Dodaj do ulubionych

zamiast cateringu

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.08, 22:50
Witam,
moj maz postanowil kupic pewien lokal. Lokal jest "niejedzeniowy",
ale oficjalne otwarcie trzeba zrobic. Przyjda politikierzy, znajomi,
przyjaciele, ludzie, ktorych trzeba zaprosic, ktorza nas zapraszali
itd. Przewidywanych jest ok. 100 osob (mysle, ze ostatecznie bedzie
troche mniej, moze 80). Nie bedzie zadnego ajwaj, ani ĄĘ, ale cos
podac trzeba i to coś nie powinno być niczym impreza u cioci w
latach 70. Choć raczej ukłon w stronę sprawdzonych zestawów,
większość gości to pokolenie mocno już dorosłe, a młodzież
jedzeniowo chyba też tradycyjna. Tzn. kierunek chleb, ogórasy, deski
wędlin, serów? Zastanawialismy sie, ktora cateringowa firme wybrac -
najprostsze zarcie kosztuje tam od 30 PLN na osobę, w górę nie ma
oczywiście ograniczeń, ale przy tradycyjno-prostym menu do ok. 60
PLN. Przy 100 gościach to 3000/5000 zeta. Raz że knajpa jest na
kredyt i w pierwszym okresie na pewno będzie przynosiła same straty,
dwa że lubimy wyzwania, zastanawiamy się, czy cateringu nie obejść,
a do krojenia kabanosów i sera nie zatrudnić rodziny (są już
chętni).
I tak proszę o dwie porady - czy macie doświadczenia z taką
rezygnacją z cateringu? Lepiej żeby nie była to organizacyjna
porażka.
A po drugie - co można podać? Na 10 osób bym dała radę, ale na 100?
Niestety na nadziewane ptactwa, pieczone prosięta, grillowane
łososie nas na razie nie stać. Czy deski serów i wędlin to dobry
pomysł? Z jakimiś dodatkami? A co na ciepło?
Liczę na Waszą pomoc, zwykle jesteście niezawodni. Dzięki.
Obserwuj wątek
    • bobralus Re: zamiast cateringu 22.09.08, 23:18
      a lokal w koncu jedzeniowy czy niejedzeniowy, bo raz piszesz, ze knajpa a raz
      wlasnie ze niejedzeniowy, a to czyni wielka roznice, bo jesli to knajpa, to
      chyba wrecz ujma i dziwactwem byloby zamawianie kateringu i co na cieplo dla 100
      ososb mozna zrobic/podgrzac na zapleczu sklepu, biura czy czego tam (od biedy
      jakies przywleczony w wielkim garze bigos/chili con carne czy inny eintopf)? a
      jesli trzymac sie pierwszej wersji, to mysle, ze najwiekszy problem polega na
      podaniu czegolwiek. no bo jesli deska serow i wedlin to musi byc deska niestety
      i to nie jedna. od biedy dla samych gosci moga byc jakies papierowe talerzyki,
      ale troche glupio by wygladaly zebrane bo rodzinie deski, patery i co tam
      jeszcze wszystko z innej parafii. mozna podac rozne rodzaje pieczywa w koszach,
      masla smakowe, jakas nieoklapliwą salatkę wygodna do jedzenia (np. pieczarki w
      oliwie z czosnkiem i pietruszką), owe sery, wedliny, jakies babeczki na kruchym
      ciescie.

      widział kto takiego kotka?
      • Gość: bromba Re: zamiast cateringu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.08, 23:27
        Knajpa to dla mnie kazdy lokal, tu chodzi o taka niejedzeniowa,
        tylko (niestety, moze tylko na razie) piwno-paluszkowo-piwna, gdzie
        elementem dominujacym bedzie muzyka :) Wlasnie tak sobie
        rozmawialismy i doszlam do wniosku, ze nie zakup i pokrojenie tych
        serow czy czego tam bedzie problemem, lecz te patery, misy, dechy,
        obrusy, nawet, jak beda lnianym plotnem. Zakup 120 talerzykow by nas
        czekal. Ale swoja droga zostana one na nastepne okazje, czyz nie? I
        co, deski wedlinowo-serowe moga byc? Nad pieczarkami tez myslalam
        (ale ile deko pieczarek liczyc na osobe?? :)). Ostatnio tez jadlam
        kateringowa salatke salata-rokpol-gruszki i o dziwo nie byla
        rozmokla. COs takiego tez chodzi mi po glowie.
        • bobralus Re: zamiast cateringu 22.09.08, 23:50
          o rany nie wiem naprawde, posilkuje sie doswiadczeniem rautowo-wernisazowym. bedac na bankiecie po jakiejs wystawie na wlasnie cca jakies 100 osob bylo wlasnie kilka duzych mich z takimi wlasnie salatkami (ze dwie z tymi pieczarkami, jak na moj gust jakies 6kg bylo tego, z trzy z salatka typu brokuly, ser kozi, pomidor, dressing bez octu lub szynka, winogorna, ser, salata lodowa dressing bez octu), jakies jaja faszerowane (czy nawet po prostu z majonezem), wedliny, sledzik, pieczywko, masleko. bylo to w zamku ujazdowskim, wiekszosc kateringu pochodzila z quchni artystycznej, brzmi mocno tradycyjnie (niekotrzy by powiedzieli kotleciarsko), ale wszystko bylo ladnie zaaranzowane i takie rzeczy wszystkim smakuja a coraz rzadziej sie je robi, wiec ja bym poszla w ta strone. jesli zalezy Ci na oszczednosci, to ja bym wlasnie kupila duzo atrakcyjnie wygladajacego chleba, do tego wlasnie maselka i oliwy smakowe, ludzi to kusi i wyda sie mniej niz na rukole. jesli chodzi o podanie to mozna roznie kombinowac, zalezy od klimatu knajpy - mozna wylozyc stoly gazetami lub papierem pakowym lub na prezenty (widzialam takie patetnty w programie prowadzonym przez wlascicielke firmy kat.), mozna tez poszukac w roznych sklepach specjalizujacych sie w akcesoriach na przyjecia - mozna sie doszperac atrakcyjnych talerzykow z matowego plastiku w roznych kolorach, tak samo kubeczkow, mis,tac, stuczcow (plastkikowych, ale nie tak badziewnych jak te klasyczne z budki z kielbasa, ale wlasnie fajnych/designerskich) i wszystko po kilka zlotych, do tego nadajacych sie do wielokrotnego uzytku. zwlaszcza nie porywalabym sie na zakup 120porcelanowych talerzykow - goscie spokojnie moga zjesc na jednorazowych, grunt to ladny wystroj stolu i aranzacja jedzenia. a deski wedlin i serow moga byc jak najabrdziej, przeciez wszyscy to lubia i mozna to naprawde fajnie podac, no i pasuje do piwka.
          • Gość: brom Re: zamiast cateringu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.08, 00:14

            Dzieki za odpowiedz i duchowa podpore - bo nie napisalas, ze to bez
            sensu i niemozliwe :) Zwlaszcza, ze moje nysli tez w tym kierunku -
            kotleciarstwa nie lubie, mieso jem rzadko, ale na wszelkich rautach
            ludzkosc leci najpierw do zrazow i wedlin.
            Tylko jedno mnie zastanowilo - pewnie masz racje - ze te salaty, to
            bez octu, tak? To znaczy JAK (bo ja do wszystkiego za duzo balsamico
            laduje) - zupelnie bez? Tak duzo ludzi krzywi sie na ocet? Zielona
            salata bez? I pieczarki? Olej/oliwa i musztarda, czy jak??
            Pozdrawiam
            • bobralus Re: zamiast cateringu 23.09.08, 05:28
              no mi sie rzucilo, ze w przypadku salatek z salata nie bylo octu, mysle, ze nie
              chodzi o gusta, ale wlasnie o to, zeby ocet nie zniszczyl salaty, a tak to
              mysle, ze ludzie nic do niego nie maja. milo mi, ze moglam sluzyc rada, ja
              mysle, ze nie ma zdecydowanie co kombinowac, bo nie jedzenie ma tu byc glownym
              bohaterem, ale wszyscy maja miec mile wspomnienia.
    • laurii Re: zamiast cateringu 23.09.08, 16:03
      Zrobic mozna i na 100 osob, ale kto bedzie tego dogladal w czasie
      imprezy? Zbieral brudne talerzyki itd? Jezeli jednak kogos do
      sprzatania znajdziesz, to moze pomysl o koreczkach (wlasnie takich
      jak w latach 70. :)) - ostatnio bylam na kilku imprezach i po
      koreczki zawsze chetnie siegano. Po prostu i smaczne, i poreczne.
      No i ewentualnie jakies tarty... Jak bedziesz miala kilka form do
      ciasta, to mozna je hurtowo piec, nie ma z nimi tak bardzo duzo
      roboty, a fajne sa. Slone albo i owocowe - jablka, gruszki.
    • Gość: Nobullshit Re: zamiast cateringu IP: *.spray.net.pl 24.09.08, 01:19
      O matko.
      Znaczy, niezłe wyzwanie.

      Oprócz tego, co proponują przedmówczynie, machnęłabym 10 tart (takich, które
      można upiec w przeddzień i podać na zimno, przynajmniej w części na gotowym
      cieście francuskim, żebyś nie umarła robiąc kruche). Taką tartę pokroisz na
      osiem kawałków czyli przy 80-ciu gościach wypada po jednym na głowę. Możesz
      pokroić i na 16, ale będą strasznie chude.
      Albo, jeśli masz odpowiednie blaszki, takie na 12 mufinów albo lepiej na 12
      płytszych babeczek, upiecz 10 blach tartaletek spełniających w/w warunki.

      Na takich imprezach sprawdzają się też zwykłe chipsy oraz pocięte świeże warzywa
      i dipy. I kabanosy. Tylko pociąć i gotowe.

      Proste, a smaczne i w miarę oryginalne koreczki: ósemki camemberta i śliwki w
      occie.

      Można też kupić zestawu krakersów koktajlowych w różnych kształtach, właśnie do
      dipów. Albo paczki takich fajnych krążków ciemnego pieczywa, na które wystarczy
      wycisnąć trochę którejś z past Abba i dołożyć jakąś kolorową ozdóbkę typu
      kawałek papryki czy ogórka.
      Albo dip własnej roboty i parę ziarenek kawioru (może być oszukany) ze słoiczka.

      Powodzenia!
    • Gość: sto kobiet Re: zamiast cateringu IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.09.08, 02:25
      Zastawe mozna wypozyczyc - to akurat nie jest problem - ale mi sie
      wydaje, ze mozna to rozwiazac deczko lepiej: zorganizowac 3-4 osoby,
      ktore beda chodzic z przystawkami na tacach wokol gosci. Jesli
      przystawki beda malutkie - na jeden kes to problem talerzykow,
      widelcow itd rozwiazuje sie sam. Jest to o tyle wygodne rozwiazanie,
      ze goscie juz beda trzymac w garsci kieliszek (zakladam, ze skoro
      piwny interes, to bedziecie serwowac piwo).
      O ile dobrze pamietam, to liczy sie okolo 7-8 przystawek na glowe.
      • Gość: bromba Zamiast cateringu-mnostwo pytan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 14:13
        Dzieki jeszcze raz za podpowiedzi, zdecydowalismy juz, ze bedziemy
        bawic sie w to sami. Powoli ustalamy, co pojedzie na stol.

        Wiec moze tak: deski wedlin (kabanosy, jakas kielbasa, jakis
        pasztet). PYTANIE: powinna byc tez szynka?

        Deski serow z winogronami, gruszkami itd. (PYTANIE: CZy
        krakersy/ciasteczka podawac osobno czy na tych deskach?). Chleby.
        Moze smalec. Zainspirowaly mnie te smakowe masla, pomysle - ale
        jakie one moga byc? Poza cytrynowym i czosnkowym nic mi do glowy nie
        przychodzi). Ogorki kiszone.

        Moze warzywa z dipami. PYTANIE: CO oprocz seler naciowego, papryki i
        marchewki? Czy to starczy? I je tak po prostu pokrojone w slupki na
        specjalny talerz polozyc?

        No i chyba tarty. Moze nawet i na slodko, i na slono.
        No i kilka salatek - moze jakas gruszki/brie; kulki z mielonego
        miesa; pieczarki?
        Czy moze tak byc? czy sie to kupy nie trzyma? No i czy to wystarczy?
        Czy powinno byc cos cieplego? Zupa najlatwiejsza, ale jaka? Cebulowa
        powinna byc raczej zapiekana? Zupa z dynii? Jaka prosta zupe mozna
        przygotowac dzien wczesniej, zeby nie stracila aromatu?
        • imbirka Re: Zamiast cateringu-mnostwo pytan 29.09.08, 22:24
          bromba napisał(a):
          >PYTANIE: powinna byc tez szynka?

          Byłam ostatnio na weselu, na którym wśród wędlin leżała cała szynka, z jakiejś małej wytwórni, wyjątkowo smaczna i efektownie wyglądała. Ale nie musi być, może właśnie pójść w parę rodzajów kiełbasy? Zupa z dyni to świetna propozycja.

          Do Twoich propozycji dorzuciłabym:
          - kawałki kurczaka w chrupiącej panierce, na zimno, nadziane na patyczki, obok sosik do maczania (np. czosnkowy),
          - niezłe są naleśniki z nadzieniem - np z łososia wędzonego, szpinaku, albo z sera pleśniowego, które zwijasz w rulon i kroisz na grube plasterki - ładnie wygląda i smaczne.
          - polecam sałatkę rosyjską z książki Tapas wyd. Parragon (w ogóle w tej książce jest sporo fajnych przepisów na małe przekąski) - ugotowane ziemniaki pokrojone w spore kawałki, trochę zielonego groszku (raczej z mrożonki, nie z puszki), fasolka szparagowa pokrojona w 5 cm kawałki, jajko na twardo w ósemki, czarne oliwki, tuńczyk, kapary. Układasz to swobodnie na półmisku lub płytkiej misce, i polewasz sosem - majonez ze sporą ilością soku z cytryny. Można posypać pietruszką lub koperkiem.
        • bene_gesserit Re: Zamiast cateringu-mnostwo pytan 29.09.08, 23:56
          Na polmiskach z wedlinami pasztet zazwyczaj zawsze zostaje - nie
          wiem czemu, ale tak jest. Pewnie ludzie sie boja, ze jest to
          paskudny pasztetopodobny twor i nie probuja.

          Do warzyw z dipami dolozylabym rzodkiewki (przekrojone na pol, z
          zachowana czescia natki), rozyczki swiezego kalafiora, cykorie,
          ogorek, plus krakersy i grissini albo nawet paluszki. Moglibyscie z
          tego (oczywiscie minus paluszki i krakersy) porobic kolorowe
          bukiety w niskich szklaneczkach albo kubkach - byloby latwiej
          wymieniac na nowe.

          Salatke radzilabym z ciecierzycy - na moim ostatnim przyjeciu
          zrobila furore, bo ciecierzyce lubia wszyscy. W dodatku tania jest
          (kazda cieciorka inna niz f-my Bonduelle kosztuje psie pieniadze),
          noi przełatwa w robocie (ciecierzyca z puszki, dwukolorowe papryki,
          szczypiorek, mnostwo swiezego imbiru, roztluczonych nasion kolendry
          i kuminu, sporo soku z cytryny). Sycaca i ladna.

          Zupe zrobilam ostatnio cebulowa - dzien wczesniej podstawe, czyli
          karmelizowane cebule zmiksowane z bulionem, w dzien wydania
          doprawione bialym wytrawnym i koniakiem - boska, rozgrzewajaca i
          aromatyczna. W tej postaci, innej niz nudny zapiekany klasyk, da
          sie ja pic z kubka/miseczki bez udzialu lyzki.

          Masla smakowe np - maslo i miksowane prazone nasiona dyni, natka,
          sol; maslo, musztarda w ziarnach, chrzan; pieczony czosnek, oliwa,
          swieze oregano, rozmaryn i tymianek.
          • Gość: g Re: Zamiast cateringu-mnostwo pytan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.08, 11:46
            > Salatke radzilabym z ciecierzycy - na moim ostatnim przyjeciu
            > zrobila furore, bo ciecierzyce lubia wszyscy. W dodatku tania jest
            > (kazda cieciorka inna niz f-my Bonduelle kosztuje psie pieniadze),


            zawsze mnie zastanawia to cenowe przebicie u Bonduelle'a: czy mają tę ciecierzycę z jakiegoś wyjątkowego uboju, że ona taka droga??
            • bene_gesserit Re: Zamiast cateringu-mnostwo pytan 30.09.08, 23:06

              Mnie tez. I na zlosc im rezygnuje z humusu, kiedy w sklepie jest
              tylko ich cieciorka - nie bede im nabijac kabzy. Mysle, ze licza
              na klientow sprytnych inaczej - ale ci tez przeciez w koncu
              zauwaza, ze inne firmy sa o polowe tansze. Imo predzej czy pozniej
              spuszcza z tonu.
          • Gość: bromba bene_ --- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 09:29
            Tak sie wczytalam w twojego posta i zastanawiam sie, czy w nim sie
            nie kryje przepis na jeszcze-lepsza-zupe-cebulowa. Co u Ciebie
            znaczy "karmelizowane cebule"? Podsmazasz je w cukrze czy co?
            • bene_gesserit Re: bene_ --- 01.10.08, 11:08

              Nie, one maja same w sobie duzo cukru (o ile mnie pamiec nie myli,
              ok 8%). Jesli sie je smazy na ostrym ogniu, ten cukier sie
              przypala - krawedzie czasetek cebuli sa ciemnobrazowe. To trzeba
              potem jeszcze smazyc na mniejszym ogniu, do miekkosci, ale dzieki
              temu zabiegowi cebule zyskuja 'drugie dno' smaku i zdecydowanie
              lepszy kolor. A jeszczelepszosc zupy polega na odrobinie koniaku
              dodanej 'na wydaniu', noi w tym przypadku na zmiksowaniu calosci,
              zeby sie ja dalo pic kubkami.
              • Gość: bromba Re: bene_ --- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 11:13
                Acha. Dziękuję bardzo :) Z tym koniakiem to nowosc, dodawalam do
                roznych miesnych sosow, ale nigdy do zupy. Wyprobuje
                • bene_gesserit Re: bene_ --- 01.10.08, 11:28
                  Jesli chcesz, odgrzebie przepis, bo tam jeszcze wino idzie.
                  • fettinia Re: bene_ --- 01.10.08, 11:41
                    Wersje z winem tez znam,ale moze odgrzeb ten przepis z koniakiem?:)
                    • fettinia Re: bene_ --- 01.10.08, 11:43
                      cos takiego?
                      www.sprawdzoneprzepisy.pl/index.php?act=det&id=1470
                      • fettinia Re: bene_ --- 01.10.08, 11:44
                        www.delicje-alicji.pl/Zupa-cebulowa.php
                        • bene_gesserit Re: bene_ --- 02.10.08, 02:43
                          Cos podobnego, o ile mnie pamiec nie myli. Moja chyba byla
                          sciagnieta od Delii, ale jesli byly roznice, to raczej kosmetyczne.
        • Gość: sto kobiet Re: Zamiast cateringu-mnostwo pytan IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 30.09.08, 03:52
          warzywa z dipami:
          marchewka, ogorek, cukinia, sler naciowy, brokul, papryki,
          cykoria,szparagi, rzodkiew sopel lodu, kalafior, pomidorki koktailowe
        • fettinia Re: Zamiast cateringu-mnostwo pytan 30.09.08, 09:43
          Moze zrob dwie rozne deski wedlin-jedna z kabanosami,sucha krakowska,mysliwska
          itp a druga z szynka,jakims miesem pieczonym itp.Nie wszyscy lubia kabanosy i
          inne twrde kielbachy;)
          Krakersy najlepiej osobno ,zeby nie namokly od owocow i warzyw.
          Dipy masz juz podane warzywa tez:)
          Tu kilka pomyslow na takie deski:)
          tiny.pl/8vfx
          www.markus-froehlich.de/jpg/Kalte_Platte_Enten_brust_80.jpg
          tiny.pl/8vfr
          www.timberwolf.at/boehle/images/kalteplatte1.jpg
          tiny.pl/8vf9
          tiny.pl/8vfw
          tiny.pl/8vfd
      • Gość: kinga.julia1 Re: zamiast cateringu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.09.08, 18:59
        Moja rodzina zajada, zażera się (łącznie z 8-letnią córuś) zupą dyniową z
        imbirem (z tegoż forum). Spokojnie możesz ją przygotować dzień wczesniej, a w
        czasie imprezy po prostu podgrzać. Świetnie wygląda podana jako capuccino
        dyniowe (ja tak właśnie podaję) - np w kubkach do grzanego wina, przystrojona
        kleksem niesłodzonej bitej śmietany lub po prostu zwykłą kwaśną śmietaną i
        posypana tartą gałką muszkatołową.
        Oto przepis:
        1/2 kg dyni, 1/2 kg ziemniaków, 1/2 selera, 3 łyżki ususzonej włoszczyzny, 1
        łyżka utartego imbiru, 2 łyżki masła, gałka muszkatołowa, śmietana, ew. pestki z
        dyni.
        Warzywa pokrój w kostkę. w rondlu rogrzej masło i podsmaż imbir. Dorzuć warzywa,
        zalej 1 l wody, dodaj włoszczyznę. Przypraw - soł, pieprz, gałka, ew. jarzynka.
        Gotową zupę zmiksuj. Podawaj gorącą. (możesz posypać - jeśli na talerzy -
        uprazonymi pestkami z dyni).
        Proporcje są orientacyjne - ja daję chyba trochę więcej dyni niż ziemniaków i
        więcej imbiru. Gotuj, próbuj, wyjdzie pyszna, piękna (cudny ma kolor) i
        rozgrzewająca.
        • Gość: en Re: zamiast cateringu IP: *.chello.pl 29.09.08, 21:59
          Dyniowa jest swietna na takie przyjecie. Co do tart, pieklam je na duzej
          kwadratowej blasze, tej, co jest w kuchence i kroilam w kwadraciki. Mniej sie
          urobisz niz piekac w formie do tarty. Kruche ciasto mozesz zrobic wczesnej i
          wlozyc do zamrazalnika. Albo zrobic na gotowym francuskim, jak podpowiadaja
          (kruche chyba wyjdzie taniej).
          Warzywa do dipow - rozyczki kalafiora, mloda (koniecznie) cukinia krojona
          wzdluz, biala rzodkiew tez tak krojona.
          Maslo: pietruszkowe, z anchois, odrobina dobrej musztardy, czosnek+bazylia,
          koperek. Ziola b. drobno posiekane.
          Powodzenia
          • Gość: kama Re: zamiast cateringu IP: *.radom.vectranet.pl 01.10.08, 08:35
            jajka faszerowane - łatwe, sycące, ładne dla oka na półmiskach, ale
            któtko, bo zawsze szybko schodzą... wypełnienia mogą być różne: z
            pieczarkami, z serem , szynka, ziołami....
            oraz oczywiscie tradycyjne jajka w majonezie...
            • Gość: kama Re: zamiast cateringu IP: *.radom.vectranet.pl 01.10.08, 08:39
              a może małe paszteciki drożdżowe - poręczne w nakładaniu i mozna
              jeśc bez sztucców.
    • turzyca Re: zamiast cateringu 02.10.08, 01:54
      Jeszcze pare slow na temat obslugi - zebys miala wyobrazenie, ile osob potrzeba.
      Dwie osoby w 10 minut nalewaja kawe 50 osobom. Bez smietanki i cukru.
      W przypadku wieczoru na 80-100 osob z jedzeniem, ktore kazdy sobie bierze i
      obsluga polegajaca na nalewaniu wina/sokow/wody oraz czesciowym roznoszeniu tego
      po sali 8 wprawnych osob uwija sie jak w ukropie.
      Zimne napoje mozna rozlac wczesniej do szlanek/kieliszkow, przy czym wczesniej
      to max. 45 minut wczesniej, jesli rzeczy sa dobrze schlodzone. Inaczej beda
      letnie i malo smaczne. Piwo z tej konkurencji jest oczywiscie wylaczone. :) Kawe
      i herbate trzeba nalewac na biezaco. Zupe moim zdaniem tez. Wymysl metode
      nalewania zupy - z moich roznych doswiadczen wynika, ze jesli chochelka nie
      pasuje do srodka naczynia to nalewania wymaga precyzji. Precyzja=czas.
      Rozwalabym zgola termosy.
      Zastanow sie jak rozplanowac uklad wszystkiego tak, zeby Ci sie ludzie nie
      gromadzili bez potrzeby - jesli np podchodza do kawy od jednej strony, to niech
      cukier i smietanka beda od drugiej. Postawienie tych rzeczy od strony dojscia
      bedzie powodowalo korek.

      Talerze mozna wypozyczyc z wypozyczalni, ale wtedy wraz z klipsem do kieliszkow.
      Nie ma nic gorszego niz potrzeba trzeciej reki (1 - kieliszek, 2 - talerz, 3 -
      widelec). Albo stawiaj na fingerfood, ktore sie obywa bez talerzy. Rozwaz obrusy
      z fizeliny - mialam takie wlasnie w reku, wyglada jak material, a uzywa sie jak
      papierowych.

      powodzenia!
      • Gość: bromba Re: zamiast cateringu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 02:24
        Z tą trzecią ręką to już gości problem, ja raczej na fingerfood
        stawiam, ale na wszelkich tego typu imprezach też mam ten problem i
        nikt się nade mną nie lituje :)
        Dzięki za uwagi nt. obsługi, nie mam żadnego wyobrażenia, co i ile
        jedna osoba może zrobić. Tak jak zero pojęcia, ile jedzenia liczyć
        na osobę. Pewnie da się to jakoś przeliczyć orientacyjnie na
        deko/gramy? Ser, wędliny, sałatki itd...
        Znajomy radzi nam, żeby podstawowy zestaw (właśnie chleb, sery,
        wędliny, woda) dać każedemu na stolik (knajpa ma stoliki, będą takie
        4/6 osobowe), co o tym sądzicie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka