Dodaj do ulubionych

Problem szarlotkowy :)

11.04.08, 10:54
Zazwyczaj piekę szarlotkę na kruchym spodzie (podpiekanym) a na jabłkach
układam kratkę z kruchego ciasta uturlanego w wałeczki.
Tym razem absolutnie nie mam ochoty na babranie się w kruchym cieście,
wolałabym takie... yyyy... no właśnie, jakie to jest? Zwykłe na proszku?
Biszkoptowe? To pierwsze pytanie.
I drugie - wyobrażam sobie szarlotkę w następującym "układzie": ciasto,
jabłka, piana (z której zrobi się beza), kruszonka. Planuję najpierw lekko
podpiec spód ciasta, potem na wystudzony machnąć jabłka, na nie pianę. I teraz
nie wiem, co z kruszonką? Nie jestem specjalistką kruszonkową, więc obawiam
się pokruszyć ją od razu na pianę, boję się że nawet mocno ubita może się
"ugiąć" i przyjąć część kruszonki do wnętrza. Znowu podpiec (może tylko na
górnym opiekaniu?) i potem machnąć kruszonkę?
Pogubiłam się (pewnie widać:) Pomóżcie proszę.
Obserwuj wątek
    • mwookash To zrób z kruchego skoro i tak robisz kruszonkę 11.04.08, 11:36
      tylko nie wałkuj i nie wylepiaj, ino 2/3 ciasta wsyp na dno i lekko
      ugnieć a 1/3 na wierz bez ugniatania
      Robiłem tak sernik
    • roseanne Re: Problem szarlotkowy :) 11.04.08, 13:08
      tak sobie mysle

      stare ciasto zwane zebra, skubancem, plesniakiem - you name it

      to przeciez kruche, owoce, kruche z kakaem, piana bialkowa, kruche jasne

      jedno na drugim, na zywca, znaczy bez zadnego absolutnie podpiekania pomiedzy
      nigdy mi sie piana ,wzmocniona cukrem oczywiscie , nie zapadla
      zawsze wyrast kopiascie na wysokosc tortownicy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka