Dodaj do ulubionych

suszone mieso i wedliny

IP: *.virnxx1.adsl.tele.dk 14.06.03, 16:55
watek o tym co mze zabrac nam unia zainspirowal mnie do nowego watku.
duzo bylo gadania pisania ze to paskudztwo , istna mumifikacja.
jednak ja uwazam ze to sztuka i cos fantastycznego. pol swiata nie moze sie
mylic!
Obserwuj wątek
    • Gość: goldi Re: suszone mieso i wedliny IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 14.06.03, 17:13
      Dla mnie tylko takie kielbasy i wedliny istnieja innych takich zwyczajnych
      Polskich nie jadam chyba ze z grilla.Takie kielbasy w stylu tych naszych czyli
      parzone,a pozniej podwedzane robia rowniez czesi tylko maja w srodku paprykowy
      kolor maja bardzo mala zawartosc wody i ogolnie sa duzo lepsze od tych naszych.
      • Gość: Gal Re: suszone mieso i wedliny IP: 195.117.238.* 14.06.03, 18:13
        Polskie wędliny... A co to są Polskie Wędliny - to, co obecnie możesz kupic w
        supermarketach? Czy to co (być może) pamiętasz sprzed 30-tu co najmniej lat
        lub ciągle możesz znależć z "domowej" (nie na sprzedaż) produkcji małych
        masarni? W ciągu ostatnich 1o-ciu lat (zwłaszcza), technologia produkcji
        wędlin w Polsce zmieniła się radykalnie. Dodawanie fosforanów i innych świństw
        powodujących przyrost masy wędliny w trakcie obróbki powoduje, że te
        dzisiejsze wędliny nijak się mają do tego co ja znam jako Polską Wędlinę.
        Polska jest biednym krajem i większość ludzi niestety kupuje to co najtańsze,
        więc masarnie, żeby nie wypaść z rynku produkują to co da się sprzedać - czyli
        chłam.
        Lubię suszone wędliny, również polski kindziuk, krakowska, kabanosy
        (prawdziwe) czy myśliwska to wędliny suszone - nie tylko chorizo, auvergne czy
        prosciutto. Ale stwierdzenie, że wędliny niesuszone są gorsze jest dla mnie
        śmieszne - to tak, jak stwierdzenie, że jabłka są gorsze od gruszek.
        Pzdr.
        Gal
        • Gość: hania Re: suszone mieso i wedliny IP: *.virnxx1.adsl.tele.dk 14.06.03, 18:36
          Gość portalu: Gal napisał(a):

          > Polskie wędliny... A co to są Polskie Wędliny - to, co obecnie możesz kupic w
          > supermarketach? .
          > Polska jest biednym krajem i większość ludzi niestety kupuje to co najtańsze,
          - czyli
          > chłam.
          > Lubię suszone wędliny, również polski kindziuk, krakowska, kabanosy
          > (prawdziwe) czy myśliwska to wędliny suszone - nie tylko chorizo, auvergne
          czy
          > prosciutto. Ale stwierdzenie, że wędliny niesuszone są gorsze jest dla mnie
          > śmieszne - to tak, jak stwierdzenie, że jabłka są gorsze od gruszek.
          SWIETA RACJA!
          wlasnie o to mi chodzilo. swiadomosc wysokiej jakosci a nie nazwa jako stempel
          jakosci krakowska krakowskiej nie rowna i chorizo nie zawsze jest dobre.
          to ze ktos zjadl podla parmenska znaczy ze wszystkie parmenskie to padlina
          • brookie Re: suszone mieso i wedliny 15.06.03, 13:18
            Prosciutto lubie, ale nie zdawalam sobie sprawy, ze taka szynka po "kapieli" w
            soli musi sie suszyc caly rok!
          • hania_76 Re: suszone mieso i wedliny 15.06.03, 17:29
            Gość portalu: hania napisał(a):

            > to ze ktos zjadl podla parmenska znaczy ze wszystkie parmenskie to padlina

            Szynka parmeńska, to szynka, która ma stempel "Consorzio di Parma", a żeby go
            otrzymać musi spełniać szereg wymagań co do jakości, więc tak naprawdę zawsze
            powinna smakować tak samo. Jeżeli jest podła, tzn. że nie jest to szynka
            parmeńska albo że ktoś po prostu w takich szynkach nie gustuje.
            • Gość: parmenska Re: suszone mieso i wedliny IP: *.virnxx1.adsl.tele.dk 16.06.03, 16:28
              > Szynka parmeńska, to szynka, która ma stempel "Consorzio di Parma", a żeby go
              > otrzymać musi spełniać szereg wymagań co do jakości, więc tak naprawdę zawsze
              > powinna smakować tak samo. Jeżeli jest podła, tzn. że nie jest to szynka
              > parmeńska albo że ktoś po prostu w takich szynkach nie gustuje.
              OWSZEM ZGADZAM SIE
              ALE
              sa rozne swinki, i rozne "marmurki" tluszczu ja wole bez. zauwazylam ze na
              polkach wlasnie takie zostaja. Jezeli niedoswiadczona osoba przyjdzie i takaz
              sprubuje - to wg. mnie rozczaruje sie. Moze zeczywiscie nie powinnam pisac s´ze
              jest podla tylko przebrana :o)
              • hania_76 Re: suszone mieso i wedliny 16.06.03, 18:42
                Gość portalu: parmenska napisał(a):

                > OWSZEM ZGADZAM SIE
                > ALE
                > sa rozne swinki, i rozne "marmurki" tluszczu ja wole bez. zauwazylam ze na
                > polkach wlasnie takie zostaja. Jezeli niedoswiadczona osoba przyjdzie i takaz
                > sprubuje - to wg. mnie rozczaruje sie. Moze zeczywiscie nie powinnam pisac
                s´ze
                >
                > jest podla tylko przebrana :o)

                No tak, ale to już nie jest kwestia jakości pojmowanej obiektywnie, tylko
                indywidualnego gustu.
          • the_ladybird Re: suszone mieso i wedliny 16.06.03, 08:13
            Gość portalu: hania napisał(a):

            > SWIETA RACJA!
            > wlasnie o to mi chodzilo. swiadomosc wysokiej jakosci a nie nazwa jako
            > stempel
            > jakosci krakowska krakowskiej nie rowna


            I to właśnie jest b. smutne. Bo moim zdaniem krakowska krakowskiej powinna być
            równa. Tzn. ktoś kto posługuje się nazwą 'krakowska sucha' powinien musieć ją
            robić wg receptury na krakowską suchą.
            Ale polscy "masarze" żerują tylko na znanych i uznanych markach, jak krakowska
            właśnie, jak kabanosy czy polędwica sopocka... To smutne bardzo.
            A najsmutniejsze jest to, że w Polskich Normach (no chyba, że coś się zmieniło)
            figuruje tylko pozycja "wędzonka" i nie ważne, czy to podgardle czy to
            polędwica :(
      • Gość: sz iskierki nadziei IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.06.03, 14:42
        jałowo doprawione, mokre , b. słone (zwłaszcza letm)

        ale są iskierki!

        male rodzinne masarnie to tu to tam robią pożadne klasyczne polkie wyroby
        wedliniarskie i experymentują z przepisami na suche kielbasy i wedzonki
        dojrzewające z południa europy

        choćby wspomniany Balcerzak

        albo masarnia w Osiu

        inne..
        • Gość: serwal1 @sz IP: *.cps.pl 15.06.03, 23:34
          Gość portalu: sz napisał(a):

          > jałowo doprawione, mokre , b. słone (zwłaszcza letm)
          >
          > ale są iskierki!
          >
          > male rodzinne masarnie to tu to tam robią pożadne klasyczne polkie wyroby
          > wedliniarskie i experymentują z przepisami na suche kielbasy i wedzonki
          > dojrzewające z południa europy
          >
          > choćby wspomniany Balcerzak
          >
          > albo masarnia w Osiu
          >
          > inne..

          Gdzie w Bydgoszczy można kupić porządne wędliny? W ZETCE?Może znasz inne
          sklepy,a może taki,gdzie sprzedają wyroby z Osia?
          Pozdr
          • Gość: sz Re: @sz IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.03, 12:33
            w zetce jest balcerzak
            na bartodziejach jest sklep 'zakladow miesnych bydgoszcz' co upadaja
            czasem jak meteotr pojawia sie tam zwykla szynka NIE Gotowana, NIE
            nastrzykiwana,
            sucha
            ciagnąca sie
            twarda
            mumia ..
            pokroją w cieńkie szajby
            zacne

            a Osie ma masarnie Grzela ale po Top wyroby trzeba sie tam pofatygowac
          • Gość: mika 49 Re: @sz IP: *.icpnet.pl 17.06.03, 17:03
            gdzie w Poznaniu można kupić świetne wyroby .Ja wiem tylko o Łuczaku,który
            robi świetną białą,prawdziwą polską,i super surowa wędzoną szynkę.Wszystko to
            jest wędzone tradycyjnie a nie na kolor pomarańczowy.Szynka jest w przystępnej
            cenie i jest naprawdę prawdziwie wiejska (1 kg -18,00 zł)
    • hania_76 Re: suszone mieso i wedliny 15.06.03, 17:28
      Gość portalu: hania napisał(a):

      > watek o tym co mze zabrac nam unia zainspirowal mnie do nowego watku.
      > duzo bylo gadania pisania ze to paskudztwo , istna mumifikacja.
      > jednak ja uwazam ze to sztuka i cos fantastycznego. pol swiata nie moze sie
      > mylic!

      Lubię suszoną kiełbasę (w domu, na patyczku), podsuszaną krakowską, kindziuk,
      szynkę dojrzewającą, prosciuto, jamon i wspaniałe podsuszane wędliny
      korsykańskie. Ale taka dopiero co sparzona kiełbaska z dużą ilością pieprzu i
      czosnku na pajdzie świeżego chleba z masłem + małosolny albo pomidor do
      zagryzania.... Mmmm to jest to!
      • Gość: Gal Re: suszone mieso i wedliny IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 16.06.03, 08:40
        hania_76 napisała:


        > Ale taka dopiero co sparzona kiełbaska z dużą ilością pieprzu i
        > czosnku na pajdzie świeżego chleba z masłem + małosolny albo pomidor do
        > zagryzania.... Mmmm to jest to!

        Nazywa się to Kanapka Polska ;-)) (tzn. w lewej ręce chleb i kiełbasa a w
        prawej ogórek lub pomidor - i gryz, gryz, gryz. Kiedyś był to standard na
        wszystkich wycieczkach.)
        Pzdr.
        Gal
        • Gość: bruno Re: suszone mieso i wedliny IP: 217.11.133.* 16.06.03, 13:06
          Przypomniał mi się obrazek z Wesela Wajdy - Dykielowa w ręce (między kciukiem a
          wskazującym) trzymała kieliszek z wódką, między wskazującym a środkowym
          kielbasę, środkowym a serdecznym - ogórka. Konsumpcja seryjna, jednoręczna,
          poręczna.
          Mięsko najchętniej surowe, wędlinę takoż. Co do jakości "dzisiejszych
          wynalazków" wędliniarskich, masarze stosują podobno chemikalia dające aromat
          wędzenia bez wędzenia, wszystko po to żeby produkcja szła szybciej i bez
          dodatkowych nakładów finansowych. Najlepsze wędliny jadłem na Litwie.
          Prawdziwe, nieskażone cywilizacją pośpiechu i taniochy. Kindziuk litewski!
          niebo w gębie, lub jeszcze większy smakołyk - żołądek wieprzowy wypełniony
          mięsiwem, sprasowany, wędzony na zimno i zasuszony.
          • hania_76 Re: suszone mieso i wedliny 16.06.03, 15:12
            Gość portalu: bruno napisał(a):

            > Przypomniał mi się obrazek z Wesela Wajdy - Dykielowa w ręce (między kciukiem
            a
            >
            > wskazującym) trzymała kieliszek z wódką, między wskazującym a środkowym
            > kielbasę, środkowym a serdecznym - ogórka. Konsumpcja seryjna, jednoręczna,
            > poręczna.

            Pamiętam tę scenę ;-)

            Najlepsze wędliny jadłem na Litwie.
            > Prawdziwe, nieskażone cywilizacją pośpiechu i taniochy. Kindziuk litewski!
            > niebo w gębie, lub jeszcze większy smakołyk - żołądek wieprzowy wypełniony
            > mięsiwem, sprasowany, wędzony na zimno i zasuszony.

            W Polsce też można znaleźć wspaniałe wędliny robione, uwaga, uwaga, z mięsa, a
            nie z mięsnych okrawków + chemikalia i woda. Tyle, że trzeba się nieźle
            najeździć / nachodzić. Ale może coś się zmieni?
            • brunosch Re: suszone mieso i wedliny 16.06.03, 15:25
              hania_76 napisała:

              > >
              > W Polsce też można znaleźć wspaniałe wędliny robione, uwaga, uwaga, z mięsa,
              a
              > nie z mięsnych okrawków + chemikalia i woda. Tyle, że trzeba się nieźle
              > najeździć / nachodzić. Ale może coś się zmieni?

              Haniu! Gdzie? Na środkowym Mazowszu natykam się na takie dziwa, że Mendelejew
              myślą tego nie ogarniał. Miejmy nadzieję, że się zmieni, ale wtedy dopiero gdy
              małe, regionalne masarnie zrozumieją, że podbić świat mogą tylko czymś
              oryginalnym, naturalnym i
              tradycyjnym. Na razie ekonomia narzuca robienie z 1 kg mięsa 3 kg wędlin w
              dodatku na czas i tempo.
              Jak na razie stolicę podbił przebojem chleb familijny - wielkie, 4 kg bochny
              najprawdziwszego, pachnącego chleba pieczonego według najstarszych receptur,
              bez ulepszaczy, konserwantów i automatycznego sterowania procesem produkcji :)
              Odszedłem nieco od tematu, więc wracam - świeży chleb + masło śmietankowe +
              kindziuk suszony. Palce lizać.
              • hania_76 Do brunosch 16.06.03, 15:33
                A mam taki zaprzyjaźniony sklepik mięsny, którego właściciele robią w swoim
                gospodarstwie białe kiełbasy, zwykłą kiełbasę (można ją suszyć i nie
                pleśnieje ;-)), pasztety, pieczony schab, a na zamówienie wędzą szynkę. Poza
                tym, w jeszcze innym sklepiku kupuję kindziuk (mniam...). A inne cuda (pyszne
                salcesony, kaszanki, wędzona pasztetowa, itd.) to efekty wyjazdów poza granice
                Mazowsza. Tak jak pisałam - trzeba się nieźle nachodzić / najeździć, żeby coś
                znaleźć, ale warto.
    • Gość: millie Re: suszone mieso i wedliny IP: *.lutn.cable.ntl.com 16.06.03, 16:48
      kochani, nie narzekajcie. polskie kielbasy tak czy siak bija na glowe
      angielskie (gdzie mam nieszczescie mieszkac;-) - angielskie kielbaski sa NIE DO
      STRAWIENIA - nie ma w nich grama miesa, tylko rozdziabdany tluszcz i tektura,
      Anglicy w ogole nie uznaja kielbas ktore je sie jako wedline, te ichnie je sie
      po zgrillowaniu lub usmazeniu ich na smierc :-) Oczywiscie mozna kupic chorizo,
      szynke parmenska i prosciutto itp., ale lokalne specjaly to okropnosc!!!!
      Mama mi przysyla raz na jakis czas polskie kabanosy i moze i jakosc sie
      drastycznie obnizyla od czasu kiedy wyjechalam z Polski, ale i tak sa o niebo
      lepsze niz importowane 'polskie kabanosy' ktore sprzedaja tu w Anglii w
      Waitros'ie na przyklad.... To uwaga do watku o Unii - co nam zabierze - moznba
      rzeczywiscie wszedzie dostac wszystko, ale inna kwestia jaka bedzie
      tego 'wszystkiego' jakosc... Tak samo francuskie sery kupowane w Anglii sa o
      wiele gorsze (i drozsze!!!) niz byle jaki ser kupiony w byle francuskim
      supermarkecie. I chorizo tez nie to sAmo co w Hiszpanii!!!
      • Gość: sz no ale albion słynie z miernoty gastronomicznej IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.06.03, 16:53
        a my chcemy rowniać w górę!

        chcemy pikantneej paprykowej kiełbasy jak braci wegrzy
        chcemy suchego czeskieiego salami
        chcemy kielbas jakie robia na poludniu
        chcemyb szynki prawdziwej
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka