Dodaj do ulubionych

naleśniki - pytanie techniczne

17.10.08, 09:14
O naleśnikach niby powiedziane zostało już wszystko, no bo o czym tu mówić w
zasadzie, ale interesuje mnie jedna kwestia. Mianowicie, jaki jest cel
kładzenia usmażonego naleśnika na odwróconym talerzu? Robi tak moja mama i,
jak ostatnio zauważyłam, moja siostra - ja nie, bo nie widzę większego sensu.
Moja siostra twierdzi, że był tu kiedyś taki wątek i że wszyscy tak robią. Ja
muszę przyznać, że oprócz mamy i siostry nigdy nie widziałam, żeby ktoś tak
postępował z naleśnikami. Jak na moje szybciej wówczas stygną, no i brudzi się
blat.
No to jak to w końcu jest - robi ktoś tak i po co? :)

Obserwuj wątek
    • nieskorzanka Re: naleśniki - pytanie techniczne 17.10.08, 09:21
      łatwiej je posmarować
    • corrina_f1 Re: naleśniki - pytanie techniczne 17.10.08, 09:30
      Chyba nie wszyscy, bo ja kładę na talerzu stojacym "normalnie".
      Moja Mama też kładzie na odwróconym, ale ja się nigdy nie
      zagłębiałam w tą technikę.
    • alinka_li Re: naleśniki - pytanie techniczne 17.10.08, 12:16
      Nie wszyscy, ja tak nie robię ani nikt kogo znam:)
    • memphis90 Re: naleśniki - pytanie techniczne 17.10.08, 12:32
      Ja tak nie robię, nie słyszałam też do tej pory o czymś takim...
    • roseanne Re: naleśniki - pytanie techniczne 17.10.08, 13:10
      pamietam taki wlasnie opis czynnosciw ksiazkach kucharskich, zeby na odwrocony
      talerz klasc,

      ja tam jednak klade na normalnie polozony duzy plaski talerz, a potem glebokim
      odwroconym przykrywam, by mi nie styglo podczas smazenia nastepnych
      • mhr-cs Re: naleśniki - pytanie techniczne 17.10.08, 13:23
        moze zeby resztki tluszczu splynely,
        • bobralus Re: naleśniki - pytanie techniczne 17.10.08, 18:32
          nie wiem, jak smazysz swoje nalesniki, ale ogolna zasada jest taka, ze smazy sie
          je na patelni ledwo przesmarowanej tluszczem - kawlakiem sloniny czy pedzelkiem
          zanurzonym w oleju. nalesniki, z ktorych musi splynac reszta tluszczu? brrr
          przerazilam sie.
          • aiczka Re: naleśniki - pytanie techniczne 18.10.08, 01:35
            Albo w ogole dodaje sie tylko troche oleju do ciasta.
    • zawszepolka Re: naleśniki - pytanie techniczne 17.10.08, 13:53
      U nas tak robila Babcia, robi Mama, robia moje Siostry i robie ja. A
      robi sie tak, zeby nalesniki mogly od spodu parowac podczas
      stygniecia. Jesli polozy sie je wszystkie jeden na drugim plasko na
      talerzu to od spodu beda wilgotne (wystarczy spojrzec jaki
      zaparowany wtedy jest talerz). A najlepiej poszukac starego watku :)
      • mhr-cs Re: naleśniki - pytanie techniczne 17.10.08, 13:58
        masz racje z tego powodu tez,
        ale zalezy od tego
        co z nich potem robisz.
        • Gość: AnkaKw Re: naleśniki - pytanie techniczne IP: *.enterpol.pl 17.10.08, 14:06
          Ja tak robię.Szybciej odparowują i łatwiej je rozdzielić do smarowania.
          Poza tym,używam dwóch talerzy.Naleśniki wykładam naprzemiennie,raz na jeden,raz
          na drugi.Szybciej stygną i nie są posklejane.
          • salsadura Re: naleśniki - pytanie techniczne 17.10.08, 14:19
            Moje sie nie bardzo kleja,przynajmniej nie tak,aby ich nie mozna
            bylo latwo oddzielic,a drugiego powodu nie rozumiem:-(.Mnie chodzi
            przy smazeniu nalesnikow o cos zupelnie innego,mianowicie,aby nie
            wystygly i na stol trafily jak najcieplejsze...
            • eeela Re: naleśniki - pytanie techniczne 17.10.08, 14:33
              Moje się nie kleją wcale. Układam je na normalnie stojącym talerzu, ale nie
              jeden na drugim, tylko w kręgu, zachodzące trochę na siebie (robię naleśniki i
              niewielkiej średnicy).
          • mhr-cs Re: naleśniki - pytanie techniczne 17.10.08, 14:26
            one i tak sie nie pokleja
            ale zimnych bym nie chciala,
            a jak robie nadziewane to tez musza byc gorace,
            bo inaczej ich nie zlozysz,zawiniesz,
            a potem podsmazyc.
            a odparowane sa suche,ale to kwestia przyzwyczajenia.

            • corrina_f1 Re: naleśniki - pytanie techniczne 17.10.08, 15:09
              mhr-cs napisała:

              > one i tak sie nie pokleja
              > ale zimnych bym nie chciala,
              > a jak robie nadziewane to tez musza byc gorace,
              > bo inaczej ich nie zlozysz,zawiniesz,
              > a potem podsmazyc.
              > a odparowane sa suche,ale to kwestia przyzwyczajenia.
              >

              Przepraszam za nie na temat, ale mhr-cs dziś naparwdę nieźle idzie
              Ci pisanie po polsku ! :) I nie mówię tego złośliwie, naprawdę
              fajnie ! :)
    • wadera3 Re: naleśniki - pytanie techniczne 17.10.08, 14:28
      A ja się nigdy z tym nie spotkałam, zresztą,
      {do tych, którzy twierdzą, że łatwiej smarować(?)}
      Ja smaruję, znaczy nadzienie nakładam łyżką.
    • bene_gesserit Re: naleśniki - pytanie techniczne 17.10.08, 15:34

      Zdumialam sie, bo nigdy takiego zwyczaju nie zaobserwowalam.
      Po namysle doszlam do wniosku, ze robi sie tak, by latwiej je
      zdejmowac. Tzn jesli sie kilkanascie naleznikow polozy jeden na
      drugim w normalnym talerzu, to tych kilka ze spodu jest trudniej
      wyjac - bo moze przeszkadzac w tym rabek talerza. Kiedy sie je
      kladzie na drugiej stronie naczynia, problem znika.

      Mocno to naciagana teoria, ale nie widze zadnej innej logicznej
      przyczyny :)
      • mhr-cs Re: naleśniki - pytanie techniczne 17.10.08, 15:51
        bene_gesserit napisała

        to tych kilka ze spodu jest trudniej
        > wyjac - bo moze przeszkadzac w tym rabek talerza.
        mam nadzieje ze nie wkladasz do miski,
        ale nawet wtedy by nie bylo problemu.
    • malena.torun Re: naleśniki - pytanie techniczne 17.10.08, 18:39
      Więc jakiś sens to jednak ma :) bo jak zobaczyłam, jak siostra robi
      w ten sam sposób jak mama, to przypomniała mi się gdzieś zasłyszana,
      bądź przeczytana historia kuchenna. Pewna żona gotując główkę
      kapusty, zawsze ją nieco przycinała. Zauważył to mąż i któregoś razu
      spytał żonę jaki jest tego cel, żona odparła, że robiła tak jej mama
      i tak się po prostu robi. Nie dało jej to jednak spokoju, więc
      postanowiła spytać się matki. Matka z kolei powiedziała, że tak
      robiła jej mama i że tak się po prostu robi. Ale że również dało jej
      to trochę do myślenia, postanowiła spytać się zatem swojej matki.
      Babcia, wiekowa staruszka powiedziała, że miała za mały garnek i
      cała główka kapusty nigdy nie chciała się w nim zmieścić :)
      Dużo kuchennych nawyków wynosi się z domu, jedne są widać mniej,
      inne bardziej sensowne :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka