Dodaj do ulubionych

ostatni łyk kawy... brrr

08.08.06, 10:59
mam takie dziwactwo... Nie znoszę ostatniego łyku kawy. Jaka by nie była -
czarna, czy z mlekiem, nawet gorzka. W kubku, czy filiżance... Zawsze ostatni
łyk ląduje w zlewie. I nie mówię broń Boze o takiej kawie z fusami, takiej w
ogóle nie pijam, bo mnie fusy wkurzają - tylko z ekspresu, ewentualnie
rozpuszczalną. Ostatni łyk jest zimny, z nierozpuszczonym do końca cukrem,
gorzki i wstrętny. Brrrr. Macie coś takiego? albo podobne dziwactwa?
Obserwuj wątek
    • nisar Re: ostatni łyk kawy... brrr 08.08.06, 11:05
      Moje jest może nieszkodliwe, ale szalenie bawi współpracowników: ponieważ w
      biurze jest zmywarka, ja odnoszę wrażenie, że nie dobrze płucze naczynia po
      myciu. W związku z tym, robiąc sobie kawę czy herbatę, zawsze najpierw
      wrzątkiem płuczę kubek, zwłaszcza brzegi.
      W domu też mam zmywarkę i do głowy by mi nie przyszło cokolwiek wyparzać.
    • Gość: Yatsec Re: ostatni łyk kawy... brrr IP: 82.118.66.* 08.08.06, 11:37
      Ja pije espresso. Pierwszy łyk to ostatni łyk :)
      • jacek1f ja tez tak, lub elleniko, wtedy nawet 2 ostatnie 08.08.06, 11:45
        łyczki omijam specjalnie.:-)
        • eleek Przypomniał mi się "Dzień świra" :))))) 08.08.06, 13:46
    • Gość: x Re: ostatni łyk kawy... brrr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 14:01
      1. Pic szybciej
      2. Dokladnie zamieszac przed piciem, zeby cukier sie rozpuscil.
      • smutas13 Re: ostatni łyk kawy... brrr 08.08.06, 19:54
        Gość portalu: x napisał(a):

        > 1. Pic szybciej
        > 2. Dokladnie zamieszac przed piciem, zeby cukier sie rozpuscil.

        Tak właśnie robię .
        I ostatni łyk nie stygnie .
      • zyrafa46 Re: ostatni łyk kawy... brrr 10.08.06, 01:58
        Pij przez rurkę zaczynając od końca (czyli dna). wtedy początek będzie końcem
        eee, chyba jestem senna i zmęczona po pracy
    • pluszowa Re: ostatni łyk kawy... brrr 08.08.06, 14:05
      mam dokladnie takie samo dziwactwo :>
      zawsze na dnie zostawiam ostatni lyk kawy, herbaty, kakao. nie wiem, skad mi sie
      to bierze, chyba z jakiegos dziwnego przekonania, ze na dnie kubka zbieraja sie
      jakies niedobre rzeczy, osady, kamien z wody, itp, nawet jesli ich nie widac ;)
      moja rodzina juz sie przyzwyczaila i sie nie dziwia :)
      • skarolina Re: ostatni łyk kawy... brrr 08.08.06, 14:10
        Dołączam do dziwaków.
        Ostatni łyk czegokolwiek jest niepijalny. Nie wiem, czy to kwestia samego napoju
        czy raczej konieczności zbyt dalekiego odchylenia głowy :D
    • rapsodiagitana Re: Ten wątek nadaje sie do działu... 08.08.06, 14:56
      Ostroznie z diagnozami, bo to nawet nie przypomina objawów nerwicy natręctw.
      Psychologów to w tym kraju tylu, co lekarzy i znawców piłki nożnej :-D
      Przepraszam, jeśli komuś przeszkadza ten wątek tutaj... Chodziło mi o dziwactwa
      związane z jedzeniem/piciem, a forum kuchnia potraktowałam nie tylko jako zbiór
      przepisów, ale miejsce do pogadania o różnych okołokulinarnych aspektach życia.

      Przy okazji dodam, że dokładne mieszanie nic nie daje, zreszta ostatni łyk
      niesłodzonej kawy też mi nie smakuje... Szybsze picie może i tak, ale nie lubie
      pić kawy szybko... to nie lekarstwo :) O, a tak a propos - mój brat szczerze nie
      znosi kawy, ale ją pija czasem na pobudzenie, jak jest zbyt senny (nic innego na
      niego nie działa). strasznie to komicznie wygląda, jak wypija filizankę
      duszkiem, po czym się krzywi jakby to była setka bimbru albo jakies rzadkiej
      wody świństwo.
    • kasitza Re: ostatni łyk kawy... brrr 08.08.06, 17:45
      ja mam takie dziwactwo z wszystkimi napojami i nie dlatego ze mi nie smakuje
      ostatni ich lyk, tylko chyba zostawiam dla krasnoludkow albo gnomow. nikt tego
      nie wie
    • invicta1 Re: Eeeee tam. 08.08.06, 19:01
      oooo to ze mna źle-odrywam reczniki wg linii:/
    • Gość: monaruda Re: ostatni łyk kawy... brrr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.06, 21:25
      a ja nie lubię pić kawy w kubku, szklance bo mi nie smakuje... Uwielbiam za to
      w filiżance i zostawiam też zawsze ten łyk na końcu niewypity ale nieświadomie
      • Gość: magda Re: ostatni łyk kawy... brrr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.06, 22:48
        ja tez zawsze zostawiam lyk ale nie zastanaiwma sie jakos nad tym, to samo z
        siebie wychodzi. a co do kawy to ja nie potrafie jej pic w zadnej szklance czy
        filizance, musi byc kubek i juz. o ile znajomi sie juz przyzwyczaili to w
        kawiarniach mam zawsze problem bo tam daja tylko w filizankach, naszczescie
        niedawno nauczylam sie pic kawe z takich kubkow w jakich daja kawe na wynos (z
        jakiejs pianki albo jakeigos takiego tworzywa), to troche rozwiazuje problem
        chociaz czasami sie kelnerzy dziwnie patrza ja kupuje kawe na wynos a potem
        siadam przy stoliku i pije z tego piankowego kubka :)
    • karutekw Re: ostatni łyk kawy... brrr 10.08.06, 05:20
      A ja kawy nie moge pic... juz mineło tyle lat jak nie pije jej ... dla mnie
      kawa to swinstwo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka