDonalda zabierze. Nie
      wiem co sie z tymi kobitami dzieje. Niewazne - byly czy obecny, zranil czy nie,
      zawsze jak pojawia sie na horyzoncie, trzeba wloski poprawic, usta podmalowac i
      obiadek upitrasic, koniecznie taki z gornej polki.
    • ampolion Re: kobietki pomóżcie 25.05.06, 03:48
      No cóż, ja reprezentuję tę drugą płciowo stronę, ale pomyslałem o golonce. Że
      to niby dać mu golonką w - no powiedzmy, w golonkę...
      --
      "Mądrej głowie dość dwie słowie".
      Przepisy kulinarne są dłuższe.
    • Gość: marta Re: kobietki pomóżcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.06, 08:47
      Kochani dziekuje za rady ale prosiłam Was o konkretne przepisy. nie zamierzam
      do niego wracac, nie chce go odzyskiwac - chce tylko pokazac ile stracił. a
      dlaczego akurat kulinarnie? bo zawsze wmawial mi ze nic nie potrafie a sam
      gotował pożal sie Boże i chce sie odgryść, tak zeby dlugo chodziła mu po glowie
      ta wizyta i danie jakie zaserwuje. ot co! ;-)
      pomozecie mi?
      • Gość: E. Re: kobietki pomóżcie IP: *.flashnet.pl 26.05.06, 11:06
        > dlaczego akurat kulinarnie? bo zawsze wmawial mi ze nic nie potrafie

        Tym bardziej zly pomysl. Skosztuje tego superdania i pomysli "no tak, nigdy nie
        potrafila gotowac, a tu nagle takie cuda, chyba robi wszystko zebym do niej
        wrocil, ale nic z tego". Oczywiscie nie powie Ci tego wprost, wiec nie bedziesz
        miala szans zaprzeczyc. Zje, zostawi Ci gary do zmywania i zadowolony wroci do
        tej "panny co nie potrafi nic ugotowac" - a skoro taka sobie wybral, to raczej
        obiadki nie sa dla niego najwazniejsze.
        Tak jak dziewczyny radza - supersukienka, fryzura, usmiech - i koniecznie ten
        numer z telefonem lub naprawde wyjdz w trakcie wizyty, zeby nie myslal, ze
        odstrzelilas sie tak specjalnie dla niego. To z pewnoscia bedzie mu dlugo
        chodzic po glowie, w przeciwienstwie do najlepszych nawet golabkow.
    • Gość: facet anonim Re: kobietki pomóżcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.06, 12:06
      Ach wy kobiety, jesteście straszne! Owijacie wszystko w bawełnę, a my faceci
      nie mamy pojęcia, o co tak w ogóle wam chodzi. Nie lepiej powiedzieć prawdę niż
      spiskować za naszymi plecami. A co do dziecka to może potrzebował ochłonąć od
      tego wszystkiego. Rozstania są bolesne zarówno dla ciebie jak i dla niego i nie
      myśl sobie Marto, że mu tak łatwo to przyszło podjąć taką decyzję (bynajmniej
      ja bardzo długo zwlekałem i wmawiałem sobie, że jakoś to będzie). Zapewne twój
      ex mąż podziękuje ci za ten obiad. I nie patrzcie na siebie tylko na dobro
      dziecka, bo to ono najwięcej traci a nie wy rodzice!
      • iwu Jeżeli nie umiesz robić gołąbków, 25.05.06, 13:15
        to raczej nie rób ich po raz pierwszy w dniu jego wizyty. Poćwicz wcześniej,
        albo zrób coś, co dobrze ci wychodzi, ewentualnie jakoś to wzbogać, np przypraw
        jakoś inaczej.
        Pomyślałabym też o jakimś cieście na deser.
          • pesteczka5 Re: Jeżeli nie umiesz robić gołąbków, 26.05.06, 19:55
            Ja bym się starała nie sprawiać wrażenia, że jego wizyta jest wydarzeniem w
            moim życiu. Zaden to oczekiwany gość, tylko tatuś do dziecka.
            Ty bądź ładna i na luzie, swobodna. Ja bym zaprosiła nie do stołu, tylko do
            dziecka, a pitem możesz ewentualnie rzucić - czas na obiad, zjesz z nami?

            Ja lubię wszelkie PIECZENIE (schab ze śliwką np) albo WIOSENNE ROLADKI -
            kotlety schabowe rozbite cienko, zawinąć w nie po 3-4 kawałki szparagów z
            główką, obwiązać białą bawełnianą nitką, obsmażyć krótko, przełożyć do rondla,
            podlac wodą i udusić z pół godziny. Można też podlane wodą i przykryte wsadzic
            po piekarnika.

            Zamiast szparagów mogą być kawałki 7cm. młodych ładnych porów.

            Do tego młoda kapusta z koperkiem i ziemniaczki, albo ryż/kasza, jak lubi, ale
            chyba większość facetów woli ziemniaki. Jak lubisz używać pieca, to wrzuc całe
            nieobrane kartofle do piekarnika na 225 st. i upiecz, potnij na ćwiartki i
            podaj polane masełkiem albo z łyżeczką jakiegokolwiek twarożku z czosnkiem ,
            cytryną i posiekaną zieleninką.

            Na deser ulubione ciasto dziecka, może być biszkopt z truskawkami świezymi,
            albo CIASTO KRUCHE Z RABARBAREM (3 szkl. mąki, 3/4 szkl. cukru, 2 żółtka, dwie
            łżyżki śmietany lub gęstego jogurtu, kostka Kasi. szybko zagnieść kruche,
            wylepić połową ciasta blachę, wsadzić całą blachę do lodówki lub zamrażalnika i
            tę drugą połowę w kulce też. Pociąć z 1,5 kg rabarbaru na kawałki, sypnąc dużo
            cukru krystału, więcej, ni Ci się wydaje konieczne, i dwie łyżki tartej bułki,
            wymieszać - ma byc tyle cukru, ile da radę obkleić rabarbar. Wykładasz rabarbar
            na ciasto, rowałkowaujesz reszte ciasta, prykrywasz ciasto, nakłuwasz widelcem,
            posypujesz cukrem i pieczesz jakieś 55 min. w temp. ok 175 st.

            Wersja deluxe - nie przykrywasz rabarbaru drugą połową ciasta, zostawiasz na
            milszą okazję:) tylko ubijasz na stywno i lśniąco 4 białka ze szklanką cukru
            (stopniowo) i wykładasz pianę na wierzch, pieczesz najpierw 10 min w 170 st, a
            potem dopiekasz w 150-160 st, aż piana będzie w całości chrupać.
            Ciasto upiecz dzień wcześniej, żebyś nie była urobiona.

            Za wszelką cenę spraw wrażenie, że wdepnął w Wasz miły dzionek i jest intruzem,
            i że Wasz pyszny obiadek podjada, a nie że na niego czekałaś i głowę łamałaś
            czym mu do d* wleźć:))
            Gołąbków, albo w ogóle niczego pracochłonnego to ja bym w życiu dla niego nie
            robiła. Chyba, że mrożone mu dasz:))

            P.S jeszcze prościej: bierzesz kilka pojedynczych piersi kurzych, ucinasz ten
            farfocel co lata tam z tyłu, układasz ładnie uformowane w naczyniu do
            zapiekania posmarowanym oliwą i sypiesz przyprawą Złocista do kurczaka zdaje
            się Kamis. Posypujesz cebulą w piórka i pieczesz w piekarniku podlane wodą i
            ew. winem białym częściowo pod przykryciem (może byc folia aluminiowa
            podziurawiona). Wyciągasz, posypujesz zieloną i białą cebulką młodą i finisz,
            możesz pokroić ukośnie na duże kawałki. Można, bardzo stylowo, polać sosem
            mornay (beszamel zmiksowany z żółtym serem) tak z ukosa, ozdobnie:)) i dopiero
            na to ta cebula młoda.
            Babeczka z ryżu, i co tam chcesz.

            I zdradzę jeszcze, jak ja robię mornay - nie zasmażam beszamelu, bo nie lubię
            dużo masła oraz kluch:)) Gotuję mleko z odrobiną masła, rozrabiam zwykłą mąkę z
            wodą jak na budyń i wlewam do mleka:)) Doprawiam gałką, pieprzem, można ciut
            solą, dodaję ser (żółty, pleśniowy z niebieską pleśnią, topiony, jaki bądź) i
            miksuję blenderem. Zawsze zbieram zachwyty i uchodzę za świetną kucharkę, choć
            tu pewnie zostanę zlinczowana za świętokradztwo :))

            Minimum pracy, maksimum efektu.
            Bądź odprężona, nie staraj się, nie nadskakuj, jednym palcem to zrobiłaś i
            mimochodem:)))
    • Gość: antycyponek Re: kobietki pomóżcie IP: *.chello.pl 26.05.06, 19:26
      Ja się dopisuję do tego, co napisały koleżanki. Jak się dla niego postarasz, to
      pomyśli, że Ci zależy. Zresztą i tak z tego co piszesz, wynika że Ci zależy -
      chociaż tego wprost nie powiedziałaś. A jeżeli chcesz mu dopiec - to się
      odstaw, w progu szybko omów sprawę odwiezienia dzieciaka do domu, a potem
      powiedz: no i sio, muszę wychodzić, jestem umówiona. I tyle. Nie chcę być
      okrutna, ale skakanie koło niego i częstowanie przysmakami będzie jak dla mnie
      takie trochę tego, no... żałosne.
      Życzę Ci dziewczyno, żebyś się pozbierała do kupy, wyrzuciła eks z głowy i
      nauczyła się gotować dla siebie, dla dziecka, i dla faceta, który na to
      zasługuje.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka