IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.02.08, 12:50
co to za danie, potrawa? Przeczytałam kilkanaście wersji i nie mam
pojęcia która jest prawidłowa.Rozrzut jest spory bo występuje pod
postacią zupy ala solianka poprzez pasztet(zapiekanka) cielęco-
ziemniaczano-śledziowy po samego śledzia w stylu śląskiego "tatara".
Oświećcie ciemnotę!
Obserwuj wątek
    • ba_nita Re: forszmak 29.02.08, 14:06
      Forszmak jest rodzajem zakąski prawdopodobnie pochodzenia żydowskiego robionej z
      wielu na pierwszy rzut oka nie pasujących do siebie składników. Obecnie potrawa
      ulega zapomnieniu jednak Ci, którzy ją jeszcze robią nie mogą się nachwalić
      (goście również - wiem to z autopsji). Ma dwie formy - gulaszową i pasztetową.
      Generalnie robi się go na dwa dni przed podaniem. Podaje się na gorąco lub zimno
      w zależności od formy. KAŻDY przepis na forszmak - przynajmniej te, które
      przejrzałem w necie - są jak najbardziej prawidłowe. Pobieżnie przejrzałem
      zaznaczam.
    • Gość: noel Re: forszmak IP: 89.174.79.* 29.02.08, 14:10
      cześć, w moim domu (na południu Polski)ta potrawa (choć jest wiele
      wersji) miała konsystencję gęstej zupy i wykonywało się ją z
      poniższych składników:
      70 dkg wieprzowiny,20 dkg boczku wedzonego,20 dkg dobrej
      kiełbasy,kiszone ogorki,koncentrat pomidorowy,oliwa,cebula,czerwone
      wino,śmietana z odrobiną mąki,sól,papryka ostra i słodka,pieprz,liść
      laurowy,ziele angielskie,rosół-bulion.

      Odsyłam też do dyskusji:
      tiny.pl/l62m
      pozdrawiam,
        • Gość: pinkink3 Re: forszmak- narodowa potrawa Finow IP: *.oc.oc.cox.net 01.03.08, 06:19
          Bardzo tajemnicza sprawa z tym forszmakiem. Wszystkie angielskojezyczne tropy
          prowadza ni mniej ni wiecej tylko do Finlandii, jako ojczyzny forszmaka, i do
          finskiego bohatera narodowego, slynnego marszalka Mannerheima, ktory byl jego
          wielbicielem i popularyzatorem.
          en.wikibooks.org/wiki/Transwiki:Vorschmack
          www.travelclassics.com/library/helsinki_1.shtml
          Ale tu niespodzianka: zrodla podaja, ze ow marszalek zetknal sie po raz
          pierwszy z forszmakiem ok. 1900 roku w Warszawie, w klubie oficerskim, gdzie
          zostal nim poczestowany i odtad tak w nim zasmakowal i tak skutecznie
          upowszechnil w rodzimej Finlandii, ze odtad forszmak uznawany jest za narodowa
          finska potrawe.
          www.nordicdeli.fi/index.php?53
          en.wikipedia.org/wiki/Vorschmack

          Aha, przepis mowi o baraninie i wolowinie (obok cebuli, czosnku, sledzi i
          anchovis, nie o wieprzowinie, czyli prapoczatek mogl byc rzeczywiscie koszerny
          w kazdym calu;))
          • qubraq Re: forszmak- narodowa potrawa Finow 01.03.08, 16:37
            Pinki, ale w 1900 roku w Warszawie, w klubie oficerskim nie siedzieli
            Polacy tylko Rosjanie i kuchnia w klubie tez nie byla polska tylko
            rosyjska - zauważ; mogli marszałkowi podac potrawe niemiecką...a czy
            żydowską to pojecia nie mam; zresztą - nie znam w ogole kuchni
            żydowskiej ale poniewaz pochodze ze Lwowa wiec slyszalem o takiej
            potrawie...
            • Gość: pinkink3 forszmak a historia IP: *.oc.oc.cox.net 01.03.08, 20:00
              Tak, Qubraczku, bez watpienia, niemniej zrodla o Rosjanach milcza, mowia tylko o
              Warszawie i Polsce,mimo, ze przeciez jej wtedy oficjalnie nie bylo.
              A skoro tak, to niech tak juz zostanie...;))


              Qubraczku mily,skloniles mnie do przesledzenia zywota dzielnego Fina, glownie z
              uwagi na miejsce i czas , w ktorych baron M. popadl w uczucie do forszmaka..
              en.wikipedia.org/wiki/Carl_Gustaf_Emil_Mannerheim
              I nie zaluje!
              To byl fascynujacy czlowiek o niebywalym zyciorysie. Jego rodacy slusznie
              ubostwiaja go do dzis.

              Otoz, w Polsce byl dwukrotnie.
              Raz,wyslany w 1889, jako 22 letni kadet /cornet?/ armii cesarskiej do Minska
              Maz., i 20 lat pozniej /1909-1910/jako dowodca cesarskiej gwardii ulanow do
              Warszawy.

              Juz wiem, ze na sniadania zwykl jadac dwa jajka na miekko, kawe i tost z marmolada.
              Przez calutkie zycie niezmiennie to samo!
              A na lunch, jako przystawke--onze forszmak. Potem szly inne specjaly, ale to juz
              historia na inny watek.
              Moze, np. co jadali slynni ludzie?;))

              I jeszcze przepis na forszmak marszalka, (zeby nie bylo, ze pomylilam fora i
              zawracam glowe dygresjami nie na temat;))


              ****************************
              4 funty /1kg 80dkg/ kg baraniego udzca,
              1/2 funta wolowiny z koscia,
              6 solonych sledzi,
              1 puszka anchovy,
              5 srednich cebul,
              pasta pomidorowa,
              5 zabkow czosnku,
              woda
              ***********************
              Jakby ktos byl chetny do zrobienia to sluze dalszymi szczegolami.
              • qubraq Re: forszmak a historia 01.03.08, 20:28
                Gość portalu: pinkink3 napisała:

                > Tak, Qubraczku, bez watpienia, niemniej zrodla o Rosjanach milcza,
                mowia tylko o Warszawie i Polsce,mimo, ze przeciez jej wtedy
                oficjalnie nie bylo.
                > A skoro tak, to niech tak juz zostanie...;))

                Niech zostanie ale inne źródła mówia wprost: Маннергейм — русский
                генерал, финский маршал...on był tego samego wzrostu co ja! 6'i 2"!
                Dzieki za przepis wymyśl dla mnie cos prostszego, bardziej ludowego!
                ;-))

                • Gość: pinkink Re: forszmak a historia IP: *.oc.oc.cox.net 01.03.08, 21:19
                  qubraq napisał:

                  >
                  > Niech zostanie ale inne źródła mówia wprost: Маннергейм — русский
                  > генерал, финский маршал...

                  Eee, tam...;))), te same zrodla pewnie podaja, ze Pilsudski to niedoszly
                  rosyjski lekarz /rozpoczete studia medyczne w Charkowie w 1885/ ;))

                  Nie bez przyczyny postaci dwoch marszalkow bywaja laczone. Poza faktem, ze obaj
                  urodzili sie w tym samym 1867 roku(!), obaj odegrali podobna role dla swoich
                  ojczyzn; zdobyli dla nich niepodleglosc.

                  Mannerheim mial jednak chyba wiecej szczescia.
                  Potrafil niezwykle zrecznie lawirowac miedzy Zwiazkiem Radzieckim i Niemcami
                  hitlerowskimi dzieki czemu udalo mu sie zachowac niepodleglosc swego kraju.



                  on był tego
                  > samego wzrostu co ja! 6'i 2"!

                  Tos wysoki!
                  Podobno Hitler, ktory zlozyl M. niezapowiedziana i wielce ambarasujaca wizyte,
                  kazal sobie spreparowac buty na obcasie, zeby choc troche zniwelowac ogromna
                  roznice wzrostu miedzy nimi.



                  > Dzieki za przepis wymyśl dla mnie cos prostszego, bardziej ludowego!


                  A prosze bardzo!
                  Spelnia te dwa wymogi. Przynajmniej tutejszego ludu.;))

                  img217.imageshack.us/img217/507/dscf4256burgyc1.jpg
      • momas Re: forszmak 03.03.08, 12:38
        No tak. Forszmak. Kiedyś prowadziłam w jego sprawie śledztwo :)
        wyszło mi, ze przepisów multum i w zależności od regionu inaczej sie
        go robi....
        Z tego co pamiętam nazwa wywodzi się od "czterech smaków" ichodziło
        o rózne mięsa plus ryby (z reguły śledzie) Tak to robia na
        Podlasiu....
        (tak wyczytałam). Może jakis rodowity Podlasianin podrzuciłby
        przepis z domowego kajetu???
        Proszę...
        • qubraq Re: forszmak 03.03.08, 16:45
          momas napisała:


          > Z tego co pamiętam nazwa wywodzi się od "czterech smaków" ichodziło
          > o rózne mięsa plus ryby (z reguły śledzie) Tak to robia na
          > Podlasiu....

          No ale w jezyku pochodzenia tej potrawy [for] nie znaczy cztery lecz "przed..."
          od niemiecmkiego "vor-" - tak mi sie wydaje... :-)
          Zreszta zadzwonie do Łukaszówki w Supraslu i sie dowiem...
          • guodny_kroolik Re: forszmak 03.03.08, 20:41
            Melduję, że na obecnym administracyjnym Podlasiu, czyli białostocczyźnie, nikt o
            forszmaku nie słyszał.
            Natomiast w Lublinie, czyli bliżej historycznego Podlasia, forszmak występuje.
            Ale w wersji gęstej zupy mięso + ogórki (konsystencja fasolki po bretońsku), bez
            śledzia.
            • qubraq Re: forszmak 03.03.08, 23:32
              Potwierdzam slowa Glodnego Królika: dzwonilem do Łukaszówki i jednak
              Mistrzyni Świata w Pieczeniu Babki Ziemniaczanej nie slyszala
              niestety o takiej potrawie...
            • momas Re: forszmak 04.03.08, 13:15
              Dzięki Króliku. Moje wiadomości pochodzą od drohiczynian... No fakt,
              bliżek mu do Lublina niż Białegostoku :)
              Banito, nie czepiaj sie śledzi i Podlasia...
              :))
              W koncu dawniej cala Polska (zwłaszcza biedna) śledziem się
              zajadała. Pewnie, dla urozmaicenia wymyślili i forszmak... ;)
              No bo ile można zjadac solonego śledzia z beczki???
    • Gość: Lubliniak Re: forszmak IP: *.dynamic.mts.net 11.03.08, 19:51
      Pyszna duskusja,podobnie jak forszmak.Ze swojej strony pragne
      dodac,ze forszmak rzeczywiscie jest znany i popularny na
      lubelszczyznie.Ze swoich studenckich czasow/pozne lata 60-
      te/,pamietam,ze wspolnie z kolegami zywilismy sie w Barku
      Europa,ktory posiadal te sama kuchnie co slynna w Lublinie
      Restauracja Europa.Najpopularniejszy daniem byl tzw Forszmak
      lubelski,tylko oprocz wedlin i boczku byly tam takze scinki z
      drobiu.Bardzo wazny z niesamowitym wplywem na smak mial sposob
      podania.Forszmak zawsze byl podawany w specjalnie do tego
      upieczonych miseczkach z ciasta.Kiedy kilka lat temu odwiedzilem
      Polske i Lublin pol dnia spedzilem na poszukiwaniu pamietnego
      smaku.Znalazlem tylko namiastke w restauracji przy Bramie
      Krakowskiej gdzie forszmak podawano w wydrazonym/pysznym
      zreszta/chlebie.Niestety z relacji moich znajomych i ten sposob
      podania prawie zaniknal i teraz mozna tylko znalezc "forszmak" na
      zwyklym talerzu.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka