Dodaj do ulubionych

sushi w domu

08.10.06, 10:28
Wczoraj byłem w barze sushi gdzie zjadłem mały zestaw. Składniki tego zestawu to:
- sos sojowy
- wasabi
- imbir
- małe porcje ryżu
- świeża ryba na górze.
Zastanawiam się czy nie można by w domu w szybki sposób przygotowywać takich zestawów gdyż jeśli mamy wszystkie składniki to jedyne co trzeba dodatkowo zrobić to:
- ugotować ryż
- przygotować porcję ryby
Wiem, że przy przygotowywaniu i spożywaniu sushi towarzyszy aura przyrządzania i spozywania czegoś wyjątkowego : ) (może to jest taka moda) a ja chciałbym traktować sushi jako zwykłą przekąskę zamiast kilku kanapek, którą da się szybko przyrządzić. W związku z tym mam pytania:
- Ryż - czy da się przygotować ryż na początku tygodnia po to aby był na cały tydzień (nie wiem, trzymać go w lodówce a potem odgrzewać do temp. pokojowej ?)
- Ryba - czy można kupić małe porcje mrożonej ryby, trzymać je w zamrażarce i przed przyrządzeniem – rozmrozić

Podzielcie się swoimi doświadczeniami.

Obserwuj wątek
    • jacek1f nie i nie. 1. ryż -maks 1 dzień, bo i tak musisz 08.10.06, 10:40
      przeciez go zakwasic octem ryzowym i potrzymac zeby przeszedł - wiec po takim
      traktowaniu wytrzyma 1 dzien. Gora 2, ale ....

      2. Ryba ma byc zawsze świeża - dlatego w domach w Polsce sushi robi sie w
      czwartki!!! :-) Bo tylko wtedy sa dostawy łososia, tuńczyka, makreli ...
      ... Świeżych.

      3. z mrożonych nie rób - nie warto - szkoda po prostu wasabi i sosu sojowego
      marnować na takie coś. Z mrożonych to można smacznie użyć tylko krewetki
      raczej...

    • Gość: senin Re: sushi w domu moje male profanacje IP: *.dsl.dodo.com.au 08.10.06, 10:49
      no coz, ja nie jestem zwolenniczka typowego japonskiego sushi, ale lubie
      polaczenie ryzu z wodorostami wiec sobie profanuje od czasu do czasu ;D

      a robie to tak:
      kiedy tylko mam ryz z dnia poprzedniego (jasminowy najlepszy, bo sie leciutko
      skleja, nie tak jak basmati) to wyciagam z lodowki platy nori (zawsze na
      podoredziu), jakas marchewke, ogorka, lisc salaty, lub avocado i , jesli mam,
      to lososiA WEDZONEGO, A JAK NIE to jakas dobra konserwe rybna ktora
      konsekwentnie mieszam z majonezem i doprawiam po swojemu

      ukladam to wszystko na ryzu ugniecionym na nori i zawijam w nori

      - doprawiam, bo ryzu z surowym sosem sojowym nie lubie, wasabi to tez cos bez
      czego zyc moge

      - ryz , jesli byl trzymany w lodowce, zwykle twardnieje, wiec odgrzewam na
      parze lub w mikrofali i przestudzam

      - ostatnio z braku swiezego ogorka dodalam konserwowego ;DDD i tez bylo pyszne
      dodaje takze : swieza kolendre, pikle indyjskie, chilli, surowa rybe... itd

      parowek i szynki nie, bo nie lubie, ale jak bym lubila to tez dodalabym :D

      mozesz tez klasycznie, z surowa ryba itd - ale wg mnie to ma sens jedynie wtedy
      gdy ryba jest naprawde swieza, mrozona to juz nie to


      ale pomysl traktowania sushi jako formy ryzowej kanapki bardzo mi odpowiada -
      byle bez mecyji i kompleksow

      ja tylko w przypadku curry jestem ortodoksyjna , bo jest zbyt odjazdowe samo w
      sobie by je bezczescic europeizowaniem ;)))

      • illiterate Re: sushi w domu moje male profanacje 09.10.06, 02:40
        Och, senin - dzieki za Twojego posta!

        Uwielbiam sushi, ale nie znosze upierdliwej ortodoksyjnosci i robilam juz je z
        tym, owym i tamtym (cos w stylu przez Ciebie wymienionych + z dziwniejszych
        awokado i jajka przepiorcze). Zupelnie nie rozumiem tego upodobania do
        dziabania w surowej rybie. Na sushi z ryba wole isc do knajpy, a w domu ukrecic
        cos, czego w knajpie nie zjem.

        A co do kanapek - sushi, to cos takiego podaja juz od roku czy cos w NY:
        plastry nori przekladane warstwami ryzu i roznymi dodatkami.
        • Gość: senin Re: sushi w domu moje male profanacje IP: *.dsl.dodo.com.au 09.10.06, 10:58
          illiterate napisała:

          > Och, senin - dzieki za Twojego posta!

          no to sie ciesze, ze jest nas wiecej

          szkoda by bylo by potencjal kulinarny jakim sushi niewatpliwie jest, zmarnowal
          sie przez ortodoksyjne traktowanie tych, co to go w formie "eksportowej"
          probowali

          moje kolezanki Koreanki wala do sushi co im tam pasuje - i wszystko gra i
          buczy :)))
    • Gość: norsk_skogskatt Re: sushi w domu IP: *.w86-202.abo.wanadoo.fr 08.10.06, 11:20
      zajrzyj sobie do książki kucharskiej.
      Przygotowanie ryżu do suhi to co najmniej 2 godziny roboty!
      wytrzymuje do następnego dnia.
      ryba super świeża!
      • Gość: jackk3 Re: sushi w domu IP: *.abhsia.telus.net 09.10.06, 03:28
        Nawet nie proboj mrozonej ryby na 'sushi'. Lepiej nie kusic losu...
        Pzdr
    • ampolion Re: sushi w domu 09.10.06, 03:44
      Ryba zawsze morska.
    • ampolion Re: sushi w domu 09.10.06, 03:53
      Dobre ilustrowane instrukcje po angielsku:
      sushifan.com/
    • Gość: senin dodatek do mojego wpisu i odpowiedz dot. ryzu IP: *.dsl.dodo.com.au 09.10.06, 10:55
      jesli ugotujesz wieksza ilosc ryzu, to nie przechowuj go w lodowce
      nawet najlepszy twardnieje - to juz chyba lepiej zamrozic zaraz po ostygnieciu

      ja proponuje przetrzymywac w temp pokojowej do ok 3 dni (w polskim klimacie
      bedzie ok, moze nawet dluzej mozna)


      jak juz musisz wpakowac do lodowki to koniecznie, przed pakowaniem do sushi,
      ryz odgrzej na parze lub w mikrofali

      ale musisz tez go ostudzic - troche z tym roboty


      dodam jeszcze ze ja za sushi-ryzem nie przepadam (za octem i cukrem) wiec sobie
      profanuje to sushi ryzem normalnym

      profanuje je tez czasami dodatkiem indyjskich pikli ;DDD

      bo ja za "Cultural Diversity" murem stoje :))

      pozdrawiam wszystkich braci i siostry profanujacych/e sushi :)
      • Gość: krasnoludka Re: dodatek do mojego wpisu i odpowiedz dot. ryzu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.06, 11:44
        ryż postoi dłużej przykryty wilgotną ściereczką - mnie zdarza się czasem i 2 dni
        przetrzymać w lodówce ;>
        • Gość: senin Re: dodatek do mojego wpisu i odpowiedz dot. ryzu IP: *.dsl.dodo.com.au 09.10.06, 12:21
          Gość portalu: krasnoludka napisał(a):

          > ryż postoi dłużej przykryty wilgotną ściereczką - mnie zdarza się czasem i 2
          dn
          > i
          > przetrzymać w lodówce ;>


          wiesz, to nie chodzi o wysychanie, lecz o twardnienie ziaren "od srodka"

          lodowka jest fatalnym miejscem do przechowywania ryzu - lepiej zamrozic,
          wilgotnosc bedzie zachowana

    • dzioucha_z_lasu Re: sushi w domu 09.10.06, 11:31
      Strasznie mi apetytu narobiliście, pomysł z sushi zamiast kanapek jest świetny,
      nie wpadło mi coś takiego do głowy. Proszę - podrzućcie parę takich łatwych,
      łopatologicznych przepisów, bo co prawda sushi jadłam, ale zawsze wydawało mi
      się to skomplikowane w wykonaniu..
    • Gość: zadumana Re: sushi w domu IP: 83.238.166.* 09.10.06, 11:45
      Najmarniejsze 'wariacje na temat' są lepsze od kulinarnej monotonii.
      Ale jeśli już 'wariować' to dobrze wiedzieć jaki ten oryginalny temat jest i
      skusić się choć raz na przygotowanie kopii możliwie dokładnej. Warto spróbować:)

      Przy wariacjach dobrze jest uważać, żeby uniknąć groteskowej sytuacji, którą
      może być robiona np. w Azji wariacja na temat polskiego bigosu, przy której
      kucharz zrezygnowałby z kapusty...:)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka