kasia_57 14.04.03, 12:53 Cała moja rodzina kocha golnkę. Ja również, ale nie bardzo umiem ją robić. Macie pomysły? jeśli tak - proszę zarzućcie mnie nimi, bo moi panowie już się o to danie upominają:)) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
petelka Re: Golonka na różne sposoby:) 14.04.03, 13:50 Kasiu, zajrzyj tutaj: www.mniammniam.pl/p.php?p=290 Odpowiedz Link Zgłoś
petelka Re: Golonka na różne sposoby:) 14.04.03, 13:55 Albo tutaj: k87.kuchniaonline.pl/index.php?id=193&nr81=57 Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_57 A ja znalazłam coś takiego!!! Mniam! 14.04.03, 14:01 www.mediaprint.com.pl/media/kacikstefana/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaska Re: A ja znalazłam coś takiego!!! Mniam! IP: *.tele2.pl 15.04.03, 17:20 kasia_57 napisała: > <a href="http://www.mediaprint.com.pl/media/kacikstefana/"target="_blank">www.m > ediaprint.com.pl/media/kacikstefana/</a> ale strona;-)))))))) Facet na sniadania, obiady i kolacje jada wylacznie golonki;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kluba 1 Re: A ja znalazłam coś takiego!!! Mniam! IP: *.we.client2.attbi.com 07.05.03, 15:58 kasia_57 napisała: > www.mediaprint.com.pl/media/kacikstefana/ Dla mnie bomba !!:-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna Re: Golonka na różne sposoby:) IP: 217.96.3.* 06.05.03, 20:04 podam ci przepis na golonkę, która u mnie w domu powala wszystkich. Umyta i oczyszczoną golonkę nacieramy sola pieprzem , ostra papryka i kropimy ostrym tabasco . Wkładamy do piekarnika i pieczemy dosyć długo az będzie brązowa. Wtedy dodajemy duuuuuuużo pokrojonej w plasterki cebuli dalej opieczemy a na koniec dosyć dużo pokrojonego w kostkę czosnku. Niebo w gębie nawet ci którzy na widok tłustego mięsa się wstrząsaja muszą przyznać że to pycha. Warunek że musi być dobrze na ostro przyprawiona. życzę smacznego. Acha! do tego dobre zimne piwo! Panowie będą cię na rękach nosić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kika Re: Golonka na różne sposoby:) IP: *.36.11.vie.surfer.at 07.05.03, 21:22 Powiem Ci jedno.Najlepsza na swiecie golonka jest w Wiedniu na Praterze w restauracji,ktora slynie na cala Austrie(i nie tylko),jest to Schweicerhaus.Ja,ktora nienawidzilam golonki jak sprobowalam to tylko o niej myslalam.Jest przede wszystkim wielka!!!!!!Do tego samo miesko,bez tluszczu a skorka.....mozna poematy pisac-przypieczona,chrupiaca,pachnaca....niebo w gebie!!!! Przyjedz i sprobuj!!! a moja Mama w Polsce robi golonke posmarowana miodem i podlewana piwem i do piekarnika.do tego surowka z bialej kapusty polana tym sosem z brytfanki. PA!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tralalumpek Re: Golonka na różne sposoby:) IP: *.35.11.vie.surfer.at 05.06.03, 00:16 Gość portalu: kika napisał(a): > Powiem Ci jedno.Najlepsza na swiecie golonka jest w Wiedniu na Praterze w > restauracji,ktora slynie na cala Austrie(i nie tylko),jest to > Schweicerhaus.Ja,ktora nienawidzilam golonki jak sprobowalam to tylko o niej > myslalam.Jest przede wszystkim wielka!!!!!!Do tego samo miesko,bez tluszczu a > skorka.....mozna poematy pisac-przypieczona,chrupiaca,pachnaca....niebo w > gebie!!!! > Przyjedz i sprobuj!!! > a moja Mama w Polsce robi golonke posmarowana miodem i podlewana piwem i do > piekarnika.do tego surowka z bialej kapusty polana tym sosem z brytfanki. > PA!!!! to musisz się koniecznie wybrać na Renweg, do Salmbräu (niedalego kościoła polskiego) to na szanowny Prater nigdy na golonkę więcej nie pójdziesz, W Salm-Bräu nie tylko jest znakomite piwo, na miejscu wyrabiane ale golonka mającą praterowską golonkę napradwę pod sobą, Schweizerhaus ma piwo do pół szklanki nalewane i tłustą, pod turystów robioną golonkę i kelnerów, którzy nabijają rachunki do granic możliwości (okradają straszliwie) W Salm-Bräu jest specjalnie peklowana golonka i potem pieczona a i publika inna...i szczury sie pod nogami nie plączą tak jak na Praterze pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_57 Re: Golonka na różne sposoby:) 08.05.03, 12:56 No taaaak, alez Wy potraficie ciśnienie podnieść! Dziękuję za już i prosze o jeszcze! Moi Panowie zjedli ostatnio goloneczki małe i zgrabniutkie :), opiekane w piekarniku i polane piwkiem. Nastęnie zawinięte w folię (taki rękaw do pieczenia), z przyprawkami różnymi, łacznie z czosneczkiem, zieleniną, i cebulką, dopiekało a raczej dusiło się to-to jeszcze (na oko, więc nie wiem ile czasu), i wylądowało na ich talerzach z ziemnakami, musztardą... i obowiązkowo piwkiem dla pbu starszych, a pepsi, dla młodszego. Malskali i miny mieli taik uduchowione, że dawno nie widziałam takiego zachwytu w męskich oczach. A co do golonki jedzonej poza domem - to zdecydowanie - Kiezmark, an trasie Gdańsk-Elbląg, po gdańskiej sronie Wisły. Budy nieciekawwe, duży paring dla TIR- ów, ale golonkę to tam dają palce lizać... I jeszcz na trasie do Grunwaldu - to się chyba nazywa Rychnowy. Przy drodze, kanjpka dla zmotoryzowanych. Mniam... Przeporaszam odpadam od klawiatury, bo właśnie ją zaplułam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dr Wook Re: Golonka na różne sposoby:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.03, 00:01 Najlepsza jaką jadłem w mym życiu to ta z baru KASZaNA pod Piłą ( na trasie z Chojnic do Poznania )facet robi ja tak : golonkę luzuje, kiszoną kapustę z przyprawami poddusza i potem dusi w niej golonkę, następnie samą golonkę dociąga na grilu. zaprawdę mówię wam bracia i siostry to jest godne medalu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BRy Re: Golonka na różne sposoby:) IP: gateway:* / 192.168.32.* 05.06.03, 11:29 Ja robię tak (zastrzegam, że jest trochę pracochłonne i dlatego przyrządzam raz lub dwa razy w roku na spec okazje): W zaprzyjaźnionej, wiejskiej masarni zamawiam tydzień wcześniej peklowane średniej wielkości golonki. Można też peklować samemu w przyprawach, soli i niewielkim dodatku saletry (wiem, że to niezdrowe ale cóż tam). Po zakupieniu golonek dobrze jest je jeszcze podoglać (niezłe są do tego tanie jednorazówki). Włożyć do odpowiednio dużego garnka zalać zimną wodą i zagotować. Pierwszą wodę odlać. Zalać ponownie wodą (żeby ledwo zakryło golonka)z dodatkiem ziela angielskiego, listka, gorczycy, ziaren pieprzu, soli. Jak mam to dodaję też ogon wołowy, żeby się zrobił rosołek. Można też uboższą wersję z rosołkami w kostkach - ale to nie to samo... Gotuję powolutku, od zagotoania przez ok. 1,5 godz. - do momentu gdy mięso jest jeszcze trochę twardawe. Golonki wyjąć i jak przestygną wyluzować kości (ciepłe wygodniej obrabiać). Ja przecinam wzdłuż na pół. Wydaje mi się, że powstaje porcja akurat na przeciętne możliwości konsumenta. Połówki golonek układam w naczyniu do zapiekania - najlepsze spore prostokątne - skórką do góry. Skórkę nacinam na krzyż w romby - dla efektu wizualnego, powstającego po zapieczeniu. Do termomiksu (albo wykorzystać mikser) wlewam pół na pół rosołek z gotowania golonek (nagotowany tłuszcz z wierzchu proponuję wcześniej zebrać) i jasne piwo (np. po szklance obu składników - na przeciętne naczynie do zapiekania i 6 połówek golonek w nim umieszczonych). Dodaję miód (kopiata łyżka na ilość j.w.), podsmażoną na złoto pokrojoną cebulkę i czosnek, pieprz, paprykę w proszku, majeranek, zmielony kminek i jak trzeba to sól lub vegetę. Wszystko miksuję i zalewam golonki, w ilości takiej, żeby skórka była częściowo nad powierzchnią sosu. Zapiekam w temp. 180 stopni przez ok. godzinę. Co jakiś czas można podlewać powierzchnię skórek sosikiem. Po zapieczeniu najlepiej zostawić do następnego dnia i przed podaniem podgrzać w piekarniku (broń Boże nie w mikrofali! bo będzie gumiaste) w temp. ok. 100 stopni. Dopbrze się komponuje z zasmażaną kiszoną kapustką z kminkiem i grochem pure (groch najlepszy cały a nie łuskany + wędzony boczek: ugotować i zmiksować na pure), tartym chrzanem i musztardą. Pieczywo niekonieczne. Natomiast koniecznie; mocno zmrożona czysta wódka (tzw. "oleum") lub chłodne piwko. Pozostały "odchudzony" rosołek z gotowania golonek można wykorzystać jako bazę do żurku albo grochówki - to z kolei, gdy zrobiliśmy zbyt dużo pure z grochu. Danie jest wielokrotnie sprawdzone i zawsze wzbudzało (bez fałszywej skromności - należny mi) aplauz wśród zaprzyjaźnionych rzesz konsumentów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bruno Re: Golonka na różne sposoby:) IP: 217.11.133.* 05.06.03, 12:13 Danie jest wielokrotnie sprawdzone i zawsze wzbudzało (bez fałszywej skromności - należny mi) aplauz wśród zaprzyjaźnionych rzesz konsumentów. Człowieku! Ślina leci od samego czytania! To niehumanitarne tak pisać (w upał!!!) o jedzeniu ... Odpowiedz Link Zgłoś
petelka Re: Golonka na różne sposoby:) 05.06.03, 14:36 Gość portalu: BRy napisał(a): > Danie jest wielokrotnie sprawdzone i zawsze wzbudzało (bez fałszywej > skromności - należny mi) aplauz wśród zaprzyjaźnionych rzesz konsumentów. Wcale nie dziwię się; już przy czytaniu ślinka mi pociekła aż do pasa. Mimo gorąca, sprzyjającemu raczej lżejszym potrawom.:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bry Re: Golonka na różne sposoby:) IP: gateway:* / 192.168.32.* 05.06.03, 14:54 Kolegom (-żankom) bruno i petelka dziękuję za miłe przyjcie. Odezwijcie się po przygotowaniu takiej goloneczki. Chciałem jeszcze dodać, że po wyjęciu z piekarnika golonki "uśmiechaję się", jak to okleśliła moja żona. I jest to wyjątkowo trafne określenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bruno Re: Golonka na różne sposoby:) IP: 217.11.133.* 06.06.03, 10:11 Nie dręcz wizją uśmiechniętej golonki. :) Na szczęście upał zelżał, włączenie piekarnika staje się (psychicznie) możliwe. Dzięki za tak pyszny przepis! Odpowiedz Link Zgłoś