Dodaj do ulubionych

Karp w dachówkach

04.01.07, 22:56
Jadłem kiedyś w Bułgarii karpia pieczonego w naczyniu przypominającym
dachówkę. Potrawa była podawana w tej dachówce na gorąco z dużą, świeżo
upieczoną bułką. Całość smakowała wybornie. Próbowałem powtórzyć ten przepis
biorąc zamiast dachówek przykrywane naczynia kamionkowe i fajansowe. Rybę
obkładałem cebulą i pomidorami, ale nigdy nie osiągnąłem tamtego smaku i
aromatu. Może ktoś zna przepis na tak zrobioną rybę albo może próbował własnym
sposobem i osiągnął porównywalny efekt?
Obserwuj wątek
    • tadek-niejadek Karp pieczony 05.01.07, 10:02
      Cześć Hlopie! Gadaliśmy we wrześniu o pieczeniu kaczki, pogadajmy teraz o
      pieczonym karpiu. Ta dachówka to bajer, ona dla oka tylko - chciaż widok robi
      wrażenie. Sztuka w przyrządzeniu i upieczeniu tej ryby. Z moich bułgarskich
      obserwacji wynika, że można spróbować tak:
      - w przeddzień uczty kup karpia (ok. 1,5 kg), usuń z niego co trzeba tylko ogon
      i łeb bez skrzeli oraz oczu przy tuszce zostawiając;
      - przygotuj przyprawę: łyżeczka ziarn kozieradki (podstawa), pieprzu ziołowego,
      mieszanki grilowej , majeranku, tymianku, czubricy i soli. Składniki przepuść
      przez młynek, a już obowiązkowo kozieradkę, dodaj do nich startą cebulę i
      łyżeczkę granulowanego czosnku natrzyj tym swojego karpia z wierzchu i w
      środku, zawiń go w folię, rzuć do lodówki i do rana możesz iść na piwo;
      - na dwie godziny przed imprezą wlej do miski ćwierć szklanki oleju , wsyp
      dwie - trzy łyżki tartej bułki i szklankę startego sera. Wymieszaj, wrzuć
      karpia, nacieraj aż się stare i nowe przyprawy wymieszają, oblepiaj tą
      mieszanką rybę , co nie zmieści się na wierzchu włoż jej do brzucha, połóż
      na płytkiej blaszce, podlej jakąś wodą i po ok. 40 minutach pieczenia w 180 st.
      jeszcze skwierczącego podawaj swoim gościom, wina białego albo zimnej wódki
      przy tym nie oszczędzając. I bez dachówki będzie wszystkim smakował, czego Ci
      Sfuj-Hopie życzę.
      Pzdr, - tn

      • jokaer Re: Karp pieczony 05.01.07, 10:44
        tadku-niejadku- jestem pełna podziwu, mam jeszcze karpia zamrożonego i takoż go
        przyrządzę;

        przyznam się też , że twoja "ksywka" intryguje mnie bardzo :)))


        ---
        dagmargallery.republika.pl
      • sfuj_hlop Re: Karp pieczony 05.01.07, 17:48
        Witaj Tadku-Niejadku! Gadaliśmy we wrześniu o kaczce, przepis wyborny, ale
        jeszcze go nie zastosowałem, bo na Święta zrobiłem udziec barani, zrazy wołowe
        zawijane i karkówkę wieprzową z piekarnika (proste, tanie, a jak pyszne!). Z
        ptactwa natomiast dostałem w prezencie prawdziwą (taką, która po podwórku lata)
        kurę i zrobiłem z niej rosół, że hej. Kaczka czeka więc w kolejce.
        Co do Twojego karpia zapiekanego, to pięknie dziękuję za przepis. Na pewno go
        wykorzystam i to jeszcze przed Świętami Wielkanocnymi. Nigdy nie stosowałem w
        swojej kuchni kozieradki, więc jestem bardzo ciekaw tej przyprawy. Mam tylko
        jedną drobną uwagę, czy to Twojego przepisu można dodać pomidora, bardzo chętnie
        bowiem widziałbym go w tym karpiu?

        Pozdrawiam, SH
        • tadek-niejadek Re: Karp pieczony 05.01.07, 23:00
          Siemasz Hopie! Z moim przepisem wszystko Ci wolno - dokładaj pomidory ale raczej
          pod i dookoła bo sos piękny się z karpia wytapia i pomidorom będzie w nim dobrze.
          Na wierzch raczej nie, bo uroda tej ryby w trzeszczącej złoto-brązowej skorupce,
          którą tomaty mogłyby zeszpecić.
          Z tą kozieradką to ostrożnie. Raczej mniej niż więcej bo ona bardzo aromatyczna
          i podobno testosteronowa. Mówią że pomaga. A kupisz bez problemu w necie.
          A tak na marginesie - jak masz takie coś jak rosół z prawdziwej kury to daj znać
          wcześniej. Dorzucę coś do niego bo "tylko ludzie głupie nie piją przy zupie"
          a może jeszcze nasza miła sąsiadka "jokaer" też coś zaproponuje, której
          ...(stąd w tajemnicy tylko dla Ciebie: za dzisiejszy komplement szykuję
          w prezencie przepis na naleśniki z boczkiem pod posypką orzechową zapiekane).
          Pzdr - tn
          • jokaer Re: mój eksperyment 06.01.07, 10:40
            zrobiłam na te święta eksperyment karpiowy, mianowicie,
            przyprawiłam ziółkami, czosnkiem, solą, białym pieprzem( ale okazało się w
            degustacji, ze mogłam być bardziej hojna )i dałam jabłek pokrojonych w ósemki,
            do środka i obok;

            niestety nie wiem co za jabłka ( żółte), ale ich istotą jest, że się bardzo
            szybko rozpryczają i smak mają winno - kwaśno- słodki;

            pomysł z jabłkiem okazał sie absolutnie trafiony, tylko przypraw jednak było za
            mało;
            teraz zrobię tadku-niejadku po Twojemu plus to jabłko;

            czekam na nalesniki :))

            ---
            dagmargallery.republika.pl
          • sfuj_hlop Re: Karp pieczony 07.01.07, 20:05
            Kozieradkę już mam. Tak mi pysznie zapachniał jej aromat, że zakupiłem na raz
            ponad 1 dkg jej nasion. Trochę natomiast mnie rozczarowała, że w smaku jest
            lekko gorzkawa. Tym niemniej jestem już prawie gotów z przygotowaniami, choć to
            na razie tylko takie eksperymentalne podejście, bo nie mam karpia (wyciągnąłem w
            zamian jakąś rybę morską z zamrażalnika, która się właśnie rozmraża), ponadto
            nie mam czubricy (w zamian chcę wziąć odrobinę pieprzu cayenne, może być?). Będę
            więc eksperymentował, by za miesiąc-dwa osiągnąć opisany przez Ciebie efekt, a
            wtedy "pójdę z tym w świat", czyli zaproszę znajomych na kolację... :-)

            Pozdrawiam, SH
            • tadek-niejadek Karp pieczony i naleśniki boczkowo - orzechowe 07.01.07, 21:57
              Cześć Hlopie! Gratuluję zakupu, na początek jednak może ostrożniej z tą
              kozieradką. Skręć troszkę w młynku – zobaczysz wtedy jak pachnie. Z czubrycą
              problem niewielki – to polski cząber, który dostaniesz na każdym rogu ulicy.
              Przy okazji - nie wiem czy zauważyłeś, że tajemnica o naleśnikach z boczkiem
              pod posypką orzechową zapiekanych, co to dla Jokaer była, jak mleko się rozlała.
              Wierzę, że sekretów dotrzymujesz i dlatego tylko Ciebie informuję, że dzisiaj
              sprawdziłem pomysł praktycznie, serwując tę potrawę swoim cenzorom. Opinia
              bardzo dobra, receptura unikalna i powiem jeszcze tyle, że każdej swojej uczcie
              dodasz dostojności podając ten rarytas.
              Przepisu nie znajdziesz w żadnej wyszukiwarce, proś zatem o niego u Jokaer, bo
              tylko ona ma prawo swym prezentem dzielić. I nie bądź raptus, poczekaj – Jokaer
              znajdzie przepis w swojej skrzynce nie wcześniej niż jutro, bo degustacja
              naleśników trochę się przeciągnęła…
              Pzdr - tn
              • bagatella naleśniki boczkowo - orzechowe 08.01.07, 16:54
                ale jak joaker bedzie sie tak ociagac to my nigdy tego przepisu nie zobaczymy,
                wiec tadku-niejadku nie daj sie dlugo prosic i przekaz nam to cudo do ogolnej
                wiadomosci, senkju wery muche
                • jokaer Re: przepis :( 08.01.07, 18:49
                  jeśli tylko autor przepisu nie będzie mnie dłużej dręczyć
                  ( czyli nadeśle przepis) i na dokładkę zgodzi się na publikację
                  to jak najbardziej podzielę sie nim, ze wszystkimi amatorami nalesnikow;

                  ---
                  dagmargallery.republika.pl
                  • bagatella Re: przepis :( 08.01.07, 19:02
                    acha acha, to tak sie sprawy macaja, tzn ze to tadek-niejadek ociaga sie z
                    wysylka?
                    buuuuu tadku, my tu czekamy a wasc sobie z nas dworujesz, do diaska
                    no coz wypada tylko sie uzbroic w anielska cierpliwosc i czekac i czekac.
                    nie daj na siebie dlugo czekac niejadku:):):) kobitki w kolejce czekaja
              • fettinia TadkuNiejadku:)Bardzo sympatyczny ale tajemniczy 08.01.07, 17:10
                facet jestes:)))
                Bardzo wiec unizenie i przemilo prosze Jokaer o ewentualne przemyslenie,czy
                bedzie miala ochote sie na priv podzielic prezentem;)
              • sfuj_hlop Re: Karp pieczony i naleśniki boczkowo - orzechow 12.01.07, 13:10
                Witaj Tadku-Niejadku! Nie pochwaliłem się jeszcze moją rybą w kozieradce, więc
                nadrabiam zaległości. Otóż, pomimo że nie był to karp, a mój cząber był dość
                stary i zwietrzały, jak również nie użyłem żadnych dodatkowych składników
                (pomidory by mi tu bardzo pasowały), to ryba wyszła fantastycznie, a aromat i
                smak kozieradki mnie powalił. Przyprawa ta natychmiast zdobyła miejsce w mojej
                kuchni. Nawet się zastanawiam do czego by ją tu jeszcze zastosować. Może
                baranina? Tak czy siak zamierzam trochę z nią poeksperymentować, a generalną
                prapremierę z karpiem zrobić już niebawem. Jeszcze raz wielkie dzięki za przepis.
                • tadek-niejadek Karp pieczony i inne przysmaki 12.01.07, 20:41
                  Czołem Sfuj-Hlopie! Ty nie żartuj, teraz pieniędzy na baraninę nie marnuj.
                  Będzie okazja je wydać jak nas Jokaer na naleśniki zaprosi a jutro wypatrz w
                  którym markecie za pół ceny mielone możesz kupić. I weź od razu dwie paczki,
                  jedną pół- drugą kilogramową, a czy ono indycze czy jakieś mieszane to wszystko
                  jedno bo kozieradka cuda czyni. Kup przy okazji ze dwa-trzy kilo kartofli, kilka
                  parówek albo innych cienkich kiełbasek, trochę sera w plastrach na palec grubych
                  oraz flaszkę i jedno piwo.
                  W drodze powrotnej wstąp do sąsiada który Ci nóż rurkowy zrobi (średnica jak
                  kiełbaski) a w domu najpierw flaszka do lodówki, potem obieraj kartofle,
                  wycinaj w nich po kilka otworów i wpychaj w nie kiełbaski i farsz z mięsa,
                  cebuli i przypraw z kozieradką na czele. Farsz zamykaj w ziemniakach koreczkami
                  z sera, wycinanymi z plastrów tym samym nożem.
                  Teraz ziemniaki do miski, wlej trochę oleju, suto syp majeranek, przyprawę do
                  ziemniaków, czosnek granulowany, ze dwie łyżki mąki i sól oraz kozieradkę
                  mieloną według uznania. Wytarzaj te kartofle aż się oblepią przyprawami, wstaw
                  je do piekarnika, podlej wodą z piwem i możesz sobie włączyć wideo. Po 45
                  minutach pieczenia w 180 stC sąsiad sam przyleci bo zapach okrutny go zwabi, a
                  wtedy przy schłodzonej flaszce uraczysz go rewelacyjną gorącą potrawą do
                  powstania której sam się przyczynił.
                  To drugie - kilowe - opakowanie mięsa niech w zamrażalniku poleży. Przyda się
                  przy następnej okazji. Pzdr - tn
                  • sfuj_hlop ...inne przysmaki 15.01.07, 14:40
                    Witaj Tadku! Fantastyczny przepis i fantazyjne danie. Natychmiast kupuję i
                    zapisuję w swojej głowie. Jak zwykle mnie jednak korci, by cosik zmienić i
                    zmodyfikować. Więc sobie myślę i mam nadzieję, że gniewał się nie będziesz, żeby
                    ziemniaki (takie spore w gabarytach) przekroić na pół, wydrążyć je ostrożnie
                    łyżeczką, w wydrążone 'łupiny' nałożyć farszu z mięsa mielonego przyprawionego
                    wg Twojego przepisu, łupiny złozyć, obwinąć boczkiem, przeszpilić wykałaczkami,
                    szpilami lub patyczkami, żeby się wszystko dobrze trzymało, i piec w piekarniku,
                    obracając co jakiś czas. Polecałbym też wrzucić wpierw te nadziewane ziemniaki
                    na 2-4 minuty do mikrofali (o ile nie są przeszpilane metalowymi szpilami), by
                    je po prostu podgrzać przed umieszczeniem w piekarniku.
                    A jeśli chodzi o Twoje inne pomysły kulinarne, to muszę przyznać, że mam
                    straszną chrapkę na Twoje ciasteczka orzechowe do piwa.

                    Pozdrawiam, SH
    • quba Re: Karp w dachówkach 06.01.07, 12:13
      strasznie fajny ten Wasz dialog prowadzony w trójeczke
      ostatnio na tym forum coraz mniejmtakich sympatycznych rozmow a tylko sobie
      wymyslaja niektorzy, ale jescze 2-3 lata temu bylo tak wlasnie caly czas
      pozdrawiam Was bardzo serdecznie
      • fettinia Re: Karp w dachówkach 06.01.07, 14:19
        Tak-bardzo sympatycznie w tym watku:)Pozdrawiam:)
      • dorota_s1 podłączam się z wyrazami sympatii 12.01.07, 21:35
        sorry, że rozmowę podczytuję, ale takie posty czytać to prawdziwa przyjemność.
        Jestem stałym członkiem fanklubu Tadka-Niejadka gawędziarza.Powinien mieć
        program w telewizji! A może ma?
        • tadek-niejadek W prezencie dla Doroty - ciasteczka orzechowe 13.01.07, 16:20
          Dorotko! Podczytuj, podczytuj. W nagrodę za członkostwo w fanklubie - o którym
          absolutnie nie wiedziałem - ślę Ci na skrzynkę przepis na słone ciasteczka
          orzechowe. Przepis Twój, dziel się nim według uznania a przede wszystkim
          o uczestnikach tego wątku nie zapominając. Bo tu Jokaer, Bagatella, Fettinia
          i Quba, czyli sami swoi ze Swoim-Hlopem na czele.
          Nie zdradzając tajemnicy przepisu powiem Ci tyle, że te ciasteczka to do piwa
          bardziej niż np. do kawy ale i przy barszczykach, bulionach i innych
          przegryzkach sprawują się doskonale. Pzdr - tn
          • jokaer Re: W prezencie dla Doroty - ciasteczka orzechowe 15.01.07, 14:44
            ja też mam niestety chrapkę na ciasteczka do piwa :))
            • sfuj_hlop Re: W prezencie dla Doroty - ciasteczka orzechowe 15.01.07, 15:33
              Ja mam taką myśl n/t ciasteczek. Wielokrotnie mi się zdarza, że resztka mleka w
              pojemniku skwaśnieje. Zawsze mam wyrzuty sumienia jak wylewam te resztki do
              zlewu. Zaczałem więc wytrącać z tego mleka twaróg niezależnie od ilości, zbierać
              go do kupy i przechowywać w zamrażalniku (świetnie się przechowuje). Z takiego
              twarogu robi się kapitalne ciasteczka, wystarczy wyrobić ciasto z masłem i mąką
              (twaróg:masło:mąka = 2:1:2), dorzucić pokruszonych orzechów wszelkiej maści,
              posolić, wyrobić płaski wałek, wrzucić do zamrażalnika na 30 min, kroić na
              plasterki i paski, kłaść na folie posmarowaną masłem, zapiekać w bardzo gorącym
              piekarniku do zarumienienia.
              • jokaer Re: W prezencie dla Doroty - ciasteczka orzechowe 17.01.07, 16:44
                no Wiesz robiłam kiedys dawno takie ciasteczka, faktycznie, tylko z kminkiem
                jeśli na słono, lub jakiś słodkim farszem na słodko- w formie rożkow- :)


                ----
                dagmargallery.republika.pl
    • fettinia ps:) 06.01.07, 15:37
      ja wprawdzie nie zasluzylam na prezent hehe-ale czy ten przepis na nalesniki
      udostepnisz tu,czy na priv?:)Bo zapowiada sie smakowicie:)
      • tadek-niejadek Placki ziemniaczano-orzechowe 20.01.07, 11:14
        Fettinio! Na prezent jak na prezent ale na prawo do eksperymentu z pewnością.
        Pochwaliłaś się zamiłowaniem do tej czynności przy dyskusji w sprawie
        karmelizowanych bananów i dlatego mimo iż właśnie kupiłem: ziemniaki, jajka,
        cebulę, mąkę, olej i solone orzeszki arachidowe, to nijak nie mam ochoty zabrać
        się za placki ziemniaczano-orzechowe. Proszę - wyręcz mnie w tym eksperymencie
        i pochwal się wynikami a Sfuj_Hlop (jeśli podgląda) niech to samo z
        modyfikacją kozieradkową uczyni. Ukłony - tn
        • fettinia Re: Placki ziemniaczano-orzechowe 20.01.07, 12:57
          Dobrze Tadku:)Poeksperymentuje i dam znac:)Pozdrawiam:)
        • sfuj_hlop Re: Placki ziemniaczano-orzechowe 20.01.07, 15:41
          Sfuj_hlop wiadomo że podgląda, jak to chłop.

          Mam natomiast do Was, kochani, prośbę. Dajcie ten przepis na słone ciasteczka
          orzechowe do piwa. Chłopu się pić chce, a nie ma jak się napić bo ciasteczek brak.

          A co do placuszków ziemniaczanych, to polecam takie wyrabiane z gotowanych
          ziemniaków + jajko + mąka ziemniaczana + mąka pszenna, smażone w oleju na
          patelni, podawane w sosie grzybowym. Pycha!

          SH

          Kozieradka jest obłędalna!
          • fettinia Re: Placki ziemniaczano-orzechowe 20.01.07, 15:48
            Hlopiesfuj:)Te to znam i dzieciarnia sie zajada:)A ciasteczka to chyba wyzej sa
            podane:)
          • fettinia ups sorry ni mo:)n/t 20.01.07, 15:50

          • tadek-niejadek Ciasteczka dla swojego chłopa.... 20.01.07, 16:37
            Cześć Sfuj_Hlopie! Nie udawaj, że nie wiesz co zrobić. Masz w zamrażalniku kilo
            mięsa z przygody kartoflanej, wyciągaj i rób mielone. Ale nie takie jak w
            wyszukiwarkach albo guglach stoją. Zaczynaj zgodnie z przepisami a potem formuj
            w kotletach kieszonkę, wlewaj tam kurze jajo, zalepiaj i smaż w panierce
            rozmarynowo-kozieradkowej. Gdy gotowe wskakuj w gajer, zawiąż krawat, włóż
            kapelusz i z garnkiem pod pachą gnaj do Doroty o kwiatku i butelce szampana po
            drodze nie zapominając. Dorotka ma dobre serce, kotlety i Ciebie powita z
            radością a gdy wrócisz do domu będziesz - przy pieczeniu ciasteczek - kolację
            miło wspominać, bo co jak co, ale przepisu na te ciastka do piwa Dorotka Ci nie
            pożałuje...Pzdr- tn
            • fettinia Tadku:) 20.01.07, 16:42
              wlasnie twoj eksperyment testuje:)Jak wyjdzie bedzie i ze zdjeciami:)
            • jokaer Re: Ciasteczka dla swojego chłopa.... 20.01.07, 16:42
              tadku-niejadku, jesteś urodzonym gawędziarzem - brawo :)),
              i niewykluczone, że także kucharzem :)


              ----
              dagmargallery.republika.pl
    • fettinia placki sa pyyyszne:) 20.01.07, 17:44
      jak zdjecia wyjda dostaniesz watek dziekczynny:)
    • fettinia Tadku:)dla ciebie:) 22.01.07, 17:49
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,55964646.html
      • tadek-niejadek Oj będzie bal, w końcu karnawał mamy... 23.01.07, 10:18
        Fettinio ! Za placki w Galerii bardzo dziękuję. Dzielę się nimi z wszystkimi
        uczestnikami oraz sympatykami tego wątku i myślę, że do karnawałowej biesiady
        wspólnie przysiąść możemy. I będzie bal - przy pomidorowej od Vadikii, karpiu
        od Hlopa, naleśnikach zrobionych przez Jokaer, Twoich plackach, Dorotowych
        ciasteczkach, napitkach z forum napitkowego ubawimy się setnie, tylko potrawy
        muzycznej jeszcze poszukać musimy. Myślę, że w naszym gronie nie będzie to
        takie trudne...Pzdr - tn
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka