Gość: kaska IP: *.tele2.pl 30.07.03, 11:13 nie robilam jeszcze, a mam pelno ogorkow, no i koper i czosnke. Wyczytalam, zeby je zalac przegotowana i ledwie letnia woda. Na pewno tak??? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
hania_76 Re: czy malosolne zalewa sie letnia woda? 30.07.03, 11:14 Gość portalu: kaska napisał(a): > nie robilam jeszcze, a mam pelno ogorkow, no i koper i czosnke. Wyczytalam, > zeby je zalac przegotowana i ledwie letnia woda. Na pewno tak??? Wiesz co - ja zalewam ciepłą, letnią, zimną - wychodzą dobre za każdym razem. Na pewno nie doradzałabym zalewania wrzątkiem albo gorącą wodą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaska Re: czy malosolne zalewa sie letnia woda? IP: *.tele2.pl 30.07.03, 11:18 ok Hania, zaleje letnia i juz. Bylebym nie zawalila proporcji. Nie dostalam kamiennego naczynia, wiec mam dwa sloje po niecale 4 litry. Jakos to wykombinuje. Odpowiedz Link Zgłoś
hania_76 Re: czy malosolne zalewa sie letnia woda? 30.07.03, 11:33 Szklane słoje są ok, tylko ustaw je w zacienionym miejscu. Powodzenia :-) Odpowiedz Link Zgłoś
babazgaga Re: czy malosolne zalewa sie letnia woda? 30.07.03, 11:56 ja zalewam gorącą - z czajnika jak sie zagotuje to do dzbanka, rozpuszczam sól i chlup do słoika. I wychodzą przepyszne babazgaga Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaska Re: czy malosolne zalewa sie letnia woda? IP: *.tele2.pl 30.07.03, 12:11 a liscie wisni skad bierzecie? Ponoc smaczniejsze sa takie ogorki. Popytam na targu, ale nie widzialam...... Odpowiedz Link Zgłoś
hania_76 Re: czy malosolne zalewa sie letnia woda? 30.07.03, 12:55 Gość portalu: kaska napisał(a): > a liscie wisni skad bierzecie? Ponoc smaczniejsze sa takie ogorki. Popytam na > targu, ale nie widzialam...... Z sadu, Kasiu, z sadu :-) Mogą być też liście porzeczki (zamiast liści wiśni). Może ktoś znajomy ma ogródek? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lola Re: czy malosolne zalewa sie letnia woda? IP: korbank:* / 10.0.0.* 30.07.03, 12:53 hania_76 napisała: > Gość portalu: kaska napisał(a): > > > nie robilam jeszcze, a mam pelno ogorkow, no i koper i czosnke. Wyczytalam > , > > zeby je zalac przegotowana i ledwie letnia woda. Na pewno tak??? > > Wiesz co - ja zalewam ciepłą, letnią, zimną - wychodzą dobre za każdym razem. > Na pewno nie doradzałabym zalewania wrzątkiem albo gorącą wodą. Ja własnie wrzatkiem i sa ok Odpowiedz Link Zgłoś
masia27 Re: czy malosolne zalewa sie letnia woda? 30.07.03, 12:57 hania_76 napisała: > Wiesz co - ja zalewam ciepłą, letnią, zimną - wychodzą dobre za każdym razem. > Na pewno nie doradzałabym zalewania wrzątkiem albo gorącą wodą. Ja zalewam bardzo gorącą wodą i zawsze wychodzą pyszne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nacia Re: czy malosolne zalewa sie letnia woda? IP: *.um.krakow.pl 30.07.03, 13:01 ja tez wrzątkiem i chyba szybciej się robia niz letnią. jUz po kilku godziunach super pachną Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaska do Hani;-) IP: *.tele2.pl 30.07.03, 13:14 Masz sad? To mi wyslij poczta te liscie;-) Odpowiedz Link Zgłoś
hania_76 Re: do Hani;-) 30.07.03, 14:50 Gość portalu: kaska napisał(a): > Masz sad? To mi wyslij poczta te liscie;-) Nie mam :-( Używam liści porzeczek z ogródka teściów :-) Co do wrzątku - tak, zalane wrzątkiem ogórki kiszą się b. szybko, ale najczęściej robią się z nich równie szybko kapcie i trzeba je bardzo zsybko jeść. Jeżeli ktoś może poczekać parę dni na nabranie właściwego smaku przez małosolniaki i chce się tym smakiem cieszyć przez parę następnych dni - stanowczo odradzam wrzątek. Tak mnie uczyła moja babcia, moja mama, tak robię i ja :-) Odpowiedz Link Zgłoś
masia27 Re: do Hani;-) 30.07.03, 14:56 hania_76 napisała: > Co do wrzątku - tak, zalane wrzątkiem ogórki kiszą się b. szybko, ale > najczęściej robią się z nich równie szybko kapcie i trzeba je bardzo zsybko > jeść. Jeżeli ktoś może poczekać parę dni na nabranie właściwego smaku przez > małosolniaki i chce się tym smakiem cieszyć przez parę następnych dni - > stanowczo odradzam wrzątek. Tak mnie uczyła moja babcia, moja mama, tak robię > i ja :-) Nie wiem co masz na mysli pisząc, że ogórki zalewane wrzątkiem trzeba szybko jeść, ale moje nigdy się nie doczekały kariery kapci... Odpowiedz Link Zgłoś
hania_76 Do Masi 30.07.03, 15:00 masia27 napisała: > > Nie wiem co masz na mysli pisząc, że ogórki zalewane wrzątkiem trzeba szybko > jeść, ale moje nigdy się nie doczekały kariery kapci... Masiu, co o mnie chodzi, możesz ogórki wrzucać do wrzątku i gotować, jeśli Ci takie smakują :-) Mnie nie smakują ogórki zalewane przed kiszeniem wrzątkiem - nie są tak chrupkie jak być powinny i zbyt szybko z małosolnych robią się silnie-solne. Ale to tylko moja subiektywna opinia i porada dla Kasi. Jeżeli jednak Kasia będzie miała ochotę ogórki gotować przez 20 minut i będą jej smakować - darz bór i na zdrowie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lola Re: Do Masi IP: korbank:* / 10.0.0.* 30.07.03, 15:08 hania_76 napisała: > masia27 napisała: > > > > > Nie wiem co masz na mysli pisząc, że ogórki zalewane wrzątkiem trzeba szyb > ko > > jeść, ale moje nigdy się nie doczekały kariery kapci... > > Masiu, co o mnie chodzi, możesz ogórki wrzucać do wrzątku i gotować, jeśli Ci > takie smakują :-) Mnie nie smakują ogórki zalewane przed kiszeniem wrzątkiem - > nie są tak chrupkie jak być powinny i zbyt szybko z małosolnych robią się > silnie-solne. Nie masz racji, wcale sie takie nie robia, zresztą skąd mozesz wiedziec skoro sama robisz inaczej.Po prostu uwazasz ze twoja teoria jest najlepsza i prawidłowa, bo tak cie uczono.Sa jak najbardziej chrupkie, nie wiem ile czasu potrzeba by sie ukisiły, bo po 3 dniach nie ma po nich sladu. Ale to tylko moja subiektywna opinia i porada dla Kasi. Jeżeli > jednak Kasia będzie miała ochotę ogórki gotować przez 20 minut i będą jej > smakować - darz bór i na zdrowie :-) Nikt nie mówi o gotowaniu ogórków, zalanie wrzatkiem to nie gotowanie, po prostu mozna robic jak sie chce, róznicy nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
hania_76 Rany... 30.07.03, 15:17 Gość portalu: lola napisał(a): > hania_76 napisała: > > > Nie masz racji, wcale sie takie nie robia, zresztą skąd mozesz wiedziec skoro > sama robisz inaczej.Po prostu uwazasz ze twoja teoria jest najlepsza i > prawidłowa, bo tak cie uczono.Sa jak najbardziej chrupkie, nie wiem ile czasu > potrzeba by sie ukisiły, bo po 3 dniach nie ma po nich sladu. > Rany, dziewczyny, tylko bez kamienowania - proszę! Powtórzę jeszcze raz: MNIE HANI_76 nie smakują małosolne zalewane przedtem wrzątkiem. Lolu, ja wiem, że jest gorąco, więc nie gorączkuj się jeszcze bardziej, prooooszę. Zwłaszcza z powodu metod kiszenia ogórków. > > Nikt nie mówi o gotowaniu ogórków, zalanie wrzatkiem to nie gotowanie, po > prostu mozna robic jak sie chce, róznicy nie ma. > No dobrze, skoro nie ma różnicy, to dlaczego zalewane wrzątkiem są najlepsze, heh? ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lola Re: Rany... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.03, 22:10 hania_76 napisała: > Gość portalu: lola napisał(a): > > > hania_76 napisała: > > > > > > Nie masz racji, wcale sie takie nie robia, zresztą skąd mozesz wiedziec sk > oro > > sama robisz inaczej.Po prostu uwazasz ze twoja teoria jest najlepsza i > > prawidłowa, bo tak cie uczono.Sa jak najbardziej chrupkie, nie wiem ile cz > asu > > potrzeba by sie ukisiły, bo po 3 dniach nie ma po nich sladu. > > > > Rany, dziewczyny, tylko bez kamienowania - proszę! Powtórzę jeszcze raz: MNIE > HANI_76 nie smakują małosolne zalewane przedtem wrzątkiem. > > > Lolu, ja wiem, że jest gorąco, więc nie gorączkuj się jeszcze bardziej, > prooooszę. Zwłaszcza z powodu metod kiszenia ogórków. > > > > > Nikt nie mówi o gotowaniu ogórków, zalanie wrzatkiem to nie gotowanie, po > > prostu mozna robic jak sie chce, róznicy nie ma. > > > No dobrze, skoro nie ma różnicy, to dlaczego zalewane wrzątkiem są najlepsze, > heh? ;-P Spokojnie, moja temperatura w porzadku. Po pierwsze to własnie ty wprowadzasz taka atmosfere uzywajac zwrotu "nie obchodzi mnie ze ty lubisz takie a takie", po drugie wyraźnie piszesz ze z tych "na goraco " wychodza kapcie, a conajmniej 2 osoby twierdza ze nie wychodza (pytanie -kto ma racje), po trzecie ja wcale nie udowadniam wyzszosci mojego sposobu jak sugerujesz,gdzie to wyczytałas? nie pisze przeciez ze nalezy tylko wrzatkiem bo te na zimno sa be. Zarzuty skierowane do mnie powinny trafic pod twój adres. Ale to tak na marginesie. Jak mozna miec subiektywną ocenę kapciowatych ogórków? Tzn. ze stan kapciowatosci jest dla jednych zauwazalny a dla drugich nie? Mysle ze niepotrzebnie zanegowałas wrzatek jako metode odpowiednia do małosolnych, moze raz je tak zrobiłas i wyszły złe, ale przyczyną mogły byc same ogórki a nie temp. wody. Tak to sobie tłumacze, bo w twe złe intencje nie wierze. Odpowiedz Link Zgłoś
masia27 Re: Do Masi 30.07.03, 15:15 hania_76 napisała: >> Masiu, co o mnie chodzi, możesz ogórki wrzucać do wrzątku i gotować, jeśli Ci > takie smakują :-) Mnie nie smakują ogórki zalewane przed kiszeniem wrzątkiem - > nie są tak chrupkie jak być powinny i zbyt szybko z małosolnych robią się > silnie-solne. Ale to tylko moja subiektywna opinia i porada dla Kasi. Jeżeli > jednak Kasia będzie miała ochotę ogórki gotować przez 20 minut i będą jej > smakować - darz bór i na zdrowie :-) Po pierwsze - ogórków nie gotuję, a jedynie zalewam wrzątkiem, zauważ tę SUBTELNĄ różnicę. Po drugie - skąd możesz wiedzieć, że ogórki robione w ten sposób nie są odpowiednio chrupkie i smaczne skoro podobno ich w ten sposób nie przygotowujesz? Po trzecie - skoro chcesz być taka pomocna dla Kasi, to najlepiej będzie jeśli pozwolisz jej samej spróbować czy woli ogórki zalewane zimną czy gorącą wodą, zamiast usilnie przekonywać, że zalewane wrzątkiem NAPEWNO nie są dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
hania_76 Re: Do Masi 30.07.03, 15:17 masia27 napisała: > > Po pierwsze - ogórków nie gotuję, a jedynie zalewam wrzątkiem, zauważ tę > SUBTELNĄ różnicę. > Po drugie - skąd możesz wiedzieć, że ogórki robione w ten sposób nie są > odpowiednio chrupkie i smaczne skoro podobno ich w ten sposób nie > przygotowujesz? > Po trzecie - skoro chcesz być taka pomocna dla Kasi, to najlepiej będzie jeśli > pozwolisz jej samej spróbować czy woli ogórki zalewane zimną czy gorącą wodą, > zamiast usilnie przekonywać, że zalewane wrzątkiem NAPEWNO nie są dobre. Masiu, przeczytaj mój post do loli i wypij zimnej wody na ochłonięcie, ok? Odpowiedz Link Zgłoś
masia27 Re: Do Masi 30.07.03, 15:32 hania_76 napisała: > Masiu, przeczytaj mój post do loli i wypij zimnej wody na ochłonięcie, ok? Wskaż mi, proszę, miejsce, w którym którakolwiek z nas pisze, że gorąca woda = najlepsze ogórki, albo że zimna woda = niedobre ogórki. Ja w Twoich postach mogę takie miejsca wskazać. Bądź również tak miła i nie udzielaj mi porad w stylu jw. Odpowiedz Link Zgłoś
hania_76 Re: Do Masi 30.07.03, 15:40 masia27 napisała: = > najlepsze ogórki, albo że zimna woda = niedobre ogórki. > Ja w Twoich postach mogę takie miejsca wskazać. > Bądź również tak miła i nie udzielaj mi porad w stylu jw. Masiu, przekonałaś mnie - wrzątek na ogórki rzecz najlepsza, podpisuję się obiema rękami. Zadowolona? PS. Czy to jest FORUM Kuchnia, czyli miejsce, w którym wymienia się uwagi i własne doświadczenia, czy Kurs Jedynie Słusznych Trendów w Gotowaniu? Napisałam o tym jak JA robię małosolne i jakie MNIE smakują, a jakie nie. Napisałam, że każdy, w tym Kasia, która prosiła o poradę, zrobi jak zechce. Dlatego proszę Wyznawczynie Małosolnych z Wrzątku, żeby trochę ostudziły temperamenta. Chyba, że ktoś lubi atmosferę magla. PS2. Kasiu, sorki, że wątek założony przez Ciebie zamienił się w taką a nie inną dyskusję. Ja się z niej już wyłączam. Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lola Re: Do Masi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.03, 22:20 hania_76 napisała: > masia27 napisała: > > = > > najlepsze ogórki, albo że zimna woda = niedobre ogórki. > > Ja w Twoich postach mogę takie miejsca wskazać. > > Bądź również tak miła i nie udzielaj mi porad w stylu jw. > > > Masiu, przekonałaś mnie - wrzątek na ogórki rzecz najlepsza, podpisuję się > obiema rękami. > > Zadowolona? > Nadal nie widzisz ze NIKT tak nie twierdzi? > PS. Czy to jest FORUM Kuchnia, czyli miejsce, w którym wymienia się uwagi i > własne doświadczenia, No własnie podzieliłysmy sie doswiadczeniami robienia ogórków we wrzatku, odpierajac nieprawdziwy zarzut uzyskania w ten sposób kapci, bo wprowadziłas forumowiczów w bład. Chyba ze nam wszystkim wychodza dobre, a tobie akurat nie >czy Kurs Jedynie Słusznych Trendów w Gotowaniu? > No doprawdy jestes rozbrajająca. Jako jedyna w tym watku ukonczyłas ten kurs JSTwG o czym swiadcza twe wypowiedzi, a zarzucasz to tym którzy nie dyskwalifikują zadnej z metod. > o tym jak JA robię małosolne i jakie MNIE smakują, a jakie nie. Napisałam, że > każdy, w tym Kasia, która prosiła o poradę, zrobi jak zechce. Dlatego proszę > Wyznawczynie Małosolnych z Wrzątku, żeby trochę ostudziły temperamenta. Chyba, > że ktoś lubi atmosferę magla. > Sama ja wprowadziłas. > PS2. Kasiu, sorki, że wątek założony przez Ciebie zamienił się w taką a nie > inną dyskusję. Ja się z niej już wyłączam. Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
masia27 Re: Do Masi 31.07.03, 14:17 hania_76 napisała: > Masiu, przekonałaś mnie - wrzątek na ogórki rzecz najlepsza, podpisuję się > obiema rękami. > > Zadowolona? Jeśli tym razem ja moge Ci coś doradzić, to żebyś nauczyła się czytać ze zrozumieniem i nie bała się tak bardzo przyjąć do wiadomości, że ktoś inny oprócz Ciebie też może mieć rację. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaska dziewczyny IP: *.tele2.pl 30.07.03, 15:45 zalalam woda letnia! To taki kompromis;-) Co wyjdzie, powiem Wam za dni kilka...... Odpowiedz Link Zgłoś
babazgaga Re: do Hani;-) 30.07.03, 15:01 Moje tez nie kapcieją, a mieszkam sama i na raz kisze 2kg:) jak mam obawę że skapcieją bo np. jest bardzo gorąco (a ja lubie najbardziej takie niedokiszone) to przekładam ze słoja do pudełka i wkładam je do lodówki. Proces kiszenia zostaje przerwany, albo przynajmniej mocno spowolniony. A zimne ogórecznki sa lepsze od cieplych pzdr babazgaga Odpowiedz Link Zgłoś
mufka malosolne 31.07.03, 02:45 Rowniez zalewam wrzatkiem i jesli nie zostana pozarte w ciagu tygodnia, to wkladam do lodowki do plastikowego pojemnika jak babajaga;). A przedzedzona wode wypijam;)na upaly nie ma nic lepszego;) Mniam, mniam.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lola Re: malosolne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.03, 06:04 mufka napisała: > Rowniez zalewam wrzatkiem i jesli nie zostana pozarte w ciagu tygodnia, to > wkladam do lodowki do plastikowego pojemnika jak babajaga;). A przedzedzona > wode wypijam;)na upaly nie ma nic lepszego;) > Mniam, mniam.... Witaj w klubie Koneserów Kapciowatych (bo zalewanych wrzatkiem)Małosolnych. Moze teraz co niektóre z nas uwierza, ze temp. wody nie ma znaczenia... Odpowiedz Link Zgłoś
masia27 Re: malosolne 31.07.03, 08:18 Gość portalu: lola napisał(a): > Witaj w klubie Koneserów Kapciowatych (bo zalewanych wrzatkiem)Małosolnych. > Moze teraz co niektóre z nas uwierza, ze temp. wody nie ma znaczenia... Nie łudź się, Lola. 'Niektóre z nas' uważają swoje własne sposoby za jedynie słuszne i nic tego nie zmieni ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lola Re: malosolne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.03, 11:03 masia27 napisała: > Gość portalu: lola napisał(a): > > > Witaj w klubie Koneserów Kapciowatych (bo zalewanych wrzatkiem)Małosolnych > . > > Moze teraz co niektóre z nas uwierza, ze temp. wody nie ma znaczenia... > > Nie łudź się, Lola. 'Niektóre z nas' uważają swoje własne sposoby za jedynie > słuszne i nic tego nie zmieni ;) Masz kogos konkretnego na mysli, hłehłehłe... Odpowiedz Link Zgłoś
masia27 Re: malosolne 31.07.03, 14:22 Gość portalu: lola napisał(a): > masia27 napisała: > > > Nie łudź się, Lola. 'Niektóre z nas' uważają swoje własne sposoby za jedyn > ie > > słuszne i nic tego nie zmieni ;) > > Masz kogos konkretnego na mysli, hłehłehłe... Ależ skąd! Masia_z_magla Odpowiedz Link Zgłoś
mufka oczywiscie ze woda nie ma znaczenia.... 01.08.03, 01:52 Gość portalu: lola napisał(a): > > Witaj w klubie Koneserów Kapciowatych (bo zalewanych wrzatkiem)Małosolnych. > Moze teraz co niektóre z nas uwierza, ze temp. wody nie ma znaczenia... Dzieki Jola! Pewnie uwierza, ale tylko co niektore, hehe.... No coz, nie bede komentowac, ani dyskutowac na ten temat, ale to stwierdzenie wyzej, ze po zalaniu wrzatkiem wychodza ZAWSZE kapcie przypomina mi teorie typu- raz mi wyszly kapcie wiec powod to wrzatek i basta! Prawda jest taka, ze mogly byc felerne ogorki lub moze nieumyty sloik;) A jutro tez zaleje wrzatkiem!!!;P Smacznego! Odpowiedz Link Zgłoś
ducale az się boję... 01.08.03, 12:34 Po lekturze tych postów to chyba najlepiej wogóle nie używac wody, albo tylko na parze ( ale to wiecej niz wrzątek- czyli chyba tez nie)pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaska Re: az się boję... IP: *.tele2.pl 01.08.03, 12:36 po lekturze tych postow najlepiej w ogole nie robic malosolnych! Odpowiedz Link Zgłoś
hania_76 Re: az się boję... 01.08.03, 14:25 Zdruzgotana miażdżącym przyjęciem (a raczej jego brakiem) mojej konstruktywnej samokrytyki obywatelskiej i obietnicy "Towarzyszki, od dziś tylko wrzątek", chciałam wylać zrobione wcześniej małosolne, które, tkwiąc w obskuranckim i niedialektycznym formalizmie, zalewałam letnią wodą. Jednakże widząc ile radości przysparza paniom wrzątkowym ten wątek i obserwując rosnącą z dnia na dzień solidarność frontu wrzątkowego, ogórasków nie wywaliłam i mam zamiar schrupać je w ten weekend w uroczym towarzystwie. A wszystkim uczestnikom (Ducale, Ty w KUCHNI??? Małosolne i supertuscany? ;-)) i uczestniczkom miłego weekendu - z małosolnymi lub bez - życzę i serdecznie Was pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lola Re: az się boję... IP: korbank:* / 10.0.0.* 01.08.03, 14:39 hania_76 napisała: > Zdruzgotana miażdżącym przyjęciem (a raczej jego brakiem) mojej konstruktywnej > samokrytyki obywatelskiej i obietnicy "Towarzyszki, od dziś tylko wrzątek", > chciałam wylać zrobione wcześniej małosolne, które, tkwiąc w obskuranckim i > niedialektycznym formalizmie, zalewałam letnią wodą. Jednakże widząc ile > radości przysparza paniom wrzątkowym ten wątek i obserwując rosnącą z dnia na > dzień solidarność frontu wrzątkowego, ogórasków nie wywaliłam i mam zamiar > schrupać je w ten weekend w uroczym towarzystwie. A wszystkim uczestnikom > (Ducale, Ty w KUCHNI??? Małosolne i supertuscany? ;-)) i uczestniczkom miłego > weekendu - z małosolnymi lub bez - życzę i serdecznie Was pozdrawiam. no nie, nie bierz tego tak bardzo do siebie, chrup na zdrowie, pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
ducale Re: az się boję... 01.08.03, 14:42 po lekturach pani AW z mniammniam nie mogłem sie oprzeć :))) BTW o jakich słonych ciastach i sernikach mających wspólny mianownik chodzi owej pani? nurtuje mnie to bardzo pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
hania_76 Re: az się boję... 01.08.03, 14:46 ducale napisał: > po lekturach pani AW z mniammniam nie mogłem sie oprzeć :))) > BTW o jakich słonych ciastach i sernikach mających wspólny mianownik chodzi > owej pani? nurtuje mnie to bardzo > pozdr Być może chodzi o jajka i mąkę ;-) Jeśli tak, to polecany przez nią tokaj świetnie nadaje się do omletów saute ;-) Jak widzisz, tu też jest b. zabawnie! Odpowiedz Link Zgłoś