pani.serwusowa
07.11.07, 20:49
Czeka mnie 24 godzinna jazda smochodem i zastanawiam się jak
rozwiązać problem z jedzeniem. Wiadomo jakie jedzenie proponuja
przydrożne "restauracje", choćbym miała nic nie jeść, to nie
zatrzymam się na posiłek w żadnej z nich, jedynie na ciepły napój
typu kawa, herbata. Ciekawa jestem jak Wy, Drodzy Forumowicze
rozwiązujecie tego typu sprawy? Mój luby powiedział - mielone! No
ale przecież nie będziemy jedli samych mielonych, a jak wyobrażę
sobie wymięte, zdechłe kanapki po 12 godzinach jazdy, to mnie na
rigoletto bierze ;/ Myślałam o sałatce na bazie ryżu, może do tego
kukurydza, tyńczyk, one nie zmienia tak szybko wyglądu i smaku.
Macie jakieś pozytywne doświadczenia w tej kwestii? Podzielicie
się? :)