Dodaj do ulubionych

Wojna frosty z delectą

23.01.08, 15:18
Zauważyliście, że na forum ostatnio sporo osób, co ciekawe - nieznanych
specjalnie z innych forów, poleca dania gotowe Frosty i Delecty? Jakiś
"marketing szeptany" czy coś? Hm...
W dodatku jedna z tych osób na innym forum namiętnie poleca kosmetyki
Pharmaceris. I są to jedyne wątki tej osoby. Coś tu śmierdzi.
Obserwuj wątek
    • eeela Re: Wojna frosty z delectą 23.01.08, 16:06
      Alez oczywiscie, ze marketing. Tez zwrocilam na to uwage. Rozne nieznane nicki
      lub beznickowcy niby mimochodem rzucaja nazwami, ale w tlum im sie wtopic nie
      uda, bo sa to to jedyne wpisy, w ktorych uzytkownicy tego forum przyznaja sie do
      stosowania gotowych potraw. Marketing jest oczywisty, a na domiar zlego zle
      zaadresowany - przeciez tu nie wchodza ludzie, ktorzy kupuja gotowe dania. Musi
      grasuja tu jacys pecjalisci od reklamy z Wyzszej Szkoly Public Relations i
      Stosunkow Miedzynarodowych w Koziej Wolce ;-)
      • chicarica Re: Wojna frosty z delectą 23.01.08, 16:56
        Mnie się czasem zdarza robić gotowe dania, ale nie po to wchodzę na f. Kuchnia
        żeby o nich dyskutować. Dlatego tak mnie to zdziwiło.
    • Gość: sabrossa Re: Wojna frosty z delectą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 16:19
      moge się założyć, że ten post wyleci na oślą. Wczorajszy na ten sam temat tam
      własnie wylądował
      • eeela Re: Wojna frosty z delectą 23.01.08, 17:04
        Nie sadze. Tamten watek byl watkiem jawnie reklamowym. Ten zas jest
        antyreklamowy :-)

        Ja bym go wrecz przypiela - z dodanym podtytulem 'Uwaga, kryc sie! Szarza
        specjalistow od reklamy i PR z Koziej Wolki!'
    • Gość: majorka Re: Wojna frosty z delectą IP: *.chello.pl 23.01.08, 17:50
      To nie wojna. To ten sam koncern.
      • coracao Re: Wojna frosty z delectą 23.01.08, 20:06
        gratuluje...ciekawe czy ktos Wam zaplaci za te reklame?
        • eeela Re: Wojna frosty z delectą 23.01.08, 20:12
          A na ile wyceniasz nasza dyskusje? :-D
        • Gość: majorka Re: Wojna frosty z delectą IP: *.chello.pl 23.01.08, 20:16
          A czy to jest reklama? Mnie tak skutecznie zniechęcili tymi
          nachalnymi postami, że chyba poczekam aż mi się taki jeden produkt
          firmy na D przeterminuje, a potem go wyrzucę i nigdy więcej nie
          kupię. Obrzydliwy spam :(
        • ba_nita Re:Fakt - zakładając podobne wątki wspomaga się 23.01.08, 20:22
          wspomnianych spamerów. Olać i tyle tym bardziej,że opinie na ten temat były
          wyrażane w zakładanych przez nich wątkach.
          • eeela Re:Fakt - zakładając podobne wątki wspomaga się 23.01.08, 21:00
            Hmm, no to jest prawda, ze antyreklama tez jest reklama. Na stalych uzytkownikow
            forum nie podziala, podziala natomiast na tych, ktorzy zagladaja tu
            sporadycznie. Niemniej doskonale rozumiem, ze szlag czlowieka trafia i ma ochote
            ponarzekac w osobnym watku. Tylko nastepnym razem narzekajmy, prosze, w watku, w
            ktorym nie ma nazw poszczegolnych marek w tytule - wtedy nie bedziemy musieli
            sie glowic, ile nam sie za reklame nalezy ;-)

            Zupelnie na marginesie, wlasnie przegladalam sobie przepisy na ryby na innym
            forum kulinarnym i ze zdziwieniem wielkim jako jeden ze skladnikow ujrzalam -
            kostke cytrynowo-koperkowa. Strasznie mnie takie rzeczy smiesza - bo nijak
            zrozumiec nie potrafie, gdziez i jakie to jest ulatwienie, taka kostka, w
            porownaniu z kawalkiem cytryny i peczkiem koperku?
            • ilekobietamalat Re:Fakt - zakładając podobne wątki wspomaga się 23.01.08, 21:25
              Strasznie mnie takie rzeczy smiesza - bo nijak
              > zrozumiec nie potrafie, gdziez i jakie to jest ulatwienie, taka
              kostka, w
              > porownaniu z kawalkiem cytryny i peczkiem koperku?

              no wlasnie!! zupelnie nie pojmuje tych kostek:)) zwlaszcza ze
              totoslone okropnie:/
              • aiczka Re:Fakt - zakładając podobne wątki wspomaga się 24.01.08, 12:14
                Ja nie rozumiem sensu kupowania "gotowej polewy czekoladowej" której "gotowość"
                polega na tym, że ktoś za nas wymieszał cukier z kakao a stopiony tłuszcz i
                mleko czy śmietanę trzeba sobie samemu dodać.
                • dzioucha_z_lasu Re:Fakt - zakładając podobne wątki wspomaga się 24.01.08, 12:33
                  A ja uwielbiam gotowe ciasta w proszku, do których trzeba
                  dodać "jedynie" masło, jajka, mąkę i mleko :-D To co niby w końcu
                  jest w tych pudełeczkach - cukier z proszkiem do pieczenia?
                  • Gość: madzik999 Re:Fakt - zakładając podobne wątki wspomaga się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.08, 17:08
                    Wiecie co Wam powiem. Może w ogóle zacznijmy uprawiać własne
                    warzywka, przyprawy i jeszcze kilka zwierzaczków żywych kupmy. A
                    może nauczmy się również sami robić mydło, szampon i ubrania. To że
                    zalewa nas fala gotowych obiadów to nie jest wina tych biednych
                    nieszczęśników, którzy może chcieliby trochę grosza zarobić.
                    Wybaczmy im i żyjmy dalej. A może jesteście źli, że to nie wam
                    płacą, albo, że nie kupujecie delecty tylko np. knorra a o nim nie
                    pisza :P
                    • eeela Re:Fakt - zakładając podobne wątki wspomaga się 24.01.08, 19:03
                      Popadanie w przesade nie jest dobrym argumentem :-) W przypadku kostki
                      cytrynowo-koperkowej albo 'gotowych' ciast, do ktorych trzeba dodawac jajka,
                      mleko i make nie mamy do czynienia z tym, co czyni istnienie tych produktow
                      uzasadnionym - czyli ulatwienia. Dlatego mnie to smieszy, bo biedni niemadrzy
                      ludzie daja sie nabrac, ze cos bedzie dzieki kostce czy mixowi latwiejsze, a tak
                      naprawde nie jest, a na dodatek jest gorszej jakosci.

                      Ja czesto uzywam roznych polproduktow, ale tylko wtedy, kiedy rzeczywiscie cos
                      ulatwiaja :-)
                    • poszukiwaczarmi Re:Fakt - zakładając podobne wątki wspomaga się 24.01.08, 23:36
                      Boże, co za herezje! Czuję swąd piekielny!
    • bene_gesserit Re: Wojna frosty z delectą 23.01.08, 21:10
      Nie pierwszy to i niestety zapewne nie ostatni taki atak na to i
      inne fora.

      Na forach zagranicznych dawno juz takich prymitywnych metod sie nie
      stosuje. Cale wyspecjalizowane komorki marketingowcow tworza
      wiarygodne, przyjazne postacie (na forach, blogach itd), a kiedy juz
      zdobeda popularnosc, uznanie i autorytet, zaczynaja cicho i
      subtelnie saczyc reklamowy jad. Inni po prostu probuja kupic
      jakiegos znanego bywalca forum albo autora popularnego bloga,
      naklaniajac, aby (czesto za ladną sumkę) stal sie reklamową tubą.
      Tam to dziala, wiec przyjmie sie i u nas, niestety - to jest
      przyszlosc reklamy :(((
      • eeela Re: Wojna frosty z delectą 23.01.08, 21:26
        Mnie sie kiedys zdarzylo niechcacy w cos takiego zaplatac :-) Napisalam na blogu
        notke, w ktorej wspomnialam marke pewnego polskiego piwa. Notka poszla na strone
        glowna portalu gazety i mialam na nia 80 tys. wejsc. Po czym otrzymalam od firmy
        list z podziekowaniem oraz zgrzewka piwa - wiec, coby zachowac sie przyzwoicie,
        musialam napisac osobna notke z podziekowaniem za prezent ;-)

        Wiesz, ja sie nie dziwie, ze ludzie to robia, jak im za to placa. Sama bym nie
        robila, bo dbam o swoj medialny wizerunek ;-) Ale nie widze nic zlego w
        reklamie, w takiej czy innej formie, nie o to mi chodzi. Chodzi mi jedynie o to,
        ze reklama wyzej wymienionych firm na tym forum mija sie z celem i jezeli firmy
        owe wydaja na to kase, aby tutaj reklamowac swoje gotowe dania, to ich spece od
        reklamy maja siano w glowie i powinni zazadac refundacji kosztow, jakie poniesli
        podczas edukowania sie na specow od reklamy ;-)
        • bene_gesserit Re: Wojna frosty z delectą 23.01.08, 21:41
          A ja wlasnie widze w tym cos zlego.
          Reklama w telewizji czy czasopismie jest reklama w sposob
          oczywisty. 'O, pisza tu, ze po tych pigulkach mozna jesc czekolade i
          i tak sie chudnie' - myslisz, biorac to w duuzy reklamowy nawias i
          przekąs, bo przeciez w reklamach pisza rozne rzeczy, niekoniecznie
          tak calkiem prawdziwe.

          Zyczliwy autorytet forumowy, ktory by sie zaprzedal koncernowi, nie
          ujawni informacji, ze chodzi na pasku jakiejs firmy. Czytajac o
          naprawde fajnym gadzecie, ktory wlasnie nabyl myslisz 'o, skoro on -
          'prawdziwy' czlowiek (a nie specjalista od marketigu, ktory trudni
          sie wymyslaniem bajek) - sie tak tym zachwycil, to moze i mnie sie
          przyda'. Łykasz tekst reklamowy jako fragmet zycia, cos
          autentycznego, a przy tym przyjaznego, bo bezinteresownego. Co
          oczywiscie jest bzdura. I takie dzialanie nazywa sie powszechnie
          manipulacja. A manipulowanie jest imo jeszcze paskudniejsze, jesli
          sie za nie bierze kasiutę.

          Noi - specjalisci, ktorym tym razem (i innymi) powinela sie nozka,
          wroca tu z numerami o cale neibo subtelniejszymi.
          • eeela Re: Wojna frosty z delectą 23.01.08, 21:58
            Oczywiscie, ze nie jest to uczciwy zabieg. Zarowno w przypadku naszych obecnych
            nickow, zachwalajacych gdzie popadnie sosy X i tortille Y, jak i ewentualnych
            zyczliwych autorytetow forumowych, ktore sie daja podkupic. Sek w tym, ze
            czlowiek myslacy bardzo szybko uodporni sie i na te forme reklamy, podczas gdy
            czlowiek bezmyslny nie jest odporny na zadna forme reklamy, i jak mu w
            telewizorze powiedza, ze od tych pigulek sie chudnie, to pojdzie i kupi. I nijak
            mu nie pomozesz.
            Jasne, ze kazdy moze sie naciac raz czy dwa, ale jak ma glowe uzywana, to trzeci
            raz sie juz nie natnie.
          • akabe Re: Wojna frosty z delectą 24.01.08, 16:30
            > I takie dzialanie nazywa sie powszechnie
            > manipulacja. A manipulowanie jest imo jeszcze paskudniejsze, jesli
            > sie za nie bierze kasiutę.

            To kwestia etyki, obłudna manipulacja nie może być postrzegana jako forma reklamy.
    • marghe_72 Re: Wojna frosty z delectą 23.01.08, 23:48
      Delecta to akcję na większą skalę rozpętała :-/
      bie tylko na forach stricte kulinarnych się pojawia..
    • poszukiwaczarmi Re: Wojna frosty z delectą 24.01.08, 00:32
      To smutne, co tu czytam.

      Rację mają ci, którzy piszą, że wypowiadający się na forum to tylko wierzchołek
      góry lodowej tych, którzy forum czytają. Jeśli ktoś prowadzi własne serwisy www
      i zna funkcję Analytics pewnej firmy, której nie będę tutaj reklamował :) to
      dokładnie wie, o czym mówię.

      Skutek jest jednak potem taki, że w ankietach wychodzi, że najbardziej
      rozpoznawalne marki szampana sic! to CinCin i Dorato, a z win Fresco i
      Liebfraumilch - bo takie są wyniki własnie badań znajomości produktów
      winiarskich w Polsce.

      Co do użyteczności owych kostek i innych fiksów, nadziwić się nie mogę, komu to
      ułatwia życie, jesli i tak do takiego fiksu musi dodać różne składniki, w tym
      najważniejsze - mięsne czy warzywne - i jednak całość ugotować a niejednokrotnie
      i zapiec.

      Ale to już siła reklamy. Skoro w telewizorze na "obiad na zawołanie" wszyscy
      stawiają się w mig, to niejedna gospodyni zamarzy, zeby jej też się tak stawili
      i tak zadowoleni byli :)

      Zatem apel: czytelnicy! gotujcie własnoręcznie, zadajcie tu pytania, na pewno
      znajdą się odpowiedzi. Gotowe dania nie są warte strapień Waszych żołądków,
      jedzcie je kiedy musicie, ale starajcie się jak najwięcej gotować samodzielnie.
      Bo gotować każdy może, trochę lepiej lub gorzej :)
      • joa66 Re: Wojna frosty z delectą 24.01.08, 12:24
        Na marginesie: strasznie mnie śmieszy reklama jakiegoś fiksu czy
        zupy w proszku, kiedy mąż w ogrodzie zbiera marchew, pomidory ,
        jabłka itd , a żona gotuje rodzinie zupę z proszku :D
    • eeela Re: Wojna frosty z delectą 24.01.08, 19:05
      Zdecyduj sie w koncu, co ganisz - nasze reklamowanie marek przez prowadzenie
      dyskusji w tym watku, czy nasza krytyke reklamowania marek na forum. Troche
      niekonsekwentny jestes :-)
    • poszukiwaczarmi Re: Wojna frosty z delectą 24.01.08, 23:42
      Ja.

      Ja siedzę i pichcę.

      W moim nowym domu kazałem połączyć kuchnię z salonem, choć oba pomieszczenia są
      w rustykalnym stylu, a więc żaden modernizm; i to nie po to, żeby mieć większy
      salon, a po to, żeby mieć większą kuchnię :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka