eeela
27.10.08, 20:39
No proszę, to nawet uzależnienie od 'bio' można nazwać chorobą ;-)
londyn.gazeta.pl/londyn/1,82233,5652144,O_co_chodzi_z_organic_food_.html
"Ortoreksja, czyli niezłe przegięcie
Co ciekawe, zdrowe odżywianie może stać się obsesją, a ta z kolei może
przerodzić się w uzależnienie zwane ortoreksją.
Wszystko zaczyna się najczęściej niewinnie: po prostu człowiek stwierdza
pewnego dnia, że kotlety, jajka czy słodycze nie są zbyt zdrowe i należy im
się uważnie przyjrzeć. Zaczyna się więc oglądanie opakowań oraz paranoja na
punkcie wszechobecnych, okropnych emulgatorów, środków konserwujących,
pestycydów i innych "delicji". Ostatecznie niemal każdy produkt, zamiast do
koszyka, wędruje z powrotem na sklepową półkę, a ostatecznie nie bardzo
wiadomo też, co jeść, by przeżyć."