Dodaj do ulubionych

Kukurydza, za i przeciw

01.03.07, 23:09
jestem na nie, nie lubie i juz, a jak widze przepisy sprawdzonych salatek to
prawie w kazdej jest kukurydza plus jeszcze majonze to wymiekam. kobitki, nie
szalejcie, kukurydza nie jest zdrowa, a to ze amerloki wsuwaja kukurydze
nonstop wcale nie oznacza, ze wy musicie tak ich usilnie malpowac bo tak jest
fajnie i trendy. blee
Obserwuj wątek
    • fettinia Re: Kukurydza, za i przeciw 01.03.07, 23:16
      kukurydza ekologiczna-niemodyfikowana genetycznie w kolbie tak:)W salatkach
      niezbyt-zmienia smak:)
    • Gość: mika9949 Re: Kukurydza, za i przeciw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 23:23
      Tu nie chodzi,że trendy zwyczajnie kukurydza jest pycha.
      Osobiście mogę ją jeść nawet prosto z puszki i nikogo tu nie małpuję.
      Dlaczego skoro Ty nie lubisz to np. ja też mam nie lubieć????
      Moim zdaniem każdy wsuwa to co mu smakuje.
      Kukurydza jest mniam,mniam.
    • paprotka-gd Re: Kukurydza, za i przeciw 02.03.07, 00:04
      Kukurydza jest chyba u nas stosowana tylko jako wypełniacz sałatkowy
      zastepujący groszek zielony no ewentualnie świeża w sezonie serwowana z
      wody i na tym koniec .
      A czemu niezdrowa ? Potasu i magnezu zawiera wiecej niż pomidory np.
    • Gość: qwerty Re: Kukurydza, za i przeciw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 00:14
      ejże, bagatello, hola, hola...
      bądźże sprawiedliwa i uczciwa, i napisz po prostu, że kukurydza po prostu ci nie
      smakuje, bez przemycania obok osobistego kukurydzowstrętu jakiś bzdur o rzekomej
      niezdrowotności tego zboża, ok?
      • nimeska Re: Kukurydza, za i przeciw 02.03.07, 00:39
        ja tez lubię kukurydze i nie mam nic przeciwko tej natulanje nie modyfikowanej

        a moze Bagatello, po prostu nie lubisz kukurydzy ?
        stad ten post, bo nie wszystko co hamerykanskie musi byc bee
      • ampolion Re: Kukurydza, za i przeciw 02.03.07, 01:59
        Smakuje - nie smakuje. Chdzi o jakis umiar, a nie zwariowane zachwyty bo polaki
        odkryli nagle kukurydzianą Amerykę więc nie ma nic lepszego bo przecież ONI
        wiedzą najlepiej. Piszę to z perspektywy własnie amerykańskiej,
        kilkudziesięcioletniej. Tak, w Stanach je się kukurydzę, ale nie więcej niż
        takie jarzyny jak fasola, buraki, marchew i co tam jeszcze. Moim zdaniem
        zupełnie nie pasuje ona do sałatek bo ma bardzo specyficzną konsystencję i smak,
        jest w nich wtrętem. Też lubię kukurydzę na kolbie, czasem jem ją w sosie
        maslanym, ale tylko czasem. A tutaj na tym forum to istne kukurydziane kuku na
        muniu.
    • marghe_72 Re: Kukurydza, za i przeciw 02.03.07, 00:30
      bagatella wyraźnie napisała, ze kukurydzy nie lubi
      ja sie pod nia podpisuję dwoma rękoma..


      jedyna kukurydza jaką jadam to pop corn :D
      no i czasami surowa, z kolby
      • nimeska Re: Kukurydza, za i przeciw 02.03.07, 00:41
        nie lubisz ? nie musisz ale to nie powód żeby ludzi lubiących od małpiątek
        hamerykanskich wyzywać, nieprawdaż ? :)
        o gustach sie nie dyskutuje
    • klara551 Re: Kukurydza, za i przeciw 02.03.07, 01:31
      Poczytaj o celiakii, to dowiesz się dlaczego kukyrydza jest tak cenna.Poczytaj
      dlaczego dzieci do 3 roku życia nie powinny jeść przetworów z pszenicy/kasza
      manna itp/.Poczytaj na forach ludzi na diecie bezglutenowej, a potem jedz co
      chcesz. Twoje zdrowie,Twoja sprawa
    • myszz Re: Kukurydza, za i przeciw 02.03.07, 08:11
      kukurydzę podobnie jak oliwki wyjadam prosto ze słoika.

      groszku nie lubie, fasoli nie lubie. nie czuje potrzeby pałowania się za to.
    • Gość: senin mozna lubic, badz nie, ale... IP: *.bpb.bigpond.com 02.03.07, 08:20
      te "pyszne' salatki z "pzrymusowa" kukurydza...

      jak widze "kukurydza" to od razu mam zdanie nt tych salatek

      sa po prostu przypadkowym wrzucaniem zawartosci puszek do michy i zapackaniem
      majonezem

      no nawet jogurt zamiast majonezu tego czegos tam nie uratuje

      ale z pewnoscia.. zjesc to sie da ;))
      • Gość: evro44 Re: mozna lubic, badz nie, ale... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.07, 08:25
        a zapomnieliście o nieśmiertelnym duecie kukurydza+ananas - to jest dopiero
        zbrodnia na ciele
    • Gość: antycyponek Re: Kukurydza, za i przeciw IP: *.chello.pl 02.03.07, 09:59
      dziwię się Tobie Bagatello, ja jestem antyfanka ogórka, ale go nie potepiam,
      pomimo tego, że wartości odżywcze ma mikre...
      Kukurydzę uwielbiam pod każda postacią, choć najbardziej pieczoną na kolbie.
      Nie wiem, co to ma wspólnego z małpowaniem Amerykanów, bo kukurydza jest u nas
      dostępna co najmniej od kilkunastu lat (ta w puszce). Sypanie kukurydzy do
      każdej sałatki to nie wyraz małpowania, tylko - MSZ - braku innych pomysłów.
      Coś jak na zmianę schabowe-mielone-placki ziemniaczane na obiad, co jest zmorą
      wielu polskich domów. A majonezowe sałatki to już nasza polska specjalność (i
      niemiecka również).
      Kukurydza + ananas... no cóż, niektórzy nigdy nie wykraczają poza poziom
      podstawowy. Znam dużo osób, dla których szczytem wyrafinowania są oliwki. Ale
      niech każdy je, to co lubi...
      • Gość: agnesia Re: Kukurydza, za i przeciw IP: *.crowley.pl 02.03.07, 14:22
        czyli jak jem kukurydze z ananasem i jeszc ena dodatek mi smakuje tzn., ze
        jestem na poziomie podstawowym znastwa tajnikow kulinarnych??
    • Gość: szadoka Re: Kukurydza, za i przeciw IP: 212.160.172.* 02.03.07, 10:35
      Pomijam kwestie przyrownania jedzacych kukurydze do "amerolkow".
      Zastanawiam sie skad przekonanie i czym poparte, ze kukurydza jest niezdrowa.
      Ja ososbiscie lubie (taka ugotowana z kolby) , w salatkach rowniez mi pasuje (
      oczywiscie nie do kazdej salatki).
      • lustroo Re: Kukurydza, za i przeciw 02.03.07, 11:04
        Lubię taką gotowaną w kolbie, latem jak jest młoda :)

        A co do sałatek, takie z kukurydzą jem rzadko, ale jakbym miała wybierać:
        kukurydza, ryż, tuńczyk, oliwa, przyprawy
        i druga ananas, marchewka, jabłko, seler, majonez, to wole tę z kukrydzą :)
        Chociaż nie lubię ryżu :) Każdy lubi co innego, co dla jednego jest fuj dla
        innego pycha :)
    • default Re: Kukurydza, za i przeciw 02.03.07, 11:10
      "Kukurydza cukrowa jest rośliną warzywną o wyjątkowym znaczeniu w żywieniu
      człowieka. Jej wartość odżywcza i smakowa jest związana z wysoką zawartością
      łatwo przyswajalnych, wysokoenergetycznych cukrów prostych oraz z wysoką
      zawartością błonnika regulującego działanie przewodu pokarmowego.
      Kukurydza cukrowa zawiera komplet mikro- i makroelementów, a w szczególności
      charakteryzuje się dużą zawartością wapnia, magnezu, żelaza oraz cynku. Na
      podkreślenie zasługuje wielokrotnie wyższa niż w innych warzywach zawartość
      selenu, który odgrywa olbrzymią rolę w profilaktyce antynowotworowej, Zawiera
      również wiele witamin: A, C, B1, B2, PP, a szczególnie duże ilości witaminy E,
      określanej jako „witamina młodości".

      Wychodzi na to, że jednak jest zdrowa...
      Ale ja też nie jestem zwolennikiem pakowania jej do wszystkich sałatek, w ogóle
      lubię - jeśli już - to tylko świeżą, pieczoną albo gotowaną w kolbach, z solą i
      masełkiem :)

      • ampolion Re: Kukurydza, za i przeciw 02.03.07, 14:10
        Tak, cukrowa; a nie pastewna ukraińska jak to kiedyś bywało i może wciąż ma
        miejsce bo tańsza.
    • Gość: dewa Re: Kukurydza, za i przeciw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.07, 13:21
      a nie masz już bagatella dość schabowego ,bigosu i innych rdzennie polskich
      potraw. Bo rozumiem, że w swojej kuchni jesteś również wrogiem tego co jest
      włoskie, greckie... i daleka jesteś od małpowania jakiegokolwiek narodu.
      • martvica Re: Kukurydza, za i przeciw 02.03.07, 13:37
        Ja tam kukurydzę uwielbiam, w sałatkach też. Za to majonez... Ohyyyyyda :P
      • Gość: bagatella Re: Kukurydza, za i przeciw IP: *.proxy.aol.com 02.03.07, 13:43
        wielce mnie ubawil twoj post, tak jakos blizej nie w temacie ale chetnie ci
        odpowiem. widzisz, dewo, ze wzgledow geograficznych bardzo zadko goszcza na
        moim stole polskie potrawy, nawet te rdzenne jak piszesz, choc wcale ale to
        wcale sie od nich nie odzegnuje. gdybys byla moim gosciem mialabys okazje zjesc
        cos z kuchni swiata, ale to juz inna bajka i nie ma nic wspolnego z moja
        niechecia do kukurydzy.
        • nimeska Re: Kukurydza, za i przeciw 02.03.07, 14:00
          Bagatello, ale nie każda kukurydza jest nie zdrowa tak jak piszesz, są odmiany
          bez OGM i nie widzę przeciwwskazań dlaczego miałabym jej nie jeść ?
          Dlaczego uważasz, ze ona jest nie zdrowa ? bo nie widzę żadnego racjonalnego
          wytłumaczenia z Twojej strony, oprócz tego ze Ty jej nie lubisz i jest
          pochodzenia amerykańskiego. Wyjaśnij mi to proszę :)Podaj jakiś sensowny
          argument żeby nie jeść kukurydzy.
          • bagatella juz spiesze z tlumaczeniem 02.03.07, 14:29
            kiedys tam kiedys jak wyjechalam z polski bylam nawet amatorem kukurydzy,
            ladowala nawet w mojej jajecznicy, ale ten okres zachlysniecia sie zachodem w
            postaci dostepnej wszedzie kukurydzy po wszedobylskim w PRL-u groszku szybko
            minal i stwierdzilam, ze ja tak naprawde nie lubie kukurydzy, a poddalam sie
            tylko bezwiednie pewnej modzie, ktora jak by na to nie patrzec przyszla z
            juesej. prowadzacy mnie endokrynolog absolutnie zabronil mi, miedzy innymi,
            kukurydzy mowiac, ze wlasnie kukurydza zawiera najwieksza zawartosc cukrow,
            zreszta i diabetykom kukurydza tez jest zabroniona.
            a juz te slynne sprawdzone i pycha salatki z wszedzie obecna kukurydza
            przypominaja mi dawne czasy gdzie nie bylo salatki bez groszku konserwowego,
            powiem wiec tak, ze zamienil stryjek siekierke na kijek:)
            pozdrawiam tych co lubia i tych co nie lubia, bagatella

            • Gość: jackk3 Re: juz spiesze z tlumaczeniem IP: *.ptr.terago.ca 02.03.07, 20:54
              Widzisz jak sie prowadzi siedzacy tryb zycia to cukry stanowia problem, a jak
              aktywny to sa podstawa.
              Pzdr
              • Gość: bagatella Re: juz spiesze z tlumaczeniem IP: *.proxy.aol.com 02.03.07, 21:50
                jackku, a kto pisal o siedzacym trybie zycia? chyba nie ja, pozdrawiam
                • Gość: jackk3 Re: juz spiesze z tlumaczeniem IP: *.ptr.terago.ca 02.03.07, 21:54
                  O przepraszam, piatek cholera.
            • myszz Re: juz spiesze z tlumaczeniem 03.03.07, 07:54
              bagatella napisała:

              > kiedys tam kiedys jak wyjechalam z polski bylam nawet amatorem kukurydzy,
              > ladowala nawet w mojej jajecznicy, ale ten okres zachlysniecia sie zachodem w
              > postaci dostepnej wszedzie kukurydzy po wszedobylskim w PRL-u groszku szybko
              > minal i stwierdzilam, ze ja tak naprawde nie lubie kukurydzy, a poddalam sie
              > tylko bezwiednie pewnej modzie, ktora jak by na to nie patrzec przyszla z
              > juesej.

              do wczoraj nawet nie myślałam, ze zjadam kawałek ameryki zajadajac się tą jakże amerykańską kukurydzą.
              dla mnie to zachodnia była coca cola, której teraz nie pije, bo nie lubie:)
              /chyba że z wodką, to co innego:))/
              kukurydza jak kukurydza, a co z bambusami, kiełkami, sojowymi sprawami? rozumiem że to też nie polskie ... uważasz ze polacy jak małpy zjadają wszystko co ameryka dała...?
              rozumiem - nie smakuje, nie zdrowe, ok ... ale po co dorabiać jakąś dodatkową ideologie do tego?? kukurydza to żaden szpan jak na dzisiejsze czasy...
        • ampolion Re: Kukurydza, za i przeciw 02.03.07, 14:17
          No cóz, dość mam tych polskości więc na nowinki polecę. Seler musi
          być "naciowy", kukurydza to sama światowa wykwintność, Polacy nie gęsi i swoje
          curry mają.
          A swoją drogą, gdyby nie włoszczyzna królowej Bony, ta nasza polska kuchnia
          nigdy by taką polską nie była.
          • Gość: Inka Re: Kukurydza, za i przeciw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 15:25
            To, że w twoim domu się takich rzeczy nie hadało nie oznacza, że Polacy nie
            mają o nich pojęcia!
            Seler naciowy to jakaś nowinka??? Może jeszcze jarmuż albo skorzonela czy
            cukinia? Nie było tego w sklepach ale moja rodzina i znajomi zawsze mieli te
            warzywa w swoich ogrodach.
            Gdzie byli twoi Amerykanie gdy nam Bona objawiała "włoszczyznę"?
            • ampolion Re: Kukurydza, za i przeciw 03.03.07, 15:25
              A Inkowie to chyba też gdzies tam z Ameryki, czyż nie?...
    • Gość: Ewa Re: Kukurydza, za i przeciw IP: *.tkdami.net 02.03.07, 14:04
      Można lubić kukurydzę lub nie. Ale faktycznie mało jest przepisów na sałatkę
      bez kukurydzy. Czemu? Sama nie wiem.
      • Gość: jackk3 Re: Kukurydza, za i przeciw IP: *.ptr.terago.ca 02.03.07, 20:56
        <Ale faktycznie mało jest przepisów na sałatkę
        bez kukurydzy. Czemu? Sama nie wiem.>
        ??????
      • Gość: Inka ???? IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.07, 11:40
        Gość portalu: Ewa napisał(a):

        > Można lubić kukurydzę lub nie. Ale faktycznie mało jest przepisów na sałatkę
        > bez kukurydzy. Czemu? Sama nie wiem.

        A kto się trzyma ściśle składników w sałatkach i proporcji??? W 95% przepisów z
        kukurydzą możesz ją wywalić i sałatka nie zmieni praktycznie smaku.
        A i tak naprawdę jest dużo przepisów bez niej...
    • Gość: jackk3 Re: Jakie nagle, człowieku? IP: *.ptr.terago.ca 02.03.07, 20:50
      Ja tez pamietam to kukurydze z przed lat sprzedawana z gara na Rynku w Krakowie.
      Ale musze dodac ze nie byla to kukurydza jadalna ale pastewna. Przez wiele lat
      nie lubialem jej pamietajac smak krakowskiej. Dopiero za oceanem poznalem co to
      znaczy dobra kukurydza. Od tej pory w sezonie jadem ile sie da (nawet na barbi).
      Pzdr
    • Gość: axen Re: Kukurydza, za i przeciw IP: *.aster.pl 02.03.07, 21:22
      Nie jem, bo przeszłam na dietę Montignaca, a tam jest zabroniona ( ma wysoki
      indeks glikemiczny ).
      Wczesniej jadłam, bo lubiłam, a teraz radzę sobię inaczej
    • Gość: Inka Kukurydza = groszek IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.07, 11:42
      Kiedyś groszek z puszki pełnił rolę wypełniacza a teraz kukurydza. Chcesz -
      dodajesz, nie chcesz - nie dodajesz.
      A jakoś mi się nie chce wierzyć by boom na kukurydzę trwał. Dawno nie jadłam
      niczego z kukurydzą a kolby ostatnio jesienią.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka