Dodaj do ulubionych

Ser gotowany z kminkiem

15.07.08, 22:39
Moja babcia taki robiła. Był cudownie pyszny! Pamiętam ten smak z dzieciństwa,
niestety przepis zabrała do grobu :(
Pamiętam, że gotowała mleko z serem białym (chyba) potem dodawała kminek i
pewnie inne przyprawy, zawijała w ściereczkę i leżał sobie po prasą na piecu.
Czy ktoś może zna przepis albo coś podobnego?
Dziękuję.
Obserwuj wątek
    • wiedzma30 Re: Ser gotowany z kminkiem 16.07.08, 01:49
      Ja robie w/g takiego przepisu:

      1 kg bialego sera
      1 l mleka
      Gotowac 5-10 min.
      Odcedzic.
      Dodac 15 dkg rozpuszczonego masla, 1 lyzeczke sody u 1 lyzeczke soli (mozna tez
      kminek czy inne przyprawy).
      Gotowac az zgestnieje.
      Wylozyc na folie, zwinac, zeby ser mial forme kielbaski.
      Wystudzic, wlozyc do lodowki. Jesc.
      • Gość: genny Re: Ser gotowany z kminkiem IP: 217.11.129.* 16.07.08, 08:46
        A moja Babcia robiła jeszcze inaczej. Biały ser stawiała w ciepłym
        miejscu, jak zgliwiał, (wyglądał tak troszkę fuj), smażyła z masłem
        i dodatkami. Był pyszny. Pyszny bo pyszny, pyszny bo to jeden ze
        smaków dzieciństwa. Teraz Tomyśl robi takie, ale daleko im do tych
        babcinych.
        • Gość: tenże Re: Ser gotowany z kminkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.08, 10:41
          Ser topiony (nie mylić z serkiem topionym) - może być otrzymywany albo ze
          zgliwiałego twarogu, albo z resztek podsuszonego sera żółtego (w którym to
          jednak przypadku należy go podlać winem lub wiśniówką i nosi wtedy nazwę
          fondue). Gliwienie sera białego można przyspieszyć przez przetrzymywanie go w
          wyższej temperaturze - tak ok. 30-35st C., dokładne rozdrobnienie (proces -
          gliwienie - ten wymaga dostępu powietrza) i posolenie. Dobrze "zgliwiały"
          powinien oprócz specyficznego zapachu trochę się rozpływać lub ciągnąć. I
          ostatnia uwaga - im twaróg tłustszy, tym lepszy... Potem smarzy się to co mamy
          na patelni/w garnku otrzymując przepyszny ser (coś pomiędzy topionym a żółtym).
          Wszystko co prawda strasznie przy tym śmierdzi (na prawdę ciężko wytrzymać), ale
          warto spróbować, bo smak jest rewelacyjny.

          To co wyżej to historia ściągnieta z internetu,ale strony nie przytaczam,bo
          znika natychmiast,zdecydowanie szybciej niż przejawy trollstwa .
          Faktycznie smak tak uzyskanego sera jest odwrotnie proporcjonalny od zapachów
          podczas jego produkcji.Mama twaróg do gliwienia wynosiła na strych bo podczas
          gliwienia śmierdziało okrutnie.Potem jak go zaczynała smażyc robiła to
          będąc samą w domu.My przychodzilismy na zimne i gotowe. Było faktycznie
          pyszne,bo poza kminkiem Mama dodawała jakąś podsmażaną cebulkę. Ser smazyła
          na maśle,a wylewałą go na płytka salaterkę szklaną,gdzie kroilismy go na
          plasterki, a potem na chleb z masłem.Zimny nie smierdział-pachniał
          kminkiem,masłem,cebulką.Długo nie postał.
          W Opolu produkowano taki ser dla celów handlowych. Sprzedawano go w
          blokach(na wagę). Raz był aromatyczny i smaczny,czasami mdły,mydłowaty.Nigdy
          nie dodawano do niego żółtek przez co miał nieciekawą barwę. Na to było
          lekarstwo. Kupowałem ser,rozpuszczałem go w domu,dodawałem masło,kminek,żółtka i
          cebulkę i miałem to co potrzeba. Jak był dobrze przyrządzony zjadałem go po
          drodze do domu. Teraz wiele mleczarni robi taki ser w kubeczkach,ale też
          nie jest on jednorodny smakowo. Jedni dają kminek,drudzy nie,nikt nie daje
          masła(bo go nie czuć).
          I na zakończenie- Mama nigdy nie dodawała do gliwiejacego sera sody,chociaż są
          takie przepisy...
    • loola_kr na razie wygląda to tak: 16.07.08, 23:05
      Gomółki grzeją się w piekarniku, ser z przepisu Wiedzmy trochę zmodyfikowałam i
      siedzi w ściereczce pod praską, chyba włożę go na noc do piekarnika z gomółkami.
      Ten z przepisu z paschy leży pod prowizoryczną praską i jutro skończę tak jak
      jest w przepisie tylko dodam inne dodatki :)
      A co do smaku - to okaże się jutro :)
    • marcepanka87 Re: Ser gotowany z kminkiem 18.07.08, 18:37
      Pewnie chodzi o biały ser z kminkiem. Najpierw trzeba nastawić mleko
      na zsiadłe, a potem powoli je rozgrzewać (masz to w ostatnich
      Wysokich Obcasach) tyle tylko, że dodaje się kminku do tego mleka.
      Potem się odsącza przez gazę, albo wkłada do praski.
    • momas Re: Tenze, wybacz, ale... 21.07.08, 13:47
      i ja też głupotę wytknę :)


      do fondue używa sie nie wiśniówki, ale KIRSCHU, który ma się nijak
      do wiśniówki....
      Kirsch to destylat z wiśni....
      Jak grappa - destylat wz winogron....

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka