27.11.07, 16:57
Dziś, w ramach desperackiego szukania czegokolwiek jadalnego w angielskiej
kuchni zapraszam na dobrą potrawę na jesień:
kicior99.blox.pl/2007/11/Hot-pies.html
i jednocześnie mam pytanie: czy można polubić baraninę, czy stosunek do tego
mięsa mamy zakodowany w genach?
Obserwuj wątek
    • Gość: g Re: Hot pies IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.07, 17:14
      dziwne teorie masz:)
      to nie geny, tylko spaczony swego czasu rynek/ciężko było dostać
      u mnie w domu sie jadło i jada/Polska centr.
      • kicior99 Re: Hot pies 27.11.07, 17:21
        jak mięso było na kartki, to często alternatywą była "skopowina" z Nowej
        Zelandii. Po jaką cholerę oni to importowali - nie wiem...
        • Gość: ania Re: baranina IP: *.lns1-c11.dsl.pol.co.uk 27.11.07, 17:53
          baranina jest ok, czasem nawet lepsza niz wolowina, tylko nalezy
          sporo tlustego (fuj) odkroic, przed przyjazdem do UK nigdy w zyciu
          nie jadlam baraniny


          ania
    • pani.serwusowa Re: Hot pies 27.11.07, 18:11
      Otóż jesteś w błędzie - w skład shepherd's pie wchodzi jagnięcina, a
      nie baranina. W Angli jada się głównie jagnięcinę (lamb), baraninę
      (mutton) bardzo rzadko, częściej w Szkocji.
      • kicior99 Re: Hot pies 27.11.07, 18:17
        jedno i drugie - przemysłowy produkt zawiera głównie baraninę. Kiedyś The Times
        żartował sobie z tego...
        • pani.serwusowa Re: Hot pies 27.11.07, 20:20
          Co to znaczy 'przemysłowy produkt'? Ready-to-eat shit kupiony w
          markecie? To pewnie zawiera i więcej 'ciekawych' składników ;P
          Shepherd's pie to danie z jagnięciny.
        • Gość: senin polubic baranine to pestka,gorzej z lubieniem pies IP: *.for.connect.net.au 27.11.07, 20:59
          bo pies polubicis po prostu nie da- no chyba ze zmodyfikowane.Jakas
          indian fjuzyn czy cus, moze uczynily by to zjadliwym (mam na mysli
          australijska wersje)- to moja opinia

          co do baraniny/jagnieciny najlatwiejszym sposobem na polubienie jest
          przyrzadzenie jej w DOBRYM curry(nie tym badziewnym angielskim z
          brzoskwiniami, groszkiem, marchewka, marshmellow ;D i co tam
          jeszcze, tylko prawdziwym indyjskim, mozna takim z jogurtem, palce
          lizac.Juz tu kiedys pisalam, ze raz w zyciu postanowilam byc wredna
          w kuchni i podac jagniecine 'z zemsty', no, troche dla zartu, komus
          kto jej ABSOLUTNIE nie jada , ihihihi, zajadala ta osoba, az jej sie
          uszy trzesly, poprosila o dokladke i oprzepis ;DDD

          nazwa tej potrawy to "lamb pasanda" - kicior, sprobuj, ja tez kiedys
          nie lubilam jagnieciny :)
          • a74-7 Re: polubic baranine to pestka,gorzej z lubieniem 27.11.07, 21:40
            zrob sobie kiciorku lamb pasandra pie, a nie pozalujesz;DD
          • glasscraft Re: polubic baranine to pestka,gorzej z lubieniem 27.11.07, 22:59
            Gość portalu: senin napisał(a):

            > bo pies polubicis po prostu nie da

            ???????????????????????? Wyjasnij.... co Ci nie pasuje w kombinacji
            miesa (rozmaietego) z dodatkami w postaci ciasta
            (nieslodkiego)/ziemniakow???????????????????
            • Gość: senin Re: polubic baranine to pestka,gorzej z lubieniem IP: *.for.connect.net.au 28.11.07, 08:30
              glasscraft napisała:

              > Gość portalu: senin napisał(a):
              >
              > > bo pies polubicis po prostu nie da
              >
              > ???????????????????????? Wyjasnij....

              dodalam tez ze to moja opinia ;))

              ale jesli chcesz, to prosze bardzo(mowie oczywscie o tych 'pajach' w
              Australii i nie jest to tylko moja opinia): Zwykle przyprawienie ich
              jest slabe, sol pieprz i kto wie, co jeszcze. Ja lubie wysblimowane
              ale jednczesnie zdecydowane smaki. Kosystencja okropna. Glutowaty
              szarawy krochmalowy sos (ktory robi za 'soczystsc') z plywajacymi
              kawalkami mielonego i nerek. Dwa razy to jadlam - poraz pierwszy z
              ciekawosci, skoczylo sie a wywaleniu do kosza po pierwzym kesie
              po raz drugi, z glodu w czasie dlugej podrozy.Skonczylo sie na
              obgryzieniu ciasta po brzegach, calareszta wyladowala w koszu,
              naprawde wolalam glodowac
              Pisze, oczywiscie, o tych sprzedawanych w takewejach i innych
              fastfoodach i innych standartowych miejscach zbiorowego zywienia -
              gdzie kupja je prosto z chlodni przyrzadzane'fabrycznie'
              (makabrycznie)

              jak sie pojdzie do jakiegos elegantszego bistro i wlasciciel sie
              stara to przyrzadzanesana miejscu i czesto jakos sensownie
              przyprawione i daja sie zjesc :)

              >..co Ci nie pasuje w kombinacji
              > miesa (rozmaietego) z dodatkami w postaci ciasta
              > (nieslodkiego)/ziemniakow???????????????????


              pasuje mi PRAWIE wszystko ;))popatrz tutaj np.

              fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,60772857,60772857.html

              robie tez inne

              ale sausage rolls'ow i inych wspanialosci z australijskich 'bain
              marie" poprostu nie tykam

              nie stoje tez przed barem z karabinem maszynowym wygarniajac
              potencjalnych fanow tego jedzonka

              Po calych tych wypocinach pomyslalam sobie,ze moze rzeczona shepperd
              pie jest czyms zupelnie innym niz steak & kidney - kto wie, kto
              wie ;))
              • kicior99 Re: polubic baranine to pestka,gorzej z lubieniem 28.11.07, 08:58
                ludzie, opanujcie się w tych soczystych opisach - ja zaraz będę jeść śniadanie
                :))))) Pozdrawiam wszystkich i zyczę miłego dnia.
              • glasscraft Re: polubic baranine to pestka,gorzej z lubieniem 28.11.07, 10:51
                Zgadzam sie z Toba zupelnie, ze paje produkowane maszynowo bez
                wzgledu na "narodowosc" tychze sa takie sobie :-), domowy pie to
                zupelnie insza inszosc bo robi sie pod siebie. Moje ulubione to
                shepherd's pie, steak & kidney (takze w ciescie z lojem parowane) -
                zrobione porzadnie jest naprawde super, oraz paje z kurczakiem i
                rybami/owocami morza.
    • a74-7 Re: Hot pies 27.11.07, 20:52
      nie wien co to byla -skopowina?
      W UK masz cale poklady jagnieciny sprowadzanej z Nowej Zelandii,
      nalezy ja dobrze zamarynowac , dla pozbycia sie tego mature smaku;-))
      Wiosenna jagniecina dla mnie jest najsmaczniejsza, natomiast
      mutton swietnie nadaje sie do curry i wiekszosci"hot" hinduskich
      potraw
      • kicior99 Re: Hot pies 28.11.07, 07:27
        skopowina to regionalna nazwa baraniny (południowa Polska)
      • dominikjandomin Re: Hot pies 28.11.07, 12:26
        a74-7 napisał:

        > nie wien co to byla -skopowina?

        Skopowina to beczący odpowiednik wołowiny, w znaczeniu DOSŁOWNYM.

        Skopowina to mięso ze skopa. Skop, analogicznie do wołu (który był
        kiedyś bykiem) i kapłona (który był kiedyś kogutem), był kiedyś
        baranem.
        • Gość: g Re: Hot pies IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.07, 15:49
          baran to chyba okreslenie ogólne , tak jak swinia:)
          Baran "jajeczny"/rozpłodowy to chyba tryk.
          A u kóz-cap:)
    • dominikjandomin Re: Hot pies 28.11.07, 12:20
      Baranina to wspaniałe mięso, o niebo lepsza od wołowiny i
      wieprzowiny, a zwłaszcza od bezsmakowej cielęciny.

      I pewnie dlatego w Polsce taka droga i ciężka do dostania :(
      • Gość: senin Re: Hot pies IP: *.for.connect.net.au 28.11.07, 12:40
        dominikjandomin napisał:

        > Baranina to wspaniałe mięso, o niebo lepsza od wołowiny i
        > wieprzowiny, a zwłaszcza od bezsmakowej cielęciny.

        z ta cielecina to masz racje, jest bezsmakowa...a baranina to jedno
        z najlepszych dostepnych mies...dosc pozno doszlamdotego
        wniosku.Wieprzowina jest nadrugimmiejscu pod wzgledem smaku

        jednak zdecydowanie lepsze od jagnieciny jest mieso kozie -
        znacznie chudsze i kleiste

        jadlam kiedys crry z koziego miesa...w restauracji, niebo w gebie

        kozina umnie w skepach nie do dostania - jaka szkoda
        • dominikjandomin Re: Hot pies 28.11.07, 15:20
          Koziny jeszcze nie widziałem ANI razu. I też nie jadłem :(

          Ech, musze wynieść się na wieś, będą własne kózki. I prawie-
          koziołki, na mięsko.
          • Gość: g Re: Hot pies IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.07, 15:42
            jesli jestes ze stolycy, to niezła koza jest w "Rong-wangu"/okopowa
            Przynajmniej kiedys była, w sezamie i jeszcze jakaś.
          • kicior99 Re: Hot pies 28.11.07, 20:45
            Okazję - niewykorzystaną - zjedzenia koziny miałem raz. Dziadkowie hodowali
            kozę, którą bardzo lubiłem i kiedy wylądowała u mnie na talerzu, zbuntowałem
            się. Miałem chyba 5 lat... Od tamtej pory nie miałem już sposobności
            skosztowania tego mięsa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka