Gotowanie dla jednej osoby

IP: *.win-screen.uni-wuerzburg.de 14.05.07, 19:34
Witam serdecznie!

Mieszkam sama i staram sie z powodow finansowych gotowac w domu i unikac
stolowki (dobre jedzenie i niezbyt drogie, ale w domu zawsze taniej). Czesto
sie jednak zniechecam, bo gotowanie dla jednej osoby to nie lada wyczyn.
Zawsze cos zostaje, w normalnej kuchni sie to przetworzy, ale ja nie pieke
ciast, nie gotuje duzych zup, itp. Staram sie resztki mrozic, ale wczoraj
zostala mi salata lodowa. Wiec dzis na kolacje znow byla salatka, ale dalej
mam resztke. Mnozy sie ta salata czy jak?! A jedzenia nie cierpie wyrzucac.
Opatentowalam pomysl na chleb, kupuje ciemny, w stylu fitness- polezy dluzej.
Staram sie kupowac owoce i warzywa w malych ilosciach, ale mam problem ze
smietana, bialym serem. Wielu rzeczy nie kupuje, nawet jak mam ochote, bo nie
jestem w stanie pochlonac calej ilosci w opakowaniu. Markety sa dla mnie
drozsze niz delikatesy- z duzego opakowania wiekszosc wyrzuce, w delikatesach
kupie malutko i dam rade zjesc.
Macie jakies pomysly, doswiadczenia w gotowaniu na jedna osobe? Dziekuje za
rady i pozdrawiam!
    • linn_linn Re: Gotowanie dla jednej osoby 14.05.07, 19:43
      Ja nie mam, ale czasem jedna osoba w rodzinie cos je, druga niekoniecznie...
      Nie wiem o jaki bialy ser Co chodzi. Ja ostatnio robie serek jogurtowy:
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,61082120,61082120,0,2.html?v=2
      Zaczynam od jogurtu oczywiscie. Czesc wykorzystuje w postaci jogurtu, reszte
      odcedzam i robie serek. Sam serek uzywam tez zamiast smietany np. do kurczaka w
      curry. Jesli chce miec wieksze ilosci, raz robie jogurt na jogurt, raz jogurt
      na serek.
    • fettinia Re: Gotowanie dla jednej osoby 14.05.07, 20:09
      O widze kolezanka "krajanka":)Robie ser a ta porcja w sam raz dla jednej osoby;)
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,57410132,57410132.html
    • qubraq Re: Gotowanie dla jednej osoby 14.05.07, 21:22
      To tak jak u mnie w domu, mieszkamy z zona juz sami od kilku lat ale kazde z
      nas je cos innego wiec praktycznie to jest gotowanie dla jednej osoby. Ostatnio
      od poczatku roku jestem sam w domu i niestety gotowac trzeba na kilka dni
      trudno codziennie smazyc jeden kotlecik mielony ale juz jeden befsztyk stek czy
      kotlet mozna usmazyc a reszta miesa poporcjowanego lezy w zamrazalniku, surowke
      tez trudno robic na jeden raz ja sam robie na dwa trzy dni - zjem troche i
      zostawiam w pudelku plastykowym w lodowce "na zaś" - nic jej nie bedzie. Zupe
      gotuje na dwa trzy dni... Kiedys Ampolion uruchomil taki wątek prawie dokładnie
      pod takim samym tytułem, poszukaj w wyszukiwarce kuchennej.
      • paczka111 Re: Gotowanie dla jednej osoby 14.05.07, 22:18
        Ja gotuję dla jednej osoby i też nie lubi wyrzucać jedzenia. Dodatkowo trzymam
        dietę, więc wielu rzeczy nie jem. Raz w tygodniu gotuję wywar z jarzyn, ale
        można dodać mięsa, i jest baza do zupy. Zamrażam w jednorazowych porcjach,
        wieczorem wyciągam, na drugi dzień dorabiam zupę. Robię więcej gołąbków i
        mrożę, gulasz - tam można dodać zbywającą śmietanę. Kupuję przecier pomidorowy
        w kartonie, rozlewam na małe porcje do kubeczków np. po jogurcie i też mrożę.
        Robię obiady na dwa dni, dziś np. fasolkę szparagową, jutro ją odsmażę.
        Mogłabym też tak samo z ziemniakami, dziś tłuczone z jajkiem, jutro odsmażone,
        ale ja unikam smażonego, więc gotuję bez sensu dwa małe ziemniaki. Ryżu można
        ugotować więcej, na drugi dzień dodać do zupy albo jarzyn. Twaróg w kostkach
        przestałam kupować, bo zawsze zostawał, niestety, podobnie z majonezem, no, ale
        tuczy, więc nie ma tego złego. Za mały dżem się przepłaca, nasmażyłam sama,
        wsadziłam w małe słoiczki. Staram się mieć dla gości śmietankę do kawy w małych
        pojemniczkach, w niektórych sklepach są takie bajeranckie, w trójkątnych
        torebkach, na raz. Chleb chrupki, więc się nie starzeje. A i tak nienawidzą
        mnie w okolicznych sklepach, jak żądam dziesięć deko i każę odciąć nadwyżkę,
        albo wyciągnąć kiszoną kapustę, bo chcę 15 deko, a pani pyta; 37 może być?
        Generalnie gotuję więcej, zamrażam i nagle przez tydzień tylko wyciągam z
        zamrażarki i dorabiam surówkę.W ub. roku tak się rozszalałam, że mam jeszcze
        botwinę na chłodnik. Ale generalnie czasem mam dość.
        • Gość: Aspera Re: Gotowanie dla jednej osoby IP: *.win-screen.uni-wuerzburg.de 14.05.07, 23:54
          Rzeczywiscie, majonezu tez nie jem, bo zostaje. Dobrze, ze musztarda sie trzyma.
          Dzem w mini- sloiczkach mam od mamy. Dobrej jakosci szynka, ktora schnie, a nie
          zielenieje, nadaje sie do jajecznicy albo do salatki. Kombinatoryka stosowana. U
          mnie w sklepach troche lepiej- ostatnio nawet nikt na mnie dziwnie nie popatrzyl
          jak kupowalam jedna cebule (bo wiecej mi nie potrzeba). To mozliwe tylko w
          warzywniaku, w marketach dominuja gigantyczne paczki- najblizszy kolo mnie ma
          marchewke pakowano w kilogramowe tacki, cebule w polkilowej siatce, rabarbar-
          tez kilogram, winogrona- 0,5 kg. Wybieram sie wiec co pewien czas do warzywniaka
          i robie mini- wielkie zakupy.
          • aiczka Re: Gotowanie dla jednej osoby 15.05.07, 12:35
            Majonez można kupić w małym słoiczku - pół takiego słoiczka wystarcza na
            wypełnienie standardowej sałatki, która starcza na ok. trzy posiłki (przez
            standardową sałatkę rozumiem tu sałatkę na bazie jednej puszki "czegoś" -
            kukurydzy, groszku, fasoli, do której dodaje się inne skłądniki w ilości słoika
            "czegoś" - np. marynowanych pieczarek czy patisonów i inne jajka, szynki,
            ananasy czy co-tam). A drugie pół może postać tydzień albo i dłużej. Wszystko
            zależy od tego, co się jada ^_^.
    • korek1000 Z własnego doświadczenia 14.05.07, 22:48
      Z własnego doświadczenia: gotowanie dla jednej osoby jest o tyle ciężkie i
      nieekonomiczne, że : 1 rzeczywiście zostaje dużo produktów, 2 nie ma takiej
      frajdy z jedzenia bo i jak tu się starać i pochwalić, że fajnie się zrobiło.
      Drugi punkt jak się okazało jest istotny jak cholera. Gdy mieszkałem sam (długo
      to trwało oj długo) gotowałem tylko 'od święta' i żywiłem się na mieście (przy
      odrobinie wprawy koszty porównywalne). Teraz gotowanie sprawia mi frajdę.
    • linn_linn Re: Gotowanie dla jednej osoby 15.05.07, 12:05
      Wyciskajac sok z cytryny nalezy to zrobic do konca, czesc zuzyc, a reszte
      zamrozic w pojemniczkach na kostki. Pozostawiona napoczeta cytryna najczesciej
      laduje w koszu na smieci i to nie tylko tam, gdzie jest kedna osoba.
    • Gość: daga Re: Gotowanie dla jednej osoby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 13:08
      Zgodzę się z Tobą, że gotowanie dla jednej osoby wymaga nie lada sprytu i
      bezustannego "kombinowania".
      Często jadam sama, gdyż towarzysz życiowy w rozjazdach.
      Gotuję zupy - z 750 ml. wywaru - i mam na dwa dni.
      Makarony wszelakie - puszkę pomidorów dzielę na 1/2, część chowam do lodówki
      (przełożone do salaterki)i wykorzystuję na drugi,lub trzeci dzień.Używam też
      przecieru pomidorowego - kupuję w kartonikach po 200g, na jedną osobę w sam raz.
      Wędliny - dzielę na małe porcje i mrożę.Sprawdza się to idealnie.Zresztą, to
      samo robię z mięsem - np. schab dzielę na kotlety i zamrażam pojedyńczo.
      Sałata jest strasznie rozmnażalska, to prawda, więc zamiast grzesznych przekąsek
      chrupię sałatę kilka razy dziennie.
      Mięsa - cyc kurzy dzielę na 1/2, jeden kawałek przyrządzam, drugi zamrażam.
      Gulasz, gołąbki, sos boloński,kotlety mielone,pulpety z mielonego - zawsze
      gotuję więcej a później zamrażam i mam "fast food";) w razie potrzeby.
      Ew. jak zostanie nieduży kawałek mięsa z obiadu, chowam do lodówki i traktuję
      jak wędlinę.
      Ostatnio zrobiłam risotto szparagowe, okazało się, że sypnęłam za dużo ryżu - i
      jadłam dwa dni z rzędu.Odgrzewane też było dobre.
      Jak ugotuję za dużo makaronu, chowam go do lodówki a na drugi dzień przelewam
      wrzątkiem - i już jest podgrzany.
      Pieczywo kupuję w piekarni, gdzie mają do wyboru małe chleby (0,4 kg) - kupuję
      1/2 takiego chleba - mam na 2 dni; czasem bułki razowe.
      Ziemniaki kupuję na sztuki, ostatnio wzięłam 2:).
      Mrożone warzywa - wydobywam z opakowania potrzebną mi ilość - np. garść - reszta
      zostaje w zamrażarce.Tak samo z mrożonymi owocami.
      Masło - kupuję kostkę 250g,połowę zamrażam, reszta do bieżącego użycia.
      Parmezan - kupuję "trójkąty" 180g, dzielę na małe porcje, zamrażam.

      • Gość: Aspera Re: Gotowanie dla jednej osoby IP: *.win-screen.uni-wuerzburg.de 16.05.07, 16:28
        Wniosek z tego taki, ze wszystkim nam zamrazarka ratuje zycie :)ja tez prawie
        zawsze mam tam zachomikowana jakas porcje.
    • dominikjandomin Re: Gotowanie dla jednej osoby 15.05.07, 16:53
      Gość portalu: Aspera napisał(a):

      > Mieszkam sama i staram sie z powodow finansowych gotowac w domu i unikac
      > stolowki (dobre jedzenie i niezbyt drogie, ale w domu zawsze taniej).

      Pozazdrościć. U nas drogie i niedobre. Gotuje sam od dłuższego czasu.

      > Zawsze cos zostaje, w normalnej kuchni sie to przetworzy, ale ja nie pieke
      > ciast, nie gotuje duzych zup, itp.

      Ciasta piekę, zawsze można z blacha pójśc do znajomych.

      Zup nie gotuje, po co ocbciążać żołądek wodą?

      > Opatentowalam pomysl na chleb, kupuje ciemny, w stylu fitness- polezy dluzej.
      > Staram sie kupowac owoce i warzywa w malych ilosciach, ale mam problem ze
      > smietana, bialym serem.

      Smietana - mały pojemnik 200g idzie na raz (u mnie). Twaróg - również.

      >Markety sa dla mnie
      > drozsze niz delikatesy- z duzego opakowania wiekszosc wyrzuce, w delikatesach
      > kupie malutko i dam rade zjesc.

      Ja w markecie kupuje malutko, w delikatesach robią takie same problemy z
      ilością.


      > Macie jakies pomysly, doswiadczenia w gotowaniu na jedna osobe? Dziekuje za
      > rady i pozdrawiam!

      Gotuję potrawy proste i niewymyslne, często na dwa dni.

      Nie robię rzeczy typu: zupa + drugie + deser + przystawka, bo to nie ma sensu.
      Zamiast zupy zjem podwójna porcje drugiego.

      Pospolicie kuchnia włoska: makaron z sosem lub risotto. Większe kawałki mięs
      bywają rzadko, bo kto to zje? Toteż idą proste (małoskładnikowe) dania
      jednogarnkowe. Olewam pomysły typu: pół papryki, 3 listki sałaty. Albo cała
      papryka, albo w ogóle...

      Uważaj na ksiązki dla samotnego gotowania. Mam kilka w kolekcji. Do d... Porcej
      typu: jedna łodyżka selera i 1/4 papryki. I 50g groszku... i ciągle się
      zastanawiam: a reszta? Do kosza?
    • ampolion Re: Gotowanie dla jednej osoby 16.05.07, 19:41
      A czy zakupy możecie robić "na jeden talerz"? Tutaj u mnie jest to prawie
      niemożliwe, chyba że w małych sklepikach. W marketach zawsze takie same
      opakowania, zasobniki, pęczki itd. Niby można poprosić żeby rozdzielili, ale to
      raczej teoretyczna możliwość.
      • Gość: daga Re: Gotowanie dla jednej osoby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.07, 10:56
        Nie wszystkie produkty są do zdobycia w ilości na jeden talerz, ale większość -
        tak. Ziemniaki i inne warzywa - na targowiskach (w marketach ziemniaki są w
        worach 2-2,5 kg), mięso - jak najbardziej (chyba, że pakowane, to wtedy jest
        min.1 kg), wędliny także, mrożone warzywa - 450g, więc trochę sporo. Mleko 0,5
        litra..jak się człowiek trochę pogimnastykuje;), to jest to możliwe.
        • dominikjandomin Re: Gotowanie dla jednej osoby 17.05.07, 15:24
          Gość portalu: daga napisał(a):

          > Nie wszystkie produkty są do zdobycia w ilości na jeden talerz, ale
          większość -
          > tak. Ziemniaki i inne warzywa - na targowiskach (w marketach ziemniaki są w
          > worach 2-2,5 kg),

          W dobrych marketach bywają na luzie.

          mięso - jak najbardziej (chyba, że pakowane, to wtedy jest
          > min.1 kg),

          U nas pakowane jest w mniejszych porcjach.

          • Gość: daga Re: Gotowanie dla jednej osoby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.07, 18:46
            to ja widocznie mam pod ręką "złe" markety. Kupuję najczęściej w Piotrze i
            Pawle. Dzisiaj widziałam ziemniaki luzem - ale z Maroka:/
            • dominikjandomin Re: Gotowanie dla jednej osoby 19.05.07, 12:38
              Gość portalu: daga napisał(a):

              > to ja widocznie mam pod ręką "złe" markety. Kupuję najczęściej w Piotrze i
              > Pawle. Dzisiaj widziałam ziemniaki luzem - ale z Maroka:/

              PiP omijam, bo za drogi.

              Ziemniaki z Maroka kupuję. Własnie luzem. IMHO opłaca się
              • sabrossa Re: Gotowanie dla jednej osoby 29.05.07, 13:54
                po raz któryś spotykam się z opinią, że PiP jest drogi. Byłam niedawno w Tesco i
                w Carrefourze i moja ukochana maślanka :) była droższa niż w PiP odpowiednio - o
                36 groszy i 27 groszy.
                Produkty powszechne, "codzienne",nie są droższe niż gdzie indziej.
                A ostatnio nabyłam ananasa za 2,99:)
      • Gość: Asoera Re: Gotowanie dla jednej osoby IP: *.win-screen.uni-wuerzburg.de 17.05.07, 13:47
      • Gość: Aspera Re: Gotowanie dla jednej osoby IP: *.win-screen.uni-wuerzburg.de 17.05.07, 13:50
        Warzywa, ktore normalnie sa w siatkach, jak cebula, ziemniaki, kupuje w
        warzywniakach. Mieso tez w malych sklepikach, ale malo ich tu w okolicy. Sery-
        zalezy, czasem biore wiecej, a czasem na plasterki.Ale to tez wyprawa, w
        najblizszym markecie nie ma stoiska z serami. W sumie da sie zrobic zakupy w
        malej ilosc, ale kosztuje to wiecej czasu i latania niz tygodniowe zakupy dla
        piecioosobowej rodziny.
        • kocia_noga Re: Gotowanie dla jednej osoby 17.05.07, 17:45
          Często gotuję dla siebie.Robię zapasy tartego sera w zamrażarce w plastikowym
          pudełku - nie zbryla się,można sięgnąć, sypnąć i wsadzić z powrotem.Ser uzywam
          do zapiekanek z resztek,np z resztek ziemniaków, warzyw, makarony, kasz itp.
          • Gość: makawity Re: Gotowanie dla jednej osoby IP: 82.111.242.* 18.05.07, 00:04
            Kiedyś była taka książka kucharska pt. "Dla samotnych i zakochanych", pelna
            prostych przepisow. Może została wznowiona??
    • Gość: Maja Ja robię tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.07, 00:33
      Wszystko co się da zamrażam,nawet chleb :) Wędlinę dziele na małe paczuszki, w
      torebki foliowe i po kolei wyjmuję i zjadam. Dzięki temu nic nie wyrzucam. Z
      sałatą to jest problem fakt. Ja robię sałatkę grecka, starcza na 3 dni :) Z
      białym serem nie mam problemu bo potrafię zjeść cały na raz, mieszam ze śmietaną
      i różnymi dodatkami. Śmietana się tak szybko nie psuje, z tydzień postoi.
      Co do gotowania to gotuję prosto i z pólproduktów, najczęściej ryż i makaron z
      różnymi sosami które gotowe można kupić, robię tez leczo, często rybę z jakąś
      surówką. Ja jakoś nic nie wyrzucam.
    • osika4 Re: Gotowanie dla jednej osoby 18.05.07, 00:38
      Nie jestem sama ale i tak kiedyś miałam problemy
      z chlebem /albo dużo zostawało albo zabrakło/.
      Teraz kupuję chleb krojony, który wkładam do
      zamrażarki i wyjmuję tyle, ile chcemy zjeść -
      można bardzo szybko rozmrozić w piekarniku i jest
      jak prosto z piekarni.
      odnośnie sera białego, możesz kupować na wagę nawet 5 dkg.
      • Gość: alla1000 Re: Gotowanie dla jednej osoby IP: *.wa.bigpond.net.au 19.05.07, 13:45
        Bylam ze znajoma w supermarkecie i spodobal nam sie z wygladu chleb.
        Poniewaz zadna z nas go wczesniej nie probowala poprosilysmy o przekrojenie na
        pol, coby kazda z nas po kawalku wziela.
        Niestety powiedziano nam, ze nie przekroja bo takie sa przepisy!
        Bylam zdumiona!
        Moze ktos mi wytlumaczy o co tu chodzi?
    • Gość: drinkit Re: Gotowanie dla jednej osoby IP: 129.125.156.* 19.05.07, 14:55
      Staraj sie wykorzystywac dany produkt na sniadanie i np. na obiad. Przyklad:
      rano jesz pol jogurtu naturalnego z muesli, potem robisz ryz (sypany, latwiej
      na 1 os.), do tego pieczarki z cebula zalane jogurtem. Em garnek zupy zabielony
      tymze jogurtem (zupa na 2 dni).
      Ser i szynke kupuj na plastry, zawsze mozesz poprosic o np. 4.
      ryz - bez woreczkow (woreczek jest na 1,os.)
      Mrozone warzywa sa swietne, bo bierzesz tylko tyle ile potrzeba, reszta mrozi
      sie dalej.
      Biale serki sa czesto malenkich porcjach, jak np. kanapkowy tartare chyba -
      szesc roznych smakow, jeden smak na max. dwie kromki chleba.
      • Gość: drinkit Re: Gotowanie dla jednej osoby IP: 129.125.156.* 19.05.07, 14:56
        mialo byc, ze woreczek ryzu jest na 1,5 osoby. (wg. mnie)
        • dominikjandomin Re: Gotowanie dla jednej osoby 19.05.07, 15:13
          Gość portalu: drinkit napisał(a):

          > mialo byc, ze woreczek ryzu jest na 1,5 osoby. (wg. mnie)

          Chyba na jedną. Wypróbowane. A nawet gdyu człowiek głodny, a dodatków mało, to
          i 1 torebka to mało jest. Dlatego sypany lepszy, zawsze można ugotować 1,5
          filiżanki zamiast 1.
          • sabrossa Re: Gotowanie dla jednej osoby 29.05.07, 13:49
            a wg mnie woreczek ryżu jest na 2 osoby :),dlatego kupuję ryż "luzem",tzn nie w
            woreczkach
      • dominikjandomin Re: Gotowanie dla jednej osoby 19.05.07, 15:12
        Gość portalu: drinkit napisał(a):

        > Staraj sie wykorzystywac dany produkt na sniadanie i np. na obiad. Przyklad:
        > rano jesz pol jogurtu naturalnego z muesli,

        Pół? To po co kupowac wielki gar jogurtu, jak można całe opakowanie 200 g?

        >potem robisz ryz (sypany, latwiej
        > na 1 os.),
        > ryz - bez woreczkow (woreczek jest na 1,os.)

        Bez woreczków jest taniej i wogoniej się gotuje po mojemu, ale jak kto lubi w
        dużej ilośic wody, to woreczki sa OK. I tak wrzuca 1 torebke na osobę, więc nie
        problem.
      • anula36 Re: Gotowanie dla jednej osoby 20.05.07, 00:08
        to jest wlasnei to czego NAJBARDZIEJ nienawidze w gotowaniu dla 1 osoby:) Jedzenie wciaz tego samego zeby sie otwarte opakowanie nie zepsulo.
        • Gość: Aspera Re: Gotowanie dla jednej osoby IP: *.win-screen.uni-wuerzburg.de 20.05.07, 09:47
          Wiem dokladnie o czym mowisz. Ostatnio zrobilam gulasz w sosie pomidorowym, ale
          sosu wyszlo za duzo. Ten sos w roznych wariacjach jadlam potem przez 3 dni, bo
          musialam zuzyc otwarte pudelko pomidorow. Teraz przez jakis czas nie bede tego
          jadla ;)
          • kocia_noga Re: Gotowanie dla jednej osoby 20.05.07, 11:32
            Kiedyś robiłam dokładne plany na ok 5 dni,żeby jedzenie się nie powtarzało ani
            nie marnowało.Mozna tak, tylko trzeba zrobić sobie grafik.Np ziemniaki
            ugotowane do czegoś w poniedziałek, we wtorek jako dodatek do leniwych,a w
            środę jako farsz do ruskich.20 dag mięsa mielonego - kotlety, musaka, pierozki,
            dodatek do sosu, itp itd.
            Pamiętam jak kiedyś musiałam bardzo oszczędzać i zaczęłam od zrobienia listy
            niekłopotliwych (brak czasu i chęci) oraz tanich i smacznych potraw jakie
            znam.Na kartce spisałam wszystkie, okazało się,że jest tego bardzo dużo.Potem
            to już kombinowanie, co po czym, i co się da do czego użyć.
    • leo76 Re: Gotowanie dla jednej osoby 29.05.07, 13:27
      mięso- kroję na porcje i mrożę, wywar gotuje duży gar i mrożę w małych
      pojemnikach, robie gar bigosu i mroże porcjami, z sałatą nie mam problemu bo
      zwierze domowe zje ją z chęcią. wędlinę kupuje na plasterki i tez mrożę,
      jarzyny moge kupować na sztuki w sklepie osiedlowym. jak robię pulmpety to cały
      gar a potem do plastikowych pojemniczków po 3 -4 sztuki i mrożę. tak jak juz
      ktoś napisał prawie wszystko można mrozić.
      • Gość: anka Re: Gotowanie dla jednej osoby IP: *.mc2.net 29.05.07, 16:41
        Nie wiem gdzie jest problem ?
        Codziennie kupujesz sobie (albo wyciagasz z zamrazarki) kawalek miesa : stek,
        kotlet jagniecy, schab, piers kurczaka itd. albo filet rybny i smazysz na
        patelni. Zajmuje ci to mniej wiecej 5 minut. W tym samym czasie gotujesz ryz,
        makaron, mrozone albo swieze warzywa (albo podgrzewasz groszek, fasolke czy
        inne warzywa z puszki), soczewice, kasze, ziemniaki itd. Do tego mozesz na
        szybko zrobic salate z winegretem albo salatke z pomidorow, mizerie. No i obiad
        masz juz z glowy. Bigosy, pierogi czy pulpety mozesz sobie zrobic raz na jakis
        czas i zamrozic ale na codzien nie musisz robic pracochlonnych dan. Ja wracam z
        pracy codziennie o 20.00 i robie goraca kolacje dla 4-osobowej rodziny w 10 -15
        minut. Najczesciej jest to kawalek usmazonego miesa albo ryby + warzywa, salata
        i ser. Tylko w week-endy mam czas na bawienie sie w kucharza.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja