Dodaj do ulubionych

Nie mogę jeść węglowodanów-to co jeść?!

14.04.03, 17:05
No właśnie. Jestem na diecie niskowęglowodanowej, bo tylko taka skutecznie
mnie jak widzę odchudza, a mam co zrzucić.

Generalnie nie mogę jeść mąki pod żadną postacią, włącznie z chlebem razowym
i chrupkim, cukru pod żadną postacią, nabiału typu;jogurty, mleko,
twarogi,słodkich owoców, buraków i gotowanej marchewki, ziemniaków.

Mogę za to do woli mięsa, każde, sery żółte, plesniowe, majonezy, rzeczy
smażone,wszystkie wędliny, warzywa, ale raczej zielone, a nie te "treściwe"
typu bób, groch, fasola.

Niby wybór duży, ale po tygodniu jedzenia w pracy na przemian słonej (bez
pieczywa) szynki, innych wędlin z sałatą, albo salatki z jajek z wędliną lub
makrelą w majonezie mam trochę dość.
Jak to urozmaicić??

Będę wdzięczna zapomoc.

Pozdrawiam walczących z nadwagą:), s.
Obserwuj wątek
    • Gość: kaska Re: Nie mogę jeść węglowodanów-to co jeść?! IP: *.tele2.pl 14.04.03, 17:33
      ja jem po prostu mieso i ryby. No ale w pracy??? sama neiw iem co bys mogla
      ejsc....Udko kurczaka;-)
    • Gość: Ania Re: Nie mogę jeść węglowodanów-to co jeść?! IP: 217.8.186.* 15.04.03, 09:26
      Właśnie. Po ciąży nie mogę schudnąć, dieta niskotłuszczowa nie pomaga.
      Niskoweglowodanowa może być dla mnie wybawieniem, próbuje ją stosować od paru
      dni, na razie na czuja. . Może powiesz co w ogóle jadasz? jakieś przepisy?
      Ja jadam w pracy:
      1)owsiankę, wiem ze tam są węglowodany, ale mają niskie IG-dużo błonnika. Muszę
      ją jeść bo inaczej mam zaparcia, Jem ją z mlekiem odtłuszczonym granulowanym.
      2)salatka z selera, z niewielką ilością jabłka - nie wiem czy to żle,jabłko ma
      węglowodany ale odrobina jablka zaspokaja glod weglowodanowy i nie rzucam sie
      potem na byle co
      3) salatka z pomidorow i ogórkow kiszonych
      4) papryka, ogorek świeży, pomidor z olejem.
      • Gość: kacha222 Re: Nie mogę jeść węglowodanów-to co jeść?! IP: *.bphpbk.pl 15.04.03, 11:06
        A jaką masz tą owsiankę????
      • ulster Re: Nie mogę jeść węglowodanów-to co jeść?! 27.04.03, 00:26
        Tak, pomidory są dosyć skuteczne.
    • Gość: Olka Re: Nie mogę jeść węglowodanów-to co jeść?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.03, 11:35
      Kup sobie Optymalną Książkę kucharską. Tam zanjdziesz przepisy na różne dobre
      rzeczy, które przy takiej diecie można jeść. Książka do kupienia w Arkadiach
      lub przez internet www.optymalni.pl Nie chodzi mi o żadną ideologię, czy sposób
      na zycie tylko o metodę na schudnięcie. Sama chcę schudnąć i żeby nie czuć
      głodu to w pracy piję kubek kawy z tłustą śmietaną (pół na pół) i jem duży
      kawałek sera pleśniowego. Zagryzam orzechami i migdałami.
      Pozdrawiam życząc wytrwałości
    • m.arcy Re: Nie mogę jeść węglowodanów-to co jeść?! 15.04.03, 11:57
      W mijej diecie bialkowej, dopuszcza sie ewentualnie wafel ryzowy, wiec do
      serka i jajecznicy zjadam kawalek tego paskudztwa, bo samej jajecznicy nie
      przelkne. Ale tak wogole, to juz sie przyzwyczailam do zycia bez weglowodanow
      i juz mi smakuje miesko, czy ryba bez kartofelkow. Silie, zycze Ci powodzenia
      w walce ze wstretnymi, zbednymi kilogramami:-))) sobie tez:-)
      • Gość: Ania Re: Nie mogę jeść węglowodanów-to co jeść?! IP: 217.8.186.* 15.04.03, 12:09
        Platki owsiane mam normalne owsiane górskie, żadne tam błyskawiczne.
        Mam dużo wątpliwości - czy dieta niskowęglowodanowa musi być tłusta? Przez lata
        nauczyłam się unikać tłuszczy i teraz nie mogę się przemóc. Kawa ze śmietaną???
        To dla mnie jak płachta na byka! Jeżeli stosowałyście tą dietę, to jak szybko
        można spodziewać się efektów? Wiem że niektórzy nie chudną na tej diecie.
        Może macie jakieś propozycje zestawień obiadowych, takich które można
        dostosaować do diety 1,5rocznego dziecka. Trudno gotować trzy obiady :-).
        • silie Re: Nie mogę jeść węglowodanów-do Ani 15.04.03, 12:56
          Witaj imienniczko:)
          Jesz owsiankę, fakt , ma duzo błonnika, ale nasze polskie otręby zawierają
          sporo mąki, więc radziłabym to odstawić. Na moje wieczne zaparcia pomógł syrop,
          przepisany przez gastrologa; po pół roku regularnego stosowania organizm sam
          sie reguluje i jest ok. Zapomniała, nzwy, sprawdzę w domu i napiszę Ci.

          Dieta niskow. nie oznacza diety wysokotłuszczowej, ale nie powinna tłuszczy
          ograniczać. Tzn. jeżeli śmietana, to 30% lub 36%, mleko do kawy-tłuste (wogóle
          w tej diecie nie nalezy jeść nabiału typu: mleko,sery, twarogi),smażymy na
          maśle, oliwie,okraszamy np. kapustę normalnie, jemy wieprzowinę, golonkę,
          pieczonego kurczaka, cielęcinę, jajka, majonezy, żółte sery.
          Jest to zasada: aby spalać tłuszcz, należy jeść tłuszcz.

          Obiady: u mnie nie gotuje się dwóch, dla przykładu:
          ziemniaki, schabowy, kapusta; ja nie jem ziemniaków, a schabowego nie obtaczam
          w panierce, tylko w samym doprawionym jajku, kapusta normalne, jak dla
          wszystkich.
          Dzis mam zupę pomidorową; w jednym garnku jest moja, nie zagęszczona mąką, w
          drugim zagęszczona, obie ze śmietaną.Do tego zrobiłam pulpety z mięsa
          woł/wieprz., zagotowałam je w zupie i już.
          Wczoraj: karczek zrobiony na sos, ziemniaki, surówka z pory z majonezem, bez
          cukru. Ja nie jem z tego tylko ziemniaków.

          Genialnośc tej diety - a wlaściwie nie-diety, bo to dobry sposób zywienia-to
          to, że nie jest to dieta 1000 kalorii. Czyli nie jesteś skzana tylko na
          gotowanego,suchego kurczaka, na drobiowe wędliny,w malutkich ilościach

          Aha, trzeba uważac na owoce: jabłko tak, ale jak już nieco schudniesz, banany,
          śliwki,pomarańcze-zawieraja dużo cukru, czyli węgli.

          A ja jestem taka mądra, bo książka "Rewolucyjna dieta dr.Atkinsa" to
          moja "biblia". Jest tam mnóstwo przepisów, również na chleb-z maki sojowej,
          który od czasu do czasu mozna sobie upiec. A roboty jest przy nim całe 5 minut:)
          Polecam nabyć; napisana przystępnym językiem, mnóstwo informacji, opisane tez
          przyczyny ew. nie chudnięcia. MOzna kupić na www. merlin.com.pl

          W razie pytań, pisz; pozdrawiam serdecznie, s.
          • Gość: anlenki Re: do Ani IP: 217.8.186.* 15.04.03, 13:59
            To ja Ania. Obiady potrafię sobie wyobrazić,mieso , ryba, gotowane warzywa(czy
            jakies są wykluczone?), surówki. Mąki do zagęszczania zup i tak nie używam-
            spadek po wieloletnim liczeniu kalorii. Ale co na śniadanie, 2-gie sniadanie i
            na kolację? Ewentualnie mogę nie jesc kolacji jak zjem duze 2-gie sniadanie.
            I co pozegnalas sie na zawsze z z nalesnikami,bułeczkami i ciasteczkami? czy
            masz jakies odstępstwa.
            Taki jogurt znalazłam bakomy, mało węglowodanow z dodatkiem błonnika.Nawet
            takiego nie jeść?
            Co do owsianki to jem platki owsiane, a nie otreby - tez są z maka?
            • silie Re: do Ani 15.04.03, 15:09
              Już mówię.
              Z gotowanych warzyw nie nalezy jeść marchewki; jest najbardziej "węglodajnym"
              warzywem.Na surowo można jak najbardziej.Po za tym nie wolno tez buraków pod
              żadną postacią. Z warzyw jeszcze: fasola, groch odpada; generalnie
              wszystkie "mięsiste" warzywa. Jeżeli papryka to raczej zielona, niż czerwona, bo
              ta ma znacznie więcej węgli.

              No i własnie ze śniadaniami jest problem.Jem wspomniane w moim 1 poście
              sałatki;teraz np zawijam kawałek żółtego sera w liśc sałaty, do tego 2 plastry
              rolady z kurczaka.Szybko mi sie to znudzi, wrecz zbrzydnie, ale nie mam wyjscia.

              Niestety w moim przypadku wszystkie rzeczy z przetworzonej maki sa wykluczone.
              Do konca zycia nie powinnam juz jesc pieczywa, ciast i cukru.
              Oczywiscie mysle, ze po uzyskaniu odp. wagi, czyli za jakies 30 kg:))), od
              czasu do czasu zjem i kawalek czekolady, i ciasta i świeżą bułeczkę 1 na
              tydzień.
              Ale nie mogę jeść pieczywa, jak wszyscy, czyli rano kanapeczka, do pracy dwie
              kajzerki,na obiad np.kopytka. Widzę po sobie, ze jak rzucam dietę, to od razu
              jakby puchnę, rosnę; jak przestaje jeśc węgle, to moja mama, która widzi mnie
              codziennie, juz po tygodniu widzi róznicę.

              Na pewno jednak musze przyzwyczaić się do herbaty bez cukru,i raczej zastąpić
              ją herbatami owocowymi, bo używki są niewskazane-kofeina. Piwo zawiera b. duzo
              węgli, że nie wspomnę w mocniejszych alkoholach...

              Atkins w swoich przepisach na słodkości dodaje słodzik, ale mnie już slodzik po
              1 nie smakuje, a po 2 nie powinno się go uzywać, bo mimo tego, że nie jest
              cukrem, w jakis sposób prowokuje wytwarzanie tłuszczu i spowalnia spadek wagi.

              W razie kolejnych pyt. chętnie odpowiem, s.

              ps. o tak drastycznych odstepstwach od węgli mówię w swoim przypadku, osoby
              chcące zrzucić tylko parę kilo i utrzymac tę wagę, powinny dostosowac te
              ograniczenia do swoich potrzeb, oczywiście...

              • Gość: Ania Re: do Silie IP: 217.8.186.* 15.04.03, 15:59
                Silie, mi właśnie chodzi o efekt odchudzający.
                Powiedz, czy twoja dieta to "dieta optymalna", czy jakaś Atkinsa? Próbowałam
                poznać dietę optymalną ale zniechęciło mnie liczenie jakiś proporcji.
                Czy oprócz unikania węglowodanów są jakieś szczegóły które mogłabyś mi podać?
                Ile straciłaś na wadze?
                A sałatki warzywne, takie jak podawałam ww wcześniejszym poście są OK? Dlaczego
                nie można jesc jogurtów i mleka,serów?
                Proszę cię bardzo spróbuj mi nakreślić całościowy plan żywienia którego
                mogłabym się trzymać. Oczywiście oprócz tego co napisałaś - trudno mi to
                ogarnąć.
                Ania.
                • silie Re: do Silie 15.04.03, 16:38
                  Aniu, odpiszę za jakies 2 godzinki.
                  s.
                  • Gość: kaska Re: czyli...??? IP: *.tele2.pl 15.04.03, 16:42
                    miesa, wedliny, warzywa wszystkie poza burakami i marchewka. I to wszystko,
                    tak? No i jajka.
                    • silie Re: czyli...??? 15.04.03, 17:03
                      Tak wychodzi.
                      Eliminując mąkę wykluczamy KAŻDE pieczywo, KAŻDE ciasto, ciastko, makaron,
                      kopytka, ziemniaki.
                      Eliminując cukier wykluczamy wsztystkie slodycze, słodkie owoce, soki, gazowane
                      napoje.
                      Do tego dochodzi ryż, kasza.Dla odmiany można zjeść makaron sojowy,upiec
                      chlebek z mąki sojowej z przepisu Atkinsa, słodkości tez z jego przepisów.

                      I tak jest to najbardziej optymalny sposób odzywiania dla "grubasów".
                      Diety 1000 kcal nikt przez całe zycie nie zdzierży, moim zdaniem.
                      To tak jak bezglutenowcy.Niektórych rzeczy nie moga nawet brac do ust. I już.
                      Tak samo jest z otyłymi.To też choroba.A ja mam do niej wyjątkowe predyspozycje:
                      (((


                      cdn.

                      s.
                      • Gość: kaska Re: czyli...??? IP: *.tele2.pl 15.04.03, 17:07
                        silie napisała:

                        > Tak wychodzi.
                        > Eliminując mąkę wykluczamy KAŻDE pieczywo, KAŻDE ciasto, ciastko, makaron,
                        > kopytka, ziemniaki.
                        > Eliminując cukier wykluczamy wsztystkie slodycze, słodkie owoce, soki,
                        gazowane
                        >
                        > napoje.
                        > Do tego dochodzi ryż, kasza.Dla odmiany można zjeść makaron sojowy

                        czyli wolno makaron sojowy i kasze tez np gryczana????
                      • Gość: kaczanka pozdrawiam bezwęglowodanowców!! IP: *.wp-sa.pl 15.04.03, 18:35
                        silli,
                        pozdrawiam i życze sukcesów! Ja jestem na diecie już miesiąc i ... właśnie
                        stukneło mi prawie 8 kg w dół.

                        Czasami również braknie mi pomysłów na dania, ale faktycznie po jakims czasie i
                        oczyszczeniu lodówki ze zbędnych produktów jadłospis sam się układa.

                        Omlet, sałata z sosem, brokuły z masłem, żólty serek itp, itd. Steki, schabik
                        pieczony.

                        Nie jest to na pewno łatwe. Szczególnie gdy w pracy w kółko wszyscy a to
                        jabłuszka a to bułeczki podajdają, albo frytki do róznych KFC. Ale cóż!!
                        Zostało mi jeszcze co najmniej 8 kg do zrzucenia a później trzeba wagę
                        utrzymać.
                        Zycie na tej diecie jest może mniej słodkie ale napewno nie jest niesmaczne.

                        Życzę tobie i sobie powodzenia!!!
        • Gość: kaska Re: Nie mogę jeść węglowodanów-to co jeść?! IP: *.tele2.pl 15.04.03, 16:35
          nie wolno, generalnie mąki, skrobi, itp, to znaczy ziemniakow, makaronow, ryzu,
          chleba+ cukru
          ( soki i owoce do wyeliminowania też, słodycze) i alkoholu ( a najbardziej
          piwa ). I tak dwa tygodnie, moja kolezanka zrzuciła w ten sposób 6 kilo,
          Mozna zajadać się mięsem, drobiem, rybami, nawet tłuszczami, a więc
          tłusty boczek, golonki, zeberka itd, jeśli kotlety to bez panierki +
          oczywiście warzyw, ale nie soki. Do picia jedynie woda, herbata i kawa może
          być biała ale niesłodzone. NP: rano: jajko na twardo + dwa plastry szynki
          obiad: kotlet schabowy z cebulką i serem żółtym do tego surówka z czer.
          kapusty
          kolacja: myślę, że zjem wątróbkę z cebulką.
          co dwa dni może być kieliszek wina czerwonego, ew. dwa, ale nie więcej
      • Gość: kaczanka Re: Nie mogę jeść węglowodanów-to co jeść?! IP: *.wp-sa.pl 15.04.03, 18:38
        m.arcy
        zamiast jajecznicy ja sobie robie omlet. W tej postaci naprawdę jajka lepiej
        samkują!!

        Pozdr
        Kaczanka
        • silie Re: Do Ani 15.04.03, 19:58
          Aniu, przeczytaj te kilka postów, które wyniknęły w międzyczasie.
          Z grubsza obraz tej diety juz masz.
          Ja stosuje dietę Atkinsa, a nie żadną optymalną.Nie ma tu żadnego liczenia
          kalorii, proporcji, jesz, ile chcesz, az poczujesz sytośc. Po pewnym czasie
          żąłądek nie rozpychany pieczywem i kluskami, ciastami, czekoladą sam się
          skurczy i ilości potrzebne do zaspokojenia głodu będę duzo mniejsze.

          W kwestii nabiału; mleko zawiera jakies tam pochodne cukru, a więc i węgle.
          Zresztą w książce Atkinsa sa tabele zawartości węgli w róznych
          rzeczach.Szklanka mleka ma ich więcej niż b. tłusta smietana w takiej samej
          ilości...
          Większośc warzyw, każde mięso, jajka nie maja wcale węgli, lub sladowe ich
          ilości.
          Dokładny mechanizm jedzenia tłuszczu, aby go spalać jest opisany w tej książce.
          Patrzyłam teraz na Merlinie, ale chyba akurat nie ma jej w sprzedaży. Napisz do
          nich maila z pytaniem, kiedy będzie.Pojawiła się natomiast "Ksiązka kucharska
          dr. Atkinsa"! Powinna więc zawierać mnóstwo przepisów i kłopot z wymyslaniem
          powinien być z glowy:)

          Zresztą ostatnio w wielu gazetach pojawiły się doniesienia o potwierdzeniu
          skuteczności takiego sposobu jedzenia.Jakos to udowodniono, nie wgłębiałam się
          w to, bo widze po sobie, że działa.Mnóstwo lekarzy potepiało Atkinsa latami, a
          teraz wychodzi, że to on od 30 lat ma rację. Tak, od 30. Moja ciocia
          mieszkająca w Australii kupiła jego ksiązkę już w 1980r.

          Ja wogóle nie nazywałabym tej diety "dietą". Jest to sposób odżywiania sie,
          który nalezy przyjąć, mając takie skłonności jak my. I tyle.Do tego naprawdę
          nie jest to sposób wymagający jakiegos specjalnego wysiłku.

          Pozdrawiam serdecznie i naprawdę bardzo, bardzo polecam kupic ksiązkę.
          Tam wszytko jest dokładnie opisane, ze szczegółowym jadlospisem poszczególnych
          etapów odchudzania, az po dietę "utrzymania wagi", czyli co jeść,aby nie
          przytyć.
          Gwarantuje to brak jojo, które dopadło mnie kilka razy po diecie 1000kcal,
          stosowanej pod kontrolą słynnego na całą Polskę łódzkiego gabinetu Saba, gdzie
          płaci sie cięzkie pieniądze za wizyte, a potem za leki i tony ziółek...

          Tu wystarczy ksiązka za 30 zł, ksiązka kucharska za 27 i zmiana sposobu
          myslenia.Wszytko.
          Pełny tytuł ksiązki: "Nowa, rewolucyjna dieta dt Atkinsa" .Ale to już któreś
          tam wydanie, wciąz ulepszane.

          W razie pytań, pisz.
          pzdr, s.



        • m.arcy Re: Nie mogę jeść węglowodanów-to co jeść?! 16.04.03, 11:37
          Gość portalu: kaczanka napisał(a):

          > m.arcy
          > zamiast jajecznicy ja sobie robie omlet. W tej postaci naprawdę jajka lepiej
          > samkują!!
          >
          > Pozdr
          > Kaczanka
          Dzieki, dzis zrobilam jajka a'la omlet i rzeczywiscie lepiej smakuja:-)))
    • Gość: Kaska Re: Nie mogę jeść węglowodanów-to co jeść?! IP: *.hispeed.ch 15.04.03, 21:09
      Drogie kolezanki walczace z nadwaga. Od paru dni sledze watek odchudzania na
      Forum Fitnes i tam tez jest duzo o diecie dr Atkinsa, jednak przyklad Ani z
      jej Menu i tym jak sobie radzi ze swoimi kilogrami bardzo mnie przekonal.
      Napisz Aniu jak dlugo juz stosujesz ta diete ?
      Ja mialam przez wiele lat tez problemy z jojowym efektem diet.
      Stosowalam diete Dr Kwasniewskiego na ktorej przez tydzien przybylo mi 3 kg.
      Troche sie do tych mies zniechecilam, jednak musze przyznac nigdy nie
      stosowalam zasad Atkinsa a musze przyznac, ze mnie przekonaly. Ksiazek w
      zadnej z internetowych ksiegarni nie znalazlam, ale zdobede.
      Pierwsze i drugie wskazowki mam juz od Ciebie.
      Ja musze lub chce jeszcze stracic okolo 5 kg i sie trzymac. TO PROBLEM.
      Dziekuje za Twoja inspiracje i rowniez zycze wyrtwalosi.
      Ja stosowalam po porodzie i karmieniu glodowki, rowniez dla oczyszczenia
      organizmu.
      Czulam sie cudownie dobrze i dosc schudlam, ale potem samo zycie i wszystkie
      kg wrocily do normy lub za kazdym razem wskakiwalo pare wiecej (szczegolnie
      zima ).
      No coz pewno masz, macie racje kolezanki, ze to sposob na jedzenie dozywotni.
      Na dzis tyle dzieki pozdrawiam. Kaska







    • Gość: kaska bolem jest tylko calkowity brak owocow IP: *.tele2.pl 15.04.03, 21:28
      ...dla mnie;-( Lubie sliwki, truskawki...no coz;-(
    • Gość: kaska poczytajcie... IP: *.tele2.pl 16.04.03, 01:45
      .....tu:
      www.biskupin.wroc.pl/~mago/4.htm
    • aniutek :) 16.04.03, 04:55
      fajny watek - chyba sie skusze, mieso bardzo lubie, salaty tez, pomidory zlagodza brak cukru, zreszta za slodyczami nie przepadam jakos da sie zyc : )

      tylko jak jesc sledzia bez chleba?

      dziewczyny, naprawde sa efekty?
      jesli tak to zaczynam od jutra, moze utrzymujac ten watek bedziemy sie podtrzymywaly w postanowieniu "weglowodanom nie" zawsze w kupie razniej : )
      • hania_76 Re: :) 16.04.03, 09:19
        aniutek napisała:

        > fajny watek - chyba sie skusze, mieso bardzo lubie, salaty tez, pomidory
        zlagod
        > za brak cukru, zreszta za slodyczami nie przepadam jakos da sie zyc : )
        >
        > tylko jak jesc sledzia bez chleba?
        >
        > dziewczyny, naprawde sa efekty?
        > jesli tak to zaczynam od jutra, moze utrzymujac ten watek bedziemy sie
        podtrzym
        > ywaly w postanowieniu "weglowodanom nie" zawsze w kupie razniej : )


        No właśnie, ziemniaków, ryżu i kasz i tak nie jadam w połączeniu z mięsami
        (no, b. rzadko). Nie jem kanapek w pracy, tylko wypijam między śniadaniem a
        obiadem sok marchwiowy, albo pomidorowy, ale nie wyobrażam sobie śniadania bez
        paru kromek razowca i np. jedzenia samego śledzia (tak jak Aniutek). Na
        szczęście nie muszę zrzucać kilogramów, tylko raczej pilnować, żeby przy
        siedzącym trybie życia nie utyć, ale tak na wszelki wypadek się zastanawiam...
    • Gość: Ania Re: Nie mogę jeść węglowodanów-to co jeść?! IP: 217.8.186.* 16.04.03, 09:12
      No dobra to róbmy grupę wsparcia,dzisiaj po raz ostatni na śniadanie chlebek.
      Ale do pracy wzięłam melona, no cóz...
      Ale jeszcze jedno pytanie, znalazłam w VITA wyd.specjalne dietę
      niskowęglowodanową, jest ograniczenie spożycia węgli do 125g. Sama dieta
      wygląda zachęcająco, ale chyba dla mnie i tak ma za dużo węgli.
      Silie
      propozycje 2-gich sniadan z tej ksiązeczki ( z tym ze tam sie je 1-wsze
      sniadanie , 2-gie sniadanie i obiad i dwie przekąski, tak ze te drugie
      sniadanie sa duże)
      1)kurczak z rusztu doprawiony sosem z bazylią,sałata,marchew drobno
      pokrojona,ogórek w plasterkach,sos koperkowy na jogurcie
      2)tuńczyk,seler naciowy,cebula,majonez niskotłuszczowy,oliwki,zielona salata,
      3)pieczeń rzymska z salatką z pomidorówi cebuli
      4)zapiekanka warzywnaz jajkiem i kielbasa
      5)to juz moja salatka : tuńczyk, ogorek konserwowy/kiszony,zielona
      pietruszka,papryka zywa/konserwowa, oliwa lub majonez

      Jeszcze mi tylko powidzcie czy można jesc dowolne salatki warzywne(bez fasoli,
      kukurydzy) takie surówki kupowane gotowe. Mam niedaleko pracy sklep z takimi
      surówkami. I jeszcze jedno: tych jaj na tydzień to ile można?

      Naprawdę trzy łyzki platkow owsianych to bardzo żle? One bardzo dlugo utrzymują
      wrazenie sytosci...
      • m.arcy Re: Nie mogę jeść węglowodanów-to co jeść?! 16.04.03, 11:35
        Gość portalu: Ania napisał(a): > Jeszcze mi tylko powidzcie czy można jesc
        dowolne salatki warzywne(bez fasoli,
        > kukurydzy) takie surówki kupowane gotowe. Mam niedaleko pracy sklep z takimi
        > surówkami
        Aniu! Bron Boze gotowe surowki! One sa najczesciej slodzone cukrem.
      • Gość: aniutek Re: Nie mogę jeść węglowodanów-to co jeść?! IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 17.04.03, 03:37
        czesc Kobitki :)
        mija pierwszy dzien bez chleba hehehe
        na sniadanie chyba 4 plasterki jakiejs kurczakowej wedliny, pomidor avokado - czy ono jest OK???, woda
        lunch 2 plasterki swiezej mozzarelli z pieczona papryka i balsamic vinegar ( akurat to mialam pod reka w pracy ) szklanka bialego wina z woda
        obiad- jeszcze nic bo dzien byl mocno emocjonujacy, moja najlepsza przyjaciolka urodzila synka!!!!!!
        piszcie - a moze zrobic forum prywatne dla bezweglowodanowcow?
        pozdrowki,
        aniutek
    • Gość: Ania jeszcze raz ja IP: 217.8.186.* 16.04.03, 09:14
      A mogę gdzies znalezc tabele zawartosci wegli?
      Makoron sojowy ma mało?
      • hania_76 Jeszcze pytanie 16.04.03, 09:20
        Czy avocado jest też "zakazane" w ramach diety?
    • Gość: Ania do Sillie - drugie sniadania IP: 217.8.186.* 16.04.03, 11:02
      Przeszukałam jeszcze raz forum fitness o Atkinsie i znalazlam jadlospis na
      tydzień i lunche do pracy:

      PONIEDZIAŁEK
      śniadanie -
      jajko sadzone zapieczone z plasterkiem sera żółtego i szynką
      herbata czerwona np. oolong formosa (do kupienia w sklepach z herbatami - nie
      śmierdzi błotem !!) - 1g węgli
      II śniadanie - mała mozzarella z oliwą z oliwek i bazylią (bez pomidorka) - 0 g
      lunch -
      klops z mielonego mięsa zapiekany z mozzarelą - ok 4g
      1/2 główki sałaty zielonej z oliwą z oliwek, dwiema łyżkami siemienia lnianego,
      4 rzodkiewki, 18 plasterków ogórka zielonego - 9 g
      kolacja -
      łosoś wędzony z łyżką soku z cytryny - ok 1g
      szklaneczka surowych brokuł z łyżką majonezu - ok 5 g

      razem 20 g - głownie z warzyw.

      w ilościach dowolnych pijemy herbatkę czerwoną, rooibos, wodę mineralną (min 2
      l dziennie).



      WTOREK
      śniadanie
      omlet: jajko, łyżka otrąb pszennych, 2 plasterki sera, 3 plasterki salami, 2
      pieczarki
      Węgle - 3

      II śniadanie – serek wiejski z Pątnicy (100g) – 2,4 g

      obiad
      kurczak z serem i warzywa.
      Pierś z kurczaka smażymy i topimy na niej plasterek lub dwa żółtego sera. Do
      tego polecam ok szklankę szpinaku lub brokuł (może być mrożonka)
      Węgle - w zależności od warzyw - 8-10

      kolacja
      tuńczyk z puszki z łyżką majonezu i ogórkiem kiszonym
      węgle - 3

      ŚRODA
      Śniadanie:
      wędzona makrela albo halibut, ewentualnie z ogórkiem kiszonym (0 lub 2,5 węgli)

      II śniadanie – sałatka z 12 plasterków ogórka zielonego, 4 rzodkiewek, 2
      krążków papryki zielonej – ok. 8,2 g

      Obiad:
      porcja łososia, obgotowany i zapieczony z sosem z 2 łyżek śmietany kremówki,
      łyżeczki koperku i 1 plasterka sera żółtego, do tego sałatka z 1 szklanki
      kapusty pekińskiej i 2 pomidorków cherry, polana sosem winegret - węgli 3,7
      na deser połówka awokado z krewetkami, łyżeczką koperku i lyżeczką majonezu -
      2,5 węgli

      Kolacja:
      serek ricotta 0,25 ze szczypiorkiem z dymki - węgli 3,1.
      Można to posypać prażonym siemieniem lnianym, smakuje wtedy jak z sezamem.

      CZWARTEK
      śniadanie -
      omlet z jajka, dwie łyżki śmietany 36%, plaster sera żółtego i posiekane 4
      plasterki kiszonego ogórka - całość ok 2g

      II śniadanie -
      tuńczyk w oliwie, rozmieszany z łyżką majonezu kieleckiego i łyżką śmietany
      36%, do tego wkrojone 2 plasterki ogórka kiszonego - 1 g

      lunch - pieczony filet kurczaka z plastrem pieczonego wędzonego boczku - 1 g
      brokuły z majonezem (szklanka) - 6 g
      8 rzodkiewek - 2 g

      kolacja
      carpaccio z wołowiny palone sokiem z cytryny (1/2), oliwa z oliwek, pokrojona
      jedna mała pieczarka w cienkie plasterki do przystrojenia, posypane parmezanem -
      max 3 g
      sałata posiekana z ogórkiem świeżym (1/2 główki sałaty, 18 plastrów ogórka) z
      łyżką siemienia i oliwą z oliwek - ok 8 g

      PIĄTEK
      Śniadanie
      Jajecznica z dwóch jajek z plastrem sera pieczarkami (1 duża wystarczy) – 3g

      II śniadanie
      serek Baby Bell 80g – 0 g

      Lunch
      1/2 kapusty pekińskiej, posiekać, do tego puszka tuńczyka, 1/2 kostka fety 40%,
      oliwki, majonez, odrobina musztardy – ok. 5 g

      kolacja
      5 dkg twarożku śmietanowego, 1 wędzona makrela, trochę śmietany 36%, sól,
      pieprz - zrobić pastę – ok. 3 g
      3 paski selera naciowego – 12 g

      SOBOTA
      Śniadanie
      1 jajo na miękko, kilka plasterków polędwicy z indyka, 100 g twarogu z solą – 4g

      II śniadanie
      Sałatka z pieczarką i kiszonym ogórkiem – 5 g

      Lunch
      Smażona ryba zapiekana z serem żółtym – ok. 5,5 g

      kolacja
      wędzony łosoś z sokiem z cytryny i kaparami – ok. 2 g
      80 g sera pleśniowego, 8 rzodkiewek – 3,8 g

      NIEDZIELA
      Śniadanie
      1 jajo na miękko, kilka plasterków polędwicy z indyka, 100 g twarogu z solą – 4g

      II śniadanie
      Camembert z orzechami brazylijskimi (4 sztuki) 80g – 3,8g

      Lunch
      Pieczona pierś z kurczaka zapieczona z parmezanem i polana sokiem z cytryny –
      ok. 2 g
      Sałata zielona z dwiema łyżkami siemienia lnianego, oliwą z oliwek, 4
      rzodkiewki – 4g

      kolacja
      sałatka z brokuł – ok. 8 g


      SOBOTA – WERSJA WEEKENDOWO LUKSUSOWA..J
      Śniadanie:
      jajecznica z 2 jaj (1,2) na 2 plastrach boczku (0), z 1 dymką (1,2)(cebulka
      podsmażona, a szczypiorek na wierzch po usmażeniu) i 2 pieczarkami (0,2)

      Obiad:
      zrazy wołowe zawijane z boczkiem i plasterkiem ogórka kiszonego w środku
      (plasterek ogórka 0.3)duszone w sosie z dodatkiem 1 kopru włoskiego (18) i 4
      łodyg selera naciowego (3,2)*kalafior z wody 100 g (4,1)

      Kolacja:
      Plasterki łososia wędzonego (0) przybrane plasterkami jajka na twardo (1 szt.
      0,56) i łyżeczką kawioru (jak luksus, to luksus, można pomarzyć - 0,3), na
      liściu zielonej sałaty (0,4)do tego 3 rzodkiewki (0,9).

      * Te warzywa idą na cały sos, można zrobić te zrazy dla całej rodziny, wtedy te
      węgle rozkładają się np. na 4 porcje.
      Przy tym założeniu całość nie przekracza 20 węgli.


      Przepisy różne – lunch w pracy

      Sałatka z kurczaka i sera
      Zawartość węglowodanów, zawsze w 100 g,

      Upieczona pierś z kurczaka
      50 gram żółtego sera (starty albo pokrojony w kostkę)
      kilkanaście plasterków kiszonego ogórka (2,3 g )
      2 łyżki majonezu kieleckiego (ok.2 g)
      2 łyżeczki musztardy (aż 12,3 g, ale chyba nikt nie zje 100 g musztardy...)

      Wszystko wymieszać, dosypać przypraw według uznania...

      Można podmieniać składniki, np. zamiast ogórków - wrzucam brokułki (5,5 g),
      kapustę pekińską (4,8 g), małe pomidorki (3,5 g) , zamiast majonezu i
      musztardy - łyżeczkę chrzanu i ze dwie łyżki śmietany, zamiast żółtego sera -
      fetę lub mozarellę. Można też dorzucić jajko i wtedy zestaw aminokwasów z
      mięsa, jajka i sera będzie się pięknie uzupełniał ;-)

      Pieczony camembert z niespodzianką - to dla tych co w pracy mają mikrofalówkę

      Wytnij nożem albo kieliszkiem dziurę w okrągłym serze, upiecz ser z jednej
      strony na oliwie, a jak przerzucisz na drugą to wlej do dziury rozmieszane
      jajko. Można zjeść od razu albo podgrzać w mikrofalówce. – ok. 3g

      Sałatka z serem
      1/2 kapusty pekińskiej pokrojonej, ale nie zbyt drobno, 100 gr. ogórka św. w
      plasterki, 4 orzechy brazylijskie, . pieprz, trochę soli i 2 łyżki majonezu
      kieleckiego, 2. kawałek sera gouda pokrojony w kosteczkę, pół papryki
      czerwonej/trzeba zalać ją gorącą wodą aby troszkę zmiękła/ też pokrojona w
      kostkę, 1 jajko na twardo w kostkę, 1 ogórek kiszony w kostkę, to wszystko
      wymieszać z majonezem i doprawić ostrą papryką.
      Węgle – ok. 10,9 g (porcja na dwa razy)

      Sałatka z tuńczykiem
      2 jajka na twardo pokrojone w kostkę, pół strąka papryki zielonej pokrojone w
      kostkę, tuńczyk w sosie własnym, skropić octem jabłkowym lub cytryną, pieprz
      cayenne, trochę rzeżuchy lub innego zielska, siemię lniane prażone, 1 łyżka
      oleju lnianego.
      Węgle – ok. 5 g

      Sałatka z pieczarką i kiszonym ogórkiem
      2 jajka na twardo pokrojone w kostkę, pieczarki lekko uduszone, troszkę ogórka
      kiszonego, siemię lniane prażone, 1 łyżka oleju lnianego, przyprawy do smaku.
      Węgle – ok. 5 g

      Sałatka z łososiem
      2 jajka na twardo pokrojone w kostkę, łosoś wędzony 100 g, cytryna lub ocet,
      pieprz, siemię lniane prażone, 1 łyżka oleju lnianego, przyprawy do smaku.
      Węgle – ok. 5 g

      Sałatka z kurczakiem
      2 jajka na twardo pokrojone w kostkę, pieczony kurczak bez skóry
    • Gość: Ania Re: Nie mogę jeść węglowodanów-to co jeść?! IP: 217.8.186.* 17.04.03, 09:09
      Przylączam się do Aniutka. Może prywatne forum bezweglowadanowców???
      A na tym forum same Anie....:-)
      Ja dzisiaj zjadłam jajecznice z seremn żóltym, ale nie wytrzymałam, musialam to
      popchnąć odrobiną chleba razowego. Tak a'propos jak sie robi omlet? Ta
      jajecznica to mial byc omlet ale nie chciał mi sie przewrocić.
      Do pracy wzielam gotowanego brokula, zjem go z chrzanem i jogurtem(moze) albo
      jeszcze sie zobaczy. Na razie mam problem z odpowiednimi produktami i
      komponowaniem posilkow - musze zmienic zawartosc lodowki i myslec z
      wyprzedzeniem o jedzeniu.

      Silie , jak mam do zrzucenia 5-6kg , to moze moge zjasc raz na jakis czas
      kawalek chleba albo jablko?
      Znalazłam tabele zawartosci kalorii,tłuszczu, węgli, łatwo sobie sprawdzić i
      obliczyć dla niewprawionych jak ja:
      www.zdrowezycie.pl/Interaktywne/kalkulator/Asp/WszystkieProdukty.asp
      • silie Re: Nie mogę jeść węglowodanów-to co jeść?! 17.04.03, 10:45
        Aniu, jasne, że możesz zjeśc czasem jabłko; tylko owoce bardzo ograniczaj do
        momentu osiągnięcia żądanej wagi, ale i potem trzeba uważać.
        Ja tyje błyskawicznie, więc do końca życia chyba ćwiartka jabłka na tydzien
        będzie musiała mi wystarczyć:(

        pzdr, s.
        • Gość: kaska Re: Nie mogę jeść węglowodanów-to co jeść?! IP: *.tele2.pl 17.04.03, 16:48
          silie napisała:

          > Aniu, jasne, że możesz zjeśc czasem jabłko; tylko owoce bardzo ograniczaj do
          > momentu osiągnięcia żądanej wagi, ale i potem trzeba uważać.
          > Ja tyje błyskawicznie, więc do końca życia chyba ćwiartka jabłka na tydzien
          > będzie musiała mi wystarczyć:(
          >
          > pzdr, s.
          a arbuzy, melony, truskawki i poziomki???? GROZA.
          A omlet robi sie b prosto: 2, 3 jajka, lyzeczka wody lub mleka tlustego,
          kawaleczek masla i jednym szybkim ruchem na patelnie;-)
          • Gość: Ania trzeci dzien bez wegli IP: 217.8.186.* 18.04.03, 12:48
            Kaska co do ommletu:czy ty go przewracasz na drugą strone?
            trzeci dzien bez wegli, zrobiłam sobie wczoraj podsumowanie i wyszlo mi 2100kal
            i 80wegli, z czego szczerze się przyznam większość to piwo. No ale musialam się
            napić.Kto nie pije ten szpieguje...
            Dzisiaj tragedia bo jak byłam wczoraj na imprezie to nic dzisiaj nie
            przygotowalam.Zrobiłam szybką analize w sklepie i wybralam camembert TURKA i
            sok pomidorowy,tylko co na drugie sniadanie?
            Sałatkę wczoraj jadlam w knajpie: kap.pekinska,salata pomidor,troche ogorka i
            poukladane na wierzchu kawalki podsmazonego bekonu i sera camembert, to
            wszystko z sosem vineg. z gorczycą.Pycha!
            Jak tam reszta?



            • silie Re: trzeci dzien bez wegli 18.04.03, 13:08
              Reszta się trzyma:) I czeka na ten upragniony kawałek sernika w święta:)))
              Piwo dobra rzecz i tez mam zamiar spozyć kilka w upalne dni w pubowym ogródku:)
              Tymczasem powiesiłam tabele zawartości węgli na ścianie w kuchni i staram sie
              stosować.

              Pzdr, s.
              • Gość: mouchi Re: trzeci dzien bez wegli IP: 195.136.95.* 18.04.03, 14:59
                silie napisała:

                > Reszta się trzyma:) I czeka na ten upragniony kawałek sernika w święta:)))
                > Piwo dobra rzecz i tez mam zamiar spozyć kilka w upalne dni w pubowym
                ogródku:)
                > Tymczasem powiesiłam tabele zawartości węgli na ścianie w kuchni i staram sie
                > stosować.
                >
                > Pzdr, s.

                no to smacznego. sernika domowego ciężko sobie odmówić, a i za piwkiem
                przepadam od pierwszych lat swojego życia niezmiennie.
                czy żeby zabić wątek, wystarczy się z Tobą nie zgodzić w kwestii diety?
                pozdrawiam i życzę wesołych świąt.
                m
                • silie Re: trzeci dzien bez wegli 20.04.03, 15:10
                  Nie chodzi o to, że nie mozna się ze mną nie zgadzać...
                  Po prostu Twój pierwszy jest cały pod hasłem "chydy grubego nie zrozumie" i w
                  tej tonacji.Zresztą tak własnie jest.
                  Jeżeli ktos woli sobie czegos odmawiac wzamian za utratę naprawdę zbędnych
                  kilogramów, to tylko mu chwała.A jesli jeszcze znalazł do tego dobry i nie
                  polegający wyłącznie na katowaniu sie sposób, to jeszcze lepiej.

                  NIe twierdze, że nigdy więcej nie skusze sie na pączka , czy zupę z makaronem;
                  owszem, od czasu, do czasu, ale tylko po uzyskaniu żądanej wagi.

                  Wiekszośc rzeczy w zyciu jest niesprawiedliwa i to, że mój brat je 4x tyle co
                  ja, a wygląda jak młody bóg, tez jest frustrujące.

                  W przypadku otyłości- albo rybka, albo akwarium...przekonałam sie o tym
                  wielokrotnie na własnej, nadwyrężonej skórze.

                  I należy pamiętać, że ja nie mówie tu o nadwyżce 5 czy 7 kg, tylko o 30-kg
                  nadwadze mimo jedzenia małych porcji, ale "normalnych" czyli ziemniaki, kluski,
                  ciasto na deser, kanapki do pracy.

                  Pzdr i równiez życzę udanych świąt.
                  s.
                  • mouchi Re: trzeci dzien bez wegli 22.04.03, 09:43


                    silie napisała:

                    > Nie chodzi o to, że nie mozna się ze mną nie zgadzać...
                    > Po prostu Twój pierwszy jest cały pod hasłem "chydy grubego nie zrozumie" i w
                    > tej tonacji.Zresztą tak własnie jest.
                    ------
            • Gość: kaska Re: trzeci dzien bez wegli IP: *.tele2.pl 18.04.03, 17:06
              Gość portalu: Ania napisał(a):

              > Kaska co do ommletu:czy ty go przewracasz na drugą strone?
              No pewnie, ze przewracam, ale to najtrudniejsze ze wszystkiego. czasami NIE
              przewracam, tylko drewniana lopatka tak nim ruszam by byl Ok, w sumie trudno to
              wyjasnic, ale mozna nabrac wprawy.
          • aniutek trzeci dzien... 19.04.03, 05:37
            aj nagrzeszylam dzis- bylam na kolacji e=weselnej wiec chociaz kawaleczek tortu musialam no i szampana...
            ale nie jest zle, jakos latwiej przychodzi nie jedzenie slodyczy i chleba jesli mozna wiele innych dobrych rzeczy :)
            trzymajcie sie dziewczyny przez swieta , ten kawalek srnika myle mozna sobie wybaczyc -ale tylko kawalek
    • Gość: kluba1 zapoznaj sie z dieta dla cukrzykow IP: *.we.client2.attbi.com 17.04.03, 18:38
      weglowodany to cukier wiec cukrzycy musza unikac. Podam kilka przepisow pozniej
    • Gość: Ania Re: Nie mogę jeść węglowodanów-to co jeść?! IP: 217.8.186.* 18.04.03, 13:21
      Silie, czy ty liczyc sobie kalorie? Czy tylko wegle?
      I co dzisiaj zjadlas?
      Tez mam taki posmak w ustach, trudno jak bardzo mi przeszkasdza biore zlego tic-
      taca.
      • silie Re: Nie mogę jeść węglowodanów-to co jeść?! 19.04.03, 18:15
        Wczoraj zjadłam na śniadanie w pracy paste z makreli z jajkiem, szczyupiorem i
        majonezem,dwa plasterki żółtego sera zawiniętego w liśc sałaty. Na obiad 2
        kawałaki smazonego karpia i surówka z pora.

        Nie licze kalorii absolutnie! W zyciu bym sie do tego nie przekonała, to
        bzdura, zabierająca czas.
        Wiem, co tuczy i własnie tego nie zamierzam jeść.To duzo prostsze.
        Przeciez beznadziejna dieta 1000 kcal tez wyklucza cukier, kluchy,
        ziemniaki,mąkę, pełne mleko... niskowęglowodanowa daje po prostu szersze
        możliwości.

        Pzdr, s.
    • Gość: kaczanka Zmarł dr Atkins IP: *.wp-sa.pl 18.04.03, 18:14
      Zmarł dr Atkins, twórca diety bezwęglowodanowej!!!

      wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?wid=831081
      • Gość: kaska Re: Zmarł dr Atkins IP: *.tele2.pl 18.04.03, 21:33
        Gość portalu: kaczanka napisał(a):

        > Zmarł dr Atkins, twórca diety bezwęglowodanowej!!!
        >
        > wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?wid=831081

        i oto cale podsumowanie diety.
        • Gość: kluba1 Re: Zmarł dr Atkins IP: *.we.client2.attbi.com 21.04.03, 19:26
          Tak, zmarl ale nie dlatego,ze byl na swojej diecie. Dosyc podobna do jego
          diety jest ta , stosowana przez Suzanne Somers- nie wiem, czy ktos zna? Dieta
          ta podzielona jest na trzy etapy. Na pierwszym etapie przepisy ( a raczej
          pomysly)na sniadania sa nastepujace:
          -deviled eggs - czyli jajka na twardo ze srodkiem zmieszanym z majonezem ,
          musztarda, sol , pieprz, papryka i szczypiorek
          -plasterki bekonu zesmazone na chrupko
          -"buleczki" sniadaniowe z podsmazonych na chrupko pieczarek, posiekanych
          + "kwiatuszki " z brokol ugotowane na parze ale jeszcze twardawe, odsaczone,
          sol, pieprz , papryka + starty na tarce ser szwajcarski.Foremki do "cupcakes"
          wysmarowac oliwa , wlozyc czesci brokol ( mozna je troche posiekac aby sie
          miescily)oraz podsmazone na chrupko pieczarki + ser, wszystko zalac
          roztrzepanym z odrobina wody jajkie,. wstawic do pieca i piec, az sie jajko
          zetnie. Mona podawac natychmiast, mozna zawinac po ostygnieciu w folie i
          zabrac do pracy.

          Unikac kawy ( dekaf o.k.) nie unikac tluszczu - w miare rozsadku
        • Gość: Ania Re: Zmarł dr Atkins IP: 217.8.186.* 22.04.03, 08:19
          Każdy kiedyś umrze.
    • Gość: Ania jak tam u was? IP: 217.8.186.* 23.04.03, 09:48
      Czesc wszystkim po świetach. Jak tam dietka? Ja po świętach niestety muszę sie
      przyznać nie jestem szczesliwa.Co prawda chleba i ziemnaków nie jadlam, bez
      problemu przychodzi mi rezygnacja z pieczywa-na razie. Ale mazurek
      bakaliowy....Zjadłam nie jeden ale chyba 50 kawałków. Muszę wam powiedzieć ze
      obiady łatwo skomponować z miesa gotowanej jarzyny i surowki.
      A poza tym zgłaszam problem.Mam kolezankę w pracy.Je śniadanie, przychodzi do
      pracy , pije kawę i za godzinę ma wielki i bolacy brzuch ( nie są to
      wzdęcia).Eliminowała z kawy mleko, i inne produkty mleczne, próbowała nic nie
      jeść tylko pić wodę i nie pomaga. Aha twierdzi ze w sobote i w niedziele tak
      nie ma. Sugerowalam alergie na prace :-). Może ktoś mial/ma podobny problem?
      Ania
      • Gość: mouchi Re: jak tam u was? IP: 195.136.95.* 23.04.03, 12:42
        Gość portalu: Ania napisał(a):

        > Czesc wszystkim po świetach. Jak tam dietka? Ja po świętach niestety muszę
        sie
        > przyznać nie jestem szczesliwa.Co prawda chleba i ziemnaków nie jadlam, bez
        > problemu przychodzi mi rezygnacja z pieczywa-na razie. Ale mazurek
        > bakaliowy....Zjadłam nie jeden ale chyba 50 kawałków. Muszę wam powiedzieć ze
        > obiady łatwo skomponować z miesa gotowanej jarzyny i surowki.
        > A poza tym zgłaszam problem.Mam kolezankę w pracy.Je śniadanie, przychodzi do
        > pracy , pije kawę i za godzinę ma wielki i bolacy brzuch ( nie są to
        > wzdęcia).Eliminowała z kawy mleko, i inne produkty mleczne, próbowała nic nie
        > jeść tylko pić wodę i nie pomaga. Aha twierdzi ze w sobote i w niedziele tak
        > nie ma. Sugerowalam alergie na prace :-). Może ktoś mial/ma podobny problem?
        > Ania

        pewnie siedzi za biurkiem i nie rusza się za bardzo, a brzuszek jest ściśnięty.
        • Gość: Ania Re: jak tam u was? IP: 217.8.186.* 23.04.03, 13:13
          Gość portalu: mouchi napisał(a):

          > Gość portalu: Ania napisał(a):
          >
          > > Czesc wszystkim po świetach. Jak tam dietka? Ja po świętach niestety muszę
          >
          > sie
          > > przyznać nie jestem szczesliwa.Co prawda chleba i ziemnaków nie jadlam, be
          > z
          > > problemu przychodzi mi rezygnacja z pieczywa-na razie. Ale mazurek
          > > bakaliowy....Zjadłam nie jeden ale chyba 50 kawałków. Muszę wam powiedzieć
          > ze
          > > obiady łatwo skomponować z miesa gotowanej jarzyny i surowki.
          > > A poza tym zgłaszam problem.Mam kolezankę w pracy.Je śniadanie, przychodzi
          > do
          > > pracy , pije kawę i za godzinę ma wielki i bolacy brzuch ( nie są to
          > > wzdęcia).Eliminowała z kawy mleko, i inne produkty mleczne, próbowała nic
          > nie
          > > jeść tylko pić wodę i nie pomaga. Aha twierdzi ze w sobote i w niedziele t
          > ak
          > > nie ma. Sugerowalam alergie na prace :-). Może ktoś mial/ma podobny proble
          > m?
          > > Ania
          >
          > pewnie siedzi za biurkiem i nie rusza się za bardzo, a brzuszek jest
          ściśnięty.


          NO WŁASNIE NIE. chodzi razem ze mna 2x w tygodniu na basen przed praca,a po
          pracyy na step.
          • Gość: mouchi Re: jak tam u was? IP: 195.136.95.* 24.04.03, 10:56
            Gość portalu: Ania napisał(a):

            > Gość portalu: mouchi napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Ania napisał(a):
            > >
            > > > Czesc wszystkim po świetach. Jak tam dietka? Ja po świętach niestety
            > muszę
            > >
            > > sie
            > > > przyznać nie jestem szczesliwa.Co prawda chleba i ziemnaków nie jadla
            > m, be
            > > z
            > > > problemu przychodzi mi rezygnacja z pieczywa-na razie. Ale mazurek
            > > > bakaliowy....Zjadłam nie jeden ale chyba 50 kawałków. Muszę wam powie
            > dzieć
            > > ze
            > > > obiady łatwo skomponować z miesa gotowanej jarzyny i surowki.
            > > > A poza tym zgłaszam problem.Mam kolezankę w pracy.Je śniadanie, przyc
            > hodzi
            > > do
            > > > pracy , pije kawę i za godzinę ma wielki i bolacy brzuch ( nie są to
            > > > wzdęcia).Eliminowała z kawy mleko, i inne produkty mleczne, próbowała
            > nic
            > > nie
            > > > jeść tylko pić wodę i nie pomaga. Aha twierdzi ze w sobote i w niedzi
            > ele t
            > > ak
            > > > nie ma. Sugerowalam alergie na prace :-). Może ktoś mial/ma podobny p
            > roble
            > > m?
            > > > Ania
            > >
            > > pewnie siedzi za biurkiem i nie rusza się za bardzo, a brzuszek jest
            > ściśnięty.
            >
            >
            > NO WŁASNIE NIE. chodzi razem ze mna 2x w tygodniu na basen przed praca,a po
            > pracyy na step.

            no to czas na gastrologa. niestety wiosna lubi dokuczać naszym flaczkom, niczym
            pyłki alergikom. nie ma się co męczyć, do lekarza trzeba iść.
            • anlenki problem z brzuchem 24.04.03, 11:08
              Dzieki za odzew w sprawie problemu z brzuchem.
              Tak naprawde problem jest inny -to nie jest kwestia zaparc,ma regularne
              wypróżnienia(jak to brzmi:)). A u lekarza była ,kazał jej przejs na
              lekkostrawna dietke i na razie nie pomaga. I pije siemie lniane-ja jej kazalam.
              • mouchi Re: problem z brzuchem 24.04.03, 16:17
                anlenki napisała:

                > Dzieki za odzew w sprawie problemu z brzuchem.
                > Tak naprawde problem jest inny -to nie jest kwestia zaparc,ma regularne
                > wypróżnienia(jak to brzmi:)). A u lekarza była ,kazał jej przejs na
                > lekkostrawna dietke i na razie nie pomaga. I pije siemie lniane-ja jej
                kazalam.

                no to kurcze, nie wiem.
                chociaż w takich przypadkach często nic nie widać, badania niczego nie
                wykazują, a to taka wrednota się odzywa o nazwie stresssssss. jakaś meliska,
                albo po prostu urlop pomagają.
                życzę zdrowia
                m
      • Gość: kaska Re: jak tam u was? IP: *.tele2.pl 23.04.03, 15:22
        moze niech ona nie pije kawy???? Zreszta jak sie NIC nie je, to nic dziwnego,
        ze tak ma.
        A ja ...coz? Wczoraj zjadlam ostatni kawalek sernika, dzis "zegnam sie" z
        piwem, ktore z luboscia sacze (niestety b lubie piwo) i rozpoczynam diete
        sw.pamieci dr Atkinsa. ALE - jak zrzuce te 6, 8 kilosow, to raz na jakis czas
        zamierzam robic wylom i np przez jeden dzien jesc co mi sie podoba, np owoce.
        Mysle, ze tak mozna bez ryzyka robic. Namawialam koelzanke na te diete, ale ona
        stanowczo stwierdzila, ze bez owocow mowy nie ma!!! AHA! I ona cierpi, a raczej
        cierpiala na zaparcia, ale ma sposob: otoz wypija na czczo troszke oliwy z
        oliwek z sokiem z polowy grejfruta. Pomaga!
        • Gość: mouchi Re: jak tam u was? IP: 195.136.95.* 24.04.03, 10:59
          Gość portalu: kaska napisał(a):

          > moze niech ona nie pije kawy???? Zreszta jak sie NIC nie je, to nic dziwnego,
          > ze tak ma.
          > A ja ...coz? Wczoraj zjadlam ostatni kawalek sernika, dzis "zegnam sie" z
          > piwem, ktore z luboscia sacze (niestety b lubie piwo) i rozpoczynam diete
          > sw.pamieci dr Atkinsa. ALE - jak zrzuce te 6, 8 kilosow, to raz na jakis czas
          > zamierzam robic wylom i np przez jeden dzien jesc co mi sie podoba, np owoce.
          > Mysle, ze tak mozna bez ryzyka robic. Namawialam koelzanke na te diete, ale
          ona
          >
          > stanowczo stwierdzila, ze bez owocow mowy nie ma!!! AHA! I ona cierpi, a
          raczej
          >
          > cierpiala na zaparcia, ale ma sposob: otoz wypija na czczo troszke oliwy z
          > oliwek z sokiem z polowy grejfruta. Pomaga!

          również pomaga i jest mniej kaloryczne siemie lniane, może być z rumiankiem.
          dodatkowo świetnie osłania żołądek i jelita
    • Gość: kaska Re: Nie mogę jeść węglowodanów-to co jeść?! IP: *.tele2.pl 23.04.03, 18:58
      martwia mnie owoce. Wyczytalam, ze 2 tygodnie na samym miesie, rybach i serze i
      jajkach daje duze efekty. Prawda to? Ale mam pytanie: a grejfrut? Wolno??????
      • Gość: Ania garsc refleksji IP: 217.8.186.* 24.04.03, 09:23
        Mnie tez martwia owoce...
        Moje 1.5 roczne dziecko tez chyba chce byc na diecie niskoweglowodanowej,daje
        mu buleczki,chlebek a ten maly łobuz zjada masło a chleb wyrzuca, klusek taz
        nie za bardzo... za to ziemniaki ojoj.
        Tak sobie myślę ze wszystko trzeba umieć wyważyć i zrezygnować z NADMIARU
        węglowodanów. Jednak one też są potrzebne :-). Całkowity brak owoców i
        rozmaitych warzyw pozbawia nas tez witamin i mikroelementów, albo trzeba je
        uzupełniać w tabletkach albo będzie żle. Czytałam o diecie niskowęglowadanowej
        w VICIE, tam ilość węgli była ograniczona do 125g węgli dziennie.Normalnie
        podobno człowiek zjada 250g. Ja w pierwszym dniu, z piwem i mlekiem do kawy(co
        dało juz 24g) zjadłam 46g/dobę. W rozpisce tej diety była kromeczka chleba na
        śniadanie i owoc na drugie śniadanie.
        Ale w fazie zrzucania tłuszczyku chyba trzeba bedzie sie powstrzymac..
        • Gość: kaska Re: garsc refleksji IP: *.tele2.pl 24.04.03, 16:11
          w tej fazie chudniecia - czyli w 2-tygodniwoej diecie Atkinsa - wolno do 20 g
          wegli dziennie tylko i wylacznie. Zreszta to co znalazlam w necie te jego
          tabele - umiescilam w jakims wczesniejszym poscie.
    • quba Re: Nie mogę jeść węglowodanów-to co jeść?! 24.04.03, 10:36
      silie napisała:

      > No właśnie. Jestem na diecie niskowęglowodanowej, bo tylko taka skutecznie
      > mnie jak widzę odchudza, a mam co zrzucić.
      >
      > Generalnie nie mogę jeść mąki pod żadną postacią, włącznie z chlebem razowym
      > i chrupkim, cukru pod żadną postacią, nabiału typu;jogurty, mleko,
      > twarogi,słodkich owoców, buraków i gotowanej marchewki, ziemniaków.
      >
      > Mogę za to do woli mięsa, każde, sery żółte, plesniowe, majonezy, rzeczy
      > smażone,wszystkie wędliny, warzywa, ale raczej zielone, a nie te "treściwe"
      > typu bób, groch, fasola.
      >
      > Niby wybór duży, ale po tygodniu jedzenia w pracy na przemian słonej (bez
      > pieczywa) szynki, innych wędlin z sałatą, albo salatki z jajek z wędliną lub
      > makrelą w majonezie mam trochę dość.
      > Jak to urozmaicić??
      >
      > Będę wdzięczna zapomoc.
      >
      > Pozdrawiam walczących z nadwagą:), s.

      a moze rob sobie galaretki z mięska i ryb?
      mozna do nich dodac jarzynki, jajeczko - są super ! i nie tuczą!!
      pozdrowka
      • Gość: yanina Re: Nie mogę jeść węglowodanów-to co jeść?! IP: 212.244.72.* 24.04.03, 16:45
        powiedzcie ktora z diet- kopenhaska czy atkinsa jest skuteczniejsza i ktora z
        nich zapewnia wieksze prawdopodobienstwo ze nie bedzie efektu jojo?
        Jak szybko i ile kilogramow mozna schudnac?
        • Gość: kaska Re: Nie mogę jeść węglowodanów-to co jeść?! IP: *.tele2.pl 24.04.03, 16:52
          Gość portalu: yanina napisał(a):

          > powiedzcie ktora z diet- kopenhaska czy atkinsa jest skuteczniejsza i ktora z
          > nich zapewnia wieksze prawdopodobienstwo ze nie bedzie efektu jojo?
          > Jak szybko i ile kilogramow mozna schudnac?

          przeciez to zalezy od czlowieka: na jednego dziala Atkins, na innego dieta
          bezmiesna. Na razie widze po znajomych: chudna na Atkinsie.
          • silie Re: Nie mogę jeść węglowodanów-to co jeść?! 24.04.03, 20:32
            Porównanie jest raczej mało trafne, bo kopenhaska to dieta bodajże 2-
            tygodniowa, a Atkins to nie tyle dieta, co sposób jedzenia na całe zycie.
            Kopenhaska jest strasznie restrykcyjna i te dziwne zasady typu: codziennie rano
            czarna kawa. Ja np nie znoszę czarnej kawy...

            Na kopenhaskiej na pewno się chudnie i na pewno szybko tyje, bo przeciez nie
            będziesz jadła non stop szpinaku z jajkami...

            s.
            • Gość: Ania Re: Nie mogę jeść węglowodanów-to co jeść?! IP: 217.8.186.* 25.04.03, 09:14
              Yanina, daj sobie spokój z kopenhaska. Ona jest strasznie restrykcyjna,
              musialabys chyba wziasc urlop(jesli pracujesz)i caly czas myslec o jedzeniu.
              Poza tym wejdz na forum fitness , tam jest watek :rok,miesiac po kopenhaskiej.
              Rownie dobrze mozesz przez tydzien jesc zupe kapuscina. Generalnie nie wierze
              juz w diety ktore trwaja pare dni po czym wracasz do starego sposobu
              odzywiania.Ktory musi byc zly jezeli tyjesz - albo wydatkujesz za malo energi.
              Ja jestem matematykiemm, wiem co mowie. Liczba zjedzonych kalorii - liczba
              wydanych kalorii musi byc ujemna zeby spalic stary tluszcz.
              Ania
    • Gość: kaska PYTANIE IP: *.tele2.pl 26.04.03, 21:10
      Blagam, neich mi ktos powie, ktorych warzyw w ogole nie wolno jesc (poza fasola
      i grochem i brukselka) i czy moge jesc do woli orzechy i orzeszki ziemne,
      ktoerych unikalam jak ognia ze wzgledu na tluszcz? No a skoro ta dieta oparta
      gl na tluszczach to wolno te puszki z orzeszkami czy nie wolno? (JUz glupieje
      chyba ale skoro zaczelam diete to wolalabym sie jej dokaldnie trzymac:-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka