babcia47
06.08.07, 20:05
mam problem z proporcjami, ponieważ zależą one od ilości "biesiadników" i wilgotności
patisonów..zazwyczaj na 4 osoby biorę:
2 spore patisony
na ciasto:
4 jajka
mąkę(tyle by ciasto było dość gęste)
mleko zmieszane pół na pół z mlekiem
sól
odrobinę gałki muszkatuowej
pieprz
sól
opcjonalnie chili lub ostra papryka
patisony obrać, zetrzeć na grubych oczkach w melakserze lub na tarce, wsypać do
cedzaka ustawionego na misce wymieszać z łyżką soli, obciążyć talerzem lub deską a na
nich postawić garnek z wodą (patisony puszczaja sok a obciążenie powoduje, że spływa
do miski..dzięki temu patison nie chłonie tak tłuszczy w czasie smażenia i
trochę "więdnie"). Odstawić na minimum godzinę. Sól użyta do tej części praktycznie
wypływa z sokiem! Przygotowac ciasto..powinno mieć konsystencje gęstej śmietany,
wiórki patisona przerzucic do czystej ściereczki i w miare dobrze osuszyc (ale to
niekoniecznie), dodać do ciasta. Smażyc na dobrze rozgrzanym oleju niewielkie placuszki
puki nie nabiorą złotego koloru. Jeżeli zbyt nasiąkną tłuszczem mozna osączyc na
papierowym ręczniku.
Podawać z ostrym sosem pomidorowym lub czosnkowym (np. tzatziki). moja rodzina
bardzo te placuszki lubi, pozatym są stosunkowo wydajne i tanie..oczywiscie można
dodac mniej jajek..jeszcze nie sprawdzałam, ale mysle, że takie placuszki można też
zrobić z kabaczka lub cukini