Dodaj do ulubionych

o domowym kiszeniu ogorkow

18.03.03, 23:38
zabieram sie do kiszenia ogorkow, bo niestety mieszkam w kraju, gdzie ten
rarytas jest zupelnie nieznany. mam juz ok. kilograma malutkich, swiezych
ogorkow i polska przyprawe do kiszenia ogorkow (cykoria sa). niby na
opakowaniu przyprawy zamieszczony jest sposob jej wykorzystania, ale byc
moze,oprocz tego warto wiedziec jeszcze o czyms? od razu nasuwaja mi sie 2
pytania:
_-czy moge wykorzystac duzy pojemnik plastikowy (beda to ogorki do spozycia
na biezaco)
- czy zalewam je zimna czy goraca woda, jesli zimna, to czy moze to byc woda
puryfikowana?
baaardzo prosze o sugestie, za ktore z gory dziekuje.
Obserwuj wątek
    • Gość: PCh Re: o domowym kiszeniu ogorkow IP: 195.94.220.* 19.03.03, 08:12
      Tak mi Cie zal... Prawdziwych ogorkow nie ukisisz za pomoca przyprawy. Poza tym
      teraz, a wlasciwie za chwile robi sie ogorki malosolone. Aby wyszly dobre
      potrzeba trocze zachodu:
      - male, zdrowe i twarde zielone ogorki;
      - koper;
      - czosnek;
      - liscie debowe;
      - korzen chrzanu;
      - sól, cukier, woda, kamionkowy lub ostatecznie szklany sloj.
      Wode gotujesz, solisz i cukrzysz tak aby smakowala jak ocet. Studzisz. Ogorki
      myjesz. Chrzan obierasz i kroisz na niewielkie czastki. Czosnek obierasz. Na
      dno sloika kladziesz koper. Potem dodajesz czosnek, liscie debowe, chrzan i
      sciesle ukladasz ogorki. Co warstwe czy dwie mozesz jeszcze dac czosnek czy
      liscie debowe. Ogorki na gorze mozesz naciac lekko na koncach aby sie szybciej
      zakwasily. Otwor sloja przykrywaz malym talerzykiem i dociazasz kamieniem.
      Wazne aby nic ze srodka nie wystawalo ponad poziom solanki. Stawiasz w chlodnym
      miejscu. Po tygodniu masz pyszne ogorki malosolone. (Mozna tez dodac kilka
      ziaren pieprzu, mala ostra papryczke, ziele angielskie - smak bedzie bogatrzy
      ale nie wszyscy to lubia.)

      Jest tez przepis szybki choc efekty czywiscie slabe. Siekasz drobno czosnek.
      Wsypujesz go do sloika. Dodajesz sol i cukier. Dowolnej sielkosci ogorku kroisz
      na patyczki i wkladasz do sloika. Mieszasz co kilkanascie minut. Po godzinie
      masz calkiem niezla przekaske. No ale to nie to samo co pyszne ogorki
      malosolone.
      • Gość: Gal Re: o domowym kiszeniu ogorkow IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 19.03.03, 09:21
        Gość portalu: PCh napisał(a):

        > Tak mi Cie zal... Prawdziwych ogorkow nie ukisisz za pomoca przyprawy. Poza
        tym
        >
        > teraz, a wlasciwie za chwile robi sie ogorki malosolone. Aby wyszly dobre
        > potrzeba trocze zachodu:
        > - male, zdrowe i twarde zielone ogorki;
        > - koper;
        > - czosnek;
        > - liscie debowe;
        > - korzen chrzanu;
        > - sól, cukier, woda, kamionkowy lub ostatecznie szklany sloj.
        > Wode gotujesz, solisz i cukrzysz tak aby smakowala jak ocet. Studzisz.
        Ogorki
        > myjesz. Chrzan obierasz i kroisz na niewielkie czastki. Czosnek obierasz. Na
        > dno sloika kladziesz koper. Potem dodajesz czosnek, liscie debowe, chrzan i
        > sciesle ukladasz ogorki. Co warstwe czy dwie mozesz jeszcze dac czosnek czy
        > liscie debowe. Ogorki na gorze mozesz naciac lekko na koncach aby sie
        szybciej
        > zakwasily. Otwor sloja przykrywaz malym talerzykiem i dociazasz kamieniem.
        > Wazne aby nic ze srodka nie wystawalo ponad poziom solanki. Stawiasz w
        chlodnym
        >
        > miejscu. Po tygodniu masz pyszne ogorki malosolone. (Mozna tez dodac kilka
        > ziaren pieprzu, mala ostra papryczke, ziele angielskie - smak bedzie
        bogatrzy
        > ale nie wszyscy to lubia.)
        >
        > Jest tez przepis szybki choc efekty czywiscie slabe. Siekasz drobno czosnek.
        > Wsypujesz go do sloika. Dodajesz sol i cukier. Dowolnej sielkosci ogorku
        kroisz
        >
        > na patyczki i wkladasz do sloika. Mieszasz co kilkanascie minut. Po godzinie
        > masz calkiem niezla przekaske. No ale to nie to samo co pyszne ogorki
        > malosolone.



        Zaprawdę wszystko to prawda co u góry napisano, z jednym małym wyjątkiem: "po
        tygodniu" ?!!!. Po tygodniu to one są już ukiszone, najlepsze małosolne są na
        3-ci -4-ty dzień. Z wierzchu zółto - ciemnozielone a w samym środku jeszcze w
        kolorze naturalnym jasnozielonym i lekkim posmaku świeżych ogórków. Nie mówię,
        że po tygodniu stają się niejadalne, ale są już bardziej kiszone niż
        małosolne.
        Piszę to jako zdeklarowany wielbiciel ogórków małosolnych i umiarkowany
        kiszonych.
        Poza tym parę tipsów;
        - żeby szybciej doszły - obciąć końce, zalać ciepłą (nie gorącą) solanką,
        trzymać w ciepłym miejscu i położyć na wierzch kromkę razowego chleba (po
        trzech dniach wyjąć)
        - czosnek zmiażdżyć, tak żeby popękał (duuużo czosnku)
        - jeżeli koper (przerośnięte zioło) jest niedostępny - można użyć nasion kopru
        (ale broń Boże koperku)

        Z utęsknieniem czekam dnia kiedy i u nas będą ogóreczki gruntowe i będzie
        można pomałosolnić...

        Pzdr.
        Gal
    • hania_76 Re: o domowym kiszeniu ogorkow 19.03.03, 10:17
      Tylko nie plastikowy pojemnik!

      Wylacznie szklany albo kamionkowy.

      Woda moze byc filtrowana (rozumiem, ze o to chodzi w pytaniu o
      wode "puryfikowana") i powinna byc zimna.

      Jesli masz pare zabkow czosnku i jakis listek laurowy, dodaj ich oprocz
      przyprawy do kiszenia ogorkow. Na pewno nie zaszkodzi :-)

      Powodzenia!
      • Gość: Maria Re: annamaria IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.03.03, 11:49
        Jeśli masz polską przyprawę do kiszonych ogórków, śmiało możesz ją zastosować
        do kiszenia. Są tam wszystkie niezbędne przyprawy do kiszenia [chrzan, koper,
        czosnek i inne]. Co do liści dębowych, to są wskazane do kiszenia ogórków na
        zimę [skąd o tej porze roku wziąć liści dębowych ?].
        Do ogórków małosolnych najlepiej używać wody dobrze ciepłej, wtedy się szybko
        ukiszą [bo o to właśnie chodzi].
        Pozdrawiam - Maria
    • annamaria_2928 Re: o domowym kiszeniu ogorkow 19.03.03, 17:48
      stokrotne dzieki za porady, juz mam ogolne pojecie jak zabrac sie do dziela.
      niestety jestem zdana tylko i wylacznie na przyprawe (polska), bo nie dysponuje
      ani listkami debu, ani koprem, ani nawet chrzanem (zupelnie tu nieznany).
      pozdrowienia
      • Gość: lilka Re: o domowym kiszeniu ogorkow IP: 194.181.155.* 20.03.03, 15:54
        annamaria_2928 napisała:

        > stokrotne dzieki za porady, juz mam ogolne pojecie jak zabrac sie do dziela.
        > niestety jestem zdana tylko i wylacznie na przyprawe (polska), bo nie
        dysponuje
        >
        > ani listkami debu, ani koprem, ani nawet chrzanem (zupelnie tu nieznany).
        > pozdrowienia

        Witam!
        Raczej nie powinnaś martwić się brakiem tych składników, które wymieniłaś.
        Kupowałam w latach ubiegłych takie "gotowce" do kwaszenia i do konserwowania
        ogórków (kilku różnych firm). W składzie każdej z nich były wszystkie niezbędne
        do tego celu przyprawy, tj. nasiona i łodygi kopru, listki laurowe, czosnek,
        gorczyca, zioła wpływające na smak przetworów oraz chrzan (liście lub korzeń),
        który wpływa na jędrność ogórków tak samo jak liście dębu lub wiśni - te
        wpływające na jędrność (twardość) ogórków stosuje się zazwyczaj zamiennie.
        Gotowe przyprawy w Polsce pojawiają wyłącznie w sezonie ogórkowym, a więc nie
        potrafię Cię na sto procent zapewnić, jakich firm wyroby kupowałam. Ale zdaje
        mi się, że przyprawę firmy "Cykoria" też stosowałam. Spróbuj jednak obejrzeć
        opakowanie tej przyprawy - powinien być na niej podany skład, a także sposób
        stosowania (na odwrotnej stronie).
        Zapewniam jednak, że jestem bardzo zadowolona z tych gotowych zestawów do
        kwaszenia i konserwowania, ponieważ u nas na rynku tak się zdarza, że jak można
        kupić ładne ogórki, to akurat kopru lub innego składnika nie ma w sprzedaży - a
        wiadomo, że ogórki nie mogą czekać, bo więdną. Więc jak pojawiają się te
        przyprawy, kupuję od razu kilka opakowań na zapas - nawet jeśli zostaną mi po
        zakończeniu sezonu, świetnie nadają się do wykorzystania w następnym.
        Ważne jest także to, że obie te przyprawy nadają się świetnie do kwaszenia
        ogórków - a nawet uważam, że ta do konserwowania daje lepsze efekty smakowe
        kwaszonym ogórkom, co jest zrozumiałe, bo podstawowy ich skład przecież się nie
        różni - dopiero zastosowanie wody lub zalewy octowej przesądza o rodzaju
        przetworów.
        A więc, jeśli będziesz miała okazję do zdobycia tych przypraw - polecam!
        Pozdrawiam serdecznie i życzę udanych przetworów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka