Dodaj do ulubionych

Kuchnia z pola, z lasu, z łąki...

07.06.06, 13:23
Odczuwam ogromną chęć tego typu eksperymentów - co sporządzić można z dziko i
naokoło rosnących roślinek. Sama znam np.
- syrop z kwiatów mniszka lekarskiego (już za późno)
- syrop z młodych pędów sosny (jak wyżej)
- nalewka z kwiatów czarnego bzu (lada moment)

Podobno można również przyrządzać młodziutką pokrzywę, kwiaty robinii
(popularnej akacji), liście winorośli, ale... jak? I co jeszcze?
Czekam na podpowiedź.
Obserwuj wątek
    • etabeta Re: Kuchnia z pola, z lasu, z łąki... 07.06.06, 13:42
      kwiaty akacji smazone w ciescie nalesnikowym, tylko odpowiednio gestym, zeby nie
      splywalo za bardzo
    • Gość: klara551 Re: Kuchnia z pola, z lasu, z łąki... IP: *.acn.waw.pl 07.06.06, 23:59
      Hej! Jeżeli masz dostęp do czaopisma wróżka,to możesz poczytac art.p.Łuczaja o
      jedzeniu różnych zielsk.Jezli ineresuje Cię stosowqnie roślin dzikorosnących w
      kuchni,to polecam książkę -Polne rośliny w kuchni ,Dagmar Lańska
    • Gość: gosposia Re: Kuchnia z pola, z lasu, z łąki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.06, 08:50
      I.Gumowska "Leśne skarby" -
      dżem brusznicowy,przetwory z jarzębiny /sok, galaretka jarz-jabłk.,konfitura/,
      konfitury z poziomek, jagód, malin, jeżyn, syrop z kwiatów bzu czarnego, akacje
      w cieście, ciasteczka z leśnych fiołków, grzyby /suszone, kiszone,marynowane/.
    • bagatella mlode mlecze 08.06.06, 08:54
      uuuwielbiam salatke z mlodych mleczy, boszsze jakie to dobre
      • jagoda85 Re: mlode mlecze 08.06.06, 11:11
        Ale jak sie pozbyć tej goryczki, próbowałam już wielu sposobów, ale
        bezskutecznie.
    • Gość: gosposia Re: Kuchnia z pola, z lasu, z łąki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.06, 09:09
      Jeszcze wyszukałam konfitury lub dżem z arcydzięgla, kapary z młodych nasion
      nasturcji,napój z jałowca, koktajl żurawinowo-miętowy i nalewki
      anyżówka,arcydzięgielówka, jarzębinówka, orzechówka, kminkówka tarninówka,
      miętówka, głogówka, wino z dzikiej róży /b.rozgrzewające/, likier z kwiatu
      lipowego, mięty, głogu, sałatka z mlecza /młode listki/, z rzeżuchy i jabłek.
    • aquarius1980 Re: Kuchnia z pola, z lasu, z łąki... 08.06.06, 09:41
      Polecam tę książkę: alejka.pl/pokochajmy_zielsko.html
      Szymanderska "Pokochajmy zielsko".
    • ingrid.bera Re: Kuchnia z pola, z lasu, z łąki... 08.06.06, 14:21
      Ok, wszystko fajnie: wyliczanki, książki... Ale bardzo chciałabym poznać WASZE
      doświadczenia w tej kwestii. Jakie i jak robicie np. nalewki i jak to smakuje,
      do czego pasuje...
      Moglibyście?
      • ba_nita Re: Kuchnia z pola, z lasu, z łąki... 08.06.06, 14:58
        Ostatnio wysyłałem znajomej skan niewielkiej książeczki o owocach dziko roznących. Gdybym chciał wklepywać przepisy to nic innego bym nie robił przez tydzień. Ten temat jest zbyt obszerny. W dodatku w jaki sposób wytłumaczyć jak co smakuje? Słowem "bosko" czy przeistoczyć się w poetę i użyć barwnych porównań? Nie da się. W sieci jest na ten temat sporo:
        ziolaiprzyprawy.w.interia.pl/
        www.bonifratrzy-legnica.anv.pl/
        zdrowie.medicentrum.pl/ed/0/do/lifestyle/foods/herbs/
        www.lonicera.hg.pl/virt/v_ziola.html
        Proszę, pierwsze z brzegu a ostatni z linkami do innych stron.
      • tadek-niejadek Re: Kuchnia z pola, z lasu, z łąki... 09.06.06, 09:15
        Mogę! Bądź uprzejma - zajrzyj do skrzynki. pzdr - tn
      • Gość: senin no dobra.. IP: *.dsl.dodo.com.au 09.06.06, 10:30
        do dzis pamietam jarmuszke mojej babci.. zupelnie jak szpinak w smaku tyle ze
        nie taka rozciapciana..

        jarmuszka, czyli lebioda - ot zwykly chwast z ogrodka, przepyszna jesli zerwana
        nie za pozno (co wiadomo i grzadkom na dobre wyjdzie;) - jasnozielone ,
        srebrzystozielone listki i lodygi- krotko podsmazone na masle , z jakiem
        wbitym i scietym, z odrobina soli, moze pieprzu...

        inna dzika roslinka to "bayang" - zupelnie podobna do jarmuszki - wersje
        szlachetna chinczycy hoduja jako warzywo. Lisciaste. Liscie podobne w
        ksztalcie do bazylii z czerwono buraczkiwymi cieniami od lodyzki
        promieniujacymi - tu w AU rosnie dziko, ot, chwast taki - idac za informacja
        mojego malzonka, nazbieralam tego i ugotowalam- pyszne, troche lykowate, trzeba
        wczesniej duzo zbierac...

        posialam toto pewnej wiosny - wyroslo zupelnie jak ten chwast... liscie tylko
        jakby wieksze dorodniejsze, lodygi grubsze, nie wlokniste. Cala reszta - tak
        samo: pysznosci... tez w smaku szpinakowa :)))

        posiala
        • Gość: szadoka Re: no dobra.. IP: 212.160.172.* 09.06.06, 12:44
          oj tak, u mnie w domu do tej pory sie jada jak szpinak, pysznosci.
    • illiterate Jadalne kwiaty 09.06.06, 11:03
      Salatka z melona z bratkami, tulipan nadziewany tunczykiem, pomidory z
      ogorecznikiem czy desery z platkami roz, jasminu czy nagietkow. Cala mase
      kwiatow mozna jesc, pod warunkiem, ze sie wie, ktore sa trujace (!) i ze sie ma
      dostep do niepryskanych zadnym pestycydowym swinstwem. mmm.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka