Dodaj do ulubionych

Feta z bawolego mleka

06.08.06, 20:29
Egipska. W smaku niezla, choc mazista i kremowa. Moze taka nature maja bawole
fety. Nie wiem.
Kupilam z ciekawosci.
img364.imageshack.us/img364/236/dscf1087qk0.jpg
img247.imageshack.us/img247/7702/dscf1089rs5.jpg
Poniewaz ze wzgledu na konsystencje do salaty nie podchodzi, pomyslalam o
polaczeniu jej z kasza gryczana i zawinieciu w pierogi. Wczoraj w Galerii
Potraw nauczono mnie robienia ciasta pierogowego w procesorze. Troche roboty
potem jest, ale ciasto lepsze niz kupne.

Czuje, ze trzeba by tam cos jeszcze wrabac, ale nie wiem, co.
Cebule?

Jesli ktos by mial pomysl--z checia skorzystam.))
PS.
A z ta bawola feta to troche przyczynek do niedawnej dyskusji toczonej na tym
forum, gdzie jakoby istniala tylko feta z owczego mleka itp, itd.
Okazuje sie, ze oprocz krow jeszcze bawoly chca sie zasluzyc na fetowej niwie.)))

Obserwuj wątek
    • illiterate Re: Feta z bawolego mleka 06.08.06, 21:47
      To nie jest specjalnie odkrywcze, bo ser-kasza gryczana-swieze ziola to klasyk,
      ale ja bym dodala siekanej miety dosc duzo. Albo troche (ale malo, zeby nie
      zdominowal) suszonego grzyba, utluczonego w mozdzierzu.
      • Gość: pinkink Re: Feta z bawolego mleka IP: *.oc.oc.cox.net 06.08.06, 22:01
        Ja wiem, ze idea nie jest odkrywcza, ja po prostu tego nigdy nie robilam i nawet
        nie wiem, czy jadlam. Dla mnie to nowosc i dlatego zwracam sie o pomoc do tych,
        ktorzy maja praktyke.))
        Ale zawsze pomysl "kasza z serem w pierogu" bym mily mojej wyobrazni
        kulinarno-smakowej. A teraz trafila sie okazja, bo chce jakos te mazista fete
        wrzepic. Ciekawosc, ciekawoscia ale wyrzucic byloby nieladnie. I szkoda.)))

        Dzieki za input z grzybem.
        Fete wsadzilam chwilowo do zimnej wody, bo jest ciut za slona. Kasze mam juz gotowa.
        A co z cebula. Dawac?
        Czy w wersji kanonicznej tez daje sie miete, czy to Twoja inicjatywa?
        • illiterate Re: Feta z bawolego mleka 07.08.06, 01:25
          W klasycznej wersji mojej kujawskiej babci gotowana kasza gryczana wystepuje z
          twarogiem i mieta wlasnie. Feta by mogla tu rzeczywiscie fajnie zagrac. Grzyb
          jest po linii skojarzeniowej z innym klasykiem (kasza, zrazy w sosie). Jakos
          dzis wiecej nic mi do glowy przyjsc nie moze. Cebulke to bym dala na wierzch
          chyba.

          A moze ruskie z feta?
          • Gość: pinkink Re: Feta z bawolego mleka IP: *.oc.oc.cox.net 07.08.06, 05:59
            Kiedys jadlam i bardzo mi smakowalo danie z kuchni zydowskiej, mianowicie
            makaron ze smazona cebulka i wlasnie kasza gryczana. Nazywa sie bow ties & kasha
            lub varnishkes. Slyszalam ze to samo, czyli kasze z cebula pakowano w pierogi.
            Tez poycha podobno.
            Cos mi sie pokrecilo, ze tam tez ser byl.
            Ale nie.
            Ale co szkodzi sprobowac, czyli sporo cebuli, ser=feta, i bow ties, czyli
            farfalle, czy jeszcze inaczej--wstazeczki.
            Moze byc dobre.
            O grzybowym smaku nie zapomne. Choc to moze wyjsc cos szalonego.)))

            Co do ruskich, to feta jest na nie zbyt kremowa i jednak nie ma tego kwasku
            twarogowego...
            Szkoda troche, bo ruskie b.lubie.
            • podyanty Re: Feta z bawolego mleka 09.08.06, 13:20
              Dzieki za inspiracje, Marto!
              Wlasnie wyprodukowalam ze 60 pierogow nadzianch kasza gryczana i feta. Dunska, o zgrozo, ale ta
              wlasnie dzieki swej mazistej konsystencji znakomicie sie do wymieszania z kasza nadaje.
              Dziecko, co z poczatku margalo, ze moze lepiej byloby z truskawkami albo z jagodami, nie moglo sie
              odjesc.
              Aha, ciasto robie wg przepisu mojej mamy : maka, sol oraz wrzatek. Takie ciasto nie twardnieje po
              ugotowaniu.

              Pozdrawiam :)
              • pinkink2 pierogi juz sa))) 10.08.06, 02:19


                Bardzo mi w takim razie milo, Kasiu.
                Wyobraz sobie, ze ja tez wyszturchalam pierogi, dokladnie 45 bo tyle akurat
                bylo krazkow-gotowcow.

                Mimo, ze w Galerii pokazal sie swietny [wiem, bo juz wyprobowalam ] przepis na
                ciasto robione w procesorze,to jednak co wygoda to wygoda.
                No i zaoszczedzony czas.

                Feta, ktora jest bohaterka tego watku, zanim poszla w pierogi, zostala najpierw
                starannie odsaczona bo byla konsystencji kefeer cheese.
                Reszta juz poszla gladko.
                Jeszcze nie jadlam, tylko zamrozilam "na zas". Ale nawet oblizanie lyzki mowi
                mi, ze bedzie dobre.
                Czy dodalas cebule?

                Jak zrobie sie na nie glodna i je odsmaze, zrobie fote i tu wsadze.
                W koncu przepis w jakims sensie pionerski no i juz ma jedna dobra opinie od Was obu.



                Razem z pierwszym pudelkiem bawolej fety kupilam tez drugie. Jeszcze nie
                otwieralam, ale napis mowi o zielonej papryce.
                img364.imageshack.us/img364/2883/dscf1094id3.jpg
                img247.imageshack.us/img247/1679/dscf1092gd5.jpg
                Hmmm. Moze byc mocne...

                p.
                • pinkink2 green pepper 10.08.06, 02:20
                  To moze tez byc zielony pieprz.
                  Zobaczymy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka