Dodaj do ulubionych

Szczyt durnej reklamy

26.08.06, 20:47
Ostatnio reklamują jakiś syf (za przeproszeniem) zamiast jedzenia warzyw. To
już jest jakaś patologia. Oczywiście nigdy w życiu tego nie kupie, ale znajdą
się tacy, co uwierza że zamist świeżych warzyw można zjeść jakieś g... w torebce.
Ludzie nie dajcie się omamić !!
Obserwuj wątek
    • brynia2 Re: Szczyt durnej reklamy 26.08.06, 22:03
      Nie widziałam, ale z ciekawości chętnie zobaczę to badziewie. Daj jakiś namiar.
      • miska_malcova Re: Szczyt durnej reklamy 26.08.06, 23:00
        ale o so chozi?
    • wiktoria244 Re: Szczyt durnej reklamy 27.08.06, 00:05
      Ta reklama jak facet wchodzi do windy z kalafiorem?
      • syriana Re: Szczyt durnej reklamy 27.08.06, 12:03
        taak
        reklama mówi, że szalenie niewygodne/niemożliwe i wogóle niepraktyczne do
        zrealizowania jest hasło "jedz warzywa 5 razy dziennie

        i w związku z tym, firma Winiary, wychodzi nam na przeciw, proponując warzywa w
        torebce, gotowe do spożycia po zalaniu wodą
        • brynia2 Re: Szczyt durnej reklamy 27.08.06, 12:18
          syriana napisała:

          > taak
          > reklama mówi, że szalenie niewygodne/niemożliwe i wogóle niepraktyczne do
          > zrealizowania jest hasło "jedz warzywa 5 razy dziennie
          >
          > i w związku z tym, firma Winiary, wychodzi nam na przeciw, proponując warzywa w
          >
          > torebce, gotowe do spożycia po zalaniu wodą

          Matko jedyna, to nasze polskie Winiary tak zdurniały ? :-(((
          W głowie mi się nie mieści, że ktoś w te idiotyzmy może uwierzyć :-(
          Chyba ludzie nie zgłupieli do tego stopnia :-(

          • Gość: melmire Re: Szczyt durnej reklamy IP: *.fbx.proxad.net 27.08.06, 13:34
            To nie polskie Winiary, taka sama reklama u mnie we Francji leci :)
            • Gość: kalina Re: Szczyt durnej reklamy IP: *.chello.pl 27.08.06, 19:18
              Bo też Winiary nie są polską firmą, należą do koncernu Nestle. A wmawianie nam,
              że zupy z torebki są najlepsze (w każdym razie lepsze od domowych), to taka
              ogólna tendencja. Knorr wmawia nam to samo.
    • bia111 Re: Szczyt durnej reklamy 27.08.06, 12:36
      Hm...nie wiem, czy zauważyliscie, ale ogólnie to jest taka tendencja, że
      wszystko co w proszku zwłaszcza zupy reklamuje sie jako zdrowe...zgodze sie z
      tym, że jest to totalna bzdura...ale osobiscie to watpie, czy ktoś w te
      zapewnienia o zdrowiu wierzy...hm...również snikersy są zdrowe, a jak :-)...w
      ogóle to nie ma niezdrowej żywności w reklamach :-)))
    • linn_linn Re: Szczyt durnej reklamy 27.08.06, 15:21
      Nawet mi sie udalo zobaczyc: Porcja warzyw sie nazywa. Oskar glupoty
      zapewniony. Dla producenta i nabywcow.
    • Gość: asiek_asiekowaty Re: Szczyt durnej reklamy IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 27.08.06, 16:32
      Hmmm... Rozumiem zupe w proszku - normalnie trzeba gotowac, kroic warzywa itp.
      Rozumiem jakies zalewane dania na szybko, ktore normalnie tez wymagaja czasu,
      ale warzywa...? Jaki problem umyc warzywo i zjesc? Jaki problem nawet wrzucic i
      ugotowac czy w wodzie, czy na parze, czy nawet na chwile na patelnie grillowa
      (blanszowanie to sie chyba nazywa)? Albo pokroic i zrobic salatke? Nie wierze,
      zeby ludzie byli az tak leniwi i nie mieli kilku minut czasu, zeby normalnie
      zjesc. Brrr
      • krasnoludka Re: Szczyt durnej reklamy 27.08.06, 20:50
        blanszowanie to szybkie /krótkie/ obgotowanie :)
    • Gość: axen Re: Szczyt durnej reklamy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.08.06, 17:46
      A najlepsze jest to, że lektor mówi ( oczywiście ściszonym głosem ), że ta zupa
      odpowiada jednej z pięciu porcji warzyw.
    • Gość: lilu Szczyt innej durnej reklamy IP: *.miechow.com / *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.06, 20:39
      A jeszcze bardziej wkurza mnie reklama zup torebkowych nie pamętam jakiej
      firmy. Babka otwiera całą szufladę zupek, potem kamera pokazuje cały dom
      obłożony warzywami nawet na ganku pełno ich i suszu, potem tatuś zbierający
      marchewki.

      Tylko po co im tyle warzyw jak używają torebek?
      • Gość: gosc Re: Szczyt innej durnej reklamy IP: *.dsl.club-internet.fr 27.08.06, 20:48
        a mnie wkurza reklama masla President. We Francji leci, wiec w skrocie ja wam
        przyblize. Otoz maslo President jest zwyklym maslem, a President to nazwa
        marki. Zwykle maslo, ani z czerwonym labelem jakosci, ani bio. Reklama pokazuje
        facet, ktory sie zapycha bagietka posmarowana tymze maslem. Widac, ze mu
        smakuje. I leci slogan : maslo president " jest zalecane przez specjalistow od
        zywienia i dietetykow!"... jak kazde maslo...
        • bagatella wyroby president 27.08.06, 20:59
          ja juz dawno dawno o tym pisalam na tym forum, co aby sie nikt w polsce nie
          podniecal tym prezydentem, bo to jedna wielka chala, u nas we francji to
          margines, ja nigdy nie kupuje bo to nie jest nic watre, kupuje tylko wyroby
          lokalne
          • Gość: gosc Re: wyroby president IP: *.dsl.club-internet.fr 27.08.06, 21:05
            Tez bym kupowala lokalne, ale tylko gdybym mieszkala w Normandii albo w
            Pirenejach, o!
            • Gość: gosc Re: wyroby president IP: *.dsl.club-internet.fr 27.08.06, 21:06
              niestety, zdarza mi sie to przez kilka dni w roku ;)
              • bagatella Re: wyroby president 27.08.06, 21:33
                nie wiem, droga sasiadko gdzie mieszkasz, ale ja to poludniowy-zachod i mam
                caly rok u mojego Pana warzywniaka warzywa sezownowe, tzn w grudniu nie marze u
                niego o pimidorach lecz mam inne warzywa i tak w kolko sezonami, pozdrawiam
                • Gość: EB świeże masełko :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.06, 13:05
                  syn mojej koleżanki niechcący ostatnio sam zrobił masło ze śmietany. koleżanka
                  kupiła superśmietanę :) spadła prosto z cysterny :) jeszcze przed pozbawieniem
                  jej wszystkiego co wartościowe :) syn wpadł na pomysł ubicia jej i zrobienia
                  sobie deserku :) zamiast bitej śmietany wyszło pyszne domowe masełko :) mniam

                  ---
                  "-pani Kasi mąż jest tu jakby obecny.
                  -ale tylko jakby..."
    • Gość: m0nka Re: niestety myslisz sie...np IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.06, 08:40
      ja nie rozumiem skąd oburzenie, nie od dzisiaj oglądamy reklamy rosołków i zupek
      w proszku w otoczeniu kolorowych warzyw, super skutecznych tanich proszków-
      visir i śpioszki- mam wtedy myśli samobójcze :), babć zachwalających płyny
      tańczących tango, czy mentos cool mint gdzie rozczochrany gostek z sutkami jak
      tatarskie dzidy paraduje po plażach (zmieniam kanał na tej reklamie bo nie
      mogę).... reklamować można wszystko... ważny jest pomysł- akutar ten z porcją
      warzyw jest nawet ciekawy.
      Fajna reklama zachęci, a nie oszukujmy się większość wierzy w te bajki ale to
      juz indywidualna sprawa......
      • jollka2 droga monko 28.08.06, 09:31
        Powinno oburzać, jeśli zamiast warzyw poleca się "coś" w proszku. Polacy są
        coraz grubsi i coraz gorzej jedzą, a te cwaniaczki od marketingu wymyślają,
        jakby jeszcze bardziej napchac kabzę kosztem zdrowia głupiego ludu. Czekam
        teraz na reklamę owoców w proszku, zamiast świeżych.
        Reklamy super proszków czy płynow nie są groźne, ale reklamowanie gó...a jako
        alternatywy warzyw jest niebezpieczne. Trzeba zakladać, że nie wszyscy ludzie
        interesują się żywieniem tak jak tutejsi forumowicze.
        Oczywiście każdy ma wolny wybór.
        Cieszę się, że temat wywolał zainteresowanie :)
        • Gość: m0nka Re: droga monko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.06, 09:46
          pewnie że tak, masz absolutną rację, ale to troszkę walka z wiatrakami, każda
          reklama zawiera odpowiedni bajer by zwrócić uwagę na produkt nie zawsze zgodny z
          prawdą. Tu raczej potrzeba rozwiązań systemowych, zakazu tego typu praktyk...
          Prowadze sklep, ludzie takie bzdury czasem opowiadają że skora cierpnie, chłoną
          reklamy, ale czasem mam wrażenie ze to tłumaczenie moje na nic się zdaje wiec
          zamiast naprawiać świat i wkurzac się wolę żyć spokojnie.... ja swoje wiem.
          • linn_linn Re: droga monko 28.08.06, 11:20
            Najlepiej jest pamietac, ze celem reklamy nie jest informowanie konsumentow o
            zdrowym jedzeniu. Nawet wprost przeciwnie: im gorzej jemy, tym wiecej na nas
            zarabiaja.
    • zielonka16 Re: Szczyt durnej reklamy 28.08.06, 09:43
      A dzieci? jaki im sie robi metlik w głowie
    • Gość: EB ano znalazlam to coś :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.06, 12:53
      www.winiary.pl/produkty_nowosci.aspx
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka