Dodaj do ulubionych

Pytanie o gołąbki

18.08.07, 22:35
Tak czytam i się zastanawiam, czy wszyscy gotujecie gołąbki? Tak
normalnie w garnku?
Nigdy tak jeszcze nie robiłam gołąbków, ale widać jakaś inna
jestem :):):)
Obserwuj wątek
    • Gość: Matylda Re: Pytanie o gołąbki IP: 85.112.196.* 19.08.07, 00:33
      Oj, chyba rzeczywiście inna. Gołąbki gotuje sie w garnku, zalewa
      woda tak żeby je pokryła a potem z tej wody robi sie sos. A jak Ty
      robisz?
      • uruk-hai Re: Pytanie o gołąbki 19.08.07, 00:37
        Gdybym zalał wodą w takiej ilości jak Ty to chyba explodowałby mi
        piekarnik - bo ja ich nie gotuję tylko pakuję właśnie w to miejsce
        na kilka godzin :)

        Daję niewiele wody a i ta czasem wykipi bo w lisciach kapusty jest
        jej sporo i stąd jej nadmiar i potem jest sajgon ...
        • malange Re: Pytanie o gołąbki 19.08.07, 01:02
          Ja robie tak:
          - zawijam
          - przesmażam po 3 minuty na maśle
          - układam w żaroodpornym nauczyniu, wyłożonym liściami kapusty
          - trochę podlewam rosołkiem
          - i takia przykryte liśćmi kapusty do piekarnika na 1,5 godziny na
          200 stopni

          Goście twierdzą, że są o niebo lepsze od tych gotowanych. Ja nie mam
          niestety porównania, bo od zawsze robie w piekarniku.
          • dorota20w Re: Pytanie o gołąbki 19.08.07, 12:48
            bardzo ciekawy przepis
            • malange Re: Pytanie o gołąbki 19.08.07, 15:45
              Naprawdę polecam wypróbować!

              Podczas smażenia proszę się nie przejmować jasno brązowymi
              pęcherzami, które się pojawiają i pękają na kapuście. Nie ujmują ani
              dobrego wyglądu ani cudnego smaku :)

              • Gość: aneta Re: Pytanie o gołąbki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.07, 14:44
                ciekawy sposób, muszę wypróbować.Coś mi się wydaje że teściowa robi podobnie.Ja
                robię tak.Zawijam i układam w garczku płaskim a szerokim na liściach kapusty w
                dwóch warstwach, zalewam wszystko wodą dodaję ziele listek i kawałek nieduży
                wędzonki oraz przyprawy i tak się gotuje na wolnym ogniu ok.1 godz., az gołąbki
                na gorze się ugotują.Z sosikiem są boskie , aż narobiłam sobie ochoty, muszę je
                ugotować
          • i.nes Re: Pytanie o gołąbki 20.08.07, 12:57
            robię tak samo, tylko pod koniec dolewam soku z pomidorów :)
            • Gość: aneta Re: Pytanie o gołąbki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.07, 14:45
              Ja też dolewam swojskiego przecieru pomidorowego
    • Gość: xyz gołąbki się "dusi". IP: *.gdynia.mm.pl 19.08.07, 01:09
      pod przykryciem, w niewielkiej ilości bulionu.
      • bogna71 Re: gołąbki się "dusi". 19.08.07, 09:03
        Ja też należę do szkoły "piekarnikowej". Z tym, że nie obsmażam
        gołąbków nigdzie - świeżo zwinięte pakuję do naczynia żaroodpornego
        wyłożonego liśćmi kapusty, na warstwę ułożonych gołąbków również
        daję liście kapusty i ostatnią wierzchnią warstwę też stanowią owe
        liście. Zalewam bulionem (zwykłym albo grzybowym ) i do
        piekarnika....
        • uruk-hai Re: gołąbki się "dusi". 19.08.07, 12:12
          Podpisuję się pod textem bogny obiema rękami - o ile mam bulion na
          podorędziu :)

          Pod wierzchnią warstwę liści pakuję łychę smalcu - często o z braku
          tegoż po prostu olej ...

          Nie zbliżam się do piekarnika wcześniej niż po 3 godzinach od
          rozpoczęcia akcji ostatecznej - może dlatego że robię tego bardzo
          dużo na jeden raz i układam gołąbki w wielkim garncu - zwykle na
          weekend kiedy lubi się zwalić całe moje towarzystwo na wódeczkę :)

          Oczywiście wiele zależy również od gatunku kapusty - czasem jest
          jakaś upierdliwa :P
          • malange Re: gołąbki się "dusi". 19.08.07, 15:47
            W moim naczyniu mieści się około 10-12 gołąbków normalnej wielkości,
            dlatego może 1,5 h wystarcza.

            Ja pod liście pakuje masło :)

            A kapusta, którą są obłożone głąbki... MNIAM!
          • Gość: Mrufka Re: gołąbki się "dusi". IP: *.chello.pl 20.08.07, 12:46
            A może się podzielisz przepisem na farsz... bo tak mi zapachniało a
            nigdy nie robiłam, mniam :-)
    • Gość: Ewa Re: Pytanie o gołąbki IP: *.tkdami.net 19.08.07, 19:05
      Ja układam na liściu w szybkowarze. Na dno wcześniej trochę smalcu,
      potem zalewam bulionem i przykrywam liściem. Duszę ok 1 godz.
      • skarolina Re: Pytanie o gołąbki 19.08.07, 20:05
        Gość portalu: Ewa napisał(a):

        > Ja układam na liściu w szybkowarze. Na dno wcześniej trochę smalcu,
        > potem zalewam bulionem i przykrywam liściem. Duszę ok 1 godz.

        Godzinę w szybkowarze? A coś z nich zostaje?
        Ja gołąbki z młodej kapusty duszę góra 15 minut, a ze starej - mniej niż pół
        godziny.
    • Gość: Matylda Re: Pytanie o gołąbki IP: 85.112.196.* 19.08.07, 19:20
      Ciekawe to co piszecie, muszę spróbować kiedyś ale tak naprawdę
      gołąbki się gotuje, nie piecze. Przypuszczam, że te pieczone mają
      inny smak i konsystencję bo mało w nich płynu. Inny to nie znaczy
      gorszy, oczywiście.
      • Gość: anita Re: Pytanie o gołąbki IP: 212.122.223.* 19.08.07, 19:29
        Też robię gołabki w piekarniku, tak jest łatwiej i są smaczniejsze

        One się nie pieką w piekarniku, tylko duszą - a smaczniejsze są, bo
        duszą sie we wlasnym sosie albo w niewielkiej ilości bulionu, a nie
        w dolewanej wodzie. Jesli robie gołabki z mięsem, to dno naczynia
        wykladam płatkami boczku wedzonego, i warstwy gołąbków tez
        przekladam boczkiem. Ale równie dobre są duszone na odrobinie masła.
        @Warto sprobować, to zupełnie inna jakość. No i nie wymaga dodawania
        na koniec mąki do sosu (szkoda potrawy), najlepszy jest sos
        samoistnie zagęszczony przez odparowanie.
        • oli77 Re: Pytanie o gołąbki 19.08.07, 21:55
          Słyszałam, że kapusta lubi smalec a nie oliwę. A pieczone chętnie spróbuję
          zrobić. Coś czuję, że będą lepsze.
          • Gość: ola Re: Pytanie o gołąbki IP: *.infinity.net.pl 19.08.07, 22:02
            te niby pieczone gołąbki to tak naprawdę są jak dla mnie za 'suche; ,
            • uruk-hai Re: Pytanie o gołąbki 20.08.07, 00:01
              suche?

              mowy nie ma - są zupełnie soczyste a do tego i tak dochodzi jeszcze
              sos np , pomidorowy
    • qubraq Re: Pytanie o gołąbki 20.08.07, 00:05
      Kiedyś na Urodziny naszego Pinoska Pyniek przyniosła miskę maleńkich
      cudownych gołąbeczków z farszem mięsno-ryżowym, zawijanych w liscie
      winogronowe! Przyznaję się - to ja zeżarłem polowę miski! Jakie one
      pyszne były... :-))
      • i.nes dolmadakie 20.08.07, 13:00
        och, uwielbiam winne dolmy :) farsz mój jest jednak bezmięsny - brązowy ryż,
        rodzynki, trochę skórki z cytryny, świeża mięta... mniam! :)
    • aniutek Re: Pytanie o gołąbki 20.08.07, 03:53
      to ja poprosze dokladnie :)
      starsznie zaintrygowala mnie ta piekarnikowa metoda na golabki, u
      mnie w domu zawsze robilo sie je w wielkim garze, w sosie
      pomidorowym, tylko z miesem wieprzowym nie mieszanym i z wloskiej
      kapusty. ale jadlam jakis czas temu sliczne golabeczki z miesem pol
      na pol z ryzem, bez sosu pomi, pieczone.
      moje pytanie - kapusta obgotowana ? ile wody i ilo pietrowo
      ukladacie golabki? ile czasu w jakiej temp w piecu?

      za pomoc dziekuje :)
      • Gość: aneta Re: Pytanie o gołąbki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.07, 15:14
        Ja daję na 1 kg miesa mielonego wieprzowego ok 2 szkl.ryżu,dprawiam to wszystko
        na pikantnie, zawijam i układam w garze na liściach kapusty w dwóch
        pietrach.Muszę powiedzieć ze jadłam gołąbki po beskidzku , bardzo dobre jadłam w
        Solinie
    • Gość: Matylda Re: Pytanie o gołąbki IP: 85.112.196.* 20.08.07, 11:14
      Wszystko fajnie tylko mam jedno zastrzeżenie. Robię gołąbki gotowane
      z mięsa wieprzowego i ryżu. Sos jest wywarem z tego mięsa i z
      kapusty. Jest bardzo dobry, podprawiam go koncentratem pomidorowym.
      Gołąbki wychodzą super, soczyste i delikatne. Czasami podprawiam
      mąką ale nawet nie zawsze. Do tych pieczonych gołąbków dodajecie a
      to łychę smalcu (brrr) a to łychę masła (brrr do kwadratu) a to
      boczek (mam nadzieję nie wędzony). Czy nie uważacie, że ten
      dodatkowy tłuszcz to już za dużo?
      • malange Re: Pytanie o gołąbki 20.08.07, 11:32
        Nie :) to nie forum dla odchudzających się, ale dla tych co lubią
        dobrze zjeść :)
        • Gość: Matylda Re: Pytanie o gołąbki IP: 85.112.196.* 20.08.07, 12:12
          :) Zawsze myślałam, że dobrze to znaczy smacznie a tu okazuje się,
          że dobrze to tłusto. No a gdyby tak bez tego dodatkowego tłuszczu to
          się nie da?
          • Gość: anita Re: Pytanie o gołąbki IP: 212.122.223.* 20.08.07, 12:19
            Da sie bez dodatkowego tłuszczu, jeśli nadzienie gołąbków jest
            tluste, np. samo mięso wieprzowe, albo jesli wleje się bulion czy
            jakis inny płyn do duszenia w piekarniku. Chyba, że ktoś lubi z tym
            dodatkowym masłem czy smalce, jego wola. Dobrze to znaczy smacznie,
            czasem tłusto też znaczy smacznie, a czasem nie. Ale to truizmy i
            wszyscy o tym wiemy.
          • Gość: anita Re: Pytanie o gołąbki IP: 212.122.223.* 20.08.07, 12:21
            Jeszcze mi się przypomniało: moje ulubione gołabki zrobione są z
            kapusty włoskiej i nadziewane bulgurem wwymieszanym z podduszonymi
            warzywami i grzybami. Do naczynia w którym sie zapiekają/duszą
            zawsze dodaje solidną łyżkę masła, to jest ukoronowanie ich smaku.
            Noale rzeczywiscie nie każdemu musi smakować.
          • Gość: evro44 Re: Pytanie o gołąbki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.07, 12:22
            ja nie daję, jedyny tłuszcz to do smażenia cebuli i oczywiście ten w
            mięsie.Podlewam bulinem z przecierem- wychodzą super,zawsze robię w
            piekarniku i byłam zdziwiona że inni gotują
            • Gość: ola Re: Pytanie o gołąbki IP: *.infinity.net.pl 20.08.07, 12:44
              gołąbki z piekarnika nie są pieczone tylko tak samo ugotowane jak w
              garnku na gazie, nie ma różnicy
              • Gość: maria Re: Pytanie o gołąbki IP: *.infinity.net.pl 20.08.07, 12:46
                jak kto chce to może ale nie musi dodawać tłuszczu
                • uruk-hai Re: Pytanie o gołąbki 20.08.07, 13:30
                  Aniutek: "kapusta obgotowana ? ile wody i ilo pietrowo
                  ukladacie golabki? ile czasu w jakiej temp w piecu?"

                  Kapusta obgotowana - bo trudno oddzielać i zwijać liście gdy nie są
                  obgotowane.

                  Ja nabijam kapustę na taki wielgachny widelec który zwykle bywa w
                  kuchennym zestawie z chochelkami, łopatkami i innymi takimi, gotuję
                  wodę z dodatkiem soli i w 2-3 minutowych sekwencjach wkładam do gara
                  całą kaustę - następnie odkrajam 3 liście i ponownie do gara - aż
                  odkroję wszystkie liście. Odkładam liście obok pieca do
                  zlewozmywaka :D. A potem normalna wycinka grubych 'nerwów'
                  środkowych, jeśli liście duże to przekrajam je wzdłuż 'nerwów' na
                  dwie części - wychodzą wtedy sympatyczne niewielki gołąbeczki za
                  którymi moi goście przepadają.

                  Ryż gotuję 'na twardo' i mieszam go z mięsem 'pół na pół'(o mięsiwie
                  niżej). W środku znajdzie się też cebula, czosnek, majeranek,
                  przecier pomidorowy, sól i pieprz i mielona papryka - ostra

                  Piętrowo... no cóż ile się da aż pod pokrywkę gara :)

                  Wody... nie więcej niż pół szklanki - szklanka (ale to już za dużo
                  jeśli są ułożysz pod pokrywkę)

                  Temp: 200ºC. Czas - już pisałem : nie mniej niż 3h

                  Ważne by garnek dobrze wyłożyć liśćmi - one napewno się spieką i
                  przypalą - ale gołąbki będą całe :)

                  Co do smalcu ... daję go bo dawała go moja babcia i dawała go matula
                  również, obie panie jednakowoż mieszały surowy boczek i łopatkę
                  wieprzową 1:1 - ja robię najczęściej z samej łopatki (bo tania) albo
                  z karczku (bo miły , tłuściutki :P ) w tłuszczu ładnie się wszystkie
                  smaki rozpuszczją więc dlatego są smaczniejsze, a temperatury w
                  panujące w piekarniku jak i niewielka ilość gwarantują że walory
                  smakowe będą najbardziej intensywne.

                  Takim samym nadzieniem traktuję paprykę faszerowaną - do środka za
                  to wciskam słupek jakiegoś żółtego sera o 'orzechowym' posmaku i nie
                  daję smalcu tylko oliwę. Oraz podobnę ilość wody.

                  Ktoś kto nie przepada za mięchem może sobie przygotować nadzienie z
                  kaszy (gryczana + jaglana 1:1) i pieczarek wysmażonych z cebulą (na
                  maśle lub oleju). Taki farsz najlepiej zawinąć w liście kapusty
                  włoskiej. Do tego zaprawiam garnek 2-3 łyżkami oleju + niwielka
                  ilość wody.

                  Najlepiej gołąbki smakują jesienią i późną jesienią - wtedy jest
                  najlepsza do nich kapusta - poza tym to dosyć tłuste jedzenie a
                  wtedy robi się właśnie już nieco chłodniej i taka potrawa jest
                  jaknajbardziej na miejscu.

                  Aha matula ostatnio przeszła na gołąbki gotowane i bez smalcu - dla
                  mnie są niejadalne - przypomina mi to kuchnię szpitalną :P
                  • aniutek Re: Pytanie o gołąbki 20.08.07, 19:55
                    dzieki bardzo :)
                    z kapusta robie tak samo, jeno do miski ja wkladam bo zlew mam
                    jednokomorowy :(
                    bylam urzeznika, kapuste nabylam i wloska i zwykla, zaraz sie biore
                    za gotowanie, - bede robila po Twojemu jednak bez smalcu - u nas nie
                    uswiadczysz- o rezultatach poinformuje :)

                    uklony,
                    aniutek
                    • uruk-hai Re: Pytanie o gołąbki 20.08.07, 20:16
                      powodzenia !

                      ... też mam z. jednokomorowy :D
                      • aniutek Re: Pytanie o gołąbki 21.08.07, 01:34
                        melduje poslusznie, ze golebie sa niebianskie :) pyszne, malutkie,
                        ostrotkie, zrobilam w dwoch wersjach - z wloskiej kapusty i ze
                        zwyklej, wiekszosc upieklam w gesiarce, reszte ktora sie nie
                        zmiescila
                        usmazylam jak ktos tu radzil na masle, dodalam pomidorow prztartych
                        i liscie kapusty na wierzch, zalalam bulionem i ugotowalam- musialam
                        domownikow od garka odpedzac.
                        te z pieca, sa w bulionie koncentrat pomi maja w srodku ( jako i ryz
                        i przysmazona cebule i majeran), podejzewam, ze pd koniec wieczora
                        bedzie juz pol garnka i je wtedy polacze HA!
                        robilam z 3 raczej malych glowek kapusty, 2 godziny roboty +
                        gotowanie, ale warto bylo pycha, dzieki za przepis :)
              • Gość: evro44 Re: Pytanie o gołąbki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.07, 13:07
                no niedokładnie to samo, w garnku łatwiej o przypalenie a i ciepło
                rozchodzi się inaczej niż piekarniku.
                • brumming Re: Pytanie o gołąbki 20.08.07, 21:04
                  Zawsze gołąbki gotowałam - dziś upiekłam w naczyniu żaroodpornym (po
                  obsmażeniu na patelni); efekt doskonały i chyba już przy tej
                  metodzie pozostanę.
                  Co do smalcu, masła itp myślę, że smak moich gołąbków, z mielonym
                  drobiowym, obsmażonych na oleju, zaskoczyłby wielu zwolenników
                  dodatkowych dopalaczy :)
                  Polecam! nie musza być tłuste, żeby były bardzo dobre :)
                  • aniutek Re: Pytanie o gołąbki 21.08.07, 01:39
                    moje tez byly w sumie chudziutkie ( u tutejszego rzeznika
                    wieprzowina jest szczuplutka) jedynie maslo ( bo zachwalano, ze
                    swietnie podnosi smak kapusty) i cos w tym musi byc, bo te
                    podsmazane fajne sa :)

                    za jakis czs musze zrobic drugie podejscie do jarskich, z kasza i
                    grzybami- pierwsze bylo fatalne - chyba zbyt dlugo gotowalam nie
                    byly smaczne.
                    • uruk-hai Re: Pytanie o gołąbki 21.08.07, 15:28
                      Kasza nie może być rozgotowana, najlepiej żeby była 'twardawa'
                      (kasza najlepiej mieszana: gryczana i jaglana) + dużo cebuli, sól,
                      pieprx i majeranek 9może być nieco bazylii)

                      Jeśli jest kapusta włoska to nie ma potrzeby piec
                      gołąbków 'godzinami'....

                      Do tych 'normalnych' gołąbków jeśli używam koncentratu to dodaję
                      3,5 łyżeczki cukru (na jeden słoiczek typu 'pudliszki') - bo sam
                      koncentrat jest za kwaśny
    • maka100 Re: Pytanie o gołąbki 23.08.07, 16:55
      Dodam jeszcze dwa pomysly z ktorymi zetknelam sie.
      -Kolezanka powiedziala mi kiedys, ze nie podgotowuje glowki kapusty,
      tylko ja zamraza. Nie za bardzo wierzylam i nie sprobowalam. Pozniej
      ogladalam program o kuchni francuskiej i tam cala glowke kapusty (z
      wycietym "glabem", chyba tak sie to nazywa?) mrozono, a potem
      odmrazano w temperaturze pokojowej. Sprobowalam, jest to swietny
      pomysl, liscie sa miekkie, golabki latwo sie zwijaja. Jedyny
      negatyw, trzeba wlozyc do zamrazalnika dzien wczesniej.
      -Tesciowa innej kolezanki, pochodzaca ze wschodniej Slowacji, grubo
      szatkuje kapuste i kladzie ja na dnie garnka wraz z pokrojona
      kielbasa, dodaje przyprawy. Kladzie na to golabki i polewa sosem
      pomidorowym. Ma wtedy dwie potrawy, golabki w sosie pomidorowym i
      kapuste pomidorowa z kielbasa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka