Dodaj do ulubionych

grzane wino

14.10.08, 21:09
A więc mam kominek (właśnie wybudowany)i zaprosiłam teściów na
inaugurację i tak mi się palnęło, ze na grzane wino.

No i tak sie zastanawiam jak je zrobić. Oprócz podgrzania
Ikeowskiego gloggu:)

A zwłaszcza jakie wino kupic?
Obserwuj wątek
    • wadera3 Re: grzane wino 14.10.08, 21:13
      Jakieś lekko słodkawe, raczej czerwone, grzejesz, dodajesz goździki, może
      cynamon(niektórzy lubią).
      Niektórzy też dosładzają.
      A zresztą:

      Przepis na grzane wino

      W końcu mamy śnieg za oknem i trochę mróz chwycił więc proponuję zrobić grzane
      wino na rozgrzewkę - dziś weekend to można zrobić i wypić więcej :).

      Sposobów na doprawienie wina mamy mnóstwo, co możemy dodawać:

      Przyprawy korzenne: gałka muszkatałowa, imbir, cynamon, goździki, pieprz,
      kardamon, kminek, anyż (z tymi dwoma ostatnimi uwaga bo dużo osób ich nie lubi)

      Miód, cukier, skórka pomarańczowa lub pomarańcze w cząstkach, rodzynki, migdały,
      sok z limonek lub cytryn, śliwki suszone, wanilia, brandy!

      Jeśli chodzi o przyprawy to lepsze są te w kawałku (imbir, gałka, cynamon, ...)
      ale jeśli nie mamy to mogą być z paczki.

      Ja osobiście grzeje wino z tego co mam pod ręką i na co mam ochotę, z reguły na
      butelkę wina (czerowne półwytrawne, lub półsłodkie ale wtedy bez lub z niewielką
      ilością miodu) dodaję:

      * łyżeczkę gałki muszkatałowej
      * centymetr imbiru pociętego na małe kawałki
      * kawałek lub dwa kory cynamonu
      * 3-4 ziarna ziela angielskigo
      * 10 gożdzików
      * 3-4 ziarna jałowca
      * startą skórkę pomarańczową
      * 3-4 łyżki miodu
      * trochę soku z cytryny
      * 4-5 śliwek suszonych (wpadłem na to ostatnio bo akurat były pod ręką -
      polecam)
      * kilka ziaren kardamonu
      * kieliszek brandy

      Ogólnie należy poeksperymentować, jeden woli więcej gożdzików inny więcej imbiru
      lub gałki.

      Przygotowanie jest proste - wino wlewamy do garnka, dodajemy przyprawy,
      podgrzewamy pod przykryciem (uwaga, nie wolno zagotować) i na koniec, po
      wyłączeniu gazu, dolewamy brandy. Teraz już tylko do kieliszków z grubego szkła
      lub kamionek i rozgrzewamy się grzańcem oraz rozkoszujemy się jego aromatem.

      Smacznego i ciepłego.
    • bene_gesserit Re: grzane wino 14.10.08, 21:37
      Glogg sie miesza co najmniej z sokiem zurawinowym albo
      pomaranczowym, bron boze nie pije sie 'na zywca', bo to straszliwie
      slodkie, mozna tez zmieszac z winem.

      A domowe grzane wino to pole do rozwiniecia wyobrazni. Mozesz
      wrzucic: cynamon w laskach, galke muszkatalowa, imbir (swiezy lub
      suszony), ziele angielskie, pieprz, skorke
      cytrynowa/pomaranczowa/limonkowa, kardamon, anyz, wanilie. W
      dowolnych kompozycjach i proporcjach. Wino mozesz doslodzic miodem,
      mozesz zmieszac z sokiem owocowym (np tymi, ktore juz wymienilam).
      Poszalej.
    • Gość: aga10000 Re: grzane wino IP: 149.156.58.* 15.10.08, 14:15
      Wprawdzie to "gotowiec", ale moim zdaniem całkiem udany. Mówię o
      Grzańcu Galicyjskim. Jakby coś nie wyszło- będzie w odwodzie.
    • a74-7 Re: grzane wino 15.10.08, 20:28
      moj sposob bardzo prosty i aromatyczny:
      cynamon w lasce
      kilka gozdzikow
      skorka pomaranczowa
      skorka cytrynowa
      cukier ( na wyczucie ,ja lubie slodkie,gozdziki i cynamon daja pewna
      goryczke )
      wino czerwone

      Wino do garnka,przyprawy ;
      podgrzac do prawie zawrzenia - ale nie zagotowac
    • memphis90 Re: grzane wino 17.10.08, 12:49
      Możesz kupić Grzaniec galicyjski- wystarczy podgrzać. Albo dowolne półsłodkie
      czerwone plus przyprawa do grzańca. A jak masz alergię na gotowce, to spisz
      ładnie z takiej przyprawy skład (goździki, cynamom, imbir itp) i zmieszaj sama.
    • Gość: gość Re: grzane wino IP: *.chello.pl 28.12.08, 16:35
      A jak mam taki sprawdzony przepis:
      0,75 l czerwonego wina (półwytrawne), 0,75 l soku z czarnej porzeczki, do tego
      3-5 goździków, laska cynamonu, 3 - 5 ziarenek ziela angielskiego, 100 ml
      cukru/do smaku (to wszystko można zastąpić właśnie ikeowym glöggiem lub
      przyprawą do grzańca Kamisu), oraz wódka.

      Do rondelka wlewamy wino i podgrzewamy, ale NIE gotujemy. Dodajemy trochę cukru
      i przyprawy i na wolnym ogniu trzymamy przez 5-10min; jeśli napój jest za mało
      słodki, można dodać więcej cukru. Zdejmujemy glögg z ognia i dodajemy trochę
      wódki (opcjonalnie, wódka wbrew pozorom dobrze się miesza i trochę w grzanym
      winku trzepie ;).
      To jest przepis, który znam z podróży do Szwecji/Finlandii, także
      • Gość: gość Re: grzane wino IP: *.chello.pl 28.12.08, 16:37
        tak to jest, jak się wyśle posta przed jego skończeniem, hehe.

        ...także przepis jest wielokrotnie sprawdzony i jego skuteczność jest
        potwierdzona ;)
        wino nie może być za słodkie (można zrobić też z wytrawnego) bo niestety za duża
        ilość cukru zabije przyjemność picia.

        a w przepisie zapomniałam dodać, że do podgrzanego wina dodaje się razem z
        przyprawami sok z porzeczki ;)
        bon apetit!
    • Gość: Julia Re: grzane wino IP: 195.189.204.* 06.01.09, 09:26
      Ja robię wspaniałe grzane wino.
      Oto przepis: w niewielkiej ilości wody na małym ogniu gotować
      przyprawy: cynamon w laskach, imbir (najlepiej korzeń), kardamon
      (niewiele), goździki. Po 30 min. wyłączyć, powstanie gęsty płyn.
      Przecedzić.
      Wino czerwone półwytrawne lub wytrawne podgrzać, dodać cukier
      (brązowy lub biały - sprawdzać po trochu czy już dość słodkie),
      oraz przecedzony wywar z przypraw.
      Pomarańczę oparzyć i potrzymać trochę we wrzątku żeby miała dużo
      soku, poturlać po blacie, pokroić w grube plastry. Skórki nie
      zdejmować. Pokrojoną pomarańczę wrzucić do wina, niech nasiąka 30
      min. Całość (wino z przecedzonymi przyprawami, cukrem, pomarańczą)
      znów podgrzać i podawać. Znakomite.
      Wino dowolne, może być nawet Sofia, choć czasami daję jakieś
      lepsze. Byle nie był to grzaniec galicyjski i gotowe przyprawy z
      torebki :-) Odrobina wysiłku a efekt znakomity. Wszyscy goście
      zachwycają się tym winem a ja z mężem często je pijamy właśnie przy
      kominku.
      Smacznego!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka