16.10.08, 11:03
ja je uwielbiam kiedy sa niedojrzale,
zawsze jem tylko takie,
ale jak ktos zrobi wspaniala salatke owocowa
a tam jest gruszka dojrzala to koniec,
one maja smak karbitowy,
jak chodzilam do podstawowki(8)lat,
to obok byl jakis zaklad,cos tam robili,
spawali dokladnie nie wiem,
to tez takim karbitem(abo jego przetworem)
za przeproszeniem tak smierdzialo.
Jak mam gruszke dojrzala to od razu ten sam zapach,
smak,nawet jak jest w takiej owocowej salatce.
Czy sa osoby co tez takiego stwierdzily?
Moja znajoma zawsze byla z tego zadowolona,
i je ze smakiem zjadala.

Obserwuj wątek
    • frankomama Re: gruszki 16.10.08, 18:51
      Czytam Twój post podjadając gruszkę. Soczystą, dojrzała (kaufland
      1.89zł dziś w promocji). Obwąchałam podejrzliwie -karbidu nie
      wyczuwam:) A jestem na ten zapach szczególnie wyczulona, na studiach
      często wsiadałam do pociągu w Katowicach-Ligocie, tam gdzieś obok
      była chyba wytwórnia karbidu i czasem jak wiatr zawiał to zapach ów
      doprowadzał mnie do mdłości. Raz zdarzylo mi się zwymiotować na
      peronie. Żaden inny zapach tak na mnie nie działa. Niemniej to co
      piszesz jest ciekawe, jak róznie oddziaływuja na nas rózne smaki i
      zapachy..
    • freyete Re: gruszki 16.10.08, 22:51
      Też się nie zgodzę. Jak jabłko MUSI być twarde, to gruszki i twarde, i miękkie
      są ok. A zapach też nie budzi negatywnych skojarzeń. Ja przez długi czas miałam
      awersję do ryb (ale poza smażonymi); a z zapachów wyjątkowo drażni mnie zapach
      przygotowywanej zalewy do warzyw (czyli gorący ocet).
      • Gość: frankomama Re: gruszki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.08, 00:15
        A ja uwielbiam zapach octu:)I jeszcze zapach szarego mydła i lizolu.
        Serio:))
        • kocia_noga Re: gruszki 17.10.08, 08:30
          Dla mnie zapach gotowanych lub smażonych rydzów jest ohydny.
          Co jest w dojrzałych gruszkach, nie mam pojęcia.
          • Gość: JK Re: gruszki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.08, 08:58
            bo tu może o innych gruszkach mowa...
            gruszkach w płynie, na karbidzie pędzonych :)))
    • momas Re: gruszki 17.10.08, 10:58
      No gruszka gruszce nierówna.
      Ja bardzo lubię klapsy, ale jest taka odmiana, która pachnie dla
      mnie perfumami niskiej jakości. (Nie pamiętam nazwy - bergamotki?
      konferencje? lukasówki????)
      I ch no - nie mogę....
      Zapachy mogą różnie wpływać. Sama mam uraz do zapachu gotowanych
      śliwek podwędzanych na kompot wigilijny... Już samym zapachem można
      się nieźle struć :(

      Podobnie mam w przypadku smażenia skórki pomarańczowej (Ale już
      usmażona tak na mnie nie działa).
      Widocznie zbyt wiele olejków eterycznych...
      Na marginesie - z innych zapachów - nie lubię zapachu migdałowego
      pakowanego do wszystkich gotowych wyrobów z makiem,
      zapachu jaśminu zapachu poziomek.

      Może dlatego, że zbyt intensywne są dla mnie?
      • salsadura Re: gruszki 17.10.08, 12:13
        Tak,migdaly+mak,jasmin,a u mnie jeszcze gozdziki sa w ogole nie do
        przyjecia...Gruszki,tak jak jablka,dla mnie tez musza byc twarde.Od
        miekkich mnie jakos odrzuca i zapach nie ma tu nic do rzeczy.Takie
        jakies obrzydliwe sie dla mnie robia:-(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka