Dodaj do ulubionych

salceson:-)

13.11.07, 10:20
czy w ogóle mozna cos z niego zrobić? bo jak widze go solo na
kanapce to dostaje obrzydzenia....
Obserwuj wątek
    • em_es Re: salceson:-) 13.11.07, 10:27
      a w czym problem? bo nie rozumiem chyba, salceson albo się lubi, albo nie,
      podobnie jak np. kaszankę czy flaczki - a jak się nie lubi to się tego po prostu
      nie kupuje, przymusu raczej nie ma ;)
    • ba_nita Re:Nie zauważyłem żeby ustawowo przymuszano 13.11.07, 10:32
      do jedzenia czegokolwiek, w tym i salcesonu.
      • gabi_10 Re:Nie zauważyłem żeby ustawowo przymuszano 13.11.07, 10:36
        a jak się dostanie salceson w prezencie od kochającej babci- z
        domowej świni, która dwa tygodnie temu kwiczała sobie radośnie?
        byłam ciekawa czy znacie jakiś przepis na coś z salcesonu...czy
        będzie sobie tak leżał w lodówce i czekał na litośc mojego męza
        który w chwilach glodu jestw wszystkożerny....
        • em_es raczej trudno go na cokolwiek przerobić 13.11.07, 10:59
          ja wielką fanką salcesonu nie jestem, ale nie wydaje mi się, żeby wymyślono jego
          lepsze zastosowanie niż kanapki, ze słuszną ilością dobrej musztardy
        • ba_nita Re:To się bardzo pięknie dziękuje, oddaje 13.11.07, 11:00
          komuś kto lubi i tyle. Co to za śmieszny problem?
          • gabi_10 Re:To się bardzo pięknie dziękuje, oddaje 13.11.07, 11:31
            Ale nie rozumiem na podstawie czego wywnioskowałeś, że mam z tym
            problem. Mam w lodóce kawałek salcesonu- dany od serca- oddanie go
            sprawiłoby przykrośc darczyńcy:-) za salcesonem nie przepadam-
            wchodze wieć na forum Kuchnia- i pytam, czy zna ktoś inne
            zastosowanie go niż "kanapkowe". Uzyskuję odpowiedź-tak znam inne
            zastosowanie, tu masz przepis lub : nie, nie znam-i wtedy zostaje z
            moim kawałkiem salcesonu w lodówce i czekam aż mąż dostanie wilczego
            apetytu-opcjonalnie- przegłodzę chłopa kilka dni i poczekam, aż
            nawet salceson zacznie mu smakować:-)
            Ba-nito-bez urazy-ale to ty węszysz problemy tam, gdzie ich nie ma...
    • gabi_10 Re:Życzę Ci, żebyś w życiu tylko takie śmieszne 13.11.07, 11:54
      Normalnie jak grochem o ścianę....
      Właśnie próbowałam ci wyjaśnić, że to nie jest mój problem-ani
      wielki, ani mały, ani ŻADEN! Mnóstwo jest tu watków typu_ co zrobić
      z makaronu, wczorajszego kurczaka, co zrobiłbyś z czosnku...I niby
      dlaczego nie moge zapytać o salceson...Zupełnie nie rozumiem...I
      dlaczego od razu atakujesz? dlaczego pytających i przepis na
      spagetti nikt nie linczuje? Zadałam pytanie, bo kierowała mna czysta
      ciekawość:-) od tego sa fora...Poza tym podobno nie ma głupich pytan-
      sa głupie odpowiedzi:-P
      Ba-nito- nie znasz przepisu- nie zabieraj głosu!I już!
    • gabi_10 Re:Dostałaś propozycje i jeszcze Ci mało? 13.11.07, 12:06
      Uprzejmie dziękuję za Pańskie propozycje:-) I niechże Pan mi poda
      swój adres domoey-niezwłocznie prześlę kurierem rzeczona zupę
      salcesonową-i o pizzy nie zapomnę;-)

      a na marginesie-jednak "coś" zrobić można-szukając-w końcu
      znalazłam, chociaz trudno mi sobie wyobrazić smak:
      www.przepisy.org/przepis3602.html
    • gabi_10 Re:Dostałaś propozycje i jeszcze Ci mało? 13.11.07, 12:15
      I jeszcze:
      www.kuchniapolska.zafriko.pl/kat/golabki
      No prszę, a jednak cos jest...
      • Gość: nieskorzanka zastosowanie kryzysowe salcesonu IP: *.proszynski.pl 13.11.07, 12:57
        z zamierzchłej przeszłości, kiedy salceson był rarytasem wystanym w
        kolejce w bufecie zakładowym,zapamiętałam zastosowanie go do bigosu,
        jak było co dodać jeszcze to się dodawało, a jak nie, to był główny
        składnik mięsny.....
        • kocia_noga Re: zastosowanie kryzysowe salcesonu 13.11.07, 14:42
          Dokładnie, miałam to samo napisać! W czasach kolejek po mięso
          robiłam bigos z głównym lub nawet jedynym udziałem
          salcesonu.Całkiem, całkiem, o ile pamiętam.
    • nobullshit Re: salceson:-) 13.11.07, 14:07
      Salceson byłby chybaniezłym farszem do bretońskich naleśników gryczanych (w
      Bretanii używają kiełbasy, która salceson przypomina).
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,69869702,69869702.html
      Można dodać jeszcze cebulę i pomidory.

      Albo usmaż plasterki w cieście naleśnikowym - to go przynajmniej nie będziesz
      widzieć :) I podaj z jakimś sosem albo ketchupem. W czasach kryzysowych robiło
      się u mnie w domu z mortadelą.
    • mwookash A to biały czy czarny salceson? Jest różnica. nt 13.11.07, 14:57

    • nie-zalogowana Re: salceson:-) 13.11.07, 16:48
      a ja polubiłam
      w sumie to ta sama kategoria co flaki czy galaretka z nóżek :>

      niezbyt cienki plaster na razowcu, na to łycha chrzanu, ktoś też wspomniał o
      musztardzie, i ..to dobre jest!!!
      nie trzeba w nic innego go przemieniać
      w salcesonie chodzi o to, żeby trochę go podostrzyć
      i już zjedzenie go na kanapce jest mniej straszne ;>
      • kocia_noga Re: salceson:-) 13.11.07, 21:57
        Ja też lubię i to bardzo, ale autorka wątku nie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka