niedzwiedzica_sousie 08.08.07, 13:24 jak myślicie? mogę wsadzić miecho do piekarnika, włączyć go i iść na zakupy? czy to jednak ryzyko? jest to piekarnik elektryczny i mogę go nastawić na samowyłączenie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
linn_linn Re: włączony piekarnik?? 08.08.07, 13:32 Ja unikam zostawiania wlaczonych odbiornikow energii elektrycznj, ale robie :)) wyjatki np. klimatyzacja. Odpowiedz Link Zgłoś
tetlian Re: włączony piekarnik?? 12.08.07, 18:52 Jeśli nie chcesz mieć pożaru, to wyłącz. Odpowiedz Link Zgłoś
bagatella Dzisiejszy przypadek w moim sasiedztwie 08.08.07, 14:06 gdybym byla strazakiem to powiedzialym, ze nigdy, niemniej jednak barrdzo czesto zdarza mi sie zostawic piekarnik wlaczny z funkcja samowylaczania i wychodzic z domu, nawet na kilka godzin, az do dzisiaj. Bo dzisiejszy wypadek w moim najblizszym sasiedztwie dowodzi, ze jednak nie nalezy ryzykowac, nastapilo spiecie(??!!) w kuchence/piekarniku i najpierw zapalil sie ten caly najwyzszy apartament od kuchni, a pozniej poszla cala zabytkowa kamienica. jestem jeszcze w szoku. juz nigdy nie wyjde z domu przy wlaczonym piecu, to co zobaczylam wystarczy mi za najlepsza i najbardziej przemawiajaca lekcje!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
niedzwiedzica_sousie Re: Dzisiejszy przypadek w moim sasiedztwie 08.08.07, 14:14 o cholera :((( Odpowiedz Link Zgłoś
bagatella Re: Dzisiejszy przypadek w moim sasiedztwie 08.08.07, 14:51 Mialam dzisiaj w ogole niezla jazde, bo latalam od okna gdzie sie palilo po sasiedzku do tv gdzie relacjonowali ten tragiczny wypadek, nastepny niestety we francji. nie wiedzialam gdzie mam oczy dac:( cala akcja gaszenia trawla bardzo szybko i sprawnie, jak to w fr, ale widok tej pieknej kamienicy spalonej i tych zalamanych ludzi, ktorzy wlasnie zapomnieli wylaczyc piekarnika, jak podslyszalam od pompierow, byl porazajacy. az strach sie bac, ze moze nam sie to przydazyc, mimo ze wszystko sprawne i sprzed prawie nowka. Pisze to ku przestrodze, bo ja sama popelnialam nie raz takie bledy, pralka, zmywarka, piekarnik jak lecialo, a dzis na wlasne oczy zobaczylam potworne zgliszcza i nieszczescie wielu rodzin, bogatych bo bogatych ale jakie to ma znaczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szponiasty Re: Dzisiejszy przypadek w moim sasiedztwie IP: *.euro-net.pl 11.08.07, 17:15 Wypadki się zdarzają. To tak jakby zrezygnować z podróżowania samolotami, bo raz na jakiś czas któryś się rozbija. Ja zostawiam wiele urządzeń włączonych (mało tego - działających 24h/365d) - np. komputer, serwer... Odpowiedz Link Zgłoś
pani.serwusowa Re: Dzisiejszy przypadek w moim sasiedztwie 08.08.07, 18:03 O rany! Zwyklam zostawiac piekarnik na wiele godzin, ale po Twoim poscie, chyba zmienie przyzwyczajenia. :( Kurka, bede musiala teraz sterczec w domu przez 10 godzin kiedy bede robic moje ulubione powoli pieczone pomidory. ;) P.S. W tym jakze 'optymistycznym' watku witam sie z forumowiczami :) Odpowiedz Link Zgłoś
niedzwiedzica_sousie Re: Dzisiejszy przypadek w moim sasiedztwie 09.08.07, 14:20 a co to za powoli pieczone pomidory?? Odpowiedz Link Zgłoś
pani.serwusowa Te pomidory to moj fetysz ;) 09.08.07, 15:26 Pomidory pieczone dluuuugo w niskiej temperaturze, sa gienialnie w smaku i konsystencji. Ja zajadam sie jak chipsami ;) ale mozna stosowac jakododatek do pieczenia chleba, albo pizzy, zapewne tez do salatek. Jutro z rana zrobie przymiarke do pieczenia, bo chyba ktos bedzie w domu , kiedy ja bede w pracy i przypilnuje piekarnika, bo teraz mam schize ;) Wrzuce jako moj debiut do Galerii Potraw :) Odpowiedz Link Zgłoś
niedzwiedzica_sousie Re: Te pomidory to moj fetysz ;) 10.08.07, 13:30 ale co? w plasterkach? jak długo, w jakiej temperaturze, jakie przyprawy, ze skórką czy bez? Odpowiedz Link Zgłoś
pani.serwusowa Re: Te pomidory to moj fetysz ;) 10.08.07, 13:50 No jaka niecierpliwa! ;) Ze skorka, w grubych plastrach (ok. 4 plastry na pomidor), odrobina oliwy, gruboziarnistej soli morskiej, brazowego cukru, swieze ziola, zabek czosnku w lupinie. Pieczesz w 90-100 stopniach C. Czyli ok. 250 F, GM1. Zaraz wychodze z biura, mam zamiar je wstawic w przerwie na lunch, cykne fotki, potem cykne kolejne wieczorem po upieczeniu i wrzuce do galerii :) Odpowiedz Link Zgłoś
niedzwiedzica_sousie Re: Te pomidory to moj fetysz ;) 10.08.07, 14:08 ja cię przepraszam, ale ja muszę mieć wszystko jak krowa na rowie: to znaczy co z tą oliwą solą cukrem i czosnkiem konkretnie? smaruję blaszkę oliwą? a ten czosnek to co - kładę obok?? a co z dupkami pomidorów - brzuchem na dół czy do góry? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zonk Re: Dzisiejszy przypadek w moim sasiedztwie IP: *.tkdami.net 10.08.07, 22:46 no tylko ze spiecia nastepuja rowniez w WYLACZONYCH sprzetach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szponiasty Re: Dzisiejszy przypadek w moim sasiedztwie IP: *.euro-net.pl 11.08.07, 17:37 Przypadek z mojego sąsiedztwa: pewien pan szedł do sklepu po zakupy, przechodził na przejściu dla pieszych i potrącił go samochód. Już nigdy nie będę wychodził z domu! :P Rozumiem obawy o zostawianie urządzeń elektrycznych podłączonych ciągle do prądu, ale tylko wtedy jak te urządzenia są przestarzałe/bardzo stare. Sorry ale to ma działać i ma pełno zabezpieczeń żeby nic się nie stało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Matylda Re: włączony piekarnik?? IP: 85.112.196.* 08.08.07, 14:20 Jeżeli masz dobrą instalację elektryczna to możesz. Ja często programuję pieczenie na czas, kiedy mnie nie ma w domu. Piekarnik sam się włącza i wyłącza. W końcu programator do tego służy. Nigdy natomiast nie zostawiłabym włączonej pralki. Chyba bardziej nie ufam wodzie niż prądowi. Odpowiedz Link Zgłoś
niedzwiedzica_sousie Re: włączony piekarnik?? 08.08.07, 14:26 pralkę i zmywarkę notorycznie zostawiam.... Odpowiedz Link Zgłoś
ba_nita Re:Masz pralkę na wodę a nie na prąd?))))) 08.08.07, 14:32 Instalacja elektryczna może być najnowsze, urządzenia elektryczne mogą zejść z taśmy w fabryce dzień wcześniej, ale tym słabym ogniwem zawsze będzie człowiek. Żyła przewodu elektrycznego może mieć niewielką skazę, w urządzeniu zmęczony pracownik zamontował nie sprawdzony wcześniej bezpiecznik i zostajesz ze szczęką na poziomie chodnika czego nikomu nie życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Matylda Re:banita, jestes przewrażliwiony IP: 85.112.196.* 08.08.07, 14:49 Jak wychodzisz do sklepu to za każdym razem wyciągasz z gniazdka przewody od telewizora i innych takich? Pewnie, że wszystko może się zdarzyć, np. sąsiad może zostawić włączony piekarnik... Odpowiedz Link Zgłoś
bagatella Matyldo, 08.08.07, 14:56 Jak w pytaniu niedzwiedzicy odpowiadasz "sasiad moze zostawic wlaczony piekarnik", czytasz sie troche czy tak piszesz kilometry bez wiekszego sensu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Matylda Re: Nie przesadzaj , banito IP: 85.112.196.* 08.08.07, 18:24 Nie znam sie na pasikonikach ale wiem, że jak coś ma się stać to i ta pietruszka wystarczy. Piekarnik nie po to ma programator, żeby sobie spokojnie oglądać film w pokoju tylko właśnie żeby włączyć jak potrzeba wyjśc z domu. Jak jestem w domu to mi nie jest potrzebny bo sama przypilnuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola Re: Nie przesadzaj , banito IP: *.infinity.net.pl 08.08.07, 19:10 ja bym nie zostawiała , wszak to maszyna i może się zepsuć Odpowiedz Link Zgłoś
ba_nita Re: Niektórzy ludzie po prostu MUSZĄ się sparzyć 08.08.07, 22:26 żeby uwierzyć. Taki typ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szponiasty Re: Niektórzy ludzie po prostu MUSZĄ się sparzyć IP: *.euro-net.pl 11.08.07, 17:28 A ja się nie zgadzam. Przytoczę swój poprzedni przykład z samolotem: nie będziesz nigdy latał samolotem, bo wiesz, że czasami się rozbijają? Tam też nie będziesz miał wpływu na to czy się rozbije czy nie, jedynie na to czy wsiądziesz czy nie. Albo bardziej przyziemny przykład: jazda samochodem. Jeszcze bardziej przyziemny przykład i do tego na czasie: ulewne deszcze i burze :P Przesadzacie, awaryjność nowoczesnych urządzeń jest bardzo, bardzo niska. Odpowiedz Link Zgłoś
linn_linn Re: Nie przesadzaj , banito 09.08.07, 07:35 No wiesz... to jest taki gadget jak kupujesz. Jak sie chalupa spali, to producent moze nagle zmienic zdanie na ten temat. Poza tym musisz mu udowodni, ze powodem bylo zle funkcjonowanie piekarnika, a nie cos innego. Oczywiscie mozna liczyc na to, ze bedziemy miec szczescie i nigdy sie to nam nie przydarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
ba_nita Re: Szczęście dobra rzecz ale mimo 09.08.07, 15:34 wszystko wolę liczyć na zdrowy rozsądek.))) Odpowiedz Link Zgłoś
linn_linn Re: bagatello 09.08.07, 07:33 Pompierzy, prawidlowo "pompieri", czyli strazacy. Po wlosku. Odpowiedz Link Zgłoś
em_es Re: włączony piekarnik?? 09.08.07, 08:00 ja nigdy nie zostawiam włączonego piekarnika wychodząc z domu, mimo, że ma on programator czasowy - bo to imo proszenie się o nieszczęście, piekarnik to nie komputer czy radio, tylko urządzenie dużej mocy, nagrzewające się, z bzdurnej usterki może być pożar ktoś powyżej twierdzi, że to nadwrażliwość, a jak coś ma się stać to się i tak stanie - no cóż, pozostaje tylko życzyć, żeby życie nie zmusiło do zmiany poglądów a programatora czasowego używam będąc w domu, dla wygody, nawet jeśli nie wychodzę akurat z kuchni - do tego świetnie się ten gadżet sprawdza Odpowiedz Link Zgłoś
niedzwiedzica_sousie Re: włączony piekarnik?? 09.08.07, 14:24 bardzo ładna sygnaturka! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jerry Re: włączony piekarnik?? IP: *.mofnet.gov.pl 10.08.07, 14:06 rozumiem ze lodówki włączonej tez nikt nie zostawia bo może dojść do zwarcia i pożar gotowy ? hihi paranoja Odpowiedz Link Zgłoś
niedzwiedzica_sousie Re: włączony piekarnik?? 10.08.07, 14:10 he he :)) śmiej się, ale ja mieszkałam kiedyś na stancji, to właścicielka wyłączała zawsze telewizor z prądu, nie wierzyła wyłaczeniu na pilota, ale to raczej z oszczędności było. Odpowiedz Link Zgłoś
chomikdc Re: włączony piekarnik?? 10.08.07, 14:20 Ale jest różnica między telewizorem w którym na "stendbaju" co najwyżej przepali się bezpiecznik, bo reszta nie jest pod napięciem a urządzeniem które pobiera bardzo duże ilości prądu a przy tym wydziela sporo ciepła. Jeśli jest burza to wyłączenie TV z gniazdka el (antena też ! ) może pomóc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mike Re: włączony piekarnik?? IP: *.gdynia.mm.pl 10.08.07, 16:50 > najwyżej przepali się bezpiecznik, bo reszta nie jest pod napięciem A jak wciskasz guzik na pilocie, to pewnie bezpiecznik odbiera sygnał podczerwieni i włącza odbiór, bo reszta nie jest pod napięciem? Odpowiedz Link Zgłoś
chomikdc Re: włączony piekarnik?? 11.08.07, 20:04 > A jak wciskasz guzik na pilocie, to pewnie bezpiecznik odbiera sygnał > podczerwieni i włącza odbiór, bo reszta nie jest pod napięciem? Reszta - układy wysokiego napięcia, cewki czyli źródło potencjalnego niebezpieczeństwa. Sprawdz ile pobiera prądu układ czuwania i jak prosta (niezawodna) jest jego budowa :> Odpowiedz Link Zgłoś
xiv Re: włączony piekarnik?? 10.08.07, 14:22 > śmiej się, ale ja mieszkałam kiedyś na stancji, to właścicielka > wyłączała zawsze telewizor z prądu, nie wierzyła wyłaczeniu na > pilota i słusznie robiła... Odpowiedz Link Zgłoś
realka Re: włączony piekarnik?? 10.08.07, 15:54 Ja tak robię. Zresztą na noc też. A jedynym urządzeniem podłączonym do prądu jak wychodzę z domu jest lodówka. Ale jakby były takie co można wyłączać to chętnie bym nabyła. Odpowiedz Link Zgłoś
em_es no proszę, administracja publiczna na forum 12.08.07, 14:28 wot ciekawostka - patrz adres, z którego pisze przedmówca, no comments a jesteś w stanie zauważyć różnicę w konstrukcji, poborze mocy i ew. zagrożeniach związanych z użytkowaniem lodówki i piekarnika?? bo sądząc po powyższych bzdurach, to nie bardzo - upraszam zatem o zastanowienie nad różnicami we wspomnianych urządzeniach i ew. światłe (daj Boże) komentarze po Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pffff Re: no proszę, administracja publiczna na forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.07, 16:45 i co z tego ze administracja publiczna ? przeciez ty tak samo piszesz z pracy jak ten wyzej Odpowiedz Link Zgłoś
caysee Re: włączony piekarnik?? 10.08.07, 22:04 Ja nie zostawiam piekarnika wlaczonego. Komputer owszem, ale piekarnik - nie. Boje sie. Odpowiedz Link Zgłoś
macarthur zostawiać 2KW mocy bez nadzoru 11.08.07, 08:20 policzmy 2kW podzielić na 220V daje circa 10 Amper prądu, średni telewizor pobiera około 1 ampera czyli taki piekarnik to trochę jakby do jednego gniazdka podłączyć 10 telewizorów zostawić to bez nadzoru zazdroszczę optymizmu, Odpowiedz Link Zgłoś
linn_linn Re: zostawiać 2KW mocy bez nadzoru 11.08.07, 09:02 No wlasnie... cenna uwaga. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szponiasty Re: zostawiać 2KW mocy bez nadzoru IP: *.euro-net.pl 11.08.07, 17:20 10 telewizorów nawet jakby zebrać ich zabezpieczenia razem, nie będa równać się zabezpieczeniom jednej kuchenki elektrycznej. Jak coś kupuję, to wymagam aby było odpowiednio zabezpieczone. A jak coś kupuje się w promocji w hipermarkecie, to później różne mogą być skutki ;) Inna sprawa z kuchenkami gazowymi - takiego czegoś na pewno nie zostawiłbym bez nadzoru. Odpowiedz Link Zgłoś
linn_linn Re: zostawiać 2KW mocy bez nadzoru 11.08.07, 20:35 Nie wiem jakim producentem jest Amica, ale podaje wyrazne ostrzezenie: "nie nalezy pozostawiac piekarnika bez dozoru podczas pieczenia. Oleje i tluszcze moga ulec zapaleniu wskutek przegrzania". amica.com.pl/pliki/instrukcje/IOAK-641.pdf Jesli do tego dojdzie, niewiele mozesz wymagac. Odpowiedz Link Zgłoś
lolyta Re: zostawiać 2KW mocy bez nadzoru 15.08.07, 00:17 Jak coś kupuję, to wymagam aby > było odpowiednio zabezpieczone. wszystkiego nei zabezpiecza. W Krakowie przed laty sfajczyla sie Kameinica Potockich bodaje na rynku, bo ktos wlaczyl elektryczny czajnik, w meidzyczasie padl prad w budynku, ludzie wyszli zanim go wlaczyli i zapomnieli wyjac wtyczke. Prad sie ppotem wlaczyl kiedy nikogo nei bylo w p0mieszczeniu i czajnik spalil chalupe. Poza tym kuchenka moze byc funkiel nowka z wszelakimi zabezpieczeniami, a w budynku 40letnia aluminiowa instalacja elektryczna i to ona moze nie wytrzymac. Odpowiedz Link Zgłoś
jaki71 Re: zostawiać 2KW mocy bez nadzoru 12.08.07, 14:20 Nie znam jeszcze piekarnika, ktory by sie zapalil albo od niego cos sie zapalilo. A samozapalenia telwizorow znam pare przypadkow. Ostatnio okolo 3 lata temu nowy 25' sony - zapalil sie w nocy na stanby. Firma Sony dala nowy TV plus pokryla koszty remontu (malowania). Odpowiedz Link Zgłoś
bagatella Matyldo:) 11.08.07, 10:18 ze Belkot to malo powiedziane, sama siebie nie jestem w stanie zrozumiec:):):( no coz, dzien byl bogaty w emocje a wieczorkiem pare kropel bordeaux i widac efekt! zastosowalam jakies dziwne skroty myslowe i jak sie dzis czytam to zachodze w glowe czy to nie wplyw pomrocznosci niejasnej, hihi przepraszam Cie za niemile slowa, bagatella Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Matylda Re: bagatello IP: 85.112.196.* 13.08.07, 15:52 :)) No i wszystko się wyjaśniło. Od razu zauważyłam, że to nie było w Twoim stylu. Pozdrawiam. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: saba Re: włączony piekarnik?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.07, 22:24 kobieto ile ty masz lat,ze nie wiesz co zrobic Odpowiedz Link Zgłoś
niedzwiedzica_sousie Re: włączony piekarnik?? 13.08.07, 12:30 a w jakim wieku ma się tyle lat, że wie sie już wszystko, to znaczy krótko mowiąc-ile ty masz mądralo? Odpowiedz Link Zgłoś
wanilia39 Re: włączony piekarnik?? 15.08.07, 09:43 nie zostawiam wlaczonego ani piekarnika ani pralki:) Odpowiedz Link Zgłoś