WAFLE... i co dalej?

IP: *.ppp1-4.sg-b.tiscali.no 06.02.03, 00:41
Wlasnie kupilam wafle i zastanawiam sie jaka masa je przelozyc...
Moze podsuniecie jakis przepis na nietlusta, pyszna mase do wafli?
Bede wdzieczna.Pozdrawiam.
    • Gość: kiwi Re: WAFLE... i co dalej? IP: *.chello.pl 06.02.03, 09:33
      1. cienko masło orzechowe (nie moze być zimne), na to cienko powidła, wafel
      itd. Obciążyć niezbyt mocno deską, odczekać, kroić, jeść.
      2. zrobić czekoladowe fondue, moczyć łamane wafle w płynnej czekoladzie i
      zajadać.
      3. kupić gotową, dobrą polewę do ciasta w 2 - 3 smakach, zmiękczyć ją dodając
      po rozpuszczeniu troszkę mleka skondensowanego, smarować warstwami. Ja
      osobiście tego nie lubię, ale są tacy którzy produkują i pożerają często.
    • Gość: isa Re: WAFLE... i co dalej? IP: *.bmj.net.pl / 192.168.100.* 06.02.03, 09:42
      Jeżeli nietłusto - to może owocowo? Proponuję mus jabłkowy (lub z innych
      owoców). Można kupić albo zrobić samemu.
      Albo - może masą budyniową przełożyć te wafelki.
      Życzę powodzenia w kucharzeniu
    • u_ Re: WAFLE... i co dalej? 06.02.03, 10:04
      moze rolada waflowa? wafle smarujesz rozpuszczona galaretka, gdy
      zmiekna smarujesz masa czekoladowa, posypujesz pokrojonymi
      swiezymi owocami, orzechami i zastygnieta galaretka w kostkach, i
      zawijasz, i do lodoweczki zeby zastyglo.
    • Gość: renia najpyszniejesze wafle robila moja Mama IP: *.athens.access.acn.gr 06.02.03, 12:14
      Gotowala 4 litry mleka z cukrem, chyba z kilogramem cukru, przez jakies 5
      godzin na nalenkim ogniu. Zostawalo w garnku jakies pol litra slodkiej masy.
      Tym sie przekladalo wafle. Jak zmieklo , bylo najwspanialszym deserem swiata.
      Teraz zycie jest latwiejsze i kupuje sie kilka puszek slodzonego mleka
      skondensowanego i juz jest, bez godzin gotowania. Ja robie czesto mojej corce,
      tez uwielbia. A czasu zero pochlania, bo gotowe mleko kupuje. I naturalny
      produikt, i zdrowy. Gorąco polecam, szybko, tanio, prosto, przepusznie. Tylko
      trzeba dosc grubo smarowac tym mlekiem, zeby nie byl such ten wafel. Mniam!
    • Gość: Maria Re: WAFLE... i co dalej? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.02.03, 12:41
      Bardzo ciekawą propozycję dała kiedyś Mimi na masę karmelową do Pischingerów.
      Myślę, że się nie obrazi na mnie jak podam teraz jej przepis:
      "Trzeba wziąć puszkę SLODKIEGO mleka skondensowanego. Włożyć do garnka. Nalać
      pełen garnek wody i gotować tak ze dwie godziny. Po otwarciu puszki znajdziesz
      w środku pyszny słodki karmel. Można dosypać do niego kakao."
      Pozdr. - Maria
      • kwik Re: WAFLE... i co dalej? 06.02.03, 12:45
        jest to masa kajmakowa :) pyszne.
        • Gość: renia Hej kwik - to Ty, TA kwik? IP: *.athens.access.acn.gr 06.02.03, 12:48
          To w sumie to samo co ja mowilam i wlasnie to sa najpyszniejsze wafle jakie
          kiedykolwiek powstaly:)))


          I wlasnie to sie nazywalo Piszinger, zapomnialam, zawsze mi sie ta nazwa
          kojarzyla z rakieta kosmiczna:)))
          • kwik Re: Hej kwik - to Ty, TA kwik? 06.02.03, 12:58
            we wlasnej osobie:)

            zdarza mi sie wcinac kajmak saute :)))
            • Gość: renia Re: Hej kwik - to Ty, TA kwik? IP: *.athens.access.acn.gr 06.02.03, 13:00
              To moze znasz przepis na ciasto na pizze, nikt sie nie interesuje moim
              handlowym wątkiem ;)
      • dagg Re: WAFLE... i co dalej? 06.02.03, 12:51
        Można dodać zmielone orzechy. Masło też dobrze robi tej masie...
        Pyszne!
        Dagmara
    • Gość: Julenisse Re: WAFLE... i co dalej? IP: *.ppp1-3.sg-b.tiscali.no 06.02.03, 15:44
      Serdecznie dziekuje za przepisy. Z czasem wszystkie je wyprobuje. Mniam,
      mniam...
      • Gość: małgośka Re: WAFLE... i co dalej? IP: *.lubin.dialog.net.pl 07.02.03, 17:54
        Dorzucę i ja swoj przepis. Robię te wafle od niepamiętnych czasów, sa
        przepyszne i nie trzeba ich długo przygotowywac (dwugodzinne gotowanie mleka w
        puszce).

        Do garnka należy włożyć 1 kostkę margaryny, wsypać szklankę cukru, 2-3 łyżki
        kakao i wlać około pół szklanki wody lub mleka. Zagotować wszystko aż do
        rzpuszczenia składników. Jak trochę przestygnie to należy do tego wsypać 3
        szklanki mleka w proszku tzw. niebieskiego (zwykłe mleko w proszku) i starannie
        wszystko połączyć. Tą masą przekładać wafle. Na wierzchu można jeszcze polać
        polewa, posypać np. wiórkami alebo orzechami (to wg. uznania) i już można
        wcinać. Najlepsze jest jednak na drugi dzień jak wafle zmiękną. Pycha !!!!
        • Gość: Karolka Re: WAFLE... i co dalej? IP: 217.98.123.* 11.02.03, 17:37
          Czy te mleko w proszku może być granulowane? szukałam zwykłego,ale jest albo w
          bardzo duzych paczkach, albo modyfikowane, albo właśnie granulowane.
          A jeśli chodzi o mleko skondensowane, to jedna puszka na paczkę wafli
          wystarczy? dodać jeszcze masło/margarynę? przeczytałam już tyle rozmaitych
          przepisów, że już się w nich wszystkich pogubiłam
          • Gość: vesna Re: WAFLE... i co dalej? IP: *.torun.mm.pl 12.02.03, 11:38
            Moja "tesciowa" (prawie) robi czesto takie wafle z masa kajmakowa. Ja uwazam,
            ze sa straszne... bo nigdy nie moge sie od nich oderwac i wcinam potworne
            ilosci. A licznik kalorii bije ;) Sa najpyszniejsze na swiecie!
            • Gość: kasja Re: WAFLE... i co dalej? IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 12.02.03, 11:58
              a jak to robicie ze te wafle wam nie rozmiekaja? ;/ Mi to zawsze wychodzi
              dobra polewa z paciaja waflowa.. :( W czasie jak leza obciazone, pyszne wafle
              zamieniaja sie w cos niestrawialnego.. a juz zupelnie nie moge sobie wyobrazic
              wafli z musem jablkowym.
              • the_ladybird Re: WAFLE... i co dalej? 13.02.03, 09:34
                Gość portalu: kasja napisał(a):
                > a jak to robicie ze te wafle wam nie rozmiekaja? ;/ Mi to zawsze wychodzi
                > dobra polewa z paciaja waflowa.. :( W czasie jak leza obciazone,

                może spróbuj tylko raz docisnąć, a później już niech sobie leżą nie obciążone?

                > pyszne wafle
                > zamieniaja sie w cos niestrawialnego.. a juz zupelnie nie moge sobie
                > wyobrazic wafli z musem jablkowym.

                z moich doświadczeń wynika, że to głównie sprawa wafli - dość losowo - albo
                wychodzą dobre, albo się ciągną jak guma :(
                jakie się wafle uda kupić, taki będzie i pischinger. oczywiście trochę powinny
                namoknąć, żeby się dały kroić, ale...
    • Gość: curly Re: WAFLE... i co dalej? IP: 213.173.205.* 13.02.03, 11:29
      Jeśli chodzi o masę z mlekiem w proszku to ja robię także z granulowanego.
      Trzeba tylko zwiększyć proporcje i odpowiednio rozpuścić.

      Ile trzeba gotować puszkę mleka skondensowanego, żeby kaimak zrobił sie taki
      jak trzeba? Słyszałam juz wersję,że 1 godzinę, a tutaj ktoś pisał że 2 godziny.
      Czy jedna puszka wystarcza na 1 opakowanie wafli?(ktoś już o to pytał).
      • Gość: Gość Re: WAFLE... i co dalej? IP: 213.76.128.* 18.02.03, 08:51
        Hej, odpiszcie, bo bardzo mi się spodobał przepis:
        1. ile gotować tą puszkę????
        2. i czy ona ma być zamknięta ???? czy może otwarta???
        • Gość: KK Re: WAFLE... i co dalej? IP: 126.17.58.* 24.02.03, 11:52
          Mnie też nurtują te pytania - jak to w końcu jest z tym czasem gotowania
          mleczka? Może ktoś zdradzi tę tajemnicę?;-)))
          • Gość: curry Re: WAFLE... i co dalej? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.02.03, 14:03
            wafle z masą kajmakową robię tak:
            ZAMKNIĘTĄ puszkę gotuje w garnku wody przez 2 GODZINY - im krócej tym kajmak
            rzadszy i bielszy . Czasem nawet nie żałuję ryczałtowego gazu i 2,5 godziny
            potrzymam na ogniu...Puszkę należy ostudzić (np. pod zimną wodą) i dopiero
            potem otwierać.
            Do standardowej paczki wafli ( takie kwadratowe zawinięte w zwykły biały papier)
            kupuję 2 puszki mleka.(troche wyjadam przy okazji...)
            To są najlepsze wafle jakie jadłam w życiu i od paru lat robię tylko takie...są
            rewelacyjne na wszelkie imprezki, przede wszystkim dlatego, że nie wymagają
            wiele roboty..ach..chyab dziś zrobię...
            • Gość: k3 Re: WAFLE... i co dalej? IP: 195.109.94.* 24.02.03, 14:12
              sorry, ale to musi byc faktycznie 'zabojcze'...
              Tyle trujacych zwiazkow poprzez to gotowanie metalowej puszki....
              feeeee
              • Gość: cynamon Re: WAFLE... i co dalej? IP: *.sky.net.pl 01.03.03, 03:00
                Też o tym pomyśalłam, że nie może byc obojętne takie gotowanie żelastwa.
    • Gość: Ziuta Med brun ost og jordbaer syltetöy IP: 62.179.162.* 13.02.03, 14:57
      Niestety nie moge uzyskac norweskich liter !
      • Gość: Julenisse Re: Med brun ost og jordbaer syltetöy IP: *.ppp1-2.sg-b.tiscali.no 17.02.03, 00:04
        Ziuta ! Nie cierpie brun ost. Raz sprobowalam i...... nigdy wiecej. Ha det.
        • Gość: Ziuta Re: Med brun ost og jordbaer syltetöy IP: 62.179.162.* 18.02.03, 19:59
          Gość portalu: Julenisse napisał(a):

          > Ziuta ! Nie cierpie brun ost. Raz sprobowalam i...... nigdy wiecej. Ha det.


          Ja tez kiedys nie lubilam i teraz tez nie za bardzo. Jedynym wyjatkiem jest cienka warstewka brun ost na
          goracym waflu + herbata. Wspaniale !!!

          P.S.
          Wafli tez zreszta nie lubie, ale polaczenie jest fantastyczne !!! Radze sprobowac.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja