nisar
11.04.08, 10:54
Zazwyczaj piekę szarlotkę na kruchym spodzie (podpiekanym) a na jabłkach
układam kratkę z kruchego ciasta uturlanego w wałeczki.
Tym razem absolutnie nie mam ochoty na babranie się w kruchym cieście,
wolałabym takie... yyyy... no właśnie, jakie to jest? Zwykłe na proszku?
Biszkoptowe? To pierwsze pytanie.
I drugie - wyobrażam sobie szarlotkę w następującym "układzie": ciasto,
jabłka, piana (z której zrobi się beza), kruszonka. Planuję najpierw lekko
podpiec spód ciasta, potem na wystudzony machnąć jabłka, na nie pianę. I teraz
nie wiem, co z kruszonką? Nie jestem specjalistką kruszonkową, więc obawiam
się pokruszyć ją od razu na pianę, boję się że nawet mocno ubita może się
"ugiąć" i przyjąć część kruszonki do wnętrza. Znowu podpiec (może tylko na
górnym opiekaniu?) i potem machnąć kruszonkę?
Pogubiłam się (pewnie widać:) Pomóżcie proszę.