Gość: bromba
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
22.09.08, 22:50
Witam,
moj maz postanowil kupic pewien lokal. Lokal jest "niejedzeniowy",
ale oficjalne otwarcie trzeba zrobic. Przyjda politikierzy, znajomi,
przyjaciele, ludzie, ktorych trzeba zaprosic, ktorza nas zapraszali
itd. Przewidywanych jest ok. 100 osob (mysle, ze ostatecznie bedzie
troche mniej, moze 80). Nie bedzie zadnego ajwaj, ani ĄĘ, ale cos
podac trzeba i to coś nie powinno być niczym impreza u cioci w
latach 70. Choć raczej ukłon w stronę sprawdzonych zestawów,
większość gości to pokolenie mocno już dorosłe, a młodzież
jedzeniowo chyba też tradycyjna. Tzn. kierunek chleb, ogórasy, deski
wędlin, serów? Zastanawialismy sie, ktora cateringowa firme wybrac -
najprostsze zarcie kosztuje tam od 30 PLN na osobę, w górę nie ma
oczywiście ograniczeń, ale przy tradycyjno-prostym menu do ok. 60
PLN. Przy 100 gościach to 3000/5000 zeta. Raz że knajpa jest na
kredyt i w pierwszym okresie na pewno będzie przynosiła same straty,
dwa że lubimy wyzwania, zastanawiamy się, czy cateringu nie obejść,
a do krojenia kabanosów i sera nie zatrudnić rodziny (są już
chętni).
I tak proszę o dwie porady - czy macie doświadczenia z taką
rezygnacją z cateringu? Lepiej żeby nie była to organizacyjna
porażka.
A po drugie - co można podać? Na 10 osób bym dała radę, ale na 100?
Niestety na nadziewane ptactwa, pieczone prosięta, grillowane
łososie nas na razie nie stać. Czy deski serów i wędlin to dobry
pomysł? Z jakimiś dodatkami? A co na ciepło?
Liczę na Waszą pomoc, zwykle jesteście niezawodni. Dzięki.